Mentionsy

Piąte: Nie zabijaj
16.08.2025 15:00

198. Sprawa Katarzyny Wilisz

Jedna z najbardziej wstrząsających i nierozwiązanych spraw o jakich słyszałam. Czy sprawcą jest Roman? Czy znajdą się nowe dowody po latach?Za przygotowanie odcinka dziękuję córce ofiary - Darii oraz Annie Strzelczyk z kanału  @TropicieleAnnaStrzelczyk  Zagłosuj na 5NZ w Best Stream Awards: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfW4c53EEWboTAuXwydgbw7R5RLFDHmBV08siRJnD5pbD7wYQ/viewformNajnowsze i archiwalne numery Magazynu Kryminalnego Newsweek kupisz tu: https://literia.pl/prasa/newsweek-magazyn-kryminalnyResearchJustyna Mazur-Kudelska, Judyta GołębiowskaMontażJudyta GołębiowskaMasz dla mnie sprawę? Wyślij ją mailem: po[at]piateniezabijaj.plMożesz mnie spotkać:Grupa: http://www.facebook.com/groups/PiateNieZabijaj _______Słuchaj na:Spotify: https://spoti.fi/2WM488O Apple Podcasts: https://apple.co/3CELhCr Tidal: https://bit.ly/3tUkXAw Google : https://bit.ly/3I7v5L6 YouTube: http://bit.ly/2Ur9Cbw _______Muzyka wykorzystana w odcinku:Wstęp: Resolver - AmuletCzołówka: Doug Maxwell - Heartbeat of the HoodTło: Luke Atencio - CounselTyłówka: The Inner Sound - Jesse GallagherMusicbed SyncID:MB01TFL0BRK5AZQ

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Ania"

Ania też jest odpowiedzialna m.in.

No i to właśnie Ania namówiła mnie na to, żeby zrobić odcinek o Katarzynie Wilisz.

Także zapraszam Was serdecznie do wysłuchania tej wstrząsającej historii i mam nadzieję...

Kasia wsiada z Jackiem do samochodu i wracają razem do mieszkania rodziny Wiliszów.

Wyłania się nieznany mężczyzna, idzie powoli, trochę chwiejnym krokiem, tak jak ktoś, kto wraca z bardzo późnej i bardzo zakrepianej imprezy.

Policja zabezpiecza też, co mnie osobiście zaskoczyło, nagrania z monitoringu, bo w 1995 roku kamery miejskie to rzadkość.

Trzeba więc polegać na głównie zeznaniach świadków, więc śledczy rozpoczynają bardzo żmudne poszukiwanie osób, które mogły cokolwiek widzieć w nocy.

Panu Jerzemu wydawało się wtedy, że widzi scenę spotkania dwojga znajomych, bo...

Nie słyszał ani krzyków, ani wołania o pomoc, żadnych nietypowych odgłosów.

Mając już pewne wyobrażenie o przebiegu zbrodni, policjanci przystępują do typowania podejrzanych, więc muszą też brać pod uwagę różne scenariusze.

Teoretycznie przecież mógł mieć powód do zdenerwowania, Kasia poszła się bawić na dyskotekę, nie mówiąc mu o tym, być może czuł się zazdrosny albo urażony, ale z relacji wielu osób wynika, że Jacek absolutnie nie należał do typów chorobliwie zazdrosnych czy agresywnych, wręcz przeciwnie, był łagodny, opiekuńczy.

On nie stawia zresztą oporu, odpowiada na pytania.

No ale pojawia się pytanie, czy to możliwe, że mimo tego, że miał tak agresywne zachowania, mimo tego, że jej groził, że ją zabije, to nie miał z tą zbrodnią nic wspólnego?

Niestety praca detektywistyczna w latach 90. nie jest łatwa, bo ustalania adresów i powiązań podejrzanych po prostu wymagało ręcznego grzebania w papierowych kartotekach, przetrząsania setek akt.

teczek, wysyłania pism do urzędów, pisanych na maszynie albo ręcznie, więc czynności te trwały po prostu wiele, wiele, wiele dni, tygodni, ale mimo tych trudności weryfikuje się kilka osób z kryminalną przeszłością, natomiast żadna z tych osób nie pasuje do okoliczności zbrodni ani do rysopisu potencjalnego sprawcy.

Więc śledczy zaczynają drobiazgowy wywiad środowiskowy w tym budynku, chodzą od mieszkania do mieszkania, pukają do każdych drzwi, pytają lokatorów, czy ktoś przyszedł albo wyszedł późną nocą 25 marca,

Najpierw idzie do mieszkania jednej ze znajomych swojej żony, być może kogoś z kimś, nie wiem, z kim kiedyś flirtował, albo do kogo czuł jakąś tam sympatię, no chociaż po alkoholu, dobra, nie będę spekulować.

Z ustaleń policji wyłania się też bardzo prawdopodobny scenariusz, że około godziny 1.40, 1.45, po tym jak Roman został odprawiony sprzed drzwi znajomej, natknął się na idącą osiedlem młodą kobietę, był pijany, podniecony, sfrustrowany seksualnie, więc w głowie mogła mu zaświtać chora myśl, postanowił po prostu zaspokoić swój popęd siłą, więc ruszył za dziewczyną, dogonił ją, napadł na nią od tyłu,

Wygląda tak jakby ciągle modyfikował swoje zeznania, by odsunąć od siebie oczywiście podejrzenia, jednak przy tych kombinacjach nie jest konsekwentny i to absolutnie wzbudza podejrzenia śledczych.

Mamy więc tylko poszlaki i podejrzane zachowania, ale brakuje po prostu niepodważalnego dowodu winy.

Dopiero po wielu, wielu latach sprawa Katarzyny Wilisz znów trafia na biurko śledczych i to policjanci z katowickiego archiwum X postanawiają raz jeszcze przyjrzeć się dowodom, przepytać świadków, poszukać nowego tropu, więc być może uda się ponownie przebadać zabezpieczone ślady biologiczne, te na ciele i ubraniach ofiary.

Niestety, mimo upływu ponad 28 lat, mimo zaangażowania Archiwum X na tym etapie, sprawa zabójstwa Katarzyny Wilisz wciąż pozostaje nierozwiązana, ale śledczy nie tracą jednak nadziei, wciąż apelują o wszelkie informacje mogące pomóc w ujęciu sprawcy.