Mentionsy
Co twoje ubrania mówią o tobie, nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy?
Czy wiesz, że ubrania mogą wpływać na Twoją pewność siebie, nastrój i relację z ciałem?W tym odcinku podcastu „Pierwsza Randka” rozmawiam z Alex Kawałko – coachką stylu i ekspertką od fashion therapy, o tym, jak moda może stać się narzędziem rozwoju osobistego.
Dowiesz się:
- czym jest relacja z ubraniami i jak wpływa na Twoje samopoczucie,
- jak odkryć swój styl i przestać porównywać się z innymi,
- jak ubierać się w zgodzie ze sobą i swoją kobiecością,
- dlaczego odkładamy „ładne ubrania na później”,
- i jak praca ze stylem potrafi zmienić całe życie (czasem bardziej niż pierścionek zaręczynowy).
To rozmowa o autentyczności, kobiecości i relacji z samą sobą, w której moda staje się językiem emocji i pewności siebie.
Gościni: Alex Kawałko
Strona: https://www.boosca.pl/
Instagram: @boosca_
Książka: „Pierwsza Randka” – o miłości, relacjach i odwadze bycia sobą
subskrybuj kanał: https://www.youtube.com/@natalia_kusiak
IG: www.instagram.com/nataliakusiak
o mnie: https://www.nataliakusiak.com
Patronite: https://patronite.pl/pierwszarandka
Szukaj w treści odcinka
96% przebadanych kobiet twierdzi, że ubrania wpływają na ich poczucie wartości i pewności siebie.
Jeszcze nie ma wyników tych badań, ale już nie mogę doczekać, kiedy będą, bo to też pokazuje, jaki szeroki aspekt, jakie możliwości daje właśnie praca z ubraniami i w ogóle świadome podchodzenie do tych ubrań.
Już przebadaliśmy dość mocno ten temat relacji samemu ze sobą, temat przyjaźni, no i teraz trochę tak sięgamy, wiecie, dalej.
I dzisiaj dlatego będziemy rozmawiać o relacji z ubraniami, o tym jak mogą nas wspierać albo jak mogą może przeszkadzać, z czego wynikają nasze automatyczne decyzje albo z czego wynikają nasze strachy i lęki.
Dziękuję Ci Natalia za zaproszenie i witam serdecznie w podcaście Twoim.
Pierwsze moje wspomnienie jest takie, że jestem w przedszkolu
Jest bal przebierańców.
Tak, bo wiesz, bo te relacje to już na tym poziomie przedszkolnym zaczynają się kształtować i te ubrania zaczynają się gdzieś pojawiać w naszej świadomości.
Pamiętam, że był to bal przebierańców i moja mama mi uszyła strój, który nazwała, że to jest strój księżniczki wschodu.
Dzisiaj to jest po prostu perełka vintage.
Na tamte czasy to było coś dla mnie obrzydliwego, coś w ogóle nie do przejścia i ona mi się kazała w to ubrać do przedszkola.
I ja się w końcu złamałam, ubrałam tą sukienkę i było mi tak autentycznie wstyd, że w niej jestem, że jak siedziałam w tej ławce mojej, to nawet nie wychodziłam na przerwę śniadaniową, bo miałam takie poczucie, że jak jestem za tą ławką, to nikt nie widzi tej sukienki, a jak wstanę, to wszyscy ją zobaczą i w ogóle szachmat.
Ja przez cały mój pobyt w tej świetlicy siedziałam słuchaj pod stołem, bo się tak wstydziłam w ogóle pokazać w tej sukience.
I to jest też na przykład wspomnienie i moje doświadczenie, które mnie też bardzo mocno ustawiło w mojej relacji z ubraniami.
Prawda czy nieprawda?
To jest nie do końca prawda, dlatego jeżeli chodzi w ogóle o tą relację, to my mamy relację nie tylko z obiektami ożywionymi.
Mamy także przecież relację z własną seksualnością, mamy relację z jedzeniem, mamy relację nawet z aktywnościami fizycznymi.
I jest już bardzo, bardzo dużo badań, które generalnie potwierdzają to, że ubrania mają na nas wpływ i to, co my nosimy, ma też wpływ na otoczenie, w którym aktualnie żyjemy i przebywamy.
I na przykład bardzo ciekawa rzecz, którą chciałam w ogóle wspomnieć i ja też jakby działam na bazie tego podejścia terapeutycznego, to jest fashion therapy.
To jest terapia przez modę.
które wykorzystuje modę, ubrania i styl do poprawy naszej jakości życia, naszych stanów psychicznych, które wpływają na pewność siebie, które również wzmacniają naszą motywację, samorozwój.
Ona się pojawiła w latach osiemdziesiątych, więc też się nie pojawiła po prostu znikąd, tylko że już jest na takim fazie bardzo zaawansowanych badań od jakiegoś dłuższego czasu.
jaki szeroki aspekt, jakie możliwości daje właśnie praca z ubraniami i w ogóle świadome podchodzenie do tych ubrań.
Więc ja nie uważam, że my nie mamy relacji z ubraniami, wręcz przeciwnie, nawet takie określenie, wiesz, że ubrania są jak twoja druga skóra, bo się tak mówi, tak?
Wiesz, ubrania to nie tylko po to, żeby nas dziś chronić przed zimnem, przed ubrudzeniem się, czy żebyśmy nie chodziły po prostu nago po ulicy.
Tak naprawdę ubrania są jakąś naszą formą komunikacji przecież ze światem zewnętrznym i są takim przedłużeniem naszego ja, tylko w formie wizualnej.
Jakby wiesz, mnie nie musisz przekonywać, bo ja też ten proces z tobą przeszłam i też pracowałyśmy tą metodą wspólnie, więc jakby ja wiem, jak to działa, ale też rozumiem, że mogą niektóre osoby mieć wątpliwości, które jakby nie badały jeszcze tego terenu, tak powiedzmy.
Tak, bo to jest strasznie tak naprawdę młoda dyscyplina i w Polsce jest niewiele kołczek stylu, czy terapeutów stylu i tak naprawdę
W innych krajach, czy na przykład w Wielkiej Brytanii, czy w Stanach Zjednoczonych, to już się rozwinęło i to całkiem na fajnym poziomie, bo są różne serwisy, które się zajmują właśnie pracą terapeutyczną w związku z modą.
Niestety większość z nich jeszcze nie jest w przykładzie polskim.
Czekamy, aż to w końcu po prostu nastąpi.
Może się też dziać poprzez ubrania.
I ta metoda, którą ty pracujesz, nie polega na tym, że ty przychodzisz do mnie i mówisz mi Natalia, w czerwonym wyglądasz ładnie, w niebieskim nie i musisz nosić rozkloszowane spódnice, a nie spodnie.
Generalnie nasz styl i to, jak my się ubieramy, jest takim wizualnym przedłużeniem naszego ja.
Jest jakąś formą ekspresji, jest formą też komunikacji.
Jako narzędzie, które buduje naszą pewność siebie, bo jedną z głównych zasad i takich skutków w ogóle całego tego coachingu stylu jest to, żeby budować swoją pewność siebie i sprawczość poprzez świadome wybory modowe.
też przytoczę badania, bo badania są bardzo moim ulubionym elementem, 96% przebadanych kobiet twierdzi, że ubrania wpływają na ich poczucie wartości i pewności siebie.
I to jest mega liczba, z którą ciężko się dyskutuje, bo ja też w pracy z klientkami to widzę, że to jest jakiś temat, z którym one do mnie przychodzą, jakby to nie czucie się pewnie, nie czucie się do końca sobą w swoich ubraniach, w swoim stylu, a po procesie
Ten poziom po prostu ulega takiej transformacji, że one już nie potrzebują potwierdzenia wśród otoczenia, że one fajnie wyglądają.
One to wiedzą po prostu od środka, bo świadome ubieranie po prostu robi taką niesamowitą robotę, że już tylko zaczynasz słuchać siebie, swojej intuicji, jest już to połączenie i w końcu to, co jest w środku w tobie, ma swoje przełożenie na to, jak wyglądasz.
Myślę, że odkrycie tego samemu wymaga bardzo dużo pracy i bardzo dużo gdzieś tam poczytania, jakby zaznajomienia się z tym tematem, bo wiesz, bo to jest taki proces trochę terapeutyczny i najlepiej i najprościej iść po prostu do jakiegoś doświadczonego kołcza stylu, który cię poprowadzi, bo to jest bardzo ważne w tej pracy, żeby odpowiednio prowadzić tą klientkę, żeby to mimo wszystko zawsze było o stylu,
I to jest właśnie ta odpowiedzialność coacha stylu, żeby tak prowadzić tym procesem, żebyśmy my mimo wszystko cały czas były w tych ramach ubraniowych, a nie wychodziły gdzieś na przykład w tematy, które już powinny zostać przegadane na przykład na psychoterapii.
Ale jeżeli na przykład nie mogę aktualnie sobie pozwolić na to, żeby pracować z coachem w stylu i chciałabym coś zrobić sama, to myślę, że pierwszą rzeczą, która jest bardzo fajna, to jest w ogóle zaczęcie czytania o tym i o wpływie ubrań i o tym, co ubrania mi tak naprawdę robią.
I to jest takie ćwiczenie, które z chęcią mogę tutaj powiedzieć, które w zasadzie każda z nas może codziennie praktykować przed lustrem.
Ja też na przykład to sama stosuję.
Czy czuję się dzisiaj, że jest jakaś ważna, ważne spotkanie przede mną i chcę wypaść dobrze?
I próbujemy to zderzyć.
I chcę się dzisiaj czuć jeszcze lepiej w swoich ubraniach, czyli ja powinnam jakby tymi ubraniami trochę wesprzeć ten swój feeling, ten swój vibe.
Czy ja chcę go jakoś przełamać?
I teraz, jeżeli ja go chcę przełamać, to mogę użyć ubrań, żeby to zrobić.
Na przykład, wiesz, kiedy czujemy się źle, nie mamy ochoty w ogóle podkreślać naszych kształtów, naszych walorów.
Żeby spróbować przełamać to, żeby nie pozostać w tym takim obniżonym nastroju przez cały dzień.
I praktykujemy taką uważność w ubieraniu się i taką świadomość ubierania, na przykład przez 21 dni.
Że na przykład ta sukienka to mi i w ten dzień to zrobiła, i w tamten dzień mi to zrobiła.
Albo na przykład ten kolor, to on...
często mi robi to i to jest fajne, albo to mi robi źle, że cały czas czułam, że muszę się poprawiać, że czułam się niekomfortowo.
Nie, fajne, fajne, myślę właśnie o tym narzędziu i zastanawiałam się, przechodziło mi przez głowę właśnie to, jakby narzędziem do czego dla mnie stały się ubrania i wydaje mi się, że po takiej zmianie i analizie, którą robiłyśmy razem, że dla mnie one stały się czymś, co dodawało mi takiej właśnie pewności siebie przede wszystkim i pomagało mi się czuć
To jest bardzo częsta sytuacja, z którą ja się na przykład spotykam podczas procesu, że
I to porównywanie się tak naprawdę ma wiele, wiele różnych głębszych poziomów i wynika w dużej mierze z doświadczeń, w dużej mierze też z przekonań.
I ty masz w sobie tą pewność siebie i masz zbudowane te wartości, które też są takim niezastąpionym elementem tego całego procesu.
I ty wiesz, gdzie ty zmierzasz, co jest dla ciebie ważne, do czego ty potrzebujesz tych ubrań i zaczynasz to wykorzystywać, to to po prostu zaczyna się dziać.
To się po prostu zaczyna dziać i to jest też niesamowite, że my to czujemy, ale zaczynają to czuć ludzie naokoło nas.
Ja mam bardzo często takie niesamowite wiadomości od klientek, na przykład już na etapie porządku w szafie, że one już zostają z tą odchudzoną szafą, która jest o nich.
I zaczynają coś tam bardziej świadomie już tworzyć te stylizacje i nagle dostaję takie wiadomości, że jest jakaś pani mnie po prostu, nie wiem, zatrzymała i powiedziała, że super wyglądam, albo byłam dzisiaj na lotnisku i jedna pani się tak do mnie uśmiechnęła i powiedziała, że w ogóle mam super stylówkę, że wiesz, bo to jest ta energia, jeżeli my się czujemy pewnie w swoich ubraniach, to to oddziałuje zarówno na nas, jak i na otoczenie i to porównywanie przestaje być takim trochę
ograniczającym przekonaniem, czy momentem, który odpala krytyka wewnętrznego.
Są takie historie poprocesowe, że moje klientki po procesie, wiesz, dostają awanse.
To jest taka ciekawa historia i myślę, że mogę to powiedzieć, bo mam takie dwa przypadki.
Dwie moje klientki w już takim zaawansowanym fazie procesu napisały mi, że w ogóle ich partnerzy zaczęli to dostrzegać i w ogóle, że są zachwyceni.
To jest też mega super, że partnerzy akurat te kobiety wspierają, wspierali w tym procesie.
ale że oni sami zaczęli, wiesz, komentować na takim zasadzie, że w ogóle wow, że ten proces to w ogóle była najlepsza inwestycja.
Kiedyś dostałam taką informację, że mąż powiedział mojej klientce, że ten proces był lepszą inwestycją niż pierścionek zaręczynowy, bo ona w ogóle jest inną kobietą, że on w końcu widzi w niej tą iskrę, nie?
Czasami pewnie deklaratywnie wyrażamy dwie albo trzy sprzeczne rzeczy.
Robimy to podczas tego procesu, bo cały proces odbudowy relacji z ubraniami i w ogóle tworzenia w stylu, to jest przede wszystkim proces i to nie jest tak, że my to robimy na jednym spotkaniu, bo tak jak pamiętasz, to trwa trochę.
To trwa tak około z trzech miesięcy, my się spotykamy regularnie i na każdym spotkaniu pracujemy na innym poziomie tej relacji z ubraniami.
I często jest tak, że na tych kawach zapoznawczych online klientki mi deklarują, jaki jest ich problem.
To jest ten moment startu, że to jest ten problem, który deklaruje klientka.
Ale jak my zaczynamy proces i zaczynamy, wiesz, te dwa spotkania coachingowe, które też zresztą razem przechodziłyśmy przez to i zaczynamy się dokopywać do różnych wspomnień, do przekazów.
W ogóle niesamowicie ważnym aspektem tego wszystkiego są w ogóle te przekazy pokoleniowe, które gdzieś, wiesz, nasze mamy mają od swoich, babcia, babcie mają od swoich mam.
I to jest cały czas, wiesz, z pokolenia na pokolenie przekazywane i to jest jakby wciąż żywe.
No i my w tym momencie musimy to przepracowywać, między innymi na takich procesach jak ten z ubraniami.
że pod tymi problemami pod tytułem otwieram szafę, się z niej wysypuję i nie mam się co ubrać, albo wiszą w mojej szafie ubrania z metką, a ja w ogóle nie chodzę, czai się coś innego, coś głębszego.
Czają się jakieś doświadczenia, czają się ograniczające przekonania w związku z ubieraniem i w ogóle podejściem do mody.
Czai się bardzo często krytyk wewnętrzny, który de facto sabotuje nasze wybory modowe na co dzień i w tym procesie tak naprawdę odkrywamy, jak te przeszłe doświadczenia wpływają na nasze obecne wybory, że my coś myślimy o tych ubraniach, że coś robimy albo czegoś nie robimy, albo że się blokujemy, albo że czujemy, że jesteśmy niewidzialne.
To wszystko gdzieś ma swoje źródło i my na tym pracujemy i przepracowujemy te wszystkie rzeczy.
Pracujemy też z krytykiem wewnętrznym i to, co też jest bardzo ważne, to praca z wartościami, bo to ona tak naprawdę jest takim pierwszym momentem podczas tego procesu, kiedy klientki zaczynają się łączyć w końcu z sobą i zaczynają się zastanawiać nad tym, co ja chcę, a nie co inni ode mnie oczekują.
I to zmienia w ogóle całą dynamikę procesu.
I zaczynamy pracować nad tym.
Jak sprawić, żeby te ubrania cię tam zaprowadziły?
Jak o tym teraz opowiadasz, to wyobrażam sobie też to, że dużo, albo przynajmniej część jakoś wychodzi w tych procesach tematów związanych z relacją z ciałem też.
To jest nieodłączny element w ogóle całego procesu, nasza relacja z ciałem.
W ogóle ja mam takie wrażenie, że przez to, że żyjemy w takiej bardzo opresyjnej kulturze, w której ten wygląd i waga tego wyglądu po prostu awansowały na bardzo wysoki level,
I ta relacja właściwie z ciałem jest też bardzo ważna w pracy z ubraniami i my też często nad tym pracujemy, bo mamy w sobie bardzo dużo przekonań i ja też mam takie przekonanie i mogę o tym opowiedzieć.
Ja bardzo długo nie nosiłam ubrań, takich jak chciałam, ponieważ miałam takie w sobie przekonanie...
No i co nam w ogóle robi takie przekonanie, że ubiorę jak schudnę, albo wezmę się za ten styl jak schudnę, albo jak schudnę, to pójdę na zakupy i tak dalej.
W ogóle to przekonanie i mi co robiło jest takie, że ja na przykład często, i wiem, że to się zdarza i nie jestem w tym sama, kupowałam ubrania, które miały rozmiar mniejszy,
Mijały dwa lata, aż w końcu one straciły swoją po prostu użytkowność i przestały być aktualne dla mnie.
Bo ja się przez ten rok już tak zmieniłam, że to ubranie już nie było o mnie.
To jest na przykład to, co nam robi ten case, że tam ubiorę czy kupię jak schudnę.
Na przykład też podświadomie ubierałam się w gorsze ciuchy.
To jest taki okres przejściowy.
Teraz ja będę chodzić tak i tak, bo to jest taki okres przejściowy, a jak już w końcu schudnę, to już w końcu zacznę nosić te wszystkie spodnie, te wszystkie, wiesz, cekiny i inne rzeczy, których teraz nie chodzę, no bo nie mam tej eski, nie?
I my też z takimi przekonaniami pracujemy, bo życie mamy tylko jedne.
To jest tak, to jest oczywiście, że tak, to jest powszechne i to w każdym chyba aspekcie w ogóle życia, tak naprawdę.
A czy, jakby ja na swoim przykładzie wiem, że oczywiście ubrania mogą nam pomóc właśnie czuć się bardziej pewne siebie, jakoś tam zawodowo osiągać rzeczy, czyli mogą pomóc nam generalnie lepiej wykonywać swoją pracę, czy lepiej się czuć w naszej pracy.
A czy zdarzały Ci się takie historie, że na przykład przychodziły dziewczyny i mówiły, że one na przykład by chciały znaleźć miłość?
Albo nad czym pracujecie wtedy?
Wtedy pracujemy w ogóle nad kobiecością i podejściem do kobiecości.
I jakie ja w sobie noszę przekonania związane z tym tematem?
O Boże, co będzie, jak do mnie ktoś podejdzie i mi powie, że ja na przykład jakoś wyglądam?
I wtedy na przykład na takim procesie bardzo mocno rozpracowujemy to moje podejście do kobiecości i tym, czym jest dla mnie kobiecość i jak ja chciałabym ją komunikować.
Dla jednych kobiet kobiecość to jest sensualność, a dla innych kobiet na przykład kobiecością jest siła.
I my też bardzo do tego indywidualnie podchodzimy i często jest tak, że te klientki, które właśnie mają gdzieś w swoich wartościach inne horyzoncie, właśnie bardziej relacje romantyczne, otwierają się bardziej na swoją kobiecość, no i to po prostu zaczyna się dziać.
Tak po prostu.
Także przez pryzmat właśnie ubierania się.
No przecież to nam potrafi tak zmienić nastrój, czy w ogóle jakby, nie wiem, pokierować, nie wiem, potrzebami, czy tym, co chcemy robić dzisiaj, jeżeli się czujemy dobrze same ze sobą.
W ogóle jest masa ciekawych badań na ten temat i chciałam w sumie przytoczyć dzisiaj kilka rzeczy, bo to jest super moment, żeby o tym powiedzieć też i żeby więcej osób się o tym dowiedziało, ale ubrania są takim ogromnym narzędziem wspierającym nas i na przykład są też takie badania, że osoby, które mają taką tożsamość
introwertyczną, na przykład częściej sięgają po modę, ponieważ łatwiej jest im się wyrażać przez ubrania niż mówić, niż rozmawiać.
I to jest w ogóle niesamowite, że skoro ja wiem, że jestem introwertyczką i mi ciężko się wypowiadać, a po prostu mam potrzebę, bo każdy ma potrzebę, to ja mogę tą modę wykorzystać, żeby ta moda za mnie mówiła.
No na przykład cała terapia mody także się skupia na tym, żeby używać jej pod kątem pobudzenia naszej kreatywności.
Że na przykład eksperymenty modowe, wychodzenie z szuflad bardzo mocno pobudza i wspiera naszą kreatywność.
I to też jest super, że to może być takie narzędzie, że możemy być bardziej kreatywne przez to.
Odpowiem przewrotnie.
I to na przykład powoduje to, że my mamy bardzo dużo w szafie rzeczy,
z bardzo różnych miejsc, bardzo są różne stylistycznie i przychodzi otwieranie tej szafy i nic z niczym nie pasuje.
Albo na przykład, że ta bluzka to tylko pasuje do tych butów i już więcej nie mogę niczego ubrać.
Też takie, wiesz, takie uczucie lekkości, żeby to nie był jakiś frustrujący temat, tylko bardziej przyjemność, żeby to było bardziej naturalne.
Jednym z etapów takiej pracy coachingowej jest czystka w szafie.
I czasami jest się po prostu ciężko z nimi rozstać.
Dlatego jest też dużo, ponieważ jest bardzo dużo kompulsywnych zakupów, dlatego że nie wiemy, jaki jest nasz styl, nie wiemy, co nas wspiera, nie wiemy, co nam daje taką przysłowiową moc i testujemy i próbujemy.
Prawda?
Jest też tak, że mamy cukierki, prawdziwe cukierki w szafie, które są nieużywane, ponieważ nie ubieramy ich, bo mamy takie w sobie przekonanie, że się zniszczy.
Co to są za przekonania?
To są takie przekonania troszeczkę, które nas oddalają od sprawczości.
To jest takie w ogóle pozbawianie się sprawczości.
To jest też takie przekonanie, które myślę sobie i to też często nam w coachingach wychodzi, związane z przekazami w domu.
Nie wiem, czy pamiętasz, ale przypomnę ubrania po domu i ubrania na wyjścia.
Nasze pokolenie to jest pokolenie dzieci, które chodziły inaczej ubrane do szkoły, do przedszkola.
A jak mamy się ubrać na jakieś wyjście, to jest ogólnie przerażenie, ponieważ my nie mamy doświadczenia w tym ubieraniu się na zewnątrz, tylko mamy doświadczenie wchodzenia w byle czym.
Pamiętasz w ogóle, co na przykład twoja mama, czy na przykład moja mama mówiła w kontekście nowego planu?
Jakby premiera musi być w kościele.
Dopiero jak bierzesz do kościoła, tak stopniowo możemy to wprowadzać po prostu do życia, ale pamiętaj, żeby się przebrać, nie jak wrócisz.
Moje ulubione, moje ulubione kategorie, z którymi pracuję, to jest świetne.
Ja mówię, ale jak to ja mam chodzić po domu i na przykład gotować w tym, w czym ja potem wyjdę do pracy?
Przecież to niewygodnie.
A po drugie, no jak się ubrudzi, no to się przecież wypierze, przecież mamy proszki.
Środków odplamiających jest tyle, sposobów jest tyle, cały internet kipi tym wszystkim, więc to nie jest żaden problem, prawda?
To jest temat, który też bardzo często się przewija i też mi się wydaje, że to jest jakaś spuścizna tych przekazów z dzieciństwa i tych przekonań.
Na pewno, jak zaczęłam oglądać, co tam było, to wiesz, na przykład takie t-shirty z plamami, które już nie zeszły w żadnym praniu na przykład i one były do chodzenia po domu.
W tym domu, jak byłam, to zawsze po prostu na kolanach myłam łazienkę chlorem.
Tylko ja sobie pracowałam, oglądałam filmy.
A jak się w ogóle czułaś w tych ubraniach, tych takich, wiesz, co już tylko, żeby się nikomu nie pokazywać, że po domu i tak spędzasz cały dzień, nie wiem, pracujesz, odbywasz rozmowy, nie daj Boże, musisz wyjść.
Tak, to prawda.
Albo taka praca nad relacją z nimi?
Ja z ubraniami tak naprawdę pracuję od piętnastu lat.
Pracowałam w branży fashion bardzo długo, pracowałam w agencjach PR-owych, zajmowałam się e-commerce'em modowym, produkowałam sesje zdjęciowe, je stylizowałam, więc ja cały czas jestem tak naprawdę w tej modzie.
I ubrania w zasadzie od zawsze były dla mnie ważne i tak jak Ci mówiłam o moim pierwszym wspomnieniu z dzieciństwa, z okresu przedszkolnego, zawsze ubrania były dla mnie jakimś narzędziem do tego, żeby się wyrażać, żeby pokazać, że ja jestem jakaś.
I moja historia tak naprawdę relacji z ubraniami była taka dosyć mocna, w sensie piki i doły.
zaczęłam się inaczej przyglądać swojej relacji z ubraniami, bo ja sama też przez ten proces przeszłam.
Jaką ja mam w ogóle relację z ubraniami i skąd w ogóle się bierze, wiesz, ta moja ciągła walka, bo ja cały czas w takiej fazie po prostu walki, walki ze swoją wagą, walki z wyrażaniem się, jakby przeciwstawianiem się jakimś normom, że pamiętam jak dziś jak szłam do mojej takiej pracy już nie agencyjnej, tylko byłam wewnętrznie w dziale PR i byłam osobą, która rządzała PR-em.
Ja po prostu się buntowałam, po prostu anarchistka z chwili kości.
I że musiałam popracować nad tą swoją relacją z ubraniami, w końcu, żeby ona zaczęła być bardziej taka harmonijna, żeby tam było mniej walki, więcej jakichś dobrych rzeczy.
Bo ja mam bardzo niespokojne życie i też mam bardzo niespokojną osobowość, więc fajnie, jeżeli by w tej przestrzeni zaczęło być trochę spokojniej i łatwiej.
Bardzo inspirujące i dużo daje do myślenia faktycznie tego też, ile można zmienić albo na ilu polach można popracować.
No to jakby to jest naprawdę...
Tak, one mają ogromny wpływ na nas i to jest też ciekawe, bo cała w ogóle ta nauka, czyli psychologia mody, ona przez bardzo długi okres czasu skupiała się na badaniu, jak ubrania wpływają na otoczenie zewnętrzne.
Czyli na przykład ten profesjonalny wizerunek, to sławne badanie z efektem fartucha, ale od jakiegoś czasu, i to jest bardzo fajne, bada się, jak te ubrania wpływają na nas.
Czyli całej opresyjnej naszej kulturze, gdzie ten wygląd stał się jakimś takim ważnym, bardzo ważnym, przesadnie ważnym też tematem.
I to jest bardzo super i mam nadzieję, że właśnie przez takie wizyty, na przykład jak u ciebie w podcaście, albo ogólnie, że ten temat zacznie gdzieś już krążyć w szerszej świadomości, to będzie się rozwijało i będziemy mogli więcej czerpać z tych ubrań, a przede wszystkim świadomie z nich korzystać, bo bardzo wiele z nas leci po prostu na autopilocie.
To nic nie stoi na przeszkodzie w tym, żeby go odkryć.
Potrzebne jest narzędzie, potrzebna jest taka praca z sobą i taki wgląd też w siebie.
I tak jak wspominałam o tym takim ćwiczeniu świadomego ubierania, to jest jakiś taki mały krok, który naprawdę może coś otworzyć, coś bardzo dużego w nas w środku.
Ja wszystkie kontakty do Ciebie, strony internetowe, Instagramy oczywiście są jeszcze w opisie odcinka, więc tam proszę szukać kontaktów.
Tobie bardzo dziękuję i dziękuję Ci też za całe wsparcie tutaj na mojej takiej, wiesz, prywatnej drodze do tego, żeby mnie też, moje ubrania wspierały, a nie były przeszkodą.
Dziękuję Ci Natalia, dziękuję za zaproszenie do podcastu i wiesz, bo ja mam taką misję, że ja bardzo chcę wspierać z tym kobiety, więc bardzo się cieszę, że w ogóle ta praca z tymi ubraniami Ci tak dobrze służy.
Jeżeli spodobał Ci się ten odcinek, zostaw po sobie komentarz i zasubskrybuj ten kanał, żeby nie przegapić kolejnych spotkań.
Ostatnie odcinki
-
Młode pokolenie rezygnuje z intymności!
30.01.2026 08:32
-
Gdzie mam dzisiaj kogoś poznać? Czy singielki m...
23.01.2026 06:00
-
Nie narcyz, nie psychopata. Po prostu ktoś, kto...
16.01.2026 06:00
-
Wszystko, o czym powinnaś usłyszeć po trzydzies...
10.01.2026 06:00
-
Dlaczego młodym mężczyznom tak trudno powiedzie...
09.01.2026 06:00
-
Dlaczego coraz częściej wybieramy samotność zam...
02.01.2026 06:00
-
"Moje pokolenie nie żyje dla miłości" Helena En...
26.12.2025 06:00
-
Sztuka obsługi mężczyzny, czyli czego nie mówi ...
19.12.2025 04:06
-
Kiedy ostatnio współżyliście? To pytanie, które...
12.12.2025 06:00
-
Jak mam w końcu coś zmienić?
05.12.2025 06:00