Mentionsy

Pierwsza Randka
15.08.2025 05:00

Rak, my i wszystko pomiędzy

Jak wygląda związek, kiedy w jego centrum nagle staje choroba? Nie z przeziębieniem, nie ze złamaną nogą, tylko z diagnozą, która brzmi jak wyrok. Rozmawiam z moim kolegą, Piotrem Klimczakiem, który usłyszał, że ma ciężki nowotwór i mimo rokowań dziś jest na dobrej drodze do zdrowia. O strachu, który zmienia język miłości. O chwilach, kiedy się milczy, bo każde słowo wydaje się niepotrzebne. O tym, jak bliskość może być lekiem, a czasem też wyzwaniem. I o tym, że w chorobie można znaleźć momenty piękna — choć nikt nas tego nie uczy.


subskrybuj kanał: https://www.youtube.com/@natalia_kusiak

IG: www.instagram.com/nataliakusiak

o mnie: https://www.nataliakusiak.com

Patronite: https://patronite.pl/pierwszarandka

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Piotr Klimczak"

Dzisiaj się tego wszystkiego dowiemy, bo jest u mnie Piotr Klimczak, dzień dobry.

Piotr, dziękuję Ci, że się zgodziłeś w ogóle na tą rozmowę, bo wiem, że to nie jest jakieś superkomfortowe, ale mam nadzieję, że stworzymy taką atmosferę, żebyś też się mógł podzielić, bo myślę, że to jest...

W moim otoczeniu, co prawda, bardzo wiele osób już po tym, jak ja byłem po operacji i tak dalej, i tak dalej, w trakcie chemii albo po chemii, wielu moich przyjaciół powiedziało, wiesz, Piotrek, jak ty byłeś w szpitalu,

No ale w tym momencie, kiedy właśnie dyskutuję z jedną z panią z jakiegoś tam ambulatorium i ona mówi, no dobra, Piotr, ale przecież jest tysiące, tysiące wspaniałych ozdrowień, czy ludzi, którzy po prostu wychodzą z tego i idą dalej i żyją dalej po 10, 15, 20, 30, 40 lat.

A wiesz, jest rok później, ja mam 40 urodziny i siedzę sobie w Grecji na plaży i z tymi samymi ludźmi, którzy nie pozwolili mi tego robić, powiedzieli, że jakby Piotrek, no...

I tutaj myślę, że dzięki właśnie czy Piotrkowi Czajkowskiemu, który jest moim serdecznym przyjacielem, czy mojej żonie, czy Basi, czy Natalii, mojemu bratu, który jest po prostu bohaterem świata, to wszystko jest dzięki nim i reszcie moich bardzo bliskich, tego bliskiego grona, którzy naprawdę trzymali mnie prawie, wiesz, na fraki, żebym tylko się nie poddał.

I tam nie było takiego podejścia empetycznego, że pani Piotrze, jest pan tancerzem, ok, rozumiem, ale to może spróbujmy to w ten sposób.

Widzisz, posłuchałem siebie trochę, ale było to tarcie, bo i mój brat, i Brygida byli to już trochę, wiesz, dobra Piotrek, no, ale lekarze ich, wiesz, trochę straszyli, co nie?

I pomyślałam sobie, że to jest taki aspekt, wiesz, choroby, o którym nie myślimy w ogóle, że nagle jakby najpierw jesteśmy, wiesz, no takim Piotrem, który ma milion różnych po prostu jakby odcieni, kierunków w ogóle, jakby rozwijasz się w takich bardzo różnych rolach, a potem przychodzi ta choroba, która zaczyna nas definiować.

Byli też chorzy, którzy pisali mi na przykład, Panie Piotrze, ja nie mam takiej siły jak Pan, żeby to powiedzieć nawet rodzinie, że jestem chora albo chory.

I stary Piotrek już sobie tam jest i siedzi gdzieś daleko i już niech tam zostanie.

Teraz jest Piotr, który stara się być bardziej uważny na siebie.

I ja myślę, że ta choroba mnie spotkała po to, żeby właśnie dać sobie, dać mi znać, ej Piotrek, musisz się zatrzymać, musisz sobie pomyśleć o tym i o tamtym i przede wszystkim wyłącz ten stres.

Jak ja widziałam te zdjęcia, jak wspomniany wcześniej Piotr ogolił sobie głowę z tobą razem, no przecież płakałam przed tym telefonem pięć minut.

ale to były też łzy szczęścia, radości, strachu, miłości, zrozumienia i otulenia i Piotrek jest niewiarygodnie wyjątkowy w tych sprawach.

I Piotrek tak samo.

Dziękuję, Piotr.

0:00
0:00