Mentionsy

Po ludzku o bhp
03.09.2025 04:08

Odcinek 92_Odpowiedzialność osób kierujących_cz.1_gość Artur Lipowicz

Odcinek 91_Odpowiedzialność osób kierujących pracownikami cz.1_gość Artur Lipowicz

Jak sprawić, by kierownik faktycznie był liderem, a nie tylko miał napisany tytuł na wizytówce?
W wielu firmach pracownicy marzą o awansie, ale często zapominają, że wraz z nim, niejako w pakiecie pojawia się odpowiedzialność za zarządzanie ludźmi.
Bo bycie przełożonym to ogromna odpowiedzialność, a nie – jak niektórzy sądzą – jedynie przywilej.
W najnowszym odcinku podcastu Po ludzku o BHP rozmawiam z Arturem Lipowiczem, najsłynniejszym Behapixem w polskim Internecie, który obecnie, jak sam mówi, zajmuje się „marketingiem, szkoleniami i doradztwem w mało sexy branży, jaką jest BHP”.
Tym razem wzięliśmy na tapet temat niezwykle istotny: odpowiedzialność osób kierujących pracownikami.
Rozmawiamy m.in. o tym:
Czy prezes odpowiada za wszystkie sprawy związane z BHP w firmie?Który artykuł Kodeksu pracy jasno reguluje odpowiedzialność osób kierujących?Jak szkolić kadrę kierowniczą, by było to naprawdę efektywne?Czy każdy może być dobrym liderem?Jeśli jesteś kierownikiem, brygadzistą, menedżerem, pracownikiem działu BHP, albo marzy Ci się kierownicze stanowisko, to ten odcinek jest właśnie dla Ciebie.
Posłuchaj i sprawdź, czy Twoje podejście do roli przełożonego nie wymaga korekty.
A jak to wygląda u Ciebie? Czy kierownicy w Twojej firmie częściej korzystają z przywilejów, czy raczej pamiętają o swoich obowiązkach?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Państwowej Inspekcji Pracy"

Nie ma definicji osób kierujących pracownikami jako takim w kodeksie pracy.

I tak naprawdę w tej sytuacji tutaj na gali biegli sądowi kontrańskiego, że w pracy taki fajny wątek się pojawił i trzeba między nami biegłymi tutaj, żeby była ciekawość, że faktycznie nie wynika to wprost z przepisu.

Ale powiedz mi tak, jakieś najczęstsze błędy, które popełniają właśnie osoby kierujące pracownikami swojej pracy?

Takie pojęcie, nie ma tego pojęcia formalnego, natomiast nawet ostatnio miałem okazję uczestniczyć w kontroli Państwowej Inspekcji Pracy i z Panem Inspektorem dyskutowaliśmy na ten temat, bo się zdziwił, dlaczego brygadzista ma szkolenie dla osób kierujących i dla pracowników.

To jest bardzo nieoczywiste i to wynika, tylko tak, audytorzy u jednego, u drugiego klienta, inspektorzy pracy, no bo tutaj pasowałoby.

do Państwowej Inspekcji Pracy i tak naprawdę te odpowiedzi, które dostawaliśmy, tak trochę sugerowały właśnie to rozwiązanie, żeby dwa szkolenia zrobić.

No właśnie, bo też musimy wyjaśnić, że szkolenie dla osób kierujących pracownikami, to jest osoba, która pełni nadzór i ona nie wykonuje fizycznie pracy, czy może też to fizycznie pracować?

nie wykonuje tej pracy.

ale kiedy on normalnie cały czas pracuje z nimi, a nie tak jak mówiliśmy chwilką, że pójdzie, zobaczy, robotę rozdzieli, zadba o materiał, więc on nie jest organizatorem pracy.

Gdyby był organizatorem pracy tylko i wyłącznie, to dla kierujących mu wystarczy to szkolenie.

Ale kiedy on faktycznie dużą część swojej pracy wykonuje fizycznie pracując, to już zmienia to postać rzeczy.

tych osób kierujących za to, że oni odpowiadają za organizację pracy.

Nie mogę powiedzieć o tym, że to jest dekalog, bo tam jest sześć punktów w artykule, gdyby się zwalać o kodeksu pracy, ale to są te punkty.

I powinniśmy im wytłumaczyć, na czym polega właśnie to, że oni odpowiadają za tą organizację pracy.

A tak naprawdę mało kto wie, że w przepisie, w koreksie pracy jest napisane, że wydać polecenie usunięcia uchybień w zakresie BHP, ale też to skontrolować.

No dobrze, ale to patrz, klasyczny przykład z kontroli miejsca pracy, tak?

To bardziej chodzi o sytuację taką, że ta osoba powinna wiedzieć, czy są jakieś ale, albo nie dostał zdolności do pracy jakiegoś typu, tak naprawdę.

Jest ten słynny element typu, masz prawo odmówić wykonania pracy, czy taki kierujący może powiedzieć halt, stop, nie robię, tak?

Jeśli chodzi... Bo argument przeciwko słowu to w sądzie pracy, kiedy będzie mówić o wypadku, to będzie tylko słowo przeciwko słowu.

I sądy interpretują to być w pobliżu, czuwać nad tą pracą i nad bezpieczeństwem tej pracy.

A stały nadzór to jest taki, gdzie nie mogę się ruszyć ze strefy pracy.

I kiedy opuszcza strefę pracy, przerywamy pracę, wychodzimy ze strefy.

Cały czas musimy przebywać w strefie pracy, a nie w pobliżu.