Mentionsy

Po prostu Wschód
Po prostu Wschód
03.08.2024 16:30

Po Prostu Wschód: Białoruś

Gościem Po prostu Wschód jest Anna Maria Dyner z PISM. Rozmawiamy o Białorusi i kolejnych próbach reżimu odbudowania stosunków z Zachodem. 

Rozdziały (11)

1. Wprowadzenie i wymiana więźniów

Piotr Pogorzelski przywita gościa i porusza temat wielkiej wymiany więźniów między Zachodem a Rosją.

2. Analiza wymiany więźniów

Anna Maria Dyner analizuje znaczenie wymiany więźniów i jej potencjalne konsekwencje polityczne.

3. Białoruś i wymiana więźniów

Anna Maria Dyner omawia rolę Białorusi w wymianie więźniów i jej zamiary.

4. Stosunki Białorusi z Zachodem i Rosją

Anna Maria Dyner analizuje związek Białorusi z Rosją i Zachodem, podkreślając rolę Białorusi w kryzysie migracyjnym.

5. Kryzys migracyjny i jego konsekwencje

Anna Maria Dyner omawia kryzys migracyjny, jego przyczyny i konsekwencje dla Białorusi i Polski.

6. Kryzys graniczyński i jego konsekwencje

Diskussja nad sytuacją na granicy Białorusi z Ukrainą i wpływem Moskwy na Białoruś.

7. Wpływ Moskwy na Białoruś

Anna Maria Dyner dyskutuje o wpływach Moskwy na Białoruść, szczególnie w kontekście kryzysu migracyjnego i wojny w Ukrainie.

8. Rola Białorusi w konflikcie ukraińsko-rosyjskim

Analiza roli Białorusi w konflikcie ukraińsko-rosyjskim, w tym wpływach Moskwy i sytuacji zbrojnej.

9. Białoruś jako pośrednik w handlu bronią

Rozmowa o możliwościach Białorusi jako pośrednika w handlu bronią między Rosją a innymi krajami.

10. Zdrowie i przyszłość Łukaszenki

Analiza stanu zdrowia i politycznej sytuacji Łukaszenki oraz jego roli w Białorusi.

11. Wpływ Moskwy na Białoruś

Podsumowanie wpływu Moskwy na Białoruść i relacji między oboma krajami.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Putin"

Czy to co widzieliśmy na lotnisku, czyli powitanie przez Putina tych ludzi z udziałem Gwardii Honorowej, czy to nie jest jednak taki pewien obraz tego państwa rosyjskiego, że przyjeżdżają jednak osoby przestępcy skazane na Zachodzie przez niezależne sądy, a są witani właśnie przez szefa państwa?

To dużo mówi, ale też dużo mówią słowa Dmitrija Pieskowa, czyli rzecznika prasowego Kremla, który zapytany, dlaczego Putin osobiście powategował się na lotnisko wnukowo, odpowiedział, że to był hołd dla tych działaczy państwa rosyjskiego, czyli w zasadzie poniekąd przyznał się co do ich statusu, co do tego, jakie mieli zlecenia i jaki rodzaj działalności prowadzili, niezależnie od tego, czy mienili się dziennikarzami, czy mienili się kimkolwiek innym.

On tutaj się pokazuje jako jednak twardy i konsekwentny polityk i chyba też twardszy trochę od Putina, bo jednak Putin kogoś wyrzuca z kraju, daje na tym wymianę, a Łukaszenka nikogo nie daje.

Zresztą Putin w momencie, kiedy było anonsowane rozmieszczenie taktycznej broni jądrowej rosyjskiej na białoruskim terytorium, de facto wyraźnie zasugerował, że to jest ten moment, kiedy Rosjanie całkowicie przejmują polityczną kontrolę nad Białorusią.

To zresztą o Putinie też się często mówi.

My oczywiście go bardzo lubimy krytykować, ale to jest bardzo sprytny polityk i on jednak działa w taki sposób, żeby Putin ciągle musiał się wahać, czy jest sens wymieniać Łukaszenka na kogokolwiek innego.

I biorąc pod uwagę teraz też sytuację polityczną, że Putin jest jednak bardzo zaangażowany w Ukrainę i w tą tak zwaną specjalną operację wojskową,

Ty mówisz, że Łukaszenka jest takim dość sprytnym politykiem, ale chyba też Putin też jest sprytnym politykiem i on też bardzo dobrze pokazuje Łukaszence jego miejsce np. organizując spotkania gubernatorów poszczególnych obwodów czy też krajów rosyjskich z Łukaszenką, czyli właściwie go sprowadza do poziomu właśnie kogoś takiego.

Jednak mimo wszystko Putin ma świadomość tego, że Łukaszenka rządzi od niego o wiele dłużej i że Łukaszenka go pamięta z czasów, kiedy nie był prominentnym politykiem, kiedy nie był prezydentem Federacji Rosyjskiej i sądzę, że panowie chyba osobiście ze sobą nie przepadają.

Oczywiście Putin nie wychodzi po niego za każdym razem, jak Łukaszenka przylatuje do Rosji, ale to by oznaczało, że co najmniej w ostatnim czasie raz w miesiącu, raz na dwa miesiące by się musiał po niego fatygować, więc już się w zasadzie przyjęło, że to gubernatorzy witają Łukaszanka na rosyjskiej ziemi.