Mentionsy
Fryderyk Chopin - cudowne dziecko, lew salonowy i geniusz.
„Rodem warszawianin, sercem Polak, a talentem świata obywatel” – pisał o nim poeta Cyprian Kamil Norwid. W jednej z warszawskich kawiarni poznał Juliusza Słowackiego. W dniu jego pierwszego publicznego koncertu swój literacki debiut zaliczył Zygmunt Krasiński. Stał się bohaterem jednego z opowiadań Honoriusza Balzaca, a jego kochanką była znana pisarka - George Sand. Przyjrzyjmy się niezwykłemu życiu Fryderyka Chopina i jego burzliwej epoce.
Był nie tylko genialnym kompozytorem i fenomenalnym pianistą, ale też fascynującą osobowością. Komponował od szóstego, a koncertował od ósmego roku życia. Ponoć siadał na kolanach Wielkiego Księcia Konstantego i grał na pianinie przed carem. Zachwycił Wiedeń i Paryż.
Z jakiego domu pochodził? Czy słusznie kojarzymy Żelazową Wolę z Chopinem? Dlaczego rzadko dawał publiczne koncerty? Czym wyróżniała się jego muzyka? Kiedy wyjechał z Polski i czy rzeczywiście chciał wrócić, żeby wziąć udział w powstaniu listopadowym?
O muzycznym geniuszu i wyjątkowej osobowości Fryderyka Chopina w podcaście z serii „1000 lat. Prześwietlenie” opowie Łukasz Starowieyski. Jego gościem jest dr Marta Tabakiernik z Muzeum Historii Polski.
Zapraszamy do subskrypcji naszych profili.
Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Fryderyk Chopin, bo o nim mowa, był nie tylko genialnym kompozytorem i fenomenalnym pianistą, ale też fascynującą osobowością.
Fryderyk Chopin Był 24 lutego 1818 roku, gdy w Pałacu Namiestnikowskim popłynęły dźwięki fortepianu i pewnie występ nie wzbudziłby sensacji, gdyby nie to, że za klawiaturą instrumentu siedziało dziecko.
W przeciągu wieczora grał na fortepianie młody Chopin, dziecię w ósmym roku życia, obiecujące, jak twierdzą znawcy, zastąpić Mozarta.
Fryderyk Chopin co prawda nie zastąpił Mozarta, ale w muzycznym panteonie zajął miejsce obok niego.
Był Chopin bez dwóch zdań cudownym dzieckiem, które nie zmarnowało swego talentu.
Trudno to sobie wyobrazić, ale nie ma pewności, kiedy dokładnie urodził się Chopin.
Co jeszcze dziwniejsze, sam Chopin mógł nie być pewny tej daty.
W przeciwieństwie do ogółu dzieci w pierwszym okresie życia nie uświadamiał sobie swego wieku i data przyjścia na świat wyryła mu się w pamięć jedynie dzięki zegarkowi, który otrzymał od pani Catalani w roku 1820 z następującym napisem Madame Catalani dziesięcioletniemu Fryderykowi Chopinowi.
Pisał przyjaciel Chopina i inny wybitny kompozytor Franciszek Liszt.
Właśnie z owej dedykacji na złotym zegarku, podarowanym w dzieciństwie przez słynną włoską śpiewaczkę, Fryderyk wywnioskował, że urodził się 1 marca 1810 roku.
Pamiątkę tę zachował Chopin do końca życia.
Chopin urodził się 1 marca 1809, a nie 1810, jak mylnie podaje większość jego biografii.
By zwiększyć zamieszanie, dodajmy list Chopina do Towarzystwa Literackiego w Paryżu, w którym wymienił on datę 1 marca 1810 roku.
Chopin senior do Warszawy przybył w 1787 roku.
Mikołaj Chopin, jeśli w ogóle, to tym wydarzeniom przyglądał się z oddali.
Tam też przyszedł na świat Fryderyk.
W rzeczywistości Chopin dorastał w Warszawie, do której rodzina przeprowadziła się, gdy mały Fryderyk miał pół roku.
Tak naprawdę Fryderyk był więc warszawiakiem z krwi i kości.
Chopinowie mieszkali najpierw na krakowskim przedmieściu, a później w pałacu saskim, gdzie mieściło się również liceum warszawskie.
Dla Fryderyka pierwsze lata były czasem szczęśliwym, być może najszczęśliwszym w życiu.
Poza czwórką dzieci gospodarzy miał Fryderyk trzy siostry, przebywało w nim też aż sześciu uczniów, gdyż Chopinowie prowadzili pensje dla chłopców, zapewniając im mieszkanie i edukację.
Ustalona była opinia, że być u Chopinów na pensji znaczy to samo, co być wyżej cywilizowanym, czyli lepiej wychowanym od innych człowiekiem.
Mikołaj Chopin prowadził jednak prawdziwie polski dom.
Aż trudno to sobie wyobrazić, ale ponoć Fryderyk, syn Francuza i sam przez dziesięciolecia przebywający we Francji, nigdy nie nauczył się perfekcyjnie mowy ojca.
Pianista i przyjaciel Chopina, Ferdinand Hiller, twierdził wręcz, że choć kompozytor rozumiał język,
Chopin skarżył się pani Sand, swojej wieloletniej kochance, że mimo 20 lat codziennych rozmów po francusku, czasem zwyczajnie brakuje mu słów i zagląda do słownika.
Fryderyk okazał się niezwykle pojętny i robił szybkie postępy w grze na fortepianie.
Przecież Chopin był jego uczniem, co dowodzi, że aby być swojego rodzaju Aleksandrem Wielkim niekoniecznie trzeba mieć Arystotelesa na mistrza.
W domu Chopinów niemal się zadomowił, gdy portrecista wykonał serię portretów członków rodziny, namalował również wizerunek Żywnego.
Fryderyka nie tyle uczył techniki pianistycznej, co zaznajmiał z klasycznym reportuarem wielkich kompozytorów.
Podziw dla Bacha i Mozarta żywił Fryderyk do końca życia.
To właśnie dla niego mały Chopin dał swój pierwszy, wspomniany na wstępie koncert.
Mały Chopin szybko stał się gwiazdą salonów.
Historię tę miał w dorosłym już życiu opowiedzieć sam Chopin, córce Georges Sand, Solange.
Zapewnia Eustachy Marylski, jeden z młodych pensjonariuszy państwa Chopinów.
Utwór młodego Fryderyka tak się podobał, że sam takt wybijając po sali maszerował z uśmiechem.
Fryderyk ofiarował też dwa skomponowane już polonezy Carycy Marii Fiodorowej podczas jej pobytu w Warszawie.
Fryderyk tymczasem dorastał.
Dopisał słynny Belfer i autor słownika języka polskiego, po czym zwrócił go Fryderykowi.
To króciutkie próbki zarówno pióra, jak i poczucia humoru Fryderyka.
Jak śmierć Warnyńczyka, Żółkiewskiego, staczane bitwy przez wodzów naszych i to wszystko młody Chopin wygrywał na fortepianie.
Najmłodsza siostra Fryderyka, Emilia, zmarła nieukończywszy 15 lat.
Emilka, bardzo uzdolniona literacko, była towarzyszką zabaw Fryderyka w teatr.
Zresztą z pozostałymi siostrami Fryderyk również miał bardzo bliskie relacje, szczególnie z Ludwiką.
Pisał Fryderyk do przyjaciela.
Mikołaj Chopin, choć wiedział zapewne jaki talent drzemie w synu, nie chciał, by miał on braki w edukacji.
Fryderyk wstąpił do szkoły głównej muzyki, znajdującej się w strukturze uniwersytetu, ale miał też uczęszczać na zajęcia z innych przedmiotów.
Chopin pod jego ręką dojrzewał muzycznie i tworzył kolejne utwory.
miał Chopin pamiętnik.
Słowa do pamiętnika wpisała mu Konstancja Gładkowska, zapewne pierwsza miłość Chopina.
Dla niej ponoć Chopin dopuścił się nawet wandalizmu.
Czy ręką Fryderyka, tego nie wiem, ale pamiętam, że raz zszedłem go, jak wyrzynał z cyzorykiem dwa serca otoczone cierniem.
Pisał jeden z pensjonariuszy domu Chopinów.
Mieć u siebie Chopina, słyszeć go grającego należało do najwyższej rozkoszy, jakie wówczas Warszawa dać mogła.
Chopin mógł być znużony także z powodu bujnego życia towarzyskiego.
Trzecioletni Chopin Friedrich.
Tuż po ukończeniu studiów Fryderyk wraz z kilkoma przyjaciółmi znów ruszył w podróż, tym razem do prawdziwej stolicy muzyki, do Wiednia.
Do stolicy cesarstwa Chopin z przyjaciółmi dotarł 29 lipca 1829 roku.
Tam zajął się nim Vaclav Wurfel, czeski kompozytor i pianista, stały mieszkaniec Wiednia, który przedtem przebywał w Warszawie i bywał w domu Chopinów.
To on wprowadził Fryderyka do muzycznych salonów miasta, poznał go z kilkoma ważnymi twórcami i wpływowymi osobami, a także był inspiratorem jego pierwszego koncertu.
Relacjonował Chopin.
Chopin był tym rozczarowany, ale się zgodził.
Jednak Chopin chciał już wracać.
Czyż talent pana Chopin nie jest własnością jego ojczyzny?
Utwory pana Chopin noszą bez zaprzeczenia piętno wielkiego jeniuszu.
19 grudnia Chopin wystąpił w resursie kupieckiej.
Aż wreszcie przyszedł ten dzień, 17 marca, gdy Chopin wystąpił na scenie Teatru Narodowego.
Chopin nie.
Pięć dni później Chopin zmienił więc instrument.
Sukces na scenie dodatkowo zmotywował Chopina do pracy.
Zły miał przeczucia Chopin przed tym wyjazdem.
Sytuacja w kraju stawała się coraz bardziej gorąca, więc nawet Mikołaj Chopin zaczął mocno nalegać na wyjazd syna.
Chopin miał zagrać 11 października 1830 roku w Teatrze Narodowym.
Chopin zagrał m.in.
Chopina wywoływano aż cztery razy.
Nikt z żegnających Fryderyka nie mógł przewidzieć, że to nie było zwykłe pożegnanie.
Przecież Chopin właśnie udawał się, jak pisał biograf, w wielką podróż artystyczną, a nie na emigrację.
Ta wiadomość spadła na Chopina jak grom z jasnego nieba.
Chopin do Wiednia przybył 20 listopada wraz z innym przyjacielem, Tytusem Wojciechowskim.
Chopin początkowo też podobno chciał wracać.
Zapewne jednak zarówno rodzice, jak i Wojciechowski wybili ten pomysł z głowy Fryderyka.
Chopin został więc w Wiedniu i nie wiedział, co robić.
Generalnie Chopin w Wiedniem był rozczarowany.
I nie tylko dlatego, że Chopin swoim zwyczajem przy okazji zwiedzał.
Chopin zamartwiał się też o rodzinę.
Wielu badaczy uważa, że wówczas to Chopin skomponował jedno ze swych najsłynniejszych dzieł.
Choć sam Fryderyk tak jej nie zatytułował, co więcej, był przeciwnikiem nadawania poetyckich podtytułów swoim dziełom.
W tych chwilach dla Polski przełomowych zatrzymajmy się na chwilę, by zapytać, jaki był stosunek Chopina do sprawy narodowej.
Chopin dorastał w domu, w którym liczyły się wartości patriotyczne.
Chopin improwizował do tych śpiewów.
No a jeśli chodzi o postawę Chopina, no to pamiętamy, że przeżył wielki kryzys na wieść o wybuchu i upadku powstania listopadowego, w którym nie mógł wziąć czynnego udziału.
Chopin komponował polonezy i te polonezy były uważane za takie najbardziej polskie.
Więc Chopin już za swojego życia był uważany za twórcę narodowego i w jego muzyce współcześnie słyszeli pierwiastki czysto polskie, które miały taką cechę jednoczącą, rozbity naród.
Do stolicy Francji Chopin dotarł jesienią 1831 roku.
Rękawiczki à la Chopin, gra łokciami i słynne kochanki.
Paryż oszołomił Chopina.
Fryderyk przybył do stolicy Francji w październiku 1831 roku.
Pierwszy koncert Chopin miał dać w dzień Bożego Narodzenia, ale nie udało się skompletować artystów.
W wandalizmie, z jakim pan Chopin obszedł się z mozartowską melodią zadławioną łańcuchem tyrylów.
Nim wybrzmią takty pierwszego paryskiego koncertu, który przyniesie kolejny wielki przełom w karierze Chopina i otworzy mu wrota do sławy, zatrzymajmy się na chwilę, by przyjrzeć się samemu kompozytorowi.
We Fryderyku, nadal bardzo młodym, krew buzowała.
Pod koniec jednak Chopin upił się i prześliczne rzeczy improwizował na fortepiano.
Ponoć gdy Chopin wypił za dużo, grywał na fortepianie łokciami.
Obrażoną takim talentem naśladowania ludzi, jakim w wysokim stopniu włada pianista Chopin.
W Paryżu ceniący elegancję Fryderyk zamienił się w ikonę stylu.
Taki właśnie Fryderyk wkracza do paryskiego świata.
Ale to Chopin.
Kilka miesięcy później udało się Chopinowi zdobyć kontrakt ze słynnym paryskim wydawcą, który opublikował kilka jego kompozycji.
Posypały się również propozycje lekcji, świetnie płatnych lekcji, dzięki którym Fryderyk szybko stał się człowiekiem zamożnym.
Pisał nieco zamroczony sukcesem Fryderyk.
Jest on teraz w modzie i niedługo świat ujrzy rękawiczki à la Chopin.
Fryderyk czerpał z tego garściami.
A zapewne też Chopin, choć w tej historii niewiele jest pewnego.
Choć je ujawnione w XX wieku listy pisane ponoć przez Chopina do Delfiny o frywolnej, a chwilami nawet wulgarnej treści.
Fryderyk poznał Delfinę Potocką tuż po przyjeździe do Paryża.
Na pewno Chopin dedykował jej dwa swoje utwory, w tym koncert fortepianowy F-moll.
I tak właśnie zostawmy historię o nieprzyzwoitym Chopinie, która szczególnie ubodła badaczy marzących o nieskalanym geniuszu.
Na horyzoncie pojawia się Maria Wodzińska, a Chopin chce się żenić.
Fryderyk nie był jedynym słynnym adoratorem Marii.
Chopinowi wystarczył krótki pobyt w domu Wodzińskich, by się zakochać.
Podsumowywała matka Chopina.
I chyba to nie Chopin się rozmyślił, skoro korespondencję przechowywał do śmierci, a paczuszka z listami opatrzona była napisem Moja bieda.
Jedną, że Chopin nie zamierzał zrezygnować ze swego trybu życia artysty.
Fryderyk zawsze był tzw.
Chopin leczył się w uzdrowiskach, ale gdy wracał do Paryża, nie zmieniał swoich przyzwyczajeń.
Chopin dobrych rad nie posłuchał.
Pisał Chopin i zastanawiał się, czy Sand rzeczywiście jest kobietą.
Czy ten pan Chopin to dziewczyna?
Ponoć nawet zaczęła ubierać się na biało-czerwono, by zwrócić uwagę Fryderyka.
Razem z nową kochanką i jej dziećmi Fryderyk pojechał na Majorkę.
Na pewno od tego czasu Sand w dużej mierze matkowała Fryderykowi, o czym świadczy choćby nazywanie go w listach małym.
Mały Chopin omiewa się dość dobrze i żyje swoim zwykłym trybem, udzielając lekcji prześlicznym mis.
Chopin w towarzystwie zawsze zwraca się do kochanki Perpani.
Zdrowie Chopina się poprawia.
Swoim zwyczajem Fryderyk wieczorami odwiedza salony i czaruje grą.
Sand zdarzają się krótkie romansy, starannie skrywane przed Chopinem.
Fryderyk robi jej sceny zazdrości, awantury, a czasem, obrażony, godzinami nic nie mówi.
Nikogo poza Chopinem nie zmyliły zmienione nazwiska i okoliczności.
Fryderyk wypadał w tej książce bardzo źle.
Chopin na początku nie zdawał sobie z tego sprawy.
Ukochany syn Sand Chopina nie znosił.
Uznała, że Chopin chce od Solange czegoś więcej.
Chopin z Sand spotkali się już tylko raz, w przedpokoju jednego z paryskich salonów.
Fryderyk poinformował ją, że została babcią.
Uścisnęła jego rękę i chciała porozmawiać dłużej, ale Chopin szybko odszedł.
Napisała po latach, raczej źle interpretując zachowanie Fryderyka.
Anglii Chopin nie lubił.
Fryderyk ruszył w Wielki Czwartek 20 kwietnia.
Fryderyk pisał do rodziny o sukcesie.
Chopin dał się namówić, bo pieniądze z koncertu były przeznaczone na wsparcie weteranów powstania listopadowego.
Występ się spodobał, ale Fryderyk przypłacił go kolejnym kryzysem zdrowotnym.
Chopin wracał do Paryża.
W sumie Chopina leczyło według różnych wersji od 14 do 50 medyków, ale chyba już nic nie mogło mu pomóc.
To były ostatnie słowa Chopina, gdy spytano go, czy bardzo cierpi.
Minione miesiące były dla Chopina prawie nieustającym cierpieniem.
Fryderyk Chopin zmarł 17 października o godzinie drugiej w nocy.
Ledwie 39 lat przeżył Chopin.
Od tego do światowego uznania droga daleka, a Chopin przeszedł ją jakby od niechcenia.
występował w salonach dla bardzo wąskiego kręgu odbiorców, to sprawiało, że Chopin był wielką atrakcją, ciekawostką.
Ciekawość jego osobą w pewnym sensie napędzało tą jego sławę, ale też Chopin właśnie bardzo wyróżniał się tym, że, zresztą pisali o tym też recenzenci, że w jego muzyce była poetyckość, czyli taki w sumie nieuchwytny element bardzo uczuciowy.
Muzyka Chopina to była absolutna odmiana oblicza muzyki fortepianowej.
Przede wszystkim ten geniusz polegał na tym, że Chopin łączył elementy klasyczne z bardzo indywidualnymi elementami, pomysłami, z bardzo śmiałą harmoniką, brzmieniem, oryginalną rytmiką.
W twórczości Chopina stają się wielkimi dziełami sztuki.
Jeśli tak, to Chopinowi i tak darowali stosunkowo długie życie.
Ostatnie odcinki
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00
-
Koniec węgla? Jego polska historia
04.12.2025 18:00
-
Rosyjski kolonializm, czyli podbój bez mapy?
27.11.2025 18:00
-
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
20.11.2025 18:00