Mentionsy
Jak wybierano króla w I Rzeczpospolitej? Fenomen wolnych elekcji
Rzeczpospolita Obojga Narodów była państwem pod wieloma względami wyjątkowym. Szczególnie wyróżniało je prawo, które dawało szlachcie możliwość wyboru władcy. Działo się to podczas zwoływanych z wielkim rozmachem wolnych elekcji.
Warszawskie elekcje bez wątpienia były wydarzeniami bez precedensu w skali kontynentu, zarówno jeśli chodzi o skalę wydarzenia, jaki i okoliczności towarzyszące spotkaniu kilkudziesięciu tysięcy potomków Sarmatów w jednym czasie i w jednym miejscu. Jak to wyglądało?
Czy wyprzedziliśmy epokę wdrażając mechanizmy demokracji bezpośredniej? A może elekcja była schedą po starosłowiańskim wiecu? Jak ocenić to unikalne rozwiązanie ustrojowe i do czego ono doprowadziło? Dlaczego ostatecznie zostało zniesione przez Konstytucję 3 Maja? Wreszcie, które elekcje były udane, a które okazały się porażkami?
O tym wszystkim w Podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, profesor Wojciech Tygielski z Uniwersytetu Warszawskiego.
Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Dla wszystkich nie z Warszawy przepraszam za takie precyzowanie, ale to jest ciekawe, że rzeczywiście ta pierwsza wolna elekcja odbyła się na prawym brzegu Wisły, a większość absolutna poza Augustem III odbywała się
I wreszcie Zygmunta III, KS Konflikt Polityczny, 20 tysięcy.
No ale oczywiście, no nie wiem, myślę sobie, że, a najgorsza, no najgorsza to chyba Augusta III, bo to już te osiemnastowieczne elekcje odbywają się pod presją militarną państw sąsiednich, więc nie decydują i myślę, że to połączenie właśnie...
Stanisława Leszczyńskiego i Augusta III i to rozdwojenie, które w czasach Zygmunta III czy Batorego miało jakiś sens, doprowadzało do realnego konfliktu sił i ktoś wychodził zwycięsko i jakoś porządkował sprawy po tym konflikcie, lepiej czy gorzej.
Zygmunt III też w końcu po kilku latach to zrobił.
A potem jest taki długi okres panowania Zygmunta III, który przyzwyczaja do Wazów.
A tutaj abdykacja Jana Kazimierza i zaczyna się to rozdroże, plus słabnięcie państwa i wzmacnianie się tych sił zewnętrznych prowadzi do tego niewesołego obrazu XVIII-wiecznego.
No i potem mam wrażenie, że niezależnie od kłopotów samego Zamojskiego, mojego ulubionego z młodym Zygmuntem Wadzą i starcia Zamojszczyków z królem, który buduje inne stronnictwo polityczne, no to sam fakt, że było takie długie panowanie Zygmunta III,
Ostatnie odcinki
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00
-
Koniec węgla? Jego polska historia
04.12.2025 18:00
-
Rosyjski kolonializm, czyli podbój bez mapy?
27.11.2025 18:00
-
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
20.11.2025 18:00