Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
09.03.2022 14:00

Kijów, Moskwa, Rzeczpospolita

Bomby spadające na Kijów niszczą nie tylko stolicę dzisiejszej Ukrainy. Niosą zagładę historycznemu miastu, od tysiąca lat uważanego za kolebkę średniowiecznych grodów ruskich. Ruś Kijowska już przed wiekami miała własne tradycje demokratyczne oraz bujnie rozwijającą się kulturę, a jej wpływ na dzieje Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego był kolosalny. Dlaczego pomimo tego nigdy nie doszło do powstania Rzeczpospolitej Trojga Narodów? Dlaczego car moskiewski nie chciał zaprzysiąc praw kozackich? Czy stary Zaćwilichowski to najbardziej niedoceniany bohater sienkiewiczowskiego „Ogniem i Mieczem”? O średniowiecznych i nowożytnych trudnych dziejach Rusi opowiada prof. Hieronim Grala, historyk, badacz dziejów Rusi oraz dyplomata. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Kijów"

Zatem to nie jest tak, że tylko Kijów i tylko Ukraina ma prawo do pojęcia Ruś.

Kijów tak naprawdę staje się sercem, rdzeniem państwowości ruskiej, jednak dobre kilkadziesiąt lat później.

I zniszczenie Kijowa, wpuszczenie w mury niepokornego miasta hord swoich stepowych sprzymierzeńców połowców, to takie sacco di Kijów.

Przecież ten wielki, straszny, już w czasach jagiellońskich, najazd Męgligireja na Kijów, najazd tatarski, który naprawdę spustoszył Kijów tak, że zaczął się on odbudowywać dopiero 150 lat później właśnie za Piotra Mochyły, metropolity kijowskiego, czyli w pierwszej połowie XVII wieku.

A jednocześnie ten Kijów zajmował potężne miejsce w wyobraźni politycznej i w ideologii wtedy już moskiewskiego państwa.

to ten Kijów budził pożądanie władców Kremla jeszcze przed koronacją Iwana Groźnego, carską, kiedy na przykład Wasyl III, jego ojciec, myślał o pochodzie na Kijów, żeby tam się koronować imperatorem.

Że z jednej strony władcy Moskwy, późniejsi carowie Wszechrosji, patrzą na Kijów jako na miasto, tak jak pan powiedział, jako na macierz grodów ruskich, jako na miasto tradycyjnie niezwykle istotne.

Oczywiście ma pan rację, mimo że chyba były takie momenty, kiedy się poważnie zastanawiano w Moskwie nad tym, czy ten Kijów nie byłby nawet godniejszym centrum państwa niż Moskwa.

Kiedy w sporze ze swoim antagonistą z Moskwy użył argumentu, chodziło o tytuł władcy gospodarstwa Rosji, którego on odmawiał Moskwicinowi, użył argumentu, że władca Rosji jest ten, kto dzierży kijów, bo to jest Ruś.

a Kijów dzierżę ja.