Mentionsy
Łukaszowcy. Malarze niepodległości
30 kwietnia 1939 roku, prezydent USA Franklin Delano Roosevelt otworzył Nowojorską Wystawę Światową, która pod hasłem „Świat Jutra” miała zaprezentować wizję postępu społecznego i rozwoju techniki. Wśród eksponatów na polskim pawilonie znalazł się cykl obrazów Bractwa św. Łukasza, który po 83 latach wraca do Polski, gdzie znajdzie się jako element wystawy stałej Muzeum Historii Polski. Obrazy Łukaszowców, bo tak nazywano tą grupę artystyczną przedstawiają najważniejsze wydarzenia z historii Polski, jej wkład w rozwój cywilizacji zachodniej, relacje z sąsiadami, tradycje tolerancji i konstytucjonalizmu. Kim byli Łukaszowcy? Co czyni ich sztukę wyjątkową? Wreszcie, czemu na temat ich twórczości praktycznie milczano w latach 1945-1989? O tym wszystkim w nowym odcinku podcastu historycznego Muzeum Historii Polski. Gościem dr. Michała Przeperskiego była Dorota Seweryn-Puchalska. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Czy to był ten powód, dla którego właśnie Łukaszowcy stali się autorami tych siedmiu wyjątkowych obrazów?
Tak, tak oczywiście, ale może ja tutaj zaczęłam ten wątek troszeczkę wcześniej, przerwałam ten wątek, ale właśnie Łukaszowcy nie decydowali o tematyce.
Ostatecznie podjęto taką decyzję, że będą to Łukaszowcy.
No różniąc się w opiniach, czasami były to też opinie krytyczne, ale ostatecznie to właśnie Łukaszowcy namalowali te obrazy.
Łukaszowcy mieli bardzo mało czasu na to, żeby namalować te prace.
Jeżeli pani pozwoli, to chciałem w tym miejscu zapytać jeszcze o, myślę, to co mi się wydaje motywem, dla którego to Łukaszowcy akurat zostali wybrani na wykonawców tych malowideł na wystawie światową, ale może zresztą nie mam racji.
To znaczy, czy to jest tak, że ich malarstwo było w jakimś stopniu wyjątkowe, czymś różniło się w taki wyraźny sposób od dominujących nurtów, jeżeli w ogóle możemy o takich mówić, w dwudziestoleciu, bardzo synkretycznym przecież skądinąd, czy jest tak, że, no nie wiem, prezentowali jakąś wyjątkowo awangardową, wyjątkowo tradycjonalistyczną szkołę ci Łukaszowcy?
Ale też nie zapominajmy, że w 1934 roku również Łukaszowcy biorą udział w Biennale Sztuki w Wenecji.
My wiemy, że pisze esej o tym, że właśnie Łukaszowcy...
gdzie pokazują i koloryści tak zwani, chociaż tutaj byś Jan Sybis trochę bruszył, bo uważasz, że koloryści to są wszyscy artyści, oni są kapistami, i Łukaszowcy.
Dlaczego Łukaszowcy dzisiaj są tak bardzo mało znani?
I trzeba też podkreślić to, że Łukaszowcy byli w tym nurcie...
Ostatnie odcinki
-
Marionetka czy król? Rządy Stanisława Augusta P...
11.06.2026 14:00
-
Jak wyglądały wakacje w PRL?
04.06.2026 14:00
-
Początki króla Stanisława Augusta Poniatowskieg...
28.05.2026 14:00
-
II RP pod francuskim parasolem. Francja i Pols...
21.05.2026 14:00
-
Zamach stanu Piłsudskiego. Przewrót majowy i rz...
14.05.2026 14:00
-
Telefon - historia rewolucyjnego wynalazku
07.05.2026 14:00
-
Rewolucja informacyjna. Wynalezienie druku i hi...
07.05.2026 07:38
-
Katastrofa jądrowa w Czarnobylu. Wybuch elektro...
23.04.2026 14:00
-
Tolerancja religijna w Rzeczpospolitej. Państwo...
16.04.2026 14:00
-
Władysław Gomułka i polski październik 1956
09.04.2026 14:00