Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
27.05.2022 14:09

Nieudana reanimacja. Ostatnie lata PRL.

Jak to się stało, że komunizm upadł? Czy możliwe było naprawienie PRLu? Czy ktokolwiek wierzył w reformy gospodarcze i obietnice polityczne tamtych czasów? W najnowszym odcinku podcastu Muzeum Historii Polski wsiądziemy na swoisty historyczny rollercoaster lat 80-tych; od szczytu solidarnościowego entuzjazmu, przez mroki stanu wojennego, kocie łby kryzysu ostatnich lat komunizmu, aż do przedświtu nadziei na wolność. Przewodnikami tej wycieczki będą Łukasz Starowieyski i dr Michał Przeperski, rzecznik prasowy Muzeum Historii Polski. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Solidarności"

Najpierw taki szczyt entuzjazmu, czyli fala Solidarności, potem nawet nie zjazd, a upadek w przepaść stanu wojennego, taka stagnacja gdzieś na samym dole, a później kolejny zwrot, gdy okazało się, że ten taki beton partyjny, beton PRL-u, beton komunistyczny nie jest taki betonowy.

W Solidarności przetrącono kręgosłup, bo jak się okazało, nie w pełni go złamano i udało się Polaków zepchnąć w jakąś otchłań braku nadziei na długie lata, na blisko dekady, do końca lat 80., to okazało się jednak, że w samej końcówce lat 80., w 88., 89. roku mit Solidarności ożył i szczęśliwie to on zwyciężył, a Polska Zjednoczona Partia Robotnicza i PRL odeszła w polityczny niebyt.

Już zostawmy stan wojenny, zostawmy tą wielką falę Solidarności, ona jest niezbędnie nam potrzebna oczywiście jako background rozmowy, a ten czas stanu wojennego, on dosyć, no tak powoli kruszeje, powoli się staje łagodny, potem jest odwołany, ludzie wychodzą z więzień, no i zostaje takie coś, nie wiadomo co.

To oczywiście było pokłosie Solidarności, reakcja wojskowych, mundurowych w ogóle, bo także nie tylko wojskowych, ale także esbeków, także milicjantów.

Solidarność ciągle żyje, mit Solidarności żyje.

Polacy chcą Solidarności, Polacy domagają się jej legalizacji, a to powodowało, że nie można było już dłużej ignorować liderów Solidarności.

Tak, bardzo ważna, ponieważ ona potem meblowała III RP i to jest też o tyle istotne, że tam absolutnie centralną postacią był Lech Wałęsa jako przywódca Solidarności, ale otoczony inteligenckimi doradcami.

To wszystko byli ludzie, którzy mieli bardzo dużo do powiedzenia i jak się okazało, też z różnych powodów, bo to był bardzo złożony proces, w początku 1989 roku możliwe było to, że wreszcie komuniści usiądą do pewnego rodzaju negocjacji z Solidarnością po to, żeby zapewnić minimalny spokój społeczny, aby rzeczywiście w jakiś sposób przebudowywać system.

do dyskusji z przedstawicielami Solidarności.

Tak część tak zwanych reformatorów partyjnych, jak i część bardzo istotnych, wpływowych myślicieli po stronie solidarnościowej, tutaj takim bardzo często powoływanym, może nie do końca reprezentatywnym, ale ważnym

Grupa Lecha Wałęsy albo konstruktywna opozycja, w odróżnieniu od niekonstruktywnej, takie jak, nie wiem, grupa robocza Solidarności, na przykład zgromadzona wokół Andrzeja Gwiazdy.

przede wszystkim byli zainteresowani dalszym trwaniem systemu, natomiast solidarnościowcy byli zainteresowani przede wszystkim tym, żeby Solidarność mogła funkcjonować, żeby Solidarność mogła legalnie funkcjonować i w ten sposób doprowadzać do zmiany przekształcenia systemu.

moralnie, jeżeli chodzi o takie swoje poczucie co do tego, czy Polacy popierają ją, czy nie, była coraz mocniejsza, była strona solidarnościowa.

To znaczy, stało się to, że w gruncie rzeczy wyborcy Solidarnościowi, ci Polacy, którzy popierali Solidarność, wymogli moralnie na Solidarnościowcach, żeby ci przejęli władzę.