Mentionsy

Podcast NA MARTWO
27.11.2025 16:00

#253 Od manosfery do masowego morderstwa

Lyndon McLeod - samozwańczy sigma po długoletniej radykalizacji na forach dla mężczyzn, postanawia swoje książkowe fantazje spełnić w realu.

Możecie nas znaleźć wszędzie - @podcastnamartwo. Zapraszamy też do kontaktu drogą mailową: [email protected], a wesprzeć możecie nas poprzez PayPal: https://paypal.me/namartwo

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Podcast NA MARTWO | Instagram, Facebook, TikTok | Linktree⁠⁠⁠⁠

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Lyndon McLeod"

On nazywał się Lyndon James McLeod i spotykała się dosyć krótko, bo pewnego dnia przyszedł do ich studia i zaczął opowiadać jakieś

No ale wrócimy do tego jej ex Lindona Jamesa McLeoda.

McLeoda?

Inny artysta, Jeremy Costillo, u którego Lyndon tatuował się, pomógł mu założyć inne studio, ale szybka ich współpraca się zakończyła, bo Lyndon był po prostu arogancki, agresywny i z taką osobą nie da się prowadzić biznesu, tak?

I Lyndon też myślał, że jego była dziewczyna się z nim spotykała, w sensie z tym Jeremym, co nawet nie było prawdą, ale ta dziewczyna jakby się przestraszyła i ostrzegła Jeremy'ego, że Lyndon groził, że go zabije, ale on tego nie brał raczej na poważnie.

Ich głównym bohaterem był mężczyzna o jego imieniu, Lyndon McLeod.

W ramach prowokacji Lyndon zostawił ulotki reklamujące jego nowele przed studiem Jeremiego, ale on nigdy nawet ich nie przeczytał.

I Lyndon też nagrał 47-minutowy filmik o nazwie Warhouse, w którym narrator opisuje i pokazuje przygotowania do popełnienia przestępstw.

McLeod, jak wygląda?

Tak, Lyndon McLeod.

McLeod.

Lyndon.

Lyndon, no.

Oczywiście sprawcą strzeliny okazał się być nikt inny jak Lyndon McLeod.