Mentionsy
„Solidarność” w kopalni „Wujek”. Blaski i cienie | Robert Ciupa | 043
Latem 1980 r. załoga KWK „Wujek” dołącza do strajków późno, bo 1 września. Półtora roku później ta kopalnia staje się jednym z najbardziej symbolicznych miejsc w Polsce pogrążonej w stanie wojennym. Czy „Solidarność” w kopalni „Wujek” była więc inna niż w pozostałych polskich zakładach pracy?
O blaskach i cieniach działalności NSZZ „Solidarność” w kopalni „Wujek”, o ludziach, którzy ją tworzyli, o zmaganiach z nieprzychylną dyrekcją i o wewnętrznych animozjach opowiada Robert Ciupa, dyrektor Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności.
Szukaj w treści odcinka
Kopalnia Wujek w tamtym czasie jest trochę wyjątkowa, przede wszystkim dla władzy, no bo to jest taka kopalnia, która przoduje we wszystkim.
Jeżeli chodzi o samą kopalnię Wujek, no to strajk zaczyna się dopiero, i tu uwaga, 1 września 80 roku, czyli de facto bardzo późno.
Taką chyba najsłynniejszą kwestią jest afera papierosowa na kopalni Wujek, kiedy władza wprowadza podział nagórników dołowych właśnie i powierzchniowych i tylko dołowi mają dostać przydział papierosów.
Nie napotkaliśmy na struktur Solidarności w kopalni Wujek podziemnej, nic takiego nie miało miejsca, a przede wszystkim też dlatego, że ta kopalnia stała się symbolem oporu w stanie wojennym i ona po prostu była bardzo mocno inwigilowana.
Dziś chcemy porozmawiać o tym i przybliżyć wam historię tego, jak na Wujku, na kopalni Wujek powstawała Solidarność.
Kopalnia Wujek znana jest przede wszystkim w związku z pacyfikacją strajków w stanie wojennym.
Natomiast jeśli chodzi o samą kopalnię Wujek, no to strejk zaczyna się dopiero, i tu uwaga, 1 września.
Zaczynają się rozmowy z dyrektorem kopalni Wujek.
Oczywiście tutaj kopalnie Wujek i załoga kopalni Wujek nie była jakoś szczególnie unikalna.
To znaczy co przelewa tę czarę goryczy i co sprawia, że załoga kopalni Wujek strajkuje?
To jest już ten fakt, że rzeczywiście większość zakładów pracy wtedy strajkuje i Wujek się przyłącza do tego strajku.
Natomiast kopalnia Wujek w tamtym czasie jest trochę wyjątkowa.
Ktoś kiedyś zapytał, czy to jest siła, no bo biorąc pod uwagę inne zakłady pracy, jak Stocznia Gdańska, czy jakaś Huta Stalowa Wola, gdzie tam jest kilkadziesiąt tysięcy ludzi, tak, dziesięć, dwadzieścia tysięcy, no to sześć tysięcy kopalni Wujek nie robi wrażenia.
Dla Kopalni Wujek i dla Solidarności rodzącej się w Kopalni Wujek porozumienie Jastrzębskie było tym decydującym porozumieniem?
Później ci delegaci przyjechali tutaj na Kopalnię Wujek, stanęli przed Rzeszą Górników Zgromadzonych w Łaźni Łańcuszkowej i odczytali te postulaty.
Także na kopalni Wujek cały czas mamy do wyboru kilku kandydatów.
Okazuje się, że te obrady, wybor komisji trwały dzień, dwa, albo nawet godzinami do godzin nocnych, że mamy delegatów ze wszystkich oddziałów na kopalni Wujek, którzy przychodzą i przychodzą nie tylko w swoim imieniu, ale z postulatami z tych oddziałów.
Mamy zachowane postulaty jeśli chodzi o kopalnie Wujek z każdego oddziału.
Taką chyba najsłynniejszą kwestią jest afera papierosowa na kopalni Wujek, kiedy władza wprowadza podział nagórników dołowych właśnie i powierzchniowych i tylko dołowi mają dostać przydział papierosów.
To jest oczywiście absurdalne, bo wiadomo, że oni nie mogą palić na dole, natomiast to powoduje sprzeciw tych powierzchniowych, no i oni zaczynają wprowadzać postulaty, no i komisja zakładała między innymi takimi postulatami, się też zajmuje, więc tych postulatów była cała masa, zaczynając także od tego, że był fundusz mieszkaniowy na kopalni Wujek, były przydziały mieszkań dla górników, no i wiadomo, że
Co więcej, Komisja Zakładowa Kopalni Wujek ściągnęła NIK, która zaczęła badać tą sprawę i stwierdziła, że rzeczywiście niewłaściwie wydatkowano te środki.
Na aukcji dla pracowników kopalni Wujek.
I co chyba najgorsze w tej całej historii, no to ówczesny przewodniczący Jan Ludwiczak został oskarżony przez dyrekcję kopalni Wujek o to, że tak naprawdę sam dorobił się na tej wili, czyli przyszedł i pewne elementy tej wili wziął z sobą.
Powiedzmy coś więcej na temat Jana Ludwiczaka, bo jego nazwisko zazwyczaj pada za każdym razem, kiedy mówimy o strajku na kopalni Wujek i potem pacyfikacji, bo to w obronie Jana Ludwiczaka ten strajk wybuchł, ale właściwie pada jego nazwisko, a potem pada właściwie biogram przywódców tego strajku, zwłaszcza Stanisława Płatka.
Przy okazji rozmowę na temat Solidarności na kopalni Wujek warto o Jana Ludwiczaka przypomnieć.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Pacyfikacja kopalni „Wujek” – historia strajku ...
19.05.2026 09:30
-
Kobiety też pracowały w kopalni "Wujek" | Jolan...
28.04.2026 12:06
-
„Mój brat nie wrócił z Wujka” – historia Zbigni...
21.04.2026 12:52
-
Górnoślązak w sowieckim piekle. Jedyna taka rel...
26.03.2026 12:31
-
Prawda i mity o Jerzym Ziętku | Bogusław Tracz ...
17.03.2026 12:42
-
Sztuka kontra PRL | Marek Maksymczak | 048
04.03.2026 10:45
-
O tym, jak wyzysk w kopalniach doprowadził górn...
27.02.2026 12:06
-
Czy jestem Niemcem? Przesiedleńcy z Polski do R...
12.01.2026 13:10
-
Czy dużo było strajków i ich pacyfikacji w stan...
11.12.2025 11:16
-
Budujemy tożsamość | Robert Ciupa | 044
02.12.2025 11:34