Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
01.10.2025 05:00

Armia Czerwona u bram Berlina

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 

🔶PATRONITE.PL🔶

https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie

Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie 🔷BUYCOFFEE.TO🔷

https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Wehrmacht"

Rosjanie zamierzali rozgromić ostatecznie Niemców, ponieważ słusznie i prawidłowo zakładali, że Wehrmacht wyczerpał już możliwości prowadzenia wojny nowoczesnej, że przewaga aliantów pozwoli relatywnie szybko w ciągu paru miesięcy unicestwić Rzeszę, obarczoną już wówczas koniecznością walki na wiele frontów.

Minęły niespełna cztery lata, teraz Heinz Guderian był już szefem sztabu generalnego Wojsk Lądowych Wehrmachtu.

I znowu, Armia Czerwona w 1945 roku, w czasie operacji wiślańsko-odrzańskiej i w czasie walk nad Odrą, ona bardzo przypomina Wehrmacht w roku 1939.

A Wehrmacht przypomina Wojsko Polskie w roku 1939.

To nie jest Wehrmacht, jaki znamy z pól bitewnych.

Absolutnie to nie jest Wehrmacht, który znamy z frontu wschodniego, spod Kurska, czy spod Leningradu.

To nawet nie jest Wehrmacht bity przez Armię Czerwoną pod Kijowem, czy Żytomierzem.

Ta bitwa była potwierdzeniem, że Niemcy są skończone, że Wehrmacht jest skończony, że nie istnieją już dobre oddziały, które są skutecznie zdolne do zepchnięcia przeciwnika do rzeki na przedpolach stolicy.

Bo gdyby Armia Czerwona z całą swoją mocą doszła do Odry, a po drugiej stronie byłby Wehrmacht sprzed kilku lat wcześniejszy, o wiele większych siłach bojowych, to by zwyciężył, to by zepchnął przeciwnika za rzekę, ale już nie był zdolny.

Walczono 60-70 kilometrów na przedpolach Berlina, ale nie było już ani czym, ani kim walczyć, a najlepsze dywizje Wehrmachtu tkwiły na wszystkich innych odcinkach frontu, ale nie na kierunku berlińskim.