Mentionsy
Dlaczego nasz wywiad dał się zaskoczyć we wrześniu 1939 roku?
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷
Szukaj w treści odcinka
To Śmigły Rydz miał prawdziwą wiedzę o skali zagrożenia, a nie MSZ, ale przemożny wpływ ministra Becka na generała Stachiewicza i na marszałka Śmigłego Rydza.
Sprawiał, że marszałek Śmigły Rydz był chwiejny, bo wywiad dostarczał mu innych danych, a MSZ mówiło zupełnie coś innego.
I Podpułkownik Sadowski wskazuje, że całe to zamieszanie z Korpusem Interwencyjnym wynikało z wprowadzania wojska przez MSZ w błąd.
Ale to był szerszy proces niewłaściwej współpracy między MSZ a GISZ, według oczywiście konkluzji sporządzonej we Francji przez podpułkownika Sadowskiego.
I że MSZ między 1934 a 1938 rokiem uparcie twierdziło, że Niemcy nie są naszym wrogiem.
Nie było żadnego polsko-niemieckiego odprężenia, bo to był fantom wygenerowany przez MSZ, przez ministra Becka wbrew wojsku.
Oddział II wciąż próbował meldować do góry, że Niemcy są naszym wrogiem, a MSZ uparcie twierdziło, że z Niemcami da się dogadać.
To nam się w głowie nie mieściło w rozumieniu MSZ-u i MSZ sączył taki obraz rzeczywistości w głowy najwyższych dowódców Wojska Polskiego.
Ale jak dużo jest prawdy w tych wszystkich zarzutach w stosunku do naszego MSZ?
To znaczy u nas MSZ wpływał w sposób fundamentalny na decyzje kierunkowe wojska.
Chociaż wojsko zachowywało własny rozum, miało własne sprzeczne z MSZ-em poglądy, co nie zmienia jednak faktu, że lekceważono płynące z samego wojska, z samego wywiadu informacje o tym, że Związek Radziecki to jest komunistyczne owszem państwo, ale tak naprawdę przebrane w ustrój komunistyczny, a to jest po prostu rosyjski imperializm.
W tej konkluzji pułkownika, podpułkownika Sadowskiego pada takie stwierdzenie, że na poziomie strategicznym armia wiedziała, że Niemcy są naszym wrogiem, ale było trudno pogodzić ten pogląd, jak już powiedziałem, z przeciwstawnym poglądem MSZ-u.
Wojsko dostało z MSZ-u potwierdzenie tej oczywistości dla wojska, to było oczywiste, że Niemcy są naszym wrogiem, bardzo późno.
Nawet generał Stachiewicz, mimo że oficjalnie w swoich wypowiedziach podkreślał, że Hitler to Austriak, nie ma mentalności Prusaka i te wszystkie głupoty MSZ-u powtarzał oficerom, to jednocześnie sam, jako szef sztabu głównego, mając raporty oddziału drugiego, mówił, że być może Hitler ukrywa swą wolę pod maską potencjalnej przyjaźni.
I zobaczmy, jechali w tej Francji w 1940 roku po tym Józefie Becku straszliwie, ale przecież gdyby nie właśnie MSZ i gdyby nie Sojusz Polsko-Brytyjski, to wywiad Oddział 2 Sztabu Głównego
Oddział 2, mimo napływających przeciwstawnych poglądów od wielu oficerów tegoż oddziału, kreował pogląd narzucony przez MSZ, że jest wykluczana możliwość porozumienia niemiecko-radzieckiego.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Wojna do której nie doszło
16.07.2026 05:00
-
Do czego Bułgarom potrzebni byli spadochroniarze?
13.07.2026 05:00
-
Dywizje Lotniczo-Polowe Luftwaffe
09.07.2026 05:00
-
Polowe kwatery Hitlera
06.07.2026 05:00
-
„Uskrzydlona obrona”. Fragment odcinka dla Patr...
05.07.2026 14:00
-
5 wrót piekieł. Jak trudno było zostać pilotem ...
02.07.2026 05:00
-
Kolej też walczy. Znaczenie kolei w Kampanii Wr...
29.06.2026 05:00
-
Ostatnia szansa Stalingradu. Dlaczego wojska Ma...
26.06.2026 05:00
-
Broń kompanii piechoty
24.06.2026 05:00
-
Jak w 49 dni stworzono ikonę II wojny światowej...
22.06.2026 05:00