Mentionsy

Podcast Wojenne Historie
12.12.2025 06:00

Śląskie marsze śmierci

Ten odcinek zrealizowaliśmy we współpracy z Instytutem Śląskim

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 53 wyników dla "Auschwitz III"

Dlatego, że kiedy my dzisiaj rozmawiamy o tym ponurym miejscu Konzentrationslager Auschwitz-Birkenau-Monowice, czyli obóz koncentracyjny Oświęcim-Brzezinka-Monowice, to utożsamiamy obóz z jego obozem macierzystym, to znaczy KL Auschwitz-Birkenau.

On się stopniowo rozbudowywał, Auschwitz I, Auschwitz II, Auschwitz III, stąd koniec końców to określenie Konzentrationslager Auschwitz-Birkenau-Monowic, bo to właściwie były trzy obozy w jednym.

Auschwitz jako oboz zagłady osiągnął tak naprawdę swoje maksymalne możliwości w rozumieniu obozu zagłady.

jak grzyby po deszczu przy różnego rodzaju zakładach produkcyjnych, przy hutach, przy kopalniach powstawały kolejne podobozy obozu Auschwitz.

Nagle tym Auschwitz stał się cały Górny Śląsk, ponieważ doszło do tego, że w 1945 roku na terenie Górnego Śląska znajdowało się kilkadziesiąt podobozów KL Auschwitz i w tych podobozach

znajdowało się kilkadziesiąt tysięcy więźniów Auschwitz.

Monowitz, Auschwitz, Birkenau.

Tutaj działały filie stalagu VIII Wrocławskiego Okręgu Wojskowego i w różnych filiach stalagu z Łambinowic i z Cieszyna znajdowało się ponad 100 tysięcy jeńców, którzy byli także angażowani do pracy i byli ewakuowani.

W 1944 roku formalnie w KL Auschwitz więzionych było znacznie ponad 100 tysięcy ludzi.

Jest to początek wygaszania pracy KL Auschwitz.

coraz więcej osób przekierowanych jest do pracy, bądź jest w ogóle ewakuowanych z Auschwitz do innych obozów na terenie Rzeszy.

To jest zorganizowana wywózka przede wszystkim z Auschwitz więźniów innych narodowości niż żydowska.

Obóz Auschwitz się kurczy w rozumieniu liczby więźniów.

W efekcie w tej fabryce śmierci, w tym Konzentrationslager Auschwitz-Birkenau, w styczniu 1945 roku do apeli codziennych staje już 32-33 tysiące więźniów.

Ale jednocześnie KL Auschwitz informuje, że na terenie Górnego Śląska nadal dysponuje około 70 tysiącami więźniów.

Mało tego, zdarza się tak, że w ramach reformy organizacji w 1944 roku jako filie przyobozowe KL Auschwitz są włączane obozy pracy, na przykład obozy pracy przymusowej dla Żydów, które wcześniej nie były częścią KL Auschwitz, a teraz po prostu są włączane jako kolejne filie przyobozowe.

W efekcie cały Górny Śląsk, czy to jest Górnośląski Okręg Przemysłowy, czy każda jego osobna część, czy to jest Żywieczyzna, czy to jest Zagłębie Dąbrowskie, czy to jest jakikolwiek region ówczesnego Górnego Śląska, to praktycznie wszędzie mamy jakieś filie KL Auschwitz.

Auschwitz rozlał się po całym Górnym Śląsku.

W górnośląskim przemyśle, przede wszystkim przemyśle, szerzej można powiedzieć górnośląskiej gospodarce, pod koniec 1944 roku pracuje ponad 40 tysięcy więźniów obozu Auschwitz.

których podzielono w ten sposób w ramach procesu ludobojczego, że ci, których uznano za niezdolnych do pracy, zostali uśmierceni, zagazowani w Auschwitz.

Dobrym przykładem, jak wyglądają takie filie Auschwitz na Górnym Śląsku są ówczesne Gliwice.

cztery podobozy pracy Arbeitslagry filie KL Auschwitz.

I w tych obozach pracy pracowali więźniowie KL Auschwitz pod nadzorem SS-manów z załogi KL Auschwitz i z kompanii wartowniczych z KL Auschwitz.

Czyli to Auschwitz jest wszędzie.

I tak na przykład obóz pracy pod filia obozu Auschwitz-Gliwice 1.

Ona jako filia obozu Auschwitz została do tego Auschwitz dołączona i kiedy miejscowi Żydzi, więźniowie, robotnicy przymusowi dowiedzieli się o tym, że stają się nagle częścią Karl Auschwitz, to niektórzy ze strachu popełnili samobójstwo.

Już wtedy, w 1944 roku, tak złowieszczą sławą cieszył się ów Karl Auschwitz Birkenau.

Czyli widzimy, że kiedy mówimy o czymś takim jak KL Auschwitz i ewakuacja KL Auschwitz, co przejdzie do historii jako tzw.

Marsz Śmierci, to ten Marsz Śmierci wyrażany ponurym stukotem drewnianych chodaków, w które wyposażeni byli liczni więźniowie Auschwitz, on przejdzie do historii całego Górnego Śląska.

Taki podobóz KL Auschwitz znajdziemy nawet w Prudniku, ale absolutnie większość z nich znajdowała się na tej osi Jaworzno-Katowice-Ruda Śląska-Gliwice, czyli na tych obszarach silnie zurbanizowanych i uprzemysłowionych.

Ale zakładano, że wycieńczeni pracą więźniowie z Auschwitz 1, 2 i 3, z obozów zasadniczych i z ich licznych filii muszą najpierw przejść kilkadziesiąt kilometrów, czasami w ciągu 24 godzin, a dopiero potem będą korzystać z mechanicznych środków transportu.

ewakuacji więźniów KL Auschwitz.

To nie dotyczyło tylko samego Auschwitz.

I też rzeczą charakterystyczną jest to, że samo Auschwitz, ono leżało na pobocznym kierunku natarcia Armii Czerwonej.

W efekcie samo Auschwitz, obozy w Auschwitz, Brzezińce, w Monowicach, one były w niemieckich rękach długo.

Kraków został wyzwolony 18-19 stycznia, o tyle do Auschwitz oddziały radzieckie i to walką wdarły się dopiero 27 stycznia, czyli to miało miejsce w tym samym czasie, gdy opanowywano Katowice.

Tak w nocy z 17 na 18 stycznia do wszystkich obozów Auschwitz, obozu zasadniczego i obozów filiarnych przyszedł ten sam rozkaz.

Maria Śliż-Ojrzyńska, mieszkanka Bielska-Białej, wtedy więźniarka KL Auschwitz, tak wspominała tą noc z 17 na 18 stycznia 1945 roku.

Zachowanie strażników i kawałek chleba dały nam do zrozumienia, że wyjeżdżamy z Auschwitz.

Jeden z więźniów Auschwitz III wspominał.

Opuszczone przez dotychczasowych więźniów podobozy miały być zasilone główną falą przeprowadzaną z centralnego Auschwitz.

A zatem 18 stycznia 1945 r. ożył cały Górny Śląsk, ożyło Auschwitz, ożyły wszystkie podobozy.

Blisko 40 tysięcy ludzi, a zatem o ile Auschwitz i większość miast Górnego Śląska było punktem startu, to Gliwice i Wodzisław Śląski były miejscami, skąd potem koleją rozwożono więźni.

Trasa południowa z Auschwitz przez Pszczynę dwoma drogami, bądź przez Żory, bądź przez Jastrzębie Zdrój prowadziła do Wodzisławia.

I teraz na oczach jednych i drugich ludzie z całej Europy, bo przecież w Auschwitz i jego filiach pracowali więźniowie, Niemcy, Polacy, przede wszystkim Żydzi, ale byli nawet Serbowie, Belgowie, Francuzi, Rosjanie.

10 tysięcy umęczonych, a i tak tych silniejszych, tych sprawniejszych więźniów obozu Auschwitz.

Szacuje się, że na terenie ówczesnej rejencji katowickiej i opolskiej, w czasie tego marszu śmierci, zginęło około 3000 więźniów KL Auschwitz i jego podobozów.

Najwięcej w samym Auschwitz-Birkenau.

Stąd w Auschwitz 1, 2 i 3 oddziały radzieckie znalazły wciąż żywych około 7 tysięcy więźniów.

Jest częścią pamięci martyrologii KL Auschwitz.

I w jakimś sensie wiąże pamięć o KL Auschwitz z tragedią Górnego Śląska.

Bo tak jak powiedziałem, to KL Auschwitz, zwłaszcza w roku 1944, rozlało się po tym całym Górnym Śląsku.

W styczniu 1945 roku w Marszach Śmierci ewakuowali więźniów obozu Auschwitz.

0:00
0:00