Mentionsy

Podcastex - podcast o latach 90. i 00.
30.10.2025 14:27

Listy z czasopism o grach wideo (Podcastex #179)

Partnerem odcinka jest wydawnictwo Znak Horyzont, wydawca książki Michała Pisarskiego “Przegrani. Legendarne porażki świata gier”. Link do książki: https://bit.ly/4nczW29#współpracareklamowa

Czym żyli fani gier konsolowych w latach dziewięćdziesiątych i zerowych? Co do redakcji czasopism gamingowych pisali ich czytelnicy? Jak odpowiadali dziennikarze?

*

➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/

➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex

➤ POSTAW NAM KAWĘ: https://suppi.pl/podcastex

________________
Zapytania biznesowe: [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 55 wyników dla "Neo Plus"

Natomiast przejdźmy teraz do tytułu kolejnego, czyli do Neo.

Neo prowadzone było przez, założone zostało przez Marcina Góreckiego, Gulasza, o którym mówiliśmy więcej w odcinku o Secret Service.

No i ten dział o grach telewizyjnych i konsolach był nadzorowany właśnie przez Gulasza, rus, rus, rus, a później właśnie wypluło się z tego czasopismo Neo, które było reklamowane m.in.

Neo było ładniejsze i mniej powiedzmy prowizoryczne od PSX Extreme, które bywało jakieś takie pszaśnawe, trochę czasami nawet zinowe może, tak?

To Neo było troszkę poważniejsze.

Ja przyznam, że jako młody człowiek wolałem Neo, a potem Neo+, do którego jeszcze przejdziemy, właśnie ze względu na ten layout.

Neo było po prostu bardziej czytelne, to zdecydowanie.

No dobrze, no to zostawiamy Neo jako takie, przechodzimy do listów z Neo.

Drogie Neo, co mam z nim zrobić?

No ale tu jak widzimy, jednak Neo wychowuje swoich czytelników i też namawia ich do tego, żeby jednak gdzieś tam próbowali osiągnąć zen i nie wkurzali się tak łatwo o jakieś takie drobnostki, jak gry wideo, bez przesady.

No tak, jeśli chodzi o luty roku 99, to tam pojawił się list dotyczący sprawy, o której mówiliśmy w ogóle, której poświęciliśmy jeden z odcinków podcasteksu, czyli list dotyczący milenijnej pluskwy.

Byłem w niebo wzięty, ale moje szczęście nie trwało długo, ponieważ kolega pokazał mi Neo, a tam zobaczyłem cudownego Tekena 3.

No tak, no i teraz sobie tak wyobrażam, że jakiś, nie wiem, po prostu, wiesz, Jacek, który mieszka na terenach byłego PGR-u po prostu i jedzą z rodzicami kaszę gryczaną, dostaje do swoich rąk czasopismo Neo, no i czyta, że wystarczy tylko chcieć i bardzo czegoś mocno pragnąć i mieć średnią 4,75, żeby się udało i żeby wszystkie twoje marzenia się spełniły, tak, więc no fajna sprawa.

prenumerata Neo albo też udział w nieustających konkursach.

więc gdzieś tam postanowił wejść w odpowiednią część ciała redakcji, znaczy części ciała, bo redakcja Neo nie miała jednego odbytu, tylko miała wiele odbytów.

Pozdrowienia dla całej ekipy Neo oraz wszystkich braci z konsolami, pisze Wojciech z Sokołowa Podlaskiego.

Generalnie seria klasycznych naprawdę argumentów, plus tam jeszcze osoba, która odpowiedziała na ten list, stwierdza, że co do długości grania spędzam do trzech godzin dziennie i mi wystarcza.

Pokaż jej neo, pisemko, które na pewno nie publikuje artykułów recenzujących...

Adam, mówię z przyszłości, nie pokazuj cioci Neo jednak.

Tak, to jest argument za porno, ale porno plus raptory to jest po prostu idealne połączenie, że to jest to dobre, to jest to dobre porno, a reszta jest jakaś taka jałowa.

Zostańmy przy Larze Croft, która rozpalała chłopców i ekscytowała bardzo tych czytelników i Pessix Extreme i Neo i jeszcze czasopisma, o którym dzisiaj będziemy mówili później.

Halo, Neo!

No ale dobrze, no tutaj oczywiście zbijają z tego nagrzanego Pawła z Łodzi, ale na przykład w numerze ze stycznia 2000 roku, w numerze Neo, znajdziemy relację z wizyty Larry Weller, która się wcielała w Larry Croft, to znaczy była jedną z tych osób, tych modelek powiedzmy, wcielających się oficjalnie w Larry Croft.

No ale właśnie, jeśli chodzi o demografię czytelniczą, no to w przypadku Neo możemy stwierdzić, jaka ona była na podstawie takiej ankiety, która została rozesłana w kwietniu roku 99 i co z tej ankiety wynikało

No ale nie jest tak, że Neo było czytane... Właściwie dotyczy wszystkich tych pokrewnych pism, że było czytane wyłącznie przez...

Kocham cię, Neo, jak Julię Romeo.

I dalej, mamy po 26 lat, pracujemy w szpitalu, jesteśmy teamem sanitariuszy, a Neo i konsolowe wymiary są dla nas subtelną, pełną uroku ucieczką w beztroskę.

Nie, raczej tam przerwa obiadowa, plus jeszcze potem FIFKA i nie macie półtorej godziny w pracy.

Drogie Neo, piszę do was dlatego, że zakładam kupplejea, chodzi o pleja, tutaj walka jest.

Drogie Neo, piszę w bardzo niepokojącej sprawie.

W dziewiętnastym bodajże numerze Neo przeczytałem tekst kolesia, który opisuje symptomy przedziwnej przypadłości.

To były listy do czasopisma Neo.

Dość szybko twórcy stojący za tym pismem ogarnęli się, że warto byłoby się uniezależnić od wydawcy i już w roku 98 Gulasz i spółka, jak to czytamy na okładce czasopisma Neo Plus, zaatakowali, no właśnie, z czasopismem Neo Plus.

No tam w ogóle to był solidny rok, jeśli chodzi o czasowisma konsolowe, bo pojawiły się PSX Fun i PlayStation Plus, potem jeszcze w styczniu roku 99 pojawiło się Total PlayStation, tak, więc kurczę, no być może Neo i PSX Extreme po prostu gdzieś tam zdecydowanie wcześniej ogarnęły się, że warto by było zainteresować ludzi tematem, no i prawdopodobnie, nie wiem, czy było tak, że ta sprzedaż bardzo mocno rosła, tak, w roku 97.,

No i właśnie, to jest dziwna sytuacja trochę, jeśli chodzi o tytuł, no bo tutaj Neo, tutaj Neo+, pewnie legalne, ale to wygląda trochę tak, jakby to pismo należało do tego samego wydawcy, tylko było czymś więcej, bo tak nam dobrze schodzi Neo, że teraz zrobiliśmy jeszcze dodatkową opcję dla najwierniejszych czytelników.

Ale nie, to było całkowicie osobne czasopismo, które przeżyło w ogóle zwykłe Neo, to bez plusa, bo ukazywało się aż do roku 2013, a Neo upadło już w roku 2000, więc być może tutaj sytuacja, w której jednak gulasz odszedł wraz ze spółką, z ekipą, nie przysłużyła się Neo.

W jakichś niedoborach mowa, mamy tutaj numer Neo Plus z listopada 98 roku, no i trochę właśnie smaków późnych lat 90.

Załoga Neo Plus bywa tam codziennie, ponieważ każdy z nas ma posturę King Konga.

Dobrze, przejdźmy do Neo Plusa z kwietnia roku 2000.

proponowali graczom pirackie gry, namawia redakcja Neo+.

Nikt nie chce ze mną grać, chociaż przycinam bardzo dobrze, bo przecież w ogóle kobieta plus pad równa się pożar, w cudzysłowie.

Tak przy okazji Neo czy Neo Plus było w tych odpowiedziach zwykle bardziej dydaktyczne.

Chciałem nawiązać do tematu tak bliskiego sercu każdego gracza, który poruszyła Aleksandra w liście z Neo Plus 14.

Przed chwilą powiedziałem, że Neo Plus to może nie aż taka knuria, troszkę dydaktyki, poważnego traktowania, ale nie jest to żelazna zasada.

Tak, słuchajcie, przerywamy na chwilę tutaj program o listach, dlatego że mamy wywiad z Norbim z Neo Plus.

Jest pytanie, Neo Plus, jak dużo czasu poświęcasz na granie?

I Neo Plus.

I Neo Plus.

No i Neo.

Tak, tam jeszcze dalej Neo Plus pyta, czy uważasz, że dałoby się obniżyć ceny płyt bez powodowania strat firm, które je dystrybuują.

I dalej Neo Plus.

Tak, tutaj redakcja Neo Plus brzmi trochę jak twoja matka, jak ci mówi, że jak zapalisz marihuanę, to umrzesz.

Neo i Neo Plus to nie były czasopisma PlayStationowe tak ściśle, bo czasopismem PSXowym był faktycznie PSX Extreme.

Natomiast tutaj w przypadku Neo i Neo Plus od początku była mowa o

Tam się pojawiały jakieś omówienia nintendowe, recenzje gier, natomiast ludzie tak czy siak w tym Neo i Neo Plus chcieli czytać przede wszystkim o playu pierwszym, o nadchodzącym playu drugim, no i o nadchodzącym Dreamcastie Segi.

0:00
0:00