Mentionsy

Podejrzani politycy
Podejrzani politycy
31.07.2024 18:45

Pogromca układów czy "Obajtek koalicji"? Miasto huczy od plotek

Czy to „Daniel Obajtek koalicji rządowej” jak mówią jego wrogowie czy też pogromca układów i nieprawidłowości w rządowej agencji? Kim jest prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Michał Dąbrowski?

Rozdziały (10)

1. Podejrzani politycy i Orlen

Mariusz Gierszewski przedstawia historię Orlenu i skwitowania w spółkach Platformy.

2. Decyzja Orlenu i analiza

Analiza decyzji Orlenu dotyczącej inwestycji w petrochemię i jej konsekwencji.

3. Agencja Rozwoju Przemysłu i nowy prezes

Wprowadzenie do Agencji Rozwoju Przemysłu i przedstawienie nowego prezesowi, Michała Dąbrowskiego.

4. Zaproszenie do programu

Próba zaproszenia prezyesa Agencji Rozwoju Przemysłu do programu.

5. Maserati i ochroniarze

Opis samochodu Maserati i ochroniarzy prezyesa Agencji Rozwoju Przemysłu.

6. Doniesienie do prokuratury

Podsumowanie doniesienia do prokuratury o nieprawidłowościach w ARP.

7. Nieprawidłowości i doniesienia

Opis nieprawidłowości w ARP, w tym darowizny, umowy i doniesienia do prokuratury.

8. Zdarzenia wokół Dąbrowskiego

Opis zdarzeń wokół prezyesa Agencji Rozwoju Przemysłu, w tym włamania i zatrudnienie ochroniarzy.

9. Odpowiedzi Dąbrowskiego

Dąbrowski odpowiada na zarzuty dotyczące zakupów samochodów, cięć kadrowych i relacji z Regionalną Izbą Gospodarczą w Katowicach.

10. Zatrudnienie byłych funkcjonariuszy CBA

Analiza zatrudnienia byłych funkcjonariuszy CBA w Agencji Rozwoju Przemysłu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "NIK"

Mariusz Gierszewski, dziennikarz śledczy Radia Zet.

Mariusz, który przybywa do nas z wynikami dużego śledztwa dziennikarskiego, ale zanim do tej historii przejdziemy, no bo w dziennikarstwie śledczym bywa tak, że czasem jakieś perełki się pojawiają i tak też jest dzisiaj.

Dość powiedzieć, że zajmuje 140 boisk piłkarskich cała ta instalacja, że to właśnie tam sprowadzano tych pracowników z Azji, o których potem Obajtek był pytany na komisji śledczej.

Na to pytanie nie jestem w stanie dać jednoznacznej odpowiedzi, dlatego chciałem Państwu przedstawić wszystko to, do czego doszedłem, do czego doszli też inni dziennikarze, bo też już pojawiły się na ten temat różne publikacje, jakie są tłumaczenia Michała Dąbrowskiego, jak on odbija piłeczkę.

Ta pożyczka poszła do spółki Electromobility Poland pomimo braku dostatecznego zabezpieczenia oraz trwającej wtedy kontroli NIK.

Zresztą rozesłał takie oświadczenie do dziennikarzy, w którym no właśnie to napisał.

Tutaj też powołam się na to rozsyłane do dziennikarzy oświadczenie Dąbrowskiego, gdzie on mówi, że

I to jest na przykład nazwisko pewnego prawnika.

To jest prawnik, który jest prezesem spółki, w której Dąbrowski ma udziały.

A to był pełnomocnik regionalny Partii Republikańskiej Adama Bielana.

Trzeba jednak jeszcze dodać, że na tym Europejskim Kongresie Przemysłu i Energetyki był też były minister aktywów państwowych, czyli były zwierzchnik prezesa Dąbrowskiego, Borys Budka.

Tygodnik został pozwany przez Dąbrowskiego, więc raczej bez sprawdzenia przytoczonych tam zarzutów nie będę ich cytował, ale oprę się na oficjalnym wystąpieniu po kontrolnym NIK-u z marca 2017 roku, który zbadał działalność BARI, to jest ten skrót, będę się nim posługiwał, tej Bytomskiej Agencji Rozwoju Inwestycji, działalność BARI w latach 2013-2017.

A Dąbrowski pełni funkcję prezesa spółki od sierpnia 2013 do lutego 2016, więc ten raport NIK-u jak najbardziej obejmuje jego działalność.

I co napisał NIK?

NIK napisał, że blisko połowa przychodów spółki Bari stanowiły przychody z usług świadczonych na rzecz spółki komunalnej, przy czym wykonywania tych usług w części w ogóle nie udokumentowano.

NIK ocenia negatywnie udział i doradztwo Barii w transakcji zakupu przez tą spółkę komunalną w 2014 roku nieruchomości w Tarnowskich Górach, na których zlokalizowane były dwie studnie głębinowe.

W związku z tym NIK stwierdza, że dochodziło tutaj do konfliktu interesów, bo spółka Bari występowała po dwóch stronach tego biznesu.

Dąbrowski neguje te zarzuty NIK-u, mówi, że ta transakcja była jak najbardziej opłacalna do spółki komunalnej, że była badana od sześciu lat przez różne służby i nic, nie ma żadnych zarzutów, bo inaczej nie dostałby poświadczenia bezpieczeństwa koniecznego na stanowisku prezesa ARP.

Mimo doskonałego przygotowania i pracy dziennikarzy śledczych, w tym twoich, może być tak, że do pewnych rzeczy one mogą być tak zniuansowane, że nie możesz do nich dorwać.

Mariusz Gierszewski, dziennikarz śledczy Radia Zet, dziś razem ze mną.