Mentionsy

Podejrzani politycy
Podejrzani politycy
16.05.2026 13:53

Ujawniamy sprawę, o której w PiS nie chcą pamiętać. Mitoman w aferze Zondacrypto?

Tym razem bierzemy pod lupę wielką polityczną akcję PiS, która - mimo hucznych zapowiedzi - zakończyła się spektakularnym falstartem. Chodzi o zbiórkę podpisów pod referendum dotyczącym nielegalnej migracji.

Rozdziały (7)

1. Zakłócenia w sprawie referendum migracyjnego w PISie

Rozmowa o niejasności i braku postępów w sprawie referendum migracyjnego w PISie, w tym informacje od posłów Prawa i Sprawiedliwości.

2. Krzyki i awantury podczas spotkania w PISie

Opowieść o awanturze podczas spotkania w PISie, w tym krzyki w stronę Mateusza Morawieckiego i kwestia RARSu.

3. Chronologia i perspektywy referendum migracyjnego

Analiza chronologii inicjatywy referendum migracyjnego w PISie, w tym kwestia zbiórki podpisów i perspektywy przyszłych działań.

4. Awantury i konflikty w PISie

Opis konfliktów i awantur w PISie, w tym awantura podczas spotkania w PISie, kwestia RARSu i potencjalne konsekwencje dla Morawieckiego.

5. Strategie Jarosława Kaczyńskiego

Rozmowa skupia się na strategiach Jarosława Kaczyńskiego, takich jak zakazy towarzystw, kryptowalut i tłustych kotów, oraz na jego wpływ na strukturę Prawa i Sprawiedliwości.

6. Sprawa Zonda Krypto

Podróż do sprawy Zonda Krypto, w której dziennikarz Wirtualnej Polski podaje informacje o oskarżenia Krzysztofa K. o udział w grupie wyłudzającej VAT, oraz analiza sytuacji wokół ustawy o kryptowalutach.

7. Awantury w PISie i ucieczki Zbigniewa Ziobry

Rozmowa koncentruje się na awanturach w PISie, ucieczkach Zbigniewa Ziobry i Marca Romanowskiego, oraz na sytuacji prawnej i politycznej wobec tych osób.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Morawiecki"

Podobno podczas tego spotkania w stronę Mateusza Morawieckiego poleciały takie krzyki, żeby się rozliczył ze sprawy Rarsu.

Pamiętamy, że Mateusz Morawiecki to jest Rars, pamiętamy, że Zbigniew Ziobro to jest Fundusz Sprawiedliwości i pamiętamy, że Przemysław Czarnek to jest Villa Plus.

Celem ataków był chociażby Mateusz Morawiecki.

Podobno podczas tego spotkania w stronę Mateusza Morawieckiego poleciały takie krzyki, żeby się rozliczył ze sprawy Rarsu.

Każdy czy wielu polityków z tej partii ma coś za uszami, bo pamiętamy, że Mateusz Morawiecki to jest RARS, pamiętamy, że Zbigniew Ziobro to jest Fundusz Sprawiedliwości i pamiętamy, że Przemysław Czarnek to jest Willa Plus.

No i wiemy też te okrzyki, które miały pójść w stronę Mateusza Morawieckiego, to jest taki jeden z elementów, na który odpowiadając Mateusz Morawiecki mówi, że on się nie da wypchnąć z partii, bo to też jakoś stara się, zakładając to Stowarzyszenie Rozwój Plus, starał się i pokazując, że ma za sobą czterdziestkę czy nawet więcej posłów, ma silną, ugruntowaną pozycję w Prawie i Sprawiedliwości,

Ale jak widać, nie wszystkim się to podoba, że to właśnie skrzydło Morawieckiego jest mocne.

I nie wszystkim się podoba też, że Mateusz Morawiecki jest w partii.

Ale znowu Mateuszowi Morawieckiemu też się pewne osoby z PiS-u nie podobają, chociażby Jacek Sasin mocno obrywa, czy wspomniany Zbigniew Ziobro.

Morawiecki za sobą ma czterdziestkę, przeciwko sobie sześćdziesiątkę.

Morawiecki twardo, bezkompromisowo nie zamierza rezygnować, a wraz z nim grupa jego lojalnych towarzyszy.

Podobno trwają już rozmowy między centralą z Nowogrodzkiej, a poszczególnymi ludźmi Morawieckiego i takie sugestie, aby nie szli jednak tą drogą.

Bo może się okazać koniec końców, że Morawiecki zostanie z Prawa i Sprawiedliwości wykluczony.

Czy Morawiecki ewentualnie wykluczony, bo na razie ta przepychanka i ta walka między Morawieckim, frakcją Morawieckiego i Czarnka trwa od wielu, wielu miesięcy.

I to też, jeżeli doszłoby do wspomnianego wykluczenia Morawieckiego, to nie dziwią te rozmowy z poszczególnymi członkami Prawa i Sprawiedliwości, dlatego że jeżeli Morawiecki zabrałby całą czterdziestkę, to by było ogromne osłabienie Prawa i Sprawiedliwości, tam blisko 190 posłów wykluczono.

Jeżeli Morawiecki tych ludzi by ze sobą nie zabrał, to miałby problem, bo zostałby w zasadzie na lodzie.

za podebranie Morawieckiemu jego ludzi, a z drugiej strony właśnie Morawiecki chce się obudować i zachować ten stan posiadania, który ma.

No to wzburzyło Mateusza Morawieckiego, który się od tego całkowicie odciął.