Mentionsy
289. Show na 250 fajerek. Urodziny USA wczoraj i dziś
Szanowni Państwo, w tym odcinku przyglądamy się temu, jak Amerykanie obchodzili okrągłe rocznice uchwalenia Deklaracji Niepodległości - od 50. rocznicy w 1826 roku po 250-lecie w roku 2026.
Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski
Opowiadamy nie tylko o świętowaniu narodzin Stanów Zjednoczonych, ale też o tym, jak Ameryka w kolejnych epokach rozumiała samą siebie, komu pozwalała uczestniczyć w narodowej opowieści i jakie napięcia kryły się za oficjalnymi obchodami. Pięćdziesiąta rocznica zapisała się w historii w sposób symboliczny: 4 lipca 1826 roku zmarli dwaj byli prezydenci Stanów Zjednoczonych i sygnatariusze Deklaracji Niepodległości - Thomas Jefferson i John Adams.
Sto lat po ogłoszeniu niepodległości kraj wciąż lizał rany po niedawno zakończonej wojnie secesyjnej, w której zginęły setki tysięcy Amerykanów. Choć zwyciężyła Unia i abolicjoniści, podczas wielkich obchodów 1876 roku zabrakło miejsca dla czarnych Amerykanów. Na marginesie narodowego święta pozostawiono też kobiety i Indian. Ważnym elementem tamtych uroczystości była wystawa światowa w Filadelfii - mieście narodzin amerykańskiej niepodległości - która miała pokazać światu siłę, ambicje i nowoczesność odradzającego się państwa.
Rocznica numer 150. przypadła na rok 1926, czas szalonych lat dwudziestych, prohibicji, szybkiej modernizacji i narastających społecznych napięć. Z kolei 200-lecie niepodległości w 1976 roku, obchodzono z moralnym kacem po aferze Watergate i w czasie głębokiego kryzysu zaufania do instytucji państwa. Mimo to, pięćdziesiąt lat temu Amerykanie wciąż próbowali świętować razem - ponad podziałami, z poczuciem, że historia państwa może być wspólnym punktem odniesienia.
A jak było tym razem? Obchody 250-lecia pokazały już zupełnie inną Amerykę - silnie spolaryzowaną, w której nawet urodziny państwa stały się częścią partyjnego sporu. W efekcie jubileusz, który mógł być okazją do wspólnej refleksji nad amerykańską historią i tożsamością, stał się przede wszystkim świętem zwolenników jednej strony politycznego konfliktu.
Posłuchajcie!
Rozdziały (4)
Podróżnicy opowiadają o łuki triumphalnym z kartonu i reflectingu pool, który był zamknięty ze względu na farbę i algi.
Podróżnicy krytycznie oceniają obchody Urodzin USA jako słabe w porównaniu do wcześniejszych, zwracając uwagę na brak wysiłku patriotycznego.
Podróżnicy omawiają sygnatyry polityczne podczas festynu, w tym nową serię paszportów i banknoty 250-dolarowe z Donaldem Trumpem.
Podróżnicy reflektują nad przyszłymi obchodami Urodzin USA i ich perspektywą, mówiąc o potencjalnych zmianach w 2076 roku.
Szukaj w treści odcinka
Ostatnie odcinki
-
290. Poranek w Ameryce, czyli kariera Ronalda R...
18.07.2026 05:00
-
289. Show na 250 fajerek. Urodziny USA wczoraj ...
11.07.2026 05:00
-
288. Schadzka z przeznaczeniem, czyli kariera R...
04.07.2026 05:00
-
287. Dutch jedzie do Hollywood, czyli kariera R...
27.06.2026 05:00
-
286. KRYPTO i IGRZYSK! Czyli prezenty dla prezy...
20.06.2026 05:00
-
285. Iran-Contras. Afera, która nie zatopiła Ro...
13.06.2026 05:00
-
284. Amerykanie kontra AI: nowy luddyzm czy rea...
06.06.2026 04:00
-
283. "Kasa kompensat dla kretynów", czyli Trump...
30.05.2026 05:00
-
282. Święty George, czyli dalsze losy George’a ...
23.05.2026 05:00
-
281. Wybierzmy sobie wyborców, czyli wielka woj...
16.05.2026 05:00