Mentionsy

Podkasty Dwutygodnika
Podkasty Dwutygodnika
02.06.2026 11:04

Spotkanie redakcyjne (5): Pogoda na zmianę

W nowym odcinku „Spotkania redakcyjnego” rozmawiamy o książce ⁠„Pogoda dla rewolucjonistów. Jak zmienić świat w czasie katastrofy” Przemysława Wielgosza, współpracującego regularnie z ⁠„Dwutygodnikiem”. Autor opisuje katastrofy klimatyczne, bunty, rewolucje i kontrrewolucje, które zmieniły świat. Nie koncentruje się tylko na Europie, zagadnienie traktuje globalnie. Z historii przechodzi do współczesności, żeby pokazać, z jakimi zagrożeniami zmagamy się dzisiaj. Każe nam zastanowić się, co musiałoby się stać, żebyśmy wyszli z impasu. 
Czy jesteśmy gotowi na zmianę? Jeśli tak, to na jaką? W najnowszym odcinku, zainspirowani książką Wielgosza, rozmawiamy o tym, jak sztuka reaguje na otaczającą nas rzeczywistość, jak twórcy i twórczynie mierzą się z widmem końca i jak pokazują rewolucjonistów i rewolucjonistki. Z Jakubem Sochą rozmawiają: Anna Pajęcka i Maciej Jakubowiak.

Spotkanie redakcyjne

„Spotkanie redakcyjne” to nowy podkast, w którym redaktorki i redaktorzy „Dwutygodnika” rozmawiają o ostatnich wydarzeniach i najważniejszych trendach we współczesnej kulturze. W redakcji rozmawiamy ze sobą najczęściej w mailach. Ale gdy spotykamy się na żywo, od razu zmienia się dynamika, wzrasta temperatura: potrafimy się pokłócić o ostatnio obejrzane seriale, przeczytane książki, przesłuchane płyty. Lubimy te spory, jest w nich dokładnie to, o co chodzi w uczestniczeniu w kulturze – wymiana myśli, argumentów, emocji, spotkanie i rozmowa. Właśnie takie ma być „Spotkanie redakcyjne”.

Podkast prowadzi: Jakub Socha
Produkcja: Dariusz Krajewski/ Dom Spotkań z Historią
Dżingiel: ⁠phantastonia⁠
Oprawa graficzna: Ola Szczepaniak

Rozdziały (5)

1. Kryzys klimatyczny i rewolucje

Ania analizuje wpływ kryzysu klimatycznego na rewolucje społeczne, podkreślając, że nie ma jednoznacznych rezultatów.

2. Historia i rewolucje społeczne

Wspominają o historii rewolucji społecznych i ich zależności od kryzysów środowiskowych i politycznych, podkreślając brak jednoznacznych wyników.

3. Powieść i spektakle postapokaliptyczne

Rozmawiają o powieściach i spektaklach postapokaliptycznych, analizując ich przemoc i optymizm.

4. Filmowe wizje apokaliptyczne

Komentują filmowe wizje apokaliptyczne, analizując ich optymistyczne i pesymistyczne aspekty.

5. Małe działania jako rewolucja dzisiaj

Ania i Maciej omawiają małe działania jako potencjalne źródło rewolucji społecznej w dzisiejszych czasach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Wielgosz"

Dziś pretekstem do rozmowy jest najnowsza książka Przemysława Wielgosza, zatytułowana Pogoda dla rewolucjonistów.

Może najpierw dwa słowa o Wielgoszu, który jest redaktorem na ten Le Monde Diplomatique, ale także eseistą i współpracownikiem Dwutygodnika.

No i tutaj chyba trzeba było powiedzieć, że zresztą autor wspomina o tym w posłowie do książki, że pomysł na tą książkę urodził się, gdy Wielgosz pisał esej do Dwutygodnika, więc jest nam bardzo miło, że to się wszystko przerodziło w taką dużą i ciekawą publikację.

Może Maciek powiedziałbyś w paru słowach o czym Wielgosz pisze i jakie są jego tutaj założenia.

To ja powiem tylko tyle, że strasznie żałuję, że Przemysław Wielgosz nie był moim nauczycielem historii gdzieś w liceum.

Chociaż w liceum miałem świetnego historyka, pozdrawiam pana Rafała, no ale Wielgosz opowiadał o tej historii zupełnie inaczej, jest to jakieś fantastyczne i strasznie inspirujące.

No i po trzecie jest to historia globalna, ponieważ Wielgosz z ogromną swobodą i ogromną erudycją łączy zjawiska, których zwykle w takiej tradycyjnej, szkolnej, europocentrycznej historii się nie łączy, na przykład

No bo Wielgosz właściwie zaczyna tę swoją opowieść gdzieś w XIII wieku i sięga do historii ze średniowiecza, znów opowiadając ją właśnie na te kilka różnych zupełnie nieoczywistych sposobów, po to, żeby pokazać, że pewne zjawiska tworzą jakiś kontinuum, że to jest ciągłość i że kryzys klimatyczny, i to jest chyba taka najważniejsza teza tej książki, że kryzys klimatyczny, którego obecnie doświadczamy,

Tak, to jest taka teza, która jest kontrą dla takiego powszechnego fatalizmu, o którym mówi Wielgosz, że to nieprawdą jest, że żyjemy w najgorszym czasie, który się kończy, że to są pewne cykle, tendencje i książka jest pewnie napisana z takiego poczucia, że można to zatrzymać, można to odmienić i są

Ale tak jak Kuba powiedziałeś, już tak wracając do książki Wielgosza, to rzeczywiście ta nadzieja, że ta historia ciągle się gdzieś tam powtarza, a my nadal żyjemy, była.

Rzeczywiście trzeba pamiętać o tym, że jedna z katastrof, o których Wielgosz pisze, to znaczy fala wielkich epidemii, które przewaliły się przez Europę i zresztą nie tylko Europę, pochłonęły jedną trzecią ludzkiej populacji globalnej, więc trzeba liczyć się i z takimi konsekwencjami.

Zresztą Przemysław Wielgosz w swojej książce dużo pisze o źródłach energii, stąd chyba ta metafora mi się tu bierze.

A Wielgosz w tej książce tak naprawdę i to jest chyba w niej jakby największym atutem, że ona jednak pokazuje, że to wszystko się z sobą łączy, prawda?

No i zresztą ta główna teza Wielgosza o tym, że natura czy przyroda jest tutaj aktywnym aktorem historii

Ale w pewnym momencie Wielgosza ponosi ten żywioł analityczny i to momentami przestaje być książka właśnie o samej naturze i przyrodzie, a staje się książką właśnie o strasznym skomplikowaniu

No w przypadku Wielgosza to trzeba po prostu powiedzieć, że tutaj głównym tematem jest kapitalizm.

No jasne, jakimś tam tutaj kontekstem, o którym Wielgosz mało pisze, ale jest tutaj mocno wyczuwalne, są oczywiście też te wszystkie ideologie postwzrostowe.

Natomiast cała ta opowieść, zresztą nie tylko Wielgosza, rzeczywiście pracuje na to, żeby zakwestionować te podstawowe założenia, które są tak bardzo podstawowe, że dostajemy je w podstawowych serwisach informacyjnych.

którzy postulują, aby nie mierzyć rozwoju państwa PKB, tylko jakimiś innymi czynnikami, bo rzeczywiście robiąc to, to nigdy nie zatrzymamy tego takiego... Zawsze będziemy dążyć do wiecznego rozwoju, ale Wielgosz to uważa jeszcze jedną ciekawą rzecz, którą bym tutaj chciała wyodrębnić, bo z nią też mamy dzisiaj do czynienia, jakoś tam ją możemy zauważyć, nawet teraz.

Właśnie, ale czy w związku z tym ten tytuł książki Wielgosza Pogoda dla rewolucjonistów nie jest jakoś złudny?

Zresztą sam Wielgosz to formułuje w pewnym momencie wprost, że te czynniki środowiskowe w połączeniu z czynnikami społecznymi i politycznymi mogą doprowadzić do różnych rezultatów.

Ale potem pokazuje, że identyczne okoliczności na przełomie XVIII i XIX wieku doprowadziły do kompletnie odwrotnych skutków i że klasa panująca, jak pisze Wielgosz, marksista ostatecznie, wypracowała już narzędzia do tego, żeby konsekwencje kryzysu podporządkować swoim korzyściom.

Wielgosz pokazuje, że to w gruncie rzeczy wtedy zaczęła się nasza nowoczesność i że wtedy wykształciły się nowoczesne państwa, które w gruncie rzeczy polegają na rozwijaniu bardzo zaawansowanych technologii zarządzania społeczeństwem.

To widać, chociaż Wielgosz oczywiście bardzo tego nie chce przyznać, że coraz częściej się tak zdarza, że te okazje na zmianę warunków społecznych, które się pojawiają przy okazji różnego rodzaju kryzysów, a ostatnim takim kryzysem przecież była globalna pandemia sprzed zaledwie kilku lat,

Wielgosz tam zresztą o tym pisze, że kiedy była pandemia,