Mentionsy
Chilijska edukacja pęka? Kryzys od dyktatury po współczesność | Sekcja Latynoamerykańska odc. 12
🇨🇱 Chile: Edukacja dla wybranych? Nierówności między szkołami publicznymi a prywatnymi. Zapraszam na kolejny, 12 odcinek "Sekcji Latynoamerykańskiej" Jakuba Cupisza.
Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM
Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF
Szukaj w treści odcinka
Bo przez pryzmat edukacji.
Zacznijmy jednak od kilku słów o edukacji w Ameryce Łacińskiej w ogóle.
Jeśli miałbym wskazać jedno słowo, które najmocniej oddaje ducha latynamerykańskiej edukacji, to byłaby to inkluzja.
Ameryka Łacińska od dekad stara się poszerzać dostęp do edukacji, zachęcać uczniów, żeby w niej zostawali i też żeby szkoła nie była luksusem, tylko czymś oczywistym.
El problema de la educación en Chile, czyli problem edukacji w Chile.
Jej autorem jest Christian Beley Caruacio, socjolog, badacz systemów oświaty i doktor edukacji z Uniwersytetu Chile.
Chile jest absolutnym światowym wyjątkiem, jeśli chodzi o skalę prywatnej edukacji.
Teraz, żeby zrozumieć skąd wziął się dzisiejszy kryzys i kontrowersje wokół edukacji w Chile, warto cofnąć się, jak w przypadkach wielu innych zjawisk w Ameryce Łacińskiej, o ponad 200 lat.
To miało ogromne znaczenie dla rozwoju edukacji też, bo po prostu nie była ona priorytetem.
Trudno więc mówić o edukacji publicznej czy prywatnej w nowoczesnym sensie.
XX wieku w Chile funkcjonował system oparty na państwowej edukacji, w której szkoły prywatne były jedynie takim dodatkiem w kształceniu społeczeństwa.
Państwo budowały szkoły, licea, uczelnie i zarządzało nimi przez Ministerstwo Edukacji.
Co z jakością nauczania?
I to był moment, w którym dyskusja o edukacji przestała dotyczyć samego dostępu, a zaczęła dotyczyć jakości i wyników.
Jednak bardzo istotną kwestią jest to, że i to się ma nie tylko do Chile, ale i całej Ameryki Łacińskiej, to że mimo, że wprowadzane są polityki dotyczące jakości edukacji i wnoszące bardzo progresywne elementy do systemu szkolnictwa,
W 2024 roku według badań IPSOS prawie połowa społeczeństwa, dokładnie 49%, uważała, że jakość edukacji w Chile jest zła, a tylko 15% uznawała ją za dobrą.
Paradoksalnie w tym samym czasie Chile miało coraz większy zasięg edukacji, coraz więcej ludzi kończyło szkołę, coraz więcej studiowało też.
Na pierwszy rzut oka wyglądało to dosyć niewinnie w sumie, bo polegało to na tym, że zarządzanie szkołami miało zostać przeniesione z poziomu centralnego, czyli Ministerstwa Edukacji, na poziom lokalny, do gmin, czyli municipalidades.
I w praktyce był to początek końca tego jednolitego publicznego systemu edukacji.
Brzmiało to jak równość i wolny wybór, ale jednocześnie jest to źródło wszystkich późniejszych problemów edukacji.
W efekcie powstał taki system trzech pilarów edukacji, bo były to z jednej strony szkoły prywatne elit, były to też szkoły prywatne dotowane, czyli te półpubliczne, półprywatne i szkoły publiczne dla tych, którzy nie mieli wyboru.
ale tylko dlatego, że zaczęły stosować egzaminy selekcyjne, coś co kłóciło się w sumie z ideą równej publicznej edukacji.
Wielu ludzi wierzyło, że nowy rząd, reprezentujący koalicję Concertation, przywróci publiczny charakter edukacji.
programy poprawy jakości edukacji, czy też systemy oceny nauczycieli.
O równość w dostępie do edukacji i o koniec systemu opartego na rynku.
Ważną datą jest 2009 rok, kiedy po długich debatach wprowadzono nową ustawę, Ley General de Educación, czyli ustawę o edukacji ogólnej.
To miało być takie symboliczne zerwanie z dziedzictwem dyktatury, a nowe państwo miało wprowadzić większy nadzór państwa nad szkołami prywatnymi, ocenę jakości nauczania i zapowiedź tworzenia Krajowej Agencji Jakości Edukacji.
Domagali się darmowej edukacji wyższej i pełnego odejścia od logiki rynkowej.
SLEPy, czyli Services Locales de Educacion Publica, Lokalne Usługi Edukacji Publicznej.
Finansowane były przez państwo, które miały poprawić jakość i równość edukacji.
ale też ograniczenie nierówności i skupienie się na edukacji jako prawie.
Przez dziesięciolecia mówiono ludziom, że sukces zależy od nich samych, że jeśli chcą lepszej edukacji, mają ją sobie kupić.
Z jednej strony wciąż istnieje potężna siła prywatnych interesów, rankingów, voucherów i selekcji, a z drugiej rośnie ta świadomość, że bez silnej edukacji publicznej nie ma demokracji.
Historia chilejskiej edukacji jest więc opowieścią o tym, co między rynkiem a państwem, co między indywidualizmem a solidarnością, czy też między sukcesem osobistym a dobrem wspólnym.
Zbudowało najbardziej sprywatizowany system edukacji na świecie, a dziś krok po kroku próbuje go schumanizować.
Ostatnie odcinki
-
DYPLOMACJA W MECZETACH. Bitwa o dusze. Arabia S...
04.02.2026 09:00
-
Rywalizacja USA - Chiny przypomina czasy sprzed...
04.02.2026 08:11
-
ROSJA ZAMARZA NA WŁASNE ŻYCZENIE. Ciemności i F...
03.02.2026 11:50
-
WIETNAM I UE ZWIERAJĄ SZYKI. Nowy sojusz przeci...
02.02.2026 13:59
-
KONIEC MONOPOLU FIDESZU? Magyar uderza w najczu...
02.02.2026 10:39
-
Co ICE wyprawia na ulicach USA? Naloty o świcie...
01.02.2026 18:02
-
KONIEC KADYROWA? Dlaczego Putin pilnie szuka na...
01.02.2026 12:11
-
Płacili solą i krowami. Nie uwierzysz, co było ...
31.01.2026 12:54
-
W Londynie strach? BRYTYJCZYCY PAKUJĄ WALIZKI D...
30.01.2026 12:49
-
Koniec duopolu USA i Chin? UE i Indie właśnie z...
29.01.2026 15:00