Mentionsy

Podróż bez Paszportu
15.11.2025 08:00

Dlaczego panda to najlepszy dyplomata Chin?

Dyplomacja pand: jak Chiny wykorzystują swoje najsłodsze narzędzie soft power. O tym mówił dr Piotr Parzymies, autor książki pt. "Historia pandy wielkiej, czyli z bambusowego lasu na dyplomatyczne salony".


Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM

Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Chinami"

Dzisiaj rozmawiamy o przyrodzie, trochę o ekologii, o dyplomacji, a po drugiej stronie Piotr Parzymies, polski biolog, popularyzator nauki, również człowiek, który się interesuje zoologią, Chinami.

Chinami cesarskimi, ale też skompromitującym dla Chin okresem tak zwanego stulecia narodowego upokorzenia, przez co podczas rewolucji kulturalnej dość szybko zorientowano się, że może być ona bezpiecznym z politycznego punktu widzenia, czy nawet wręcz podążanym obiektem do inkorporacji w...

No i właśnie obecnie główną, jeżeli chodzi o dwie główne funkcje dyplomacji PAN, to jest pewnego rodzaju poprawa stosunków między państwem trzymającym a Chinami, czy też wskazanie bardziej na chęć długiej i owocnej współpracy.

Drugą funkcją jest poprawa opinii o Chinach, czy też zainteresowanie Chinami przeciętnych obywateli państwa przyjmującego.

No i właśnie tutaj takim głównym wyznacznikiem tego, czy Panda gdzieś zawita, czy nie jest wolumen handlu między Chinami a państwem przemawiającym właśnie w 2024 roku z 10 największych partnerów handlowych, tylko dwa kraje, czyli Indie i Wietnam nie otrzymały nigdy od Chimpa.

podczas okresu pewnych ociepleń między Chinami kontynentalnymi a Tajwanem w latach 80. i 90.

Jest tutaj jeszcze druga kwestia, czyli polityczna, tak jak powiedziałem, fanty trafiały do ważnych partnerów handlowych Chin, no według tego, co czytam, według moich rozmów z sinologami, no Polska niestety takim ważnym partnerem nie jest, mamy z Chinami ogromny deficyt eksportowy, więc no niestety...