Mentionsy

Podróż bez Paszportu
24.11.2025 16:11

Iga Dzieciuchowicz | Teatr. Rodzina patologiczna | Książka w Podróży bez Paszportu

„Książka w Podróży bez Paszportu” to nowy cykl kanale, do którego zaprasza Was Krzysztof Lichtblau (Pan od książek). Na pierwsze spotkanie online zapraszamy już 1 października (środa) o godz. 18.00, a gościnią będzie Iga Dzeciuchowicz, autorka książki „Teatr. Rodzina patologiczna”.


Iga Dzieciuchowicz Reporterka i feministka, z wykształcenia teatrolożka, absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu. Dwukrotna finalistka nagrody Grand Press, laureatka dwóch edycji Festiwalu Wrażliwego i finalistka nagrody Wirtuale. Jej reportaże ukazywały się w „Dużym Formacie”, „Tygodniku Powszechnym”, w portalu Onet.pl, jest też autorką trzeciego sezonu podcastu Śledztwo Pisma. Aktualnie związana z tvn24.pl.


Zajmuje się tematyką społeczną, głównie przemocą seksualną, dyskryminacją ze względu na płeć, zdrowiem psychicznym i mobbingiem w pracy.


W tym roku ukazała się jej „Teatr. Rodzina patologiczna”. Zapraszamy do książkowe współpracy: [email protected]


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 66 wyników dla "Igi Teatr"

książki, teatr, rodzina patologiczna, głośnej i chyba dobrze, że głośnej, choć ten temat, o którym Iga pisze, pojawiał się wcześniej, bo też pisała artykuły, więc on gdzieś tam cały czas funkcjonował.

No to jest ciekawe pytanie, bo ten temat tak naprawdę to znam już ponad 20 lat, bo jestem teatrolożką i byłam długo recenzentką teatralną, pracowałam w dwóch teatrach, więc miałam okazję na żywo często być świadkiem albo też adresatką różnych przemocowych zachowań w teatrze.

z takim pytaniem, on wiedział, że ja się zajmuję teatrem, zadzwonił z takim pytaniem, czy wiem, w którym teatrze dochodzi do nadużyć na tle seksualnym, bo on w tej chwili pracuje nad takim tematem i jest ciekaw, czy ja zgadnę, w którym.

No i ja zaczęłam te teatry wymieniać, jeden, drugi, trzeci, czwarty i słyszałam takie wzdychanie w słuchawce, aż w końcu okazało się, że chodzi o bagatelę, którą wymieniłam

jako jeden z którychś tam teatrów po kolei.

No i wtedy Szymon powiedział, że jak mam wiedzę, że się dzieją takie rzeczy w innych miejscach, w innych teatrach, to dlaczego o tym nie piszę.

że to jest temat, który jest nie do ruszenia, że jest taka zmowa milczenia wokół przemocy w środowisku teatralnym, że na pewno nie znalazłabym żadnych bohaterów, że sobie ten temat sama wybiłam z głowy.

w Krakowie i pamiętam, że to był chyba 2007 rok, kolega mi powiedział, że jego dziewczyna, która była wtedy studentką szkoły teatralnej w Krakowie, jest molestowana przez jednego z profesorów.

Ale że byłam wtedy studentką Polskiej Szkoły Reportażu, tutorem moim był Paweł Goźliński, były już szef wydawnictwa Agora i też teatrolog, zaczęliśmy o tym temacie rozmawiać, no bo wtedy było też głośno o bagateli.

Oczywiście ja chodziłam do teatru i byłam na bieżąco z premierami, natomiast naprawdę się cieszyłam, że już nie muszę o tym pisać.

Wtedy też coraz więcej się o tym mówiło, o przemocy w teatrze.

I to był też telewizyjny materiał o pedagogu, który prowadził taki akademicki teatr.

No i ja tak trzy miesiące rozmawiałam ze znajomymi, moimi przyjaciółmi z teatru, mam ich trochę.

i wszyscy mi mówili, że oczywiście, że mi wszystko opowiedzą, że to jest świetny temat i jest przecież historii chyba na po prostu 5 tomów, ale że oni mi powiedzą, ale ja mam nie mówić kto, kiedy i w którym teatrze i broń Boże nie podawać ich nazwiska i jeszcze tak to wszystko zrobić, żeby nie było wiadomo co za spektakl, który reżyser, no więc słuchałam tych historii.

I ta moja koleżanka mi powiedziała, że właśnie jest taka sprawa, która jest teraz badana w Szkole Teatralnej w Krakowie, że reżyser, który

Ja pamiętam, że wiedziałam o kogo chodzi, wiedziałam o którego reżysera chodzi, zanim to nazwisko padło, dlatego że ta osoba już wcześniej, dwa lata wcześniej powstał o niej taki filmik, który był znany w środowisku teatralnym, gdzie dwie kobiety przebrane za kosmitki opowiadają o różnych nadużyciach w teatrze i między innymi nie mówią nazwisk, ale opowiadają o nim,

No i wiadomo, on zresztą się odnosi w tym filmiku do tych zarzutów, więc ja to skojarzyłam po prostu i w dziecku teatralnym trochę się mówiło o tych nocnych indywidualnych próbach, ja słyszałam o tym z różnych stron.

No i oni mi opowiedzieli o tym, co tam się wydarzyło i to był reportaż opublikowany w dużym formacie na początku 2021 roku i ja tam pod tym reportażem napisałam, że przygotowuję książkę o przemocy w teatrze i jeżeli są osoby, które chciałyby ze mną porozmawiać, to ja tutaj zostawiam swój adres mailowy.

ten tekst być może będzie niezauważony i środowisko teatralne po prostu uzna, że tak to już jest w teatrze i tyle.

i zaczęły się odzywać do mnie opery, filharmonie, inne instytucje artystyczne z pytaniem, czy ja mogłabym poszerzyć ten teatralny świat jeszcze o inne miejsca.

zaufania do ludzi, którzy są jakby, jak to nazywają, cywilami w teatrze, czyli nie znają się na teatrze, nie za dużo wiedzą o teatrze, nie chodzą do tego teatru, nie znają nazwisk i ja też widziałam taką zmianę w nastawieniu do mnie, jak się spotykałam z kimś, kto na przykład był ode mnie młodszy dużo albo

Po prostu nie kojarzył tego, że ja się przed laty zajmowałam teatrem od innej strony.

Ja po jakimś czasie, jak już gdzieś dzwoniłam do jakiegoś teatru, albo właśnie do jakiegoś, nie wiem, reżysera, to jak się przedstawiałam, to słyszałam takie, zanim ktoś odpowiedział, to robił tak tak głośno w dół.

że część środowiska bardzo źle patrzy na tę pracę, którą wykonuje, że słyszałam o tym, że na przykład dyrektorzy niektórych teatrów chcieli napisać oświadczenie przeciwko mnie w obronie jakiegoś reżysera, albo że mnie trzeba po prostu zniszczyć pozwami, że po prostu jakbym dostała kilka pozwów, to by mnie to szybko uciszyło.

Słyszałam też, że jedna z dyrektorek prężnej instytucji mówiła na spotkaniu o kulturze w ratuszu w Warszawie, że jakaś panna nikt pisze książkę o teatrze i co to w ogóle ma być, że tutaj powstaje taka publikacja.

w środowisku teatralnym, aktorskim, reżyserskim, które gdzieś tak stereotypowo postrzegamy jako takie bardzo otwarte, właśnie empatyczne, szlewicujące, więc zwracające uwagę na te prawa człowieka i w ogóle wiesz...

na egzaminy do państwowych szkół teatralnych, czyli ta elitarność już jest wskazana na tym etapie.

Też w mojej książce rozmawiam z teatrologami, rozmawiam z profesorem Dariuszem Kosińskim, który jest teoretykiem teatru XX wieku i on też mi tłumaczył, że ta przemoc wynika z tej hierarchii, która była w teatrze w zasadzie od końca XVII wieku.

Najważniejszy jest w teatrze dyrektor, potem reżyser, potem aktorzy i na końcu oczywiście

To wszystko mamy do dziś wbite w głowę, czyli teatr to świątynia.

I też niestety często bywało tak, i znamy to z przykładów wielkich mistrzów polskiego teatru,

no doświadczenia były takie, że to po prostu działa, no i tak po prostu w teatrze jest, że taką się cenę za to płaci, wchodząc do tego świata.

Tak, to bardzo mocno teatralne, trochę też mi się wydaje uniwersyteckie, nie?

Uniwersytety, a teatry albo uczelnie teatralne jeszcze bardziej.

że tak naprawdę teatr to twardy fach, że nie będzie ciekawych aktorów i aktorek, jak będziemy po prostu tak wszystkim dawać pozytywny feedback i będziemy ich oszczędzać w krytyce, że tak naprawdę młodym ludziom chodzi o pieniądze i o przywileje i chcą im, po prostu tym starszym osobom, których kancelują,

to jest praca, oni naprawdę patrzą na zegarek, że jest 22 i kończymy i bardzo pilnują kodeksu pracy, bardzo pilnują też, żeby ich życie poza teatrem nie było tylko teatrem.

Zresztą Instytut Teatralny sporządził nawet taki raport o alkoholu w teatrze, bo jest to po prostu substancja, która jest nadużywana w tym środowisku, nie tylko ta, ale ta głównie.

Tak naprawdę aktorzy przychodzili na kacu, trzeba było na nich uważać i tak naprawdę nikt z tym nic nie robił i nigdzie tego nie zgłaszał, po prostu cały teatr wiedział, że ten aktor czy ta aktorka pije, no i trudno, no po prostu pije, no i jakoś trzeba sobie z tym poradzić.

No bo to jest chyba, ważna jest ta higiena psychiczna, też jednym z takich pierwszych aktorów, który już dawno temu opowiadał o tym, że to praca, to jest Jan Peszek.

To jest aktor, który bardzo o to dbał, żeby mieć ten balans życiowy i przychodził i zawsze to mówił, że przychodzi do teatru jak do pracy, że się tym ekscytuje tam, ale jakby ma jeszcze życie poza teatrem.

Cofamy się, a w zasadzie idziemy do początku Twojej książki i tego, o czym trochę rozmawialiśmy, w tym sensie, że o szkołach teatralnych.

Wcześniej inny student w Białymstoku wjechał swoim maluchem na czołówkę i w zasadzie stracił wszystkie zęby, prawdopodobnie zasnął za kierownicą, więc miało to naprawdę ogromne skutki i tak naprawdę jak dzisiaj rozmawiam z ludźmi, którzy tę fuksówkę mieli, bo teraz od ponad 3 lat jest zakazana, ale większość ludzi w środowisku teatralnym tę fuksówkę miała.

jaka była recepcja, ktoś cię wpuszcza do teatru jeszcze na przykład, czy już nigdzie nie możesz wejść?

Też mówią o tym, że bardzo dużo, w mojej książce jest sporo historii, które w środowisku teatralnym były znane,

Spotykają się potem w teatrach, na planach zdjęciowych, przy różnych projektach.

i że to nie jest tak, że ktoś coś przeinaczył, tylko jeszcze jakby ja dałam dodatkowy obraz wielu historii, które w środowisku teatralnym są znane, więc chyba taką najsmutniejszą rzeczą, którą słyszałam ze strony ludzi teatru, którzy przeczytali tę książkę, że nic ich tam nie zaskoczyło.

Czy jakby Szymon zadzwonił dziś do Ciebie i opowiedział Ci jakąś hardkorową sytuację, czy dalej byś wymieniała tyle teatrów?

No wymieniłabym jeszcze pewnie jakieś miejsca, bo tutaj dużo jest do zrobienia w tych teatrach, tam ustawa o działalności instytucji kultury ma 50 lat i po prostu to są naprawdę państwa w państwie i małe folwarki, tam umowa w każdym teatrze jest inna, obyczaje są inne, dyrektor jest inny, ma inne w ogóle myślenie o teatrze i tak dalej, więc

to nie jest jednolita jakaś masa tych teatrów, tylko po prostu zamek jest wszędzie inny, ale wydaje mi się, że to jest coś do poprawienia i że tym powinniśmy się teraz zająć, że szkoły się już trochę zreformowały, że

dotyczącym Twoich umiejętności, a nie tego, jaką jesteś osobą, jak wyglądasz, no bo to było bardzo pomieszane we wcześniejszych latach, więc myślę, że teatry są wciąż miejscem, którym dochodzi do nadużyć, niestety.

I wydaje mi się, że to jest po prostu kwestia bardzo, bardzo złej organizacji i hierarchiczności tego teatru.

w teatrze, że najpierw niech aktorzy się wypowiedzą, niech się inni wypowiedzą, a my to później.

I w wielu teatrach tak naprawdę, w wielu miejscach jest jeden teatr i te osoby nie dostaną nigdzie indziej pracy, jak ujawnią, co się w tych teatrach dzieje.

Prowincjonalne teatry to jest temat.

Tam, gdzie jest jedno miasto i jeden teatr, gdzie na przykład...

są ludzie, którzy tam pracują, mają rodziny, dzieci chodzą do szkoły w danym mieście i oni nie mogą nagle z dnia na dzień się wyprowadzić i dostać angaż w innym teatrze, po prostu muszą znosić te warunki, które tam mają, a one są często naprawdę przerażające.

To o to za moment Cię dopytam, a teraz tak na większym poziomie ogólności, chciałem Cię zapytać o teatr dziś, w ogóle w tym sensie, jak Ty patrzysz na jego kondycję, popularność, może ja powiem swoją uwagę, która jest zupełnie laicka, ale jakby bierze się tylko z mojej prywatnej obserwacji.

że ten moment po pandemii początkowej i po tym zamknięciu był jeszcze taki, że też jeszcze niechętnie gdzieś wychodziliśmy i był taki rok gdzieś po pandemii, a teraz wydaje mi się, że jest renesans teatrów, koncertów i że po prostu coraz bardziej chcemy wychodzić, chcemy prawdziwych ludzi, już nie tylko Netflixa, tylko zaczynamy to doceniać.

że przyszło młode pokolenie, które po prostu świetnie czuje dzisiejsze czasy, które robi teatr, który naprawdę...

I są to też ludzie, którzy w sposób bezpieczny pracują, to znaczy idąc do tego teatru wiemy, że ci ludzie, którzy wychodzą na scenę i cała obsługa techniczna nie okupili tego po prostu antydepresantami połykanymi przez cztery miesiące.

I te tematy, które ci młodzi ludzie poruszają, to pokazuje, że teatr może nie opowiada albo nie za często o tym, nie jest w stanie tak uchwycić, co jest tu i teraz, ale jest w stanie...

Często młody teatr o tym opowiada.

Jeżeli ludzie myślą, że ten teatr wygląda tak, jak się chodziło w liceum, czy w podstawówce, na jakiś spektakl i się po prostu przysypiało, no to mówię, że nie, że naprawdę te spektakle robią naprawdę ogromne wrażenie.

ale może ktoś inny przejmie tę historię, bo myślę, że bardzo dużo jest jeszcze do napisania o teatrze.

Właśnie moim zdaniem branża teatralna to taka branża, w której uważam, że przemoc nie ma płci.

A Państwa zapraszam do sięgnięcia po książkę Igi Teatr.

0:00
0:00