Mentionsy
Kanon kulturowy Szwecji – kultura czy polityka? | Nordyckim Okiem S3O9
Sto dzieł, marek i pomysłów, które mają definiować, co to znaczy być Szwedem. Projekt, który kosztował 8 milionów koron i powstał z inicjatywy rządzącej prawicy, budzi jednak ogromne kontrowersje, pomija wszystko po 1975 roku, a krytycy nazywają go „nacjonalistycznym projektem edukacyjnym”.
W tym odcinku przyglądam się, czym jest „szwedzki kanon kulturowy”, co znalazło się na liście i dlaczego ten pomysł tak bardzo podzielił Szwecję.
Zapraszam na kolejny odcinek „Nordyckim Okiem”! Zapraszamy z Volvo Car Warszawa. Poznaj Partnera cyklu: www.volvocarwarszawa.pl
Szukaj w treści odcinka
Od razu zaznaczę, że niniejszy odcinek jest kolejnym z serii powstającej dzięki Volvo Car Warszawa, za co serdecznie dziękuję.
Mamy kanoniczny obraz Nordycki letni wieczór Ricarda Berga w genialny sposób ilustrujący ciepłe uczucia, którymi Skandynawowie darzą swoje krótkie, lecz ukochane lato.
No i muszę powiedzieć na koniec o wielkim, nieobecnym kanonu, którym jest, w moim przekonaniu, Volvo.
I to wcale nie dlatego, że Volvo Car Warszawa jest sponsorem niniejszego cyklu, lecz dlatego, że w szwedzkiej mentalności to właśnie producent samochodów z Göteborga jest jednym z tych namacalnych filarów szwedzkiej kultury XX wieku.
Jeszcze nie tak dawno temu mówiło się nawet, że typowy Szwed musi posiadać trzy razy V. Villa, czyli dom jednorodzinny, VW, czyli psiaka oraz Volvo właśnie.
Posiadanie własnego auta, a w Szwecji marka Volvo traktowana była przez dekady jako tzw.
Gwoli ścisłości, w trakcie prac komisji obywatele mieli możliwość dosyłania swoich propozycji do kanonu i przedmiotem jednego ze zgłoszeń obywatelskich był samochód marki Volvo, a konkretnie produkowany w latach 1974-1993, a więc przez niecałe dwie dekady model 240.
Z perspektywy mieszkańca Szwecji Volvo model 240 to coś więcej niż samochód.
Spider-Man Homecoming, gdzie ciocia May prowadzi Volvo 240.
W Beetlejuice Tima Bartona, gdzie rodzina Maitlandów też miała Volvo 240.
Volvo 240 zagrało nawet krótką rolę w rodzinie Soprano.
których naprawa nierzadko bywa droższa od zakupu nowego sprzętu, filozofia stojąca za Volvo 240, o którym można powiedzieć wiele, lecz na pewno nie to, że się łatwo psuje, jest zgodna z ideą zrównoważonego rozwoju i cechuje się perspektywą długoterminową, a nie tylko do końca najbliższego kwartału.
Dlatego też uważam, że brak na liście szwedzkiego kanonu kulturowego Volvo, czy to marki jako całości, czy to konkretnie modelu 240, jest dużym przeoczeniem.
Ostatnie odcinki
-
ROSJA ZAMARZA NA WŁASNE ŻYCZENIE. Ciemności i F...
03.02.2026 11:50
-
WIETNAM I UE ZWIERAJĄ SZYKI. Nowy sojusz przeci...
02.02.2026 13:59
-
KONIEC MONOPOLU FIDESZU? Magyar uderza w najczu...
02.02.2026 10:39
-
Co ICE wyprawia na ulicach USA? Naloty o świcie...
01.02.2026 18:02
-
KONIEC KADYROWA? Dlaczego Putin pilnie szuka na...
01.02.2026 12:11
-
Płacili solą i krowami. Nie uwierzysz, co było ...
31.01.2026 12:54
-
W Londynie strach? BRYTYJCZYCY PAKUJĄ WALIZKI D...
30.01.2026 12:49
-
Koniec duopolu USA i Chin? UE i Indie właśnie z...
29.01.2026 15:00
-
POLOWANIE ICE: Minnesota. Środowisko TRUMPA POD...
29.01.2026 09:58
-
SMOK I SŁOŃ: Wojna o Azję, której nie da się un...
28.01.2026 17:30