Mentionsy

Podróż bez Paszportu
22.10.2025 13:24

NOWY PORZĄDEK ŚWIATA: POLITYKA ZAGRANICZNA GEORGE’A BUSHA SENIORA | ŚWIAT PO AMERYCE ODC. 1

Przyglądamy się polityce zagranicznej George’a H.W. Busha — prezydenta, który prowadził Amerykę przez czas przełomu po zimnej wojnie. Od zjednoczenia Niemiec po wojnę w Zatoce Perskiej – jak wyglądał świat, gdy USA budowały nowy ład globalny? 🇺🇸

Moim Gościem był Łukasz Gadzała, dziennikarz, autor książki " Zagubiony hegemon. Zmarnowana szansa Ameryki i rewolucja Trumpa".

Zapraszam na 1 odcinek programu "Świat po Ameryce", który realizujemy wspólnie z Wydawnictwem Prześwity.


Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM

Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 42 wyników dla "George Bush"

1989 rok, początek właściwie tutaj prezydentury George'a Busha Seniora.

No i właśnie, Łukaszu, czy to jest hegemon, właśnie Stany Zjednoczone, Busha Seniora to jest hegemon bez rywali, bez rywali gospodarczych, politycznych, wojskowych?

Czy to jest czas, umówmy się, mamy Zatokę Perską po drodze, bo wtedy rzeczywiście Bush ogłosił początek nowego porządku światowego i liberalizm, demokracja, globalizacji.

Na początku, jeżeli tak stawiamy sprawę, to wydaje mi się, że najlepiej nakreślić ten krajobraz polityki międzynarodowej, którą po Ronaldzie Reganie odziedziczył George Bush, senior.

I Stany Zjednoczone w czasie prezydentury Busha Seniora stają się rzeczywiście...

Zresztą James Baker, który u George'a Busha seniora jest sekretarzem stanu w czasach prezydentury Ronalda Reagana jest między innymi sekretarzem skarbu.

I teraz administracja Busha seniora staje przed takim wyzwaniem, ale osoby, które są odpowiedzialne w tej administracji za politykę międzynarodową, czyli sam prezydent, wspomniany James Baker, doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego Brent Scowcroft,

Bush i jego doradcy decydują, że...

chciały wyrwać się z bloku zachodniego i jedyny kierunek jaki widziały to kierunek zachodni i Bush co prawda ostrożnie, ale przyjmował, że widział tutaj szansę, że Amerykanie będą rozszerzać swoje wpływy.

że przed Bushem i jego administracją piętrzy się mnóstwo wyzwań i to na każdym kroku, w każdym możliwym regionie.

gdzie Bush razem ze Scowcroftem przede wszystkim podejmują się niezwykle delikatnej misji dyplomatycznej.

Wiele osób od Busha też wymagało na te nowe czasy.

Nie mogła zaistnieć, bo raz nie leżało to w naturze Busha i jego doradców, żeby takie wielkie wizje kreślić, a dwa mieli po prostu ręce pełne roboty we wszystkich możliwych regionach.

Rzeczywiście Bush chyba potrzebował pewnej ostrożności, nie chciał tego triumfalizmu, żeby też chyba nie upokorzyć Gorbaczowa, nie zdestabilizować świata.

Tak, to są kwestie, to są dwie osobne kwestie, ale pierwszą kwestią, o której wspomniałeś jest Związek Radziecki, następnie Rosja i w tym kontekście dla Busha Seniora najważniejsza była rosyjska broń atomowa.

To nie jest tylko Bush, następnie to samo stanowisko ma Clinton i tak jest, wydaje mi się, do dzisiaj.

Natomiast rzeczywiście ta ostrożność Busha seniora wynika z tego, że raz jest ta broń atomowa, a dwa, jeżeli w Rosji doszłoby do wielkiego chaosu przemian niekontrolowanych, no nie wiadomo.

Stąd była ta ostrożność Busha i to nie było coś, co Bush i jego doradcy wymyślili ad hoc.

I w stosunku do Europy Wschodniej Bush też postępuje bardzo ostrożnie, zarówno do państw, które znajdują się w Związku Radzieckim, na przykład Ukraina, państwa bałtyckie, gdzie Bush obawia się,

albo radziecką interwencją, interwencją Moskwy, mimo że Gorbaczow zobowiązał się w rozmowach z Bushem, że tego nie będzie robił, ale Bush obawiał się również takich wybuchów nacjonalizmu ze strony tych mniejszych państw, które mogłyby prowadzić do różnych konfliktów z Moskwą i...

Krótko mówiąc, Bush sądził, że imperium, które jest w stanie rozkładu, po prostu jest groźne nie tylko dla samego siebie, ale potencjalnie również dla innych państw.

I tutaj Bush też był bardzo ostrożny.

Bush nie, kiedy przyjechał do Polski, rzeczywiście w lipcu 1989 roku, to nie był...

Bush tego nie chciał i robił to całkowicie świadomie.

Te zmiany, które się dokonują, są bardzo pozytywne, ale trzeba je pozostawić własnemu biegowi, że one w końcu się dokonają, bo Bush sądził, że te zmiany, kiedy zostały zapoczątkowane i biorąc pod uwagę, w jak marnym stanie jest Związek Radziecki, był przekonany, że te zmiany się dopełnią, ale powinny były się w jego rozumieniu dopełnić we własnym tempie, którego on nie powinien przyspieszać.

Więc to była taka nadrzędna filozofia, która przyświecała działaniom Busha.

Po inwazji Husajna na Kuwait, Bush zbudował szeroką międzynarodową koalicję, więc chciałbym, żebyś może o tym też opowiedział.

Dwa, zakończyli tę operację wojskową bardzo szybko i bardzo skutecznie, a trzy, i to jest być może w ogóle najważniejszy aspekt, to znaczy Bush i Baker i Scowcroft zdecydowali, że oni nie będą, kiedy już wypędzą Sadama z Kuwejtu, to nie będą go gonić do Bagdadu i go nie obalą.

I administracja Busha Seniora w przeciwieństwie do administracji Busha Juniora po latach

Bush, Baker czy Scowcroft, nawet jeżeli oni sami uważają je za rzecz uniwersalną.

Brutalne stłumienie protestów w Pekinie rzeczywiście zszokowało świat, ale Bush balansował.

Zresztą w administracji Busha w Białym Domu też.

Natomiast Bush, Baker i Scowcroft uznali, że

I podobnie, z podobnego założenia wyszedł Bush, który wysłał właśnie Brenta Skowcrofta z misją do Chin.

naprawdę wyznają i nie jest to rzecz, którą też Chińczycy powinni lekceważyć, a z drugiej strony Bush twierdził, że relacje między Chinami a Stanami Zjednoczonymi należy utrzymywać, trzeba koniecznie rozwijać dialog, trzeba rozwijać stosunki gospodarcze i że to nie może być zaniechane, to nie może być złożone na ołtarzu polityki praw człowieka.

Więc Bush przyjął taką politykę dwutorową, gdzie oczywiście wspierał werbalnie demokrację, prawa człowieka itd., bo sam autentycznie był przekonany, że to są niezwykle istotne wartości, że wolność jest najważniejszą wartością.

To nie była gra pod publiczkę, po prostu Bush tak po prostu uważał, natomiast dostrzegał jeszcze ten aspekt współpracy międzynarodowej i ostatecznie te relacje z Chinami nie powróciły w takim oficjalnym wymiarze jeszcze przez pewien czas na powiedzmy normalne tory,

Kiedy jesteśmy w tym białym domu, no trzeba zważyć, to znaczy z perspektywy fotela często gdzieś, czy kanapy, łatwo mogą przychodzić takie proste osądy, co ten Bush i Baker i Scowcroft powinni byli zrobić.

Czego obecna administracja mogłaby się nauczyć od Busha Seniora?

No to jest trudne pytanie, dlatego że trudno znaleźć dwie osoby tak różne jak George Bush senior i Donald Trump.

Wróciłbym do tego jednego słowa, którego Bush często używał, czyli roztropność.

Amerykanom i światu zaserwował Bush.