Mentionsy

Podróż bez Paszportu
01.01.2026 11:37

Reset z Rosją: kłamstwo i porażka USA. Pivot to Asia | ŚWIAT PO AMERYCE odc. 4

Moim Gościem był Łukasz Gadzała, dziennikarz, autor książki " Zagubiony hegemon. Zmarnowana szansa Ameryki i rewolucja Trumpa".Zapraszam na 4, ostatni odcinek programu "Świat po Ameryce", który realizujemy wspólnie z Wydawnictwem Prześwity. Noworoczna wyprzedaż w Militaria.pl - https://mltr.pl/PBPNW2026

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 44 wyników dla "Obama"

Kiedy Barack Obama wchodził do Białego Domu w 2009 roku, obiecywał chyba światu pewną zmianę.

Obama miał być chyba prezydentem, który zamknie Guantanamo, wycofa wojska z Iraku, Afganistanu, naprawi relacje z Europą, trochę spróbuje dialogu z Iranem, Rosją, światem arabskim i przez chwilę chyba wydawało się, że rzeczywiście zmienia reguły gry Łukaszu.

Tak, Obama miał efektowne wejście na arenę międzynarodową, ale też oczywiście do amerykańskiej polityki, bo przecież w 2007 roku, 2008 jeszcze na początku, wydawało się, że Obama wcale prezydentem nie zostanie.

Ostatecznie to Obama dzięki bardzo sprawnej kampanii, dzięki zdolnościom retorycznym, dzięki też umiejętnościom w zatrudnieniu właściwych ludzi, którzy potrafili dobrze prowadzić kampanię wyborczą.

Ostatecznie to Obama wygrywa te wybory w 2008 roku na dwóch hasłach.

Zmiana, którą Obama oferuje, to jest zmiana po latach Busha Juniora, który generalnie nastawia się na politykę zagraniczną, na prowadzenie wojny z terroryzmem.

Zmianą okazuje się Obama.

Tutaj mówimy o Bliskim Wschodzie przede wszystkim, gdzie Obama najpierw jedzie do Turcji, jedzie do Egiptu, wygłasza pojednawcze przemówienia,

Jego administracja nie była na to przygotowana, nie ma konkretnego planu, w jaki sposób sobie z tym poradzić i Obama ostatecznie dostaje w ręce chaos, mimo że zapowiadał, że z tym chaosem skończy.

Drugą sprawą jest Europa, gdzie Barack Obama uważa, że...

Europejczycy jednak stworzyli wspólny front przeciwko Bushowi, więc Obama nawiązuje relacje przede wszystkim z Angelą Merkel i druga rzecz to jest Rosja.

Obama też uważa, że tutaj potrzebna jest zmiana, że Amerykanie zbyt mocno, w zbyt małym stopniu brali pod uwagę interesy Rosji.

Dlatego Obama tutaj wychodzi z propozycją resetu, jakiegoś ustabilizowania tych relacji z Rosją.

Po drugie, dalej pozostawał nierozwiązany konflikt arabsko-palestyńsko-izraelski i tutaj Obama też nie miał dobrego rozwiązania.

chciał zmusić Izrael do na przykład ograniczenia osadnictwa na zachodnim brzegu, ale to mu się nie udawało i ostatecznie to napięcie wewnątrz administracji, gdzie były głosy przede wszystkim proizraelskie, spowodowało, że Obama nie mógł efektywnie...

Obama chciał ten proces zatrzymać.

Nie było trwałe, dlatego że Obama był słaby wewnętrznie, nie miał wsparcia kongresu, kongres takiego dealu nie chciał absolutnie zatwierdzić, więc ten deal z Iranem mógł przetrwać tylko tyle, ile trwała kadencja Obamy, czyli do początku 2017 roku.

Obama tutaj też nie ma dobrego rozwiązania, co zrobić w tej sprawie.

Prawda była taka, że administracja Obamy co prawda skupiała się na Azji, czego przejawem była chociażby negocjacje w sprawie wielkiego porozumienia handlowego na Pacyfiku, co ostatecznie nie wyszło również dlatego, że Obama nie miał mocy, żeby taką ustawę, taki traktat podpisać i żeby on został na trwałe wpisany do amerykańskiego prawodawstwa.

Obama rzeczywiście chciał skupiać się na Azji, chciał być, jak sam mówił, pierwszym prezydentem zorientowanym na Pacyfik, ale wydarzenia w innych regionach skutecznie mu to uniemożliwiły i dopiero w 2015 kampanię rozpoczyna Donald Trump.

i mówi jasno, my stawiamy na rywalizację z Chinami, dotychczas ten piwot się nie udał, Obama tylko opowiadał, że będzie coś robił, a tutaj zobaczycie, ja zacznę grać ostro z Chinami.

Też kolejne takie pytanie, które sobie gdzieś tam zadaję, czy Obama też zlekceważył ambicje Putina?

To zadam ci właśnie pytanie, no właśnie, czy ten bilans, strategia czy improwizacja, czy Obama według ciebie świadomie ograniczał rolę Stanów Zjednoczonych?

Obama chciał zmienić rolę Stanów Zjednoczonych.

Obama był pierwszym prezydentem tak naprawdę w pozimnowojennej Ameryce, który stwierdził, że Ameryka wzięła na siebie zbyt wiele zobowiązań międzynarodowych i że nie jest w stanie tego utrzymać.

Poza tym Obama stwierdził, że tak wiele Ameryka inwestuje w te wojny, w te misje zagraniczne, sprawia, że ludziom w Ameryce po prostu się gorzej żyje, że dochody realne, realne płace stoją w miejscu.

Generalnie Obama rozpoznaje, że potrzebna jest zmiana wewnętrzna, która wynika z tego,

Więc w tym sensie Obama jest takim charakterystycznym punktem na tej mapie amerykańskiej, dlatego że jest pierwszym, oczywiście nie ostatnim, bo Trump mówi to samo,

To jest czas, kiedy w 2008 roku jest kryzys finansowy i Obama widzi, że to państwo nie jest tak wydolne, że nie może sobie pozwolić na wszystko.

Więc jest to... Obama był pierwszym tak naprawdę politykiem, który...

Obama...

Obama też nie zrobił tego, co widzimy teraz w przypadku Trumpa, to znaczy nie mówił, że Ameryka, że największym problemem Ameryki jest zachodnia półkula, że musimy bronić zachodniej półkuli, to co robi teraz Trump.

Obama miał tutaj jednak dużo większe pole zainteresowań, mówił o tym zwrocie do Chin, do Azji i odpowiedź na ten wzrost Chin, mówił o naprawie relacji z Europą Zachodnią, mówił o lepszym unormowaniu relacji z Bliskim Wschodem i o wycofaniu stamtąd, więc Obama nie był politykiem, który chciał izolacji Ameryki, chciał po prostu

Ostatecznie się to nie udało, nie dlatego, że Obama miał zły pomysł, tylko dlatego, że wiele czynników złożyło się na to, zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych, na to, że ten plan się nie powiódł.

do dalszego nakręcania się spirali dylematu bezpieczeństwa między Stanami Zjednoczonymi a Rosją, co uniemożliwiło tak naprawdę reset, który Obama rozpoczął.

Więc podsumowując, można powiedzieć, że pomysł był dobry, tylko wykonanie z różnych względów nie mogło dojść do skutku i to wykorzystał też Donald Trump, który przyszedł i powiedział, że Obama miał złe recepty.

Obama moim zdaniem miał dobry pomysł, jeżeli chodzi o Europę, to znaczy po pierwsze poprawa relacji z sojusznikami natowskimi, którzy byli niezadowoleni z polityki Busha Juniora, a po drugie ustabilizowanie w jakiś sposób relacji z Rosją.

Obama nie ma na to dobrej odpowiedzi, ale Obama jednocześnie...

Obama za to nie był tak naprawdę krytykowany, dlatego że słowa te powiedział w wywiadzie, którego już udzielił po tych wszystkich zdarzeniach.

Obama zareagował na aneksję Krymu w bardzo stonowany sposób.

kiedy dziennikarze pytali Obama o Snowdena, Edwarda Snowdena, który uciekł do Rosji, co zamierza zrobić.

To Obama powiedział, zapytał ich w odpowiedzi, ale co, mam wysłać myśliwce?

I tak samo mniej więcej Obama myślał o Ukrainie, o wojnie na wschodzie Ukrainy, o Krymie.

I Obama był tego całkowicie świadomy, każdy w jego administracji był tego świadomy,