Mentionsy

Podróż bez Paszportu
28.01.2026 17:30

SMOK I SŁOŃ: Wojna o Azję, której nie da się uniknąć. Xî kontra Modi

Czy Ameryka potrzebuje Indii, by przetrwać? Geopolityczna układanka Trumpa. Zapraszam na spotkanie z prof. Piotrem Kłodkowskim z Uniwersytetu Jagiellońskiego, byłym Ambasadorem RP w Indiach.


Książka Pana Profesora: https://wuj.pl/ksiazka/azjatycka-wielka-gra#oprawa-miekka-ze-skrzydelkami

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Chin"

Chodzi oczywiście o kwestie dotyczące chrześcijan, ale cóż, Chiny, Rosja i Iran wzięły udział w takich ćwiczeniach.

To znaczy takie państwa jak właśnie Chiny, czy Rosja, czy Iran naturalnie sugerują, że ten porządek światowy musi ulec zmianie, on zresztą ulega transformacjom.

Wobec tego musi nawiązać bardzo bliską współpracę i stworzyć taki trójkąt strategiczny właśnie z Chinami i Indianami.

Natomiast musimy też o tym pamiętać, że głównym konkurentem Indii w Azji są Chiny, które chcą oczywiście zdominować nie tylko ten obszar, gdzie się znajdują, czyli Azję Wschodnią, ale jak najbardziej kontrolować szlaki oceaniczne na Oceanie Indyjskim, co z naturalnych względów jest bardzo ryzykowne dla Indii.

No ale Indie mają też dobre relacje gospodarcze z Chinami i korzystają oczywiście z technologii chińskich.

Niemniej jednak bardzo sceptycznie i z dużym niepokojem patrzą na dominację chińską i na przykład współpracę Chin z Pakistanem, który jest od wielu lat przeciwnikiem Indii.

ale jak najbardziej uczestniczą w tego typu instytucjach i przedsięwzięciach, które oferuje BRICS, chociażby z tego powodu, że Indie obawiają się, że Rosja, która także jest partnerem strategicznym Indii, bo tak to możemy określić, obawiają się, żeby Rosja zbyt blisko nie współpracowała z Chinami.

Proszę zwrócić uwagę, że wśród obecnych członków BRICS+, bo tak to możemy nazwać, są czołowi producenci ropy naftowej, jak również czołowi konsumenci, czyli właśnie Chiny i Indie.

I tutaj dodam, oczywiście Indie, największy obecnie ludnościowo kraj świata, obawiają się, żeby ów BRICS Plus nie stał się czymś na kształt China Plus.

Po prostu, żeby nie był zdominowany zbytnio przez Chiny.

Ja powtarzam raz jeszcze, żyjemy w świecie, gdzie to od dawna już jest zmienione, bo Chiny mają potęgę ogromną, mają wpływ potężny na funkcjonowanie wielu państw w Azji, w Afryce, jak również w Europie, więc sugerowanie, że to Zachód dominuje już jest od dawna nieprawdziwe.

Bo tutaj jest też w przeszłości, może dojść do pewnej dyskusji pomiędzy Chinami, a oczywiście Indiami.

To zostało powstrzymane przez Chiny w roku 1962, kiedy Chiny zaatakowały Indie, ale ta wojna została zakończona, no właśnie paradoksalnie, dzięki pomocy amerykańsko-brytyjskiej.

Ale naturalnie Chiny zdają sobie sprawę, że są dużo potężniejsze niż Indie pod każdym względem.

pochodzenia indyjskiego, ale związany z Singapurem, który z kolei studiował w krajach anglosaskich, stawia taką tezę, że kraje azjatyckie, w tym właśnie Chiny i w mniejszym stopniu Indie, różnią się bardzo mocno, jeśli chodzi o użycie siły od krajów zachodnich, przede wszystkim Stanów Zjednoczonych, ale także od Rosji.

Więc proszę popatrzeć, czy Chiny interweniowały militarnie od czasów konfliktu z Wietnamem w ubiegłym stuleciu pod koniec lat 70?

Oczywiście Chiny zbroją się na potęgę, nikt nie ma wątpliwości, że ten ich potencjał jest ogromny, ale tak naprawdę nie widzieliśmy żadnej interwencji chińskiej.

Czyli wydaje się panu profesorowi, że można powiedzieć, że konflikt przyszły kiedyś nawet między Chinami a Indiami jest czymś nieuniknionym?

raczej proszę o tym pamiętać, to nie jest prosta rzecz, dlatego że ten trójkąt, bo o takim trójkącie należy mówić, Pakistan, który jest bliskim sojusznikiem Chin i być może jedynym prawdziwym sojusznikiem Chin w Azji, może oprócz Korei Północnej, jeśli jest się w Pakistanie, podróżuje się nie tylko w Islamabadzie, ale w innych też prowincjach, takich wielkich plakatów czy plansz mówiących o współpracy chińsko-pakistańskiej jest mnóstwo.

korytarz lądowy i sieć wybudowanych rurociągów i gazociągów przez Pakistan, które prowadzą do Chin.

Zarówno Pakistan, jak i Chiny są krajami, które posiadają broń nuklearną.

Indie rozwijają swoją marynarkę, Chiny również.

Chiny docierają do obszarów, które wydawały się być bardzo bliskie dla Indii.

Jeśli popatrzymy na mapę, zorientujemy się łatwo, że ta ścieżka prowadząca z Chin w rejon Bliskiego Wschodu, który ma znaczenie ogromne dla gospodarki chińskiej, przebiega bardzo blisko subkontynentu, co naturalnie musi wzbudzać niepokój samych Indii.

Indusi przedstawili taką koncepcję naszyjnika z pereł, czyli baz handlowych wybudowanych przez Chiny w różnych miejscach na świecie, m.in.

Dobrze, mają niezłe relacje gospodarcze z Chinami.

No i Chiny wręcz nazywają ów sojusz, ale nietrafnie moim zdaniem, azjatyckim NATO.

Ten sojusz ewidentnie został założony po to, aby kontrolować wysiłki Chin, jeśli chodzi o kontrolę nad szlakami morskimi.

Sam Modi nie brał udziału w bardzo uroczystej defiladzie armii chińskiej, absolutnie żaden premier w czymś takim nie będzie brał udziału, tylko złożył wizytę w Tokio, a więc w państwie Japonii, którą Chiny pokonały podczas II wojny światowej, przynajmniej nominalnie.

I Chiny też o tym wiedzą.

Jest przecież tak, że indyjscy biznesmeni odwiedzają Chiny, a chińscy przedsiębiorcy są w Indiach.

Przecież jest tak, że filmy indyjskie Bollywood są oglądane w Chinach i mają swoich fanów.

Do tego oczywiście dochodzi też polityka europejska, ponieważ Unia Europejska nie może w obecnej sytuacji być w kontrze zarówno do Rosji, jak i do Chin.

Ponieważ jakby działalność Chin szkodzi bardziej interesom amerykańskim niż europejskim tak naprawdę.

0:00
0:00