Mentionsy

Pokój Zbrodni
06.07.2025 18:12

Akwarysta czyścił jej akwarium. Doszło do zbrodni | Pokój ZBRODNI

W czterech ścianach jednego z mieszkań doszło do brutalnego morderstwa. Ofiarą była 36-letnia Agnieszka K., - kobieta, która prowadziła podwójne życie, jako „zwyczajna sąsiadka” i jako sexworkerka. Mordercą był Jakub K., jej 26-letni znajomy, „akwarysta”, który miał opiekować się rybkami Agnieszki i w końcu klient.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Jakuba K."

Jakub K., okrzyknięty przez media akwarystą, zajmował się rybkami swojej ofiary.

Jakub K. i Agnieszka K. poznali się w 2012 roku.

Tymczasem Hanna Dobrowolska, dziennikarka, która po latach przeczytała akta całej sprawy, donosiła w Newsweeku, że w rzeczywistości Agnieszka K. dorabiała jako prostytutka, która trudniła się tym, jak...

Ostatecznie charakter ich spotkań do samego końca pozostał niejasny, nawet wtedy, gdy prokuratura postawiła Jakuba K. w stan oskarżenia.

Cztery lata po pierwszym spotkaniu, 7 listopada 2016 roku, Jakub K. znowu miał odwiedzić Agnieszkę w jej mieszkaniu.

To wyjaśnienia, które w toku postępowania złożył sam Jakub K. Gdy pokrzywdzona już nie żyła, mężczyzna umieścił jej zwłoki w walizce i wyniósł z mieszkania, po czym włożył je do bagażnika swojego samochodu, który zaparkował na pobliskim parkingu.

Jakub K. zachowywał się tak, jakby nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji.

Podczas jego nieobecności ktoś zgłosił, że Agnieszka K. nie daje znaku życia.

Udało się odtworzyć trasę przejazdów Jakuba.

Ostatecznie biegli orzekli jednak, że Jakub K. był w pełni poczytalny w chwili zbrodni.

Sam Jakub K. kilkakrotnie miał zaprzeczać, jakoby korzystał z usług seksualnych kobiety.

Według wersji Jakuba opisanej przez Newsweek, kobieta miała go obrażać i wyśmiewać, być tego dnia agresywna.

Po dwóch latach od zbrodni w 2018 roku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał Jakuba Kaza winnego zabójstwa i przywłaszczenia dokumentów ofiary.

Od wyroku odwołała się prokuratura, która uważała, że Jakub K. zamordował swoją ofiarę w brutalny sposób, z błahych powodów i z zimną krwią, więc powinien zostać skazany na dożywocie.

Tym samym decyzja sądu pierwszej instancji została utrzymana w mocy, a Jakub K. już prawomocnie został skazany na 25 lat więzienia.