Mentionsy

Pokój Zbrodni
10.12.2025 19:36

Pięć historii, pięć finałów. Wyroki w głośnych sprawach | Pokój ZBRODNI

Przedstawiamy aktualizacje dotyczące pięciu kryminalnych historii, omawiając zapadłe, niewiarygodne wyroki oraz dalsze losy oskarżonych. Co nowe ustalenia zmieniają w tych sprawach - Czy rodziny wreszcie doczekają się sprawiedliwości?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Damian G."

19-letnia Karolina W., matka chłopca oraz jej 19-letni partner Damian G., który nie był jego biologicznym ojcem, mieli wówczas zajmować się maluchem.

Adamian zszedł do piwnicy.

Przed sądem podczas pierwszej rozprawy, która odbyła się dwa lata po tych strasznych wydarzeniach, dokładnie 31 stycznia 2024 roku, Damian zeznawał, że razem z Karoliną kładli dziecko na brzuchu, schładzali go wodą.

Ponownie, zamiast wezwać karetkę, Damian i Karolina postanowili sami próbować pomóc synkowi.

Relacjonował Damian przed sądem.

We wstrząsających zeznaniach, które złożył Damian, twierdził on, że Karolina na początku chciała wyrzucić dziecko do Wisły, potem upiec malucha i dać do zjedzenia psom.

Kiedy jeszcze trwało śledztwo, w rozmowie z policjantami powiedziała wcześniej, że była głupia i zakochana, że chciała chronić Damiana, dlatego nie wezwała karetki.

Funkcjonariuszom stosunkowo szybko udało się odnaleźć Karolinę i Damiana.

Damian G. w sądzie przyznał Zgodnie z wyrokiem, który wówczas zapadł przed sądem, zarówno Karolina W. jak i jej partner Damian G. zostali skazani na kary 10 lat więzienia.

Sprawa Piotra G.

Żona Piotra G. po pewnym okresie zmarła, a ojciec został sam, z dziećmi.

Piotr G., wdowiec, sprawiał dobre wrażenie.

Z ustaleń faktu wynikało, że kilka miesięcy przed odkryciem zwłok noworodków Piotr G. miał ogolić 20-letniej córce Paulinie głowę na łyso, żeby inni mężczyźni nie zwracali na nią uwagi.

Paulina G. pracowała w cukierni w pobliskiej Starej Kiszewie.

Właścicielka cukierni zdradziła reporterom, że wszyscy o tym plotkowali, więc ona zapytała wprost, lecz Paulina G. zaprzeczyła.

Koleżanki z pracy miały jednak zwrócić uwagę na to, że Piotr G., ojciec, nie był zapisany w telefonie dwudziestolatki jako tata, tylko jako Piotr.

Wynikało z nich, że Paulina G. miała być w związku z ojcem, dobrowolnie.

Najaw wyszło, że Piotr G. współżył również ze starszą siostrą Pauliny.

Dopiero 24 października 2025 roku przed sądem rejonowym w Kościerzynie rozpoczął i jednocześnie zakończył się proces Piotra G., oskarżonego o gwałty i znęcanie się nad 22-letnią córką Pauliną.

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zarzucała Piotrowi G. znęcanie się psychiczne i fizyczne nad córką od maja 2003 roku do maja 2018 roku.

Sąd uznał oskarżonego Piotra G. za winnego.

Paulina G. jest tam z kolei oskarżona o pomocnictwo w popełnieniu zabójstw i o kazirodztwo.