Mentionsy
Znany rugbysta zginął z rąk ukochanej. Tragiczny finał awantury | Pokój ZBRODNI
Tragiczna śmierć wstrząsnęła Olsztynem. 31-letni rugbysta Rafał K. zginął od ciosów nożem zadanych przez swoją partnerkę. To miał być wieczór zgody, a skończył się dramatem. Krzyki, krew i bezskuteczna reanimacja – sportowiec, znany z boiska jako wojownik, nie przeżył. 24-letnia Paulina S. tłumaczy, że „to był przypadek”, ale prokuratura nie daje wiary.
Szukaj w treści odcinka
Rafał K. został dwukrotnie ugodzony nożem przez własną partnerkę i zginął w wyniku odniesionych obrażeń.
Lokalna społeczność jest w szoku, ponieważ 30-letni mężczyzna był znanym sportowcem związanym z klubem Coma Rugby Team Olsztyn.
Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana niż się wydaje, bo zatrzymana Paulina S. twierdzi, że nie chciała zabić chłopaka, a jedynie broniła się przed jego agresją.
Prokuratura ustala, która wersja jest prawdziwa.
Ja nazywam się Bartosz Wojsa.
Zaczęło się od stosunkowo krótkiej informacji dotyczącej sąsiedzkiej awantury.
Ta wpłynęła za sprawą telefonu alarmowego do Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie w nocy z piątku na sobotę z 8 na 9 sierpnia 2025 roku.
Mundurowi pojechali na interwencję do mieszkania położonego w jednej z kamienic w centrum Olsztyna, gdzie zostali wezwani przez różnych lokatorów zaniepokojonych krzykami dochodzącymi zza drzwi sąsiadów.
Kiedy funkcjonariusze pojawili się na miejscu, nikt nie reagował na ich wezwania.
W końcu weszli do środka mieszkania i zastali makabryczną scenę.
24-letnia kobieta, Paulina S. oraz 30-letni Rafał K. stali niemal przed kałużą krwi, która sączyła się z rany mężczyzny.
Okazało się, że został on ugodzony w brzuch przez swoją partnerkę.
Policjanci natychmiast wezwali pogotowie, a następnie zatrzymali podejrzaną kobietę.
Rafał K. został natomiast wstępnie opatrzony i zabrany do szpitala.
Po chwili na miejscu byli już kryminalni, policyjny technik i prokurator, którzy przeprowadzili szereg czynności procesowych niezbędnych do odtworzenia okoliczności zdarzenia, powiedział w rozmowie z Superekspresem podkomisarz Jacek Wilczewski z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.
Jak ustalił Tomasz Nowociński, dziennikarz Superekspresu, niedługo później prokuratura zdecydowała o przedstawieniu 24-latce zarzutu usiłowania zabójstwa.
Wystąpiono też do sądu o zastosowanie wobec niej środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.
Sąd przychylił się do tego wniosku, więc Paulina S. trafiła za kratki.
Minęło zaledwie kilka godzin, a media obiegła smutna informacja potwierdzona przez lekarzy, którzy zajmowali się poszkodowanym.
Okazało się, że jego rany, nie wyglądające na pierwszy rzut oka tak poważnie, były bardzo głębokie.
30-latka ostatecznie nie udało się uratować.
Mężczyzna zmarł w szpitalu.
W międzyczasie lokalna społeczność wyśledziła, że ofiarą jest znany w mieście sportowiec związany z klubem Coma Rugby Tim Olsztyn.
Z uwagi na jego śmierć nad Pauliną S. zawisło widmo zmiany kwalifikacji czynu z usiłowania zabójstwa na zabójstwo.
Decyzja w tym zakresie oraz powołanie biegłego lekarza medycyny sądowej leżały w kompetencji prokuratora prowadzącego śledztwo.
Sama podejrzana, przynajmniej na początkowym etapie, twierdziła, że jej partner po prostu nadział się na nóż.
Bagatelizowała swoją winę w zdarzeniu.
Miała podobno działać w obronie własnej.
Tymczasem okazuje się, że do miejsca, w którym rozegrał się dramat, policja w przeszłości przyjeżdżała często.
Super Express relacjonował, że w pobliżu nie brakuje sklepów monopolowych, które przyciągają nieciekawe towarzystwo.
Nie pomogła nawet nocna prohibicja wprowadzona w Olsztynie, bo wszystko zdawało się dziać po staremu.
Awantury widziałam i słyszałam tutaj często.
Mówiła w rozmowie z dziennikarzem Superekspresu mieszkanka miasta, która przez kilka lat pracowała w pobliskim sklepie.
Każdego dnia w tej okolicy coś się działo.
Jak nie pijany człowiek na ulicy, to kłótnie albo wrzaski.
Dodawała kobieta.
Co ciekawe, oprócz pary, dla której ten wieczór miał być szansą na pogodzenie się po burzliwym rozstaniu, w mieszkaniu mogła znajdować się jeszcze trzecia osoba, 24-latka, która wynajmowała z nimi to lokum.
Sąsiedzi przez dłuższy czas słyszeli krzyki, aż w końcu ten jeden, głośny i przerażający, skłonił ich do wezwania służb.
Świadkowie zobaczyli nawet Paulinę wybiegającą z mieszkania.
Po chwili dołączył do niej Rafał.
On ją pociągnął za włosy.
Potem wrócili do środka.
Relacjonowali reporterzy na podstawie zeznań mieszkańców.
To wtedy Paulina miała chwycić za nóż i zadać mężczyźnie dwa ciosy.
Jeden w brzuch, drugi w tętnicę udową.
Niedługo później na miejscu zjawili się policjanci, którzy przerwali wstrząsający ciąg zdarzeń.
Według podejrzanej mężczyzna miał sam nadziać się na nóż.
W jej wersji to on rzucił się na nią w szalę.
a ostrze pojawiło się między nimi przypadkiem.
Nie chciałam go skrzywdzić", miała powtarzać Paulina w rozmowie ze śledczymi.
Jeśli wierzyć dodatkowo medialnym doniesieniom o tym, co widzieli świadkowie, że Rafał gonił za Pauliną po wyjściu z mieszkania i szarpał ją za włosy, ta wersja nie brzmi tak niewiarygodnie, jak mogłoby się wydawać.
Wszystko pozostaje jednak w sferze spekulacji i domysłów, a prawdziwy przebieg zdarzenia bada wciąż prokuratura.
która na razie nie daje wiary tłumaczeniom 24-latki.
Doszło do sprzeczki, po czym Paulina S. dwukrotnie ugodziła mężczyznę, mówił w Superekspresie prokurator Daniel Brodowski, rzecznik prokuratury okręgowej w Olsztynie.
Znajomi pary w nieoficjalnych rozmowach z różnymi dziennikarzami mówią wprost, że relacja Pauliny i Rafała była toksyczna.
Notorycznie rozstawali się,
Trzecia osoba, którą zastaną w realnej nocy w mieszkaniu, złożyła już zeznania, została przesłuchana i zwolniona do domu.
Nie postawiono jej zarzutów, lecz prokuratura nie ujawnia też, jakie konkretnie złożyła wyjaśnienia i czy potwierdza którąś z wersji wydarzeń, a zwłaszcza tą przedstawioną przez podejrzaną.
Rafałka był uznanym sportowcem, na boisku szybki, silny i z charakterem zawodnika.
Tak mówili o nim koledzy.
Dziewczynę poznał na jednym z meczów.
Pochodziła z małej wsi spod Olsztyna.
Wielkie emocje były obecne od początku, choć nie do końca wszystkie z nich były pozytywne.
Jak już wiemy.
Pogrzeb ofiary odbył się w czwartek 14 sierpnia 2025 roku w Dewitach.
Wcześniej klub rugby, w którym grał 30-latek, pożegnał go w mediach społecznościowych.
Dotarła do nas ta smutna wiadomość, z którą nie jesteśmy w stanie się pogodzić.
To nie może być prawda.
Napisano w jednym z postów.
Na cmentarzu podczas ostatniego pożegnania zebrali się zresztą kibice oraz pozostali zawodnicy klubu.
Była też oczywiście rodzina, bliscy i przyjaciele.
Pogrzeb miał charakter świecki, a na prośbę matki zmarłego uczestnicy zrezygnowali z tradycyjnych czarnych strojów żałobnych.
Zamiast kwiatów przekazywano datki na rzecz klubu sportowego, zgodnie z prośbą rodziny.
Bliscy Rafała wiedzieli bowiem, że ten był mocno związany ze swoim zespołem.
Gdy nagrywaliśmy ten odcinek programu, prokuratura wciąż prowadziła śledztwo, które ma na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności zdarzenia.
Czy Paulina faktycznie uciekała przed Rafałem i zaatakowała go w obronie własnej, czy może wymyśliła tę historię, by umniejszyć swoją winę?
Kluczowe w tym wszystkim będą zapewne zeznania osoby trzeciej, współlokatorki, która w chwili tragedii także była w mieszkaniu.
Już w momencie, w którym doszło do ugodzenia nożem mężczyzny.
Kwalifikacja czynu, którego miała dopuścić się Paulina S. została już zmieniona z usiłowania zabójstwa na zabójstwo.
Co oznacza, że w procesie, który rozpocznie się przed sądem, będzie jej grozić kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Śledztwo trwa.
Kliknij w polecane materiały i poznaj najbardziej intrygujące historie, które dla Ciebie przygotowaliśmy.
Zasubskrybuj Pokój Zbrodni, aby nie przegapić najbardziej mrocznych i fascynujących spraw.
Ostatnie odcinki
-
Olek z Grudziądza. Skandaliczna interwencja pol...
02.02.2026 07:10
-
Zrobił to własnej matce. Jej ciało ustawił na z...
29.01.2026 08:50
-
Od ministranta do seryjnego mordercy. Szokująca...
26.01.2026 07:20
-
Jarosław Ziętara. Sprawcy przez lata byli bezka...
21.01.2026 19:22
-
"Kojot" złapany po 22 latach. Dwa razy umknął p...
18.01.2026 20:08
-
Alan poćwiartował Mateusza, bo chciał zarobić. ...
14.01.2026 19:14
-
Mąż prześladował byłą żonę, policja była bezrad...
11.01.2026 19:20
-
Najgłośniejsze zbrodnie 2025 roku. Dziesięć szo...
08.01.2026 06:06
-
12-latka zabiła 11-latkę. Tragedia obok szkoły ...
04.01.2026 18:54
-
Koszmar w Sylwestra. Zawinęli Darka w dywan i z...
31.12.2025 20:23