Mentionsy

Polityka Insight Podcast
26.11.2025 13:44

Jak to się stało? | Nasłuch

W dzisiejszym odcinku Andrzej Bobiński i Wojciech Szacki zastanawiają się, co przyczyniło się do ostatnich sondażowych wzrostów Koalicji Obywatelskiej, dlaczego zmieniają się nastroje obywateli i czy rządzący mogą mieć nadzieję na wygraną w wyborach w 2027 r. Zapraszamy też na dwa wydarzenia do warszawskiego Baru Studio. W najbliższy czwartek, 27 listopada o 19:30, na kolejnym spotkaniu z serii #studionasłuch porozmawiamy o 4 jeźdźcach polaryzacji. A 2 grudnia o 18:00 w dwóch debatach podsumujemy projekt "Ćwiczenia z przyszłości. Dziewięć esejów o Polsce możliwej". Najpierw porozmawiamy o odporności społecznej i aktywności obywatelskiej. W drugiej dyskusji zmierzymy się z pytaniem, dlaczego w Polsce rodzi się tak mało dzieci. Spotkaniu towarzyszyć będzie premiera drukowanej wersji esejów. Link do wydarzenia - https://fb.me/e/5riitYYzo

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "PiSu"

Natomiast do PiSu, któremu wiedzie się słabo i który notuje praktycznie we wszystkich sondażach

To znaczy to, co widzimy, to jest słabnące notowania tych partii prawicowych, a szczególnie PiSu.

Ale czy moja intuicja nie jest zbieżna z intuicją twoich rozmówców z PiSu?

Rzeczywiście przy okazji tych dronów we wrześniu politycy PiSu wspominali, że taki efekt może się pojawić, ale nie wiem jak teraz to wygląda i czy to rzeczywiście tak sprzyja rządzącym.

No i tak chyba zgrabnie przechodzimy przynajmniej na chwilę do kłopotów PiSu, które są po pierwsze niewątpliwe, a po drugie one są jakby drugą stroną tej samej monety.

Jeśli rządowi idzie lepiej, no to również dlatego, że PiSowi idzie słabiej, a przecież PiS zanotował teraz, ja nie pamiętam tak koszmarnie złych dwóch miesięcy PiSu od bardzo dawna.

Nie wiem, czy nie musiałbym się cofać jeszcze przed okres rządów PiSu w ogóle, żeby sobie coś takiego przypomnieć.

Bardzo niskie, a te dwa miesiące, no to były najpierw zupełnie nieudane próby ze strony PiSu narzucenia własnych tematów.

Więc październik był miesiącem nieudanych inicjatyw PiSu, a listopad był miesiącem rozliczeń PiSu i przypominania sobie o tym, co się działo za rządów tej partii.

To były fatalne dwa miesiące dla PiSu.

Że Waldemar Żurek jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, jeśli patrzeć właśnie na rozliczenia PiSu.

To jest ta pycha PiSu.

Rzeczywiście dużą część uwagi posłowie PiSu poświęcali temu, kto będzie premierem spośród nich, a kto nie powinien być premierem spośród nich, a kto będzie ministrem.

No więc tu ewidentnie strategicznie i taktycznie rozminięto się z tymi nastrojami, ale myślę, że to też mogło oddziaływać na niezadowolonych byłych wyborców PiSu, ale też na wyborców koalicji.

Natomiast z tym poczuciem PiSu to jest bardziej skomplikowane i tam jest parę paradoksów, bo czy to, że Robert Telus jeszcze na konwencji w Katowicach dwa dni przed publikacją Szymona Jadczaka był na głównej scenie jako jeden z ważniejszych mówców?

A tych rozliczeń nie było na żadnym szczeblu, bo od prezesa poczynając, który został wybrany na kolejną kadencję przez rozlicznych wiceprezesów, tylko Mariusz Kamiński poniósł jakieś konsekwencje, ale nie wchodźmy może w to, ale logika tego rozliczenia akurat była trochę inna niż walka z pychą PiSu.

To znaczy wiele się mówi o tym, ile on może zrobić, ale jeśli on by wyrzucił Mateusza Morawieckiego z PiSu, ulegając podszeptom tej frakcji antymorawieckiej, no to natychmiast Mateusz Morawiecki stworzyłby partię, która prawdopodobnie te kilka procent by PiS-owi uszczknęła.

Jest jeszcze jeden wątek, który wydaje mi się musimy poruszyć zanim przejdziemy do podsumowań, to znaczy to co się zmieniło i to co potęguje tą słabość PiSu to jest fakt, że pojawiła się realna, silna konkurencja, to znaczy przez większość tych ostatnich 20 lat niezadowoleni wyborcy PiSu niespecjalnie mieli gdzie pójść, a w tym momencie to co gra na słabość PiSu i wywołuje

Tak, dość daleko odeszliśmy, ale tylko pozornie chyba od odbicia rządu, ale rzeczywiście rząd w pewnym sensie jest beneficjentem tych kłopotów PiSu z prawej strony również, ponieważ PiS musi, a przynajmniej wydaje mu się, że musi, dawać więcej Bąkiewicza, więcej tej ultraprawicowej, antyunijnej retoryki, która raczej jest korzystna dla rządzących, bo mogą wtedy pokazywać tego Bąkiewicza w nieskończoność w TVN24 jako twarz PiSu.

Jeśli ta sytuacja sondażowa będzie taka sama jak teraz albo jeszcze troszkę się pogorszy na niekorzyść PiSu.

Jeden poseł PiSu już jest w Koronie.

A miejsc na listach wyborczych bardzo dużo i tych procentów w sondażach też niemało, więc kilku, może kilkunastu posłów PiSu, być może, zwłaszcza tych z tylnych ław, o których my bardzo mało słyszymy, mało ich widzimy i którzy są zainteresowani przede wszystkim tym, żeby ponownie wejść do Sejmu, to czemu mieliby nie odchodzić w stronę korony?

W to wskakuje komentariat, który też widzi to i zaczyna opowiadać o tym, jak to się wszystko zmieniło, jak to Donald Tusk teraz dostał szwungu, zaczął lepiej rządzić, jest silniejszy, jest w dobrej formie, a z kolei wszystkie te problemy PiSu się nasilają.

0:00
0:00