Mentionsy

Polityka Insight Podcast
20.01.2026 13:03

Roszady w PGE | Energia do zmiany

W dzisiejszym odcinku Julia Cydejko i Dominik Brodacki dyskutują o zmianach personalnych w PGE, czyli powołaniu Dariusza Lubery na stanowisko prezesa zarządu, a Katarzyny Rozenfeld na wiceprezeskę ds. operacyjnych. Zastanawiają się, jak roszady w zarządzie wpłyną na rozwój spółki i plany PGE dotyczące offshore i atomu.

Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 41 wyników dla "PGE"

1925 roku został on wówczas pełniącym obowiązki prezesa, zastępując na stanowisku szefa PGE odwołanego Dariusza Marca.

To może zaczniemy od podsumowania, kim w ogóle jest Dariusz Lubera i Katarzyna Rosenfeld, czyli nowe twarze w zarządzie PGE.

Oczywiście po PGE, mającą istotny udział praktycznie we wszystkich rynkach energii elektrycznej, czy to w jej sprzedaży, czy to w wytwarzaniu, w dystrybucji.

Ale to nie koniec zmian w PGE, bo jak już powiedzieliśmy, drugą powołaną osobą tego dnia została Katarzyna Rosenfeld.

I w kontekście PGE nie jest to nazwisko nowe.

W 2024 roku była silną kandydatką na prezeskę PGE.

Jest dobrze przygotowana do przejęcia roli Macieja Górskiego, który rzeczywiście mówiło się drugą jedynką w PGE i rzeczywiście był odpowiedzialny przede wszystkim za procesy inwestycyjne i za procesy operacyjne.

Wiadomo, że nie był zbyt lubiany w Bełchatowie, no ale w PGE grał nieomalże pierwszy skrzypca.

Myślę, że dla Ministerstwa Aktywów jest to dobra zmiana, ponieważ były prezes PGE Dariusz Marzec był znany z takiej dosyć dużej asertywności, jeśli chodzi o kierunki strategiczne.

Więc to jest taka logika tych roszad, przynajmniej w naszej interpretacji tego, co na ten temat słyszymy i przyszłe miesiące będą to tylko potwierdzać, ponieważ czeka nas wymiana strategii PGE, ale do tego dojdziemy za chwilę.

Teraz mamy zmiany w PGE.

Pamiętam, że mówiliśmy wtedy, iż prezes PGE był odwoływany w zasadzie od momentu jego powołania na to stanowisko wiosną 24 roku.

Czy teraz PGE będzie bardziej taką firmą, która ma w większym stopniu realizować polityczne interesy rządu i wpisywać swoje działania w politykę gospodarczą?

Na pewno to, co wiemy, to to, że i Marzec, i Górski uchodzili zarówno w PGE, jak i w resorcie za osoby do bólu wręcz pragmatyczne.

Myślę, że ten biznesowy wątek i strategiczny będą się w najbliższych miesiącach przeplatać i zaproponuję trochę tak, żebyśmy zostali jeszcze przy tej relacji, jaka w naturalny sposób łączy taką spółkę jak PGE i Ministerstwo Skarbu Państwa.

Jest coś nienaturalnego w tym, że PGE szykuje teraz nową strategię.

Przypomnijmy, że w bodajże dwudziestym trzecim roku PGE przyjęła nową strategię po to, żeby po tygodniu się z niej wycofać.

To była strategia zakładająca dosyć dynamiczną transformację, która nie spodobała się Bełchatowie, a może to wszystko jest prostsze i po prostu ta Roszada w PGE wiąże się po prostu z wymianą ministra i wówczas naturalnym prawem każdego nowego ministra aktywów skarbu czy jakkolwiek ten organ się nie nazywa, to po prostu osoba na tym stanowisku ma prawo dobierać sobie takich współpracowników, jakie chce, tak było, tak będzie.

Takiego zbliżenia i sklejenia się polityki PGE z tymi działaniami można co najmniej oczekiwać.

Ona chyba nie została przyjęta przez rynek za dobrze, dlatego że była bardzo ostrożna, jak na tak dużą grupę, jaką jest PGE.

Nadzieje, ale może większe zaangażowanie PGE w energetykę jądrową i trochę ograniczenie ambicji w odnawialnych źródłach energii, co zresztą też widzimy na poziomie strategii państwowej, chociażby w krajowym planie na rzecz energii i klimatu w tej wersji przedstawionej przez Ministerstwo Energii, lekka korekta.

W obecnej sytuacji PGE zabezpieczyła sobie jakąś przyszłość w obszarze, prawda?

Bo jesteśmy po pierwszej aukcji drugiej fazy rozwoju morskiej energetyki wiatrowej i PGE tutaj zrobiła wielkie wejście smoka ze swoim projektem Baltica 9+.

Tak, przed Dariuszem Luberą i całym zarządem PGE szereg wyzwań o charakterze strategicznym.

Powiedziałaś o offshore, że za 10 lat PGE chce mieć te reglika waty w morskiej energetyce wiatrowej.

W sumie ta strategia czerwcowa zakłada, że do trzydziestego piątego roku PGE wyda na offshore ponad pięćdziesiąt miliardów złotych.

Kompetencje i także niemałą pamięć mięśniową, organizacyjną związaną chociażby z tym, że dawniej przecież PGE była odpowiedzialna za realizację projektu jądrowego w Choczewie i wbrew pozorom nie było to wcale tak dawno temu.

To jest jeden z tych obszarów, którymi PGE

Obecnie PGE jest nie tylko ona, ale uzależniona od dostaw gazu z Orlenu, co według naszych informacji, które pewnie nie są znowu jakąś wielką tajemnicą, nie do końca podoba się polskiej grupie energetycznej, za to bardzo podoba się Orlenowi.

No i PGE próbuje coś z tym zrobić i pozyskać gaz z jakiegoś innego źródła.

Nie do końca wiem na czym, poza oczywiście biznesami regulowanymi, PGE chce w horyzoncie powiedzmy 2040 roku zarabiać.

PGE chce zbudować aż 10 GW nowych mocy gazowych.

Warto zejść trochę na niższe szczeble strategicznych inwestycji PGE niż te takie najbardziej nagłówkowe, czyli Atom i Offshore, ponieważ PGE pamiętajmy ma ogromne aktywa dystrybucyjne, jest to działalność regulowana i

Pod dużym znakiem zapytania stoi to, jakie zwroty z inwestycji w kolejnych latach PGE może uzyskiwać na modernizacji i rozbudowie właśnie sieci dystrybucyjnych.

PGE rozważa pod kątem kolejnych inwestycji.

Było takie oczekiwanie, że w ostatniej aukcji mocy pojawi się projekt w Ostrowie Wielkopolskim i jednak się nie pojawił, ale wiele wskazuje na to, że PGE szykuje go do pierwszej aukcji głównej rynku mocy w ramach nowego mechanizmu, no i w kolejce czeka.

PGE ma też bardzo dużo ciepłownictwa, które jest bardzo kapitałochłonne właśnie inwestycyjnie i tam każda lokalizacja tak naprawdę musi być zaprojektowana inwestycyjnie, indywidualnie.

PGE to już jest widoczne, ale ubiegły rok, jak pokazały zresztą opublikowane wczoraj dane Polskich Sieci Elektroenergetycznych za cały 2025 rok, no te bloki węglowe poradziły sobie jednak w tym poprzednim roku całkiem nieźle, bo zimą na początku 2025 roku

Natomiast wracając do tego, co wcześniej powiedziałaś i tutaj ja powtórzę, zarówno w kontekście PGE, jak i chyba wszystkich spółek energetycznych, bo mówimy o obszarze, w którym my się specjalizujemy, że to wszystko sprowadza się do pytania, które chyba na tym etapie musi pozostać retoryczne, to znaczy jaka będzie skłonność do ryzyka nowych zarządów i dotyczy to zarówno

Ja myślę, że ten apetyt na ryzyko w PGE nie będzie musiał rosnąć, bo rząd będzie dążył do tego, żeby ryzyko w strategicznych kierunkach inwestycyjnych było jak najniższe.

Skoro PGE być może potencjalnie będzie miało apetytne ryzyko, tego nie wiemy, to być może będzie miało także bramie za to ryzyko.