Mentionsy

Polityka Insight Podcast
19.11.2025 14:45

Rotacja | Nasłuch

W dzisiejszym odcinku Michał Piedziuk i Wojciech Szacki opowiadają o zmianie na stanowisku marszałka Sejmu. Zastanawiają się, jak obrady prowadził będzie Włodzimierz Czarzasty i czy nowe porządki parlamentarne poprawią notowania Lewicy. Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Sejmu"

Wczoraj marszałkiem Sejmu został Włodzimierz Czarzasty.

Szymon Hołownia zostawia po sobie całkiem niezłą pamięć jako marszałek Sejmu.

Michał, ale ja pamiętam jednak te zapowiedzi Otwartego Sejmu, Sejmu dla Obywateli, innej atmosfery, w której ma toczyć się debata, przeniesienie obrad tak, żeby jak najmniej działo się po nocy.

W przypadku każdego z tych procesów powoływania nowych przewodniczących tych ciał, Hołownia i Kancelaria Sejmu, zarządzana przez jego ludzi, organizowała wysłuchania publiczne kandydatów.

Właśnie ta część społeczeństwa obywatelskiego docenia jednak te dwa lata hołowni, ponieważ poza tym symbolicznym wymiarem otwartości Sejmu i tego, że naroiło nam się w Sejmie od chociażby wycieczek szkolnych, no to mamy jeszcze te praktyczne działania, którymi akurat hołownia

Jeśli jesteśmy jeszcze przy post mortem Szymona Hołowni, no to pewną cenzurkę też wystawia wynik głosowania, gdy Szymon Hołownia zostawał wczoraj wicemarszałkiem Sejmu.

Znaczy mam takie poczucie, że dużo dobrych rzeczy się wydarzyło na zapleczu Sejmu.

Marszałek Czarzasty wchodzi, w zasadzie wczoraj wszedł do gabinetu Marszałka Sejmu na końcu korytarzu.

Dziś jak nagrywamy ten odcinek, jesteśmy jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem składu Kancelarii Sejmu.

W dalszej części dnia, że szefem Kancelarii Sejmu będzie Marek Siwiec.

Więc on raczej będzie też kontynuował te tradycje konferencji prasowych przed posiedzeniami Sejmu, do których przyzwyczaił nas Hołownia.

Natomiast jeżeli chodzi już o prowadzenie obrad i to jakim marszałkiem Sejmu będzie, no na przykład dla opozycji, no to tutaj wydaje się, że PiS i Konfederacja

Będzie tak ustawiał pracę Sejmu, żeby nasze ustawy były bardziej prominentne, żebyśmy my byli bardziej widoczni.

Gdzieś naprawdę trzeba się zastanowić, pewnie za chwilę to zrobimy, czy w ogóle funkcja marszałka Sejmu będzie w stanie Lewicy pomóc.

Trochę na osłodę dostał funkcję marszałka Sejmu.

Za Platformy marszałkiem Sejmu był Bronisław Komorowski.

Zmienili ten wizerunek Sejmu wspólnie, kolektywnie na tyle, że właśnie później przyszedł Hołownia i nagle zaczęto mieć wielkie oczekiwania.

Ja myślę, że teraz sprawy wrócą do pewnej normy i za trzy miesiące już trochę zapomnimy o tym, kto jest marszałkiem Sejmu i będziemy o tym sobie przypominali z doskoku.

I tym samym to trochę podnosi wagę Sejmu i powoduje, że on się staje ciekawszy dla odbiorców, bo to jest jedno z niewielu miejsc,

Ale pomijając takie wyjątkowe historie i pewnie jeszcze parę debat i zgadzając się z tym wszystkim, co ty mówiłeś, mogę powiedzieć, że czy poseł Urbaniak byłby marszałkiem Sejmu, czy poseł Czarzasty, to nie będzie jakiejś fundamentalnej różnicy.

Ale wydaje mi się, poseł Urbaniak akurat tutaj pozwala mi złapać jakiś taki nexus i przejść do innego wątku, który też pozwala pokazać, czego dużo więcej będziemy tego Sejmu widzieć w następnych dwóch latach.

I nie wiem, czy ta funkcja mu pomoże to zrobić, ale mam wrażenie, że z jednej strony zmieniająca się rola Sejmu, z drugiej strony moment w cyklu politycznym, a z trzeciej strony właśnie potencjalna sprawność w mediach społecznościowych i zmieniający się w ogóle obraz tego, na kogo, kiedy i jak patrzymy, może doprowadzić do tego właśnie, że on może to wygrać i myślę, że to jest to wspomnienie o sobie, które on chce pozostawić.

Ostatnie moje pytanie, albo nawet nie pytanie, ale taki wątek, którym chciałbym, żebyśmy podsumowali naszą dyskusję, to jest pytanie, czy polityka wraca do Sejmu.

Potem siłą rzeczy z różnych względów ta polityka ze Sejmu tak naprawdę wyszła.

Zastanawiam się, czy nie wchodzimy teraz w taki moment, w którym rzeczywiście będzie dużo tego Sejmu.

To znaczy to jest granie trochę na dwóch frontach, to znaczy możemy się mierzyć z Karolem Nawrockim powiedzmy na radach gabinetowych i marginalizować Kaczyńskiego, a następnie przechodzić do Sejmu i pokazywać, że Nawrockiego tak naprawdę nie ma w tej grze, no bo on może sobie tam usiąść na galerii i posiedzieć i popatrzeć.

Więc czy nie macie wrażenia, że polityka wraca do Sejmu, ale też dlatego, że PiS ma dużo, dużo, dużo słabsze karty w ławach sejmowych teraz?

Pytanie co będzie, gdy pojawią się jakieś projekty, które już tak zgodnie popierane przez koalicję nie będą, ale na razie rzeczywiście obrazki z Sejmu służą Tuskowi, a nie służą Kaczyńskiemu, a nie na odwrót.

Także rzeczywiście mimo tego, że te partie gdzieś tam na tej scenie zaznaczają swoją obecność, mają dobre sondaże, chodzą po mediach, są coraz bardziej aktywne i wygrywają też bardzo często internet, no to rzeczywiście w momencie, w którym stawiamy tezę, że polityka przenosi się do Sejmu, to te partie przegrywają po prostu.

0:00
0:00