Mentionsy

Polityka Insight Podcast
28.10.2025 14:41

USA uderzają w Rosnieft i Łukoil | Energia do zmiany

22 października Departament Skarbu USA poinformował o wpisaniu na listę sankcyjną rosyjskich gigantów naftowych Rosnieft i Łukoil oraz 34 zależnych od nich podmiotów. W dzisiejszym odcinku Bartosz Krzemiński opowiada o implikacjach tej decyzji dla światowego rynku paliw. Rozmowę prowadzi Julia Cydejko. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Rosja"

No ale Rosja jest też dużym eksporterem produktów naftowych.

Chociażby dlatego, że Rosja ogranicza ich ekspresz, szczególnie benzyn.

W oleju napędowym no to Rosja ma sporą nadwyżkę produkcyjną.

Jeden z tych graczy w kartelu może wypaść i może to być Rosja.

To znaczy, jeżeli klienci dostarczą pretekstu, że Rosja nie dostarczyła produktów, nie wywiązała się z kontraktu, coś się spóźniło, było nie ubezpieczone.

Taka logika przyświecała wszystkim też dotychczasowym sankcjom, żeby trochę zabolało Rosję, żeby przychody do rosyjskiego budżetu z handlu węglowodorami trochę zmniejszyć, ale żeby jednak Rosja cały czas te węglowodory na rynek wysyłała.

Rosja rzeczywiście zaboli, a do tego jak bardzo ją zaboli, to jeszcze przejdziemy.

Na końcu tego równania jest większe ryzyko po stronie odbiorców ropy, no i to oznacza, że Rosja będzie musiała oferować, jeżeli chce utrzymać swoich klientów, będzie musiała oferować coraz głębsze i głębsze zniżki.

Rosjanie mają bardzo niskie koszty produkcji.

One oscylują w granicach 20-30 dolarów za baryłkę, więc naprawdę ta ropa mogłaby być jeszcze sporo tańsza i wciąż Rosjanie przynajmniej wychodziliby na plus.

W nienajlepszym, już i tak ten budżet trzeszczy i wydaje mi się, że Rosja nie jest w tej sytuacji, w której myślała na początku roku, że się obecnie znajdzie.

Myślę, że Rosja jest w takiej sytuacji, że uderzenie jest jak cios pod kową w nerki mniej więcej.

To znaczy rok temu Rosja przyjęła budżet, gdzieś we wrześniu 24 roku, w którym zakładała niewielki deficyt 1,2 biliona rubli w 40 około bilionowym budżecie.

Rosja w tym swoim 40-punktowym, nazwijmy to, budżecie ma bardzo duży udział wydatków wojennych, ma spadające przychody z ropy, ma coraz większy deficyt budżetowy, więc coraz trudniej jej znaleźć sposób na

Przycięcie wydatków w taki sposób, żeby nie uderzyć w podstawowe funkcje państwa, w działanie administracji, to już widać w regionach Rosji, gdzie relacje świadczą o tym, że w budżetach regionalnych brakuje pieniędzy i Rosja bardzo drogo te pieniądze musi pożyczać.

One uderzają w sposób, w jaki Rosja zarabia pieniądze i prowadzi swoją gospodarkę.

To znaczy, że Rosja widzi, że w tej sytuacji jej głos na światowym rynku ropy naftowej przestaje się liczyć albo traci na wartości.

Te ruchy Rosnieftu i Łukoila, o których wspominasz, ale też ten scenariusz głębszego uzależniania się Rosji od Chin, wskazuje na to, że Rosja liczy się z tym, że ten reżim sankcyjny będzie obowiązywał przez długi czas.

Trochę taki komunikat, który popłynął ze strony Białego Domu, był taki, że miejmy nadzieję, że to nie potrwa długo, Rosja usiądzie do stołu negocjacyjnego, wojna w Ukrainie dobiegnie końca i będzie można te sankcje zdjąć i wrócić do business as usual.

Ale to, o czym mówi się teraz na rynku ropy i wokół tego rynku, wskazuje na to, że raczej przygotowujemy się na jakąś nową normalność, w której Rosja jest bardzo mocno stłumiona jako eksporter ropy i paliw jest w coraz większym stopniu uzależniona od szarej strefy.

Rosja kilka razy od początku inwazji udowodniła, że jest gotowa zmienić swój wewnętrzny reżim, w jakim pracuje gospodarka i przestawić się na tryb bardziej wojenny.

Trochę jest to pewnie siłą rozpędu, bo już trudno tej grupie ludzi tę wojnę zatrzymać, a trochę Rosja tej wojny chce.

Ale to pokazuje, że Rosja znalazła się między młotem i kowadłem, to znaczy jest elementem rozmów pomiędzy dwoma azjatyckimi potęgami i Stanami.

Rosja nie od parady buduje wpływy polityczne i gospodarcze wpływy w Afryce i w innych krajach globalnego południa.

Natomiast wydaje mi się, że prawdą jest jednak to, że Rosja również w Afryce będzie traciła wiarygodność, skoro traci wiarygodność na swoim głównym rynku eksportowym ropy naftowej, gazu.

0:00
0:00