Mentionsy

Polityka Insight Podcast
12.09.2025 17:00

Europa walczy | Z dystansu

W dzisiejszym odcinku Tomasz Bielecki opowiada o dorocznym orędziu o stanie Unii Europejskiej, o upadku kolejnego rządu we Francji i zbliżających się wyborach w Czechach. Rozmowę prowadzi Joanna Bekker. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 68 wyników dla "Parlament Europejski"

W naszej audycji rozmawiamy o najważniejszych wydarzeniach międzynarodowych i analizujemy europejskie polityki.

Dziś rozmawiam z Tomkiem Bieleckim, korespondentem polityki Insight w Brukseli i starszym analitykiem do spraw europejskich o dorocznym orędziu o stanie Unii oraz o upadku kolejnego rządu we Francji.

Tomku, dzisiejszy podcast rozpoczynamy od podsumowania orędzia o stanie Unii, który szefowa Komisji Europejskiej wykłosiła w środę 10 września rano przed Parlamentem Europejskim w Strasburgu.

Tak to przemówienie czy orędzie było o tyle nietypowe na tle poprzednich tego typu przemówień von der Leyen i jej poprzedników na czele Komisji Europejskiej, że najsilniejszą emocją i przesłaniem tego orędzia była dosyć pesymistyczna diagnoza tego, gdzie Europa jest i bez prostego później pocieszenia, że sobie z tym radzimy.

darganej przeciwnymi jej wiatrami i ze strony Chin, i Stanów Zjednoczonych, i ze strony nowoczesnych technologii, może nie zawsze wymieniając nazwy, kto grozi, nie wymieniała, że to Chińczyk, to Trump, ale mówiła, opowiadała o Unii Europejskiej, która prosperowała przez kilka dekad dzięki systemowi międzynarodowego handlu zglobalizowanemu, który się kończy, opowiadała o Europie, która nie może być pewna dobrej woli.

Musiała zgodzić się na porozumienie celne z Donaldem Trumpem, którego inaczej niż mniejszego zła von der Leyen nie była w stanie opowiedzieć w parlamencie europejskim, które nazywa to porozumienie, czy jego duża część, nazywa po prostu upokorzeniem.

Przecież niejednokrotnie w ostatnim czasie brakowało i że to, że czasami dla niektórych jest za dużo, dla niektórych jest za mało, ale że trzeba iść do przodu, podkreślała podziały, które oczywiście są w Parlamencie Europejskim, podkreślała też podziały, jakby wracała się do komisarzy.

bo jednak to też w ostatnim czasie z różnych stron szła ta krytyka dotycząca odpowiedzi, więc mówiła właśnie, że apeluje o jedność, o jedność między państwami członkowskimi, między instytucjami Unii, między proeuropejskimi też siłami demokratycznymi.

Przypatrując jej sytuację z takiego czysto technicznego punktu widzenia, miała ciężką retorycznie sytuację, ponieważ poszła do Parlamentu Europejskiego z tą diagnozą, z zachętą do tej walki, a jednocześnie będąc twarzą tego, co Parlament Europejski i spora część polityków Unii Europejskiej uznaje za upokorzenie, a na pewno słabość.

w imieniu Unii Europejskiej umowę celną z Trumpem.

Negocjacje, ogromne ustępstwa były za przyzwoleniem, czy nawet zachętą liderów głównych państw Unii Europejskiej, ale to von der Leyen siedziała w Szkocji obok Trumpa i ona to negocjowała.

Ona jest twarzą słabości Unii Europejskiej, która musiała ustąpić w bardzo nierównej umowie Trumpowi.

I teraz po raz pierwszy po tych negocjacjach letnich von der Leyen idzie we wrześniu do Parlamentu Europejskiego.

zachęca do walki, mówi, że musimy stawiać czoła tym wszystkim wyzwaniom, a jednocześnie główne skojarzenie dla szefów frakcji, również z tej tak zwanej platformy, czyli powiedzmy koalicji wspierającej Komisję Europejską, zwłaszcza Centro Lewicy, główne skojarzenie z von der Leyen na początku, to ona ustąpiła Trumpowi w tej umowie, która rzeczywiście była też publicznie krytykowana przez wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej, Hiszpankę Riberę Lewicową, która swoje niezadowolenie z tego dealu z Trumpem

Tak, bo porozumienie handlowe z Trumpem, ze Stanami Zjednoczonymi w obecnej formie można powiedzieć ogólnie, że utrzymują suwerenność regulacyjną Unii Europejskiej w kwestiach cyfrowych, też środowiskowych, zrównoważonego rozwoju.

Rzeczywiście trudno sobie wyobrazić zgodę obecnie Parlamentu Europejskiego na ustępstwa te regulacyjne, jakieś takie wprost czynione wobec Trumpa, no ale pojawia się pytanie.

Jeżeli wrócimy do lutego, marca, do deklaracji Unii Europejskiej, Komisji Europejskiej, za przyzwoleniem liderów, cały czas tutaj o tyle bronił bym von der Leyen, że ona negocjowała, ale Merz, Macron, Meloni, Tusk dawali na przyzwolenie i na tę formę ugody.

Dlatego uprawnione jest pytanie, czy obecne zapowiedzi, bardzo harde, że suwerenność regulacyjna jest suwerennością regulacyjną, nie wyobrażamy sobie ustępstw, na które musiałyby się zgodzić kraje członkowskie, Parlament Europejski, czy za pół roku...

Von der Leyen w swoim orędziu powtarzała, że nie, ale ta niepewność również europosłów, czy wyborców, czy niektórych rządów w Unii Europejskiej jest trudna do odrzucenia teraz.

Von der Leyen gładko i szybko w swoim przemówieniu przeszła do porozumień bilateralnych Unii Europejskiej z krajami trzecimi.

Czy też jeżeli weźmiemy pod uwagę 18 pakiet sankcji, który już jest przyjęty, ale który od stycznia przyszłego roku sankcyjnie ogranicza import do Unii Europejskiej, czy powinien ograniczyć import.

Myślę, że na to zgody prostej nie będzie unijnej, bo to byłby bardzo duży i radykalny krok grożący jednak przyszłości handlowej i gospodarczej Unii Europejskiej, która sobie wymyśliła, czy Komisja Europejska ma szacunki, że te pomysły na dywersyfikację handlu międzynarodowego, po prostu liberalizację handlu z Merkosurem, z Indiami, z Indonezją, to w średniej perspektywie powinno wyrównać 2 trzecie strat z utrudnień w handlu międzynarodowym ze Stanami Zjednoczonymi.

Natomiast na te miesiące, to jest rzecz dodatkowa, zapowiadana wcześniej, ale dodatkowa, na dwóch szczytach październikowych Unii Europejskiej będzie dyskusja oczywiście wspierana przez Komisję Europejską na temat braków zbrojeniowych w Unii Europejskiej.

To jest oczywiście koordynowane z NATO, czyli capability gaps, czyli luki, braki w systemie niebezpieczeństwa, głównie zbrojeniowym, które istnieją w krajach Europy, Unii Europejskiej i które...

Tak, czyli to jest linia obrony antydronowej, to czego nie ma na wschodniej granicy Unii Europejskiej i NATO, czy wschodniej flance, bo już też w Unii mówi się językiem natowskim o flankach.

Wonderlei w swoim orędziu zasugerowała, że ta linia obrony przeciwdronowej, ten mój dronowy, że będzie miało wsparcie finansowe wspólne Unii Europejskiej.

A czemu ma służyć utworzenie europejskiego semestru na rzecz obronności, który też zapowiedziała właśnie w kontekście tych dwóch szczytów październikowych?

Komisja Europejska i Rada UE, instytucje mają taki cykl monitorowania reform gospodarczych, finansowych, też społecznych, który jest nazwany Semestrem Europejskim, który rozpisany jest na cały rok, kiedy Komisja Europejska ogłasza oceny, kiedy rekomendacje, kiedy one są zatwierdzane przez Radę Unii Europejskiej, przez ECOFIN, czyli przez ministrów odpowiedzialnych za finanse.

Ponieważ mamy ten rok 2030 jako cel, program Gotowość 2030 i zapisy ze szczytów unijnych już ubiegłorocznych, bodajże, że Europa, czyli również Unia Europejska do 2030 roku powinna bardzo znacznie podnieść swoją gotowość obronną, czyli jest to przeświadczenie o dużej pilności tych wyzwań ze strony europejskiej.

No i teraz miał być ten monitoring tych postępów i obietnic składanych i na forum Unii Europejskiej, i na forum NATO, dokonywany przez Komisję Europejską, Radę Unii Europejskiej.

Natomiast takie przyznanie funkcji kontrolnej, czy tak mocno monitorującej Komisji Europejskiej w kwestiach obrony, które jednak są domeną NATO i które jednak traktaty nie dają uprawnień instytucjom unijnym, no to jest takie próba rozepchnięcia się Komisji w tej dziedzinie, która jest krytykowana w ostatnich miesiącach.

Znowu tutaj wspominana wcześniej Teresa Ribeira, która bardzo głośno mówiła o tym i zresztą sami socjaliści w parlamencie europejskim demonstracyjnie ubrali się w kolory flagi Palestyny, żeby tutaj zademonstrować solidarność i protest w stosunku do tego, co tam się dzieje.

Natomiast w parlamencie europejskim to jest głównie frakcja centrolewicy i dalej lewicy, zielonej, która bardzo ostro krytykuje.

Tak, socjaliści nie chodzą w flagach teraz ukraińskich, tylko w palestyńskich, jeśli chodzi o Parlament Europejski.

W tej sprawie jest podział jednak w Radzie Unii Europejskiej między krajami.

Jak ona powiedziała, chodzi o dwóch skrajnie prawicowych ministrów, którzy są sankcjonowani przez kilka krajów Unii Europejskiej już teraz, w tym przez Holandię.

Dla zatwierdzenia tych sankcji potrzebna jest jednomyślność w Radzie Unii Europejskiej.

Złoży propozycję, natomiast dla tego większości w Radzie Unii Europejskiej nie.

To zanim przejdziemy do całego bloku, który dotyczył już gospodarki i konkurencyjności europejskiej, wspomniałeś jedną myślność i nie wiem na ile po wystąpieniu von der Leyen to w ogóle była dyskusja w Brukseli, natomiast ja obserwując i słuchając jakieś komentarze w Polsce, no to oczywiście jej ostatnie słowa

To jest taki trybut złożony parlamentowi europejskiemu.

Przewodniczący Komisji Europejskiej od czasów Jeana-Claude Junckera powtarzają to co rok w Parlamencie Europejskim, że są za ograniczeniem zasady jednomyślności w kwestiach, których ona obowiązuje, czyli między innymi w polityce zagranicznej.

gdzie wszystkie kraje Unii Europejskiej mogą zdecydować, że w niektórych kwestiach uchyla się zasada jednomyślności, czyli tutaj to zawsze ta kwestia polityki międzynarodowej, czyli sankcji się pojawia, bo jakąś Unia Europejska jako instytucja prowadzi politykę międzynarodową.

O tyle, jeżeli nie ma jednomyślności wszystkich krajów na rzecz sankcji, czy na przykład niewpuszczania jakiegoś izraelskiego ministra na teren Unii Europejskiej, to jeżeli się to zrobi wbrew 4-5 krajom, jak będziemy ścigać te kraje na granicach?

Znaczy zasada jednomyślności w polityce międzynarodowej w Unii Europejskiej bierze się również stąd, że ona gwarantuje, że jeżeli są wszyscy współgospodarzami tej decyzji, to wszyscy ją wykonują.

a tym, co zostało dokonane, jest duży, ale jeśli uwzględnić to, że to jest raport z zaleceniami dla krajów członkowskich w dużej mierze dla instytucji unijnych, no to linia obrony Komisji Europejskiej jest taka, że ten cykl działania instytucji unijnych, uzgadniania decyzji jest na tyle długi, że trudno się spodziewać, żeby teraz już dokonała się rewolucja.

który został ogłoszony, dookreślony, są harmonogramy, strategie, czyli to, co komisja robi, rada Unii Europejskiej nad tym debatuje, to wszystko się już dokonało, natomiast do dzisiaj to ani jednego euro pieniędzy dodatkowych na czyste, zielone technologie nie zmobilizowało, więc nie ma jeszcze tej zmiany.

One zawisły w parlamencie europejskim.

I ona nie wchodziła w te szczegóły, ale również myślę, że jeden z motywów braku narzekania tego, który my teraz uprawiamy na te kraje, parlament i tak dalej, jest taki, że von der Leyen komisja jednak przekonuje, że nie jest źle z realizacją raportu Dragiego, że ten cykl, kompas, konkurencyjność, to wszystko się odbywa i teraz jest przekuwane na przepisy, które wymagają praworządność, wymaga czasu.

Nie można w Unii Europejskiej w ciągu miesiąca przyjąć dyrektywy.

Więc to jest ta linia, że wszystko idzie zgodnie z planem, więc von der Leyen nie narzekała w parlamencie europejskim, że nie idzie zgodnie z planem z powodu krajów i europosów i tak dalej.

Mam wrażenie, wcześniej w jej wystąpieniach nie zajmował aż tyle miejsca, samochodów, tutaj ukłon w stronę Niemiec i żywności, więc to była taka... Zresztą to mieszkalnictwo i dostępność mieszkań cenowa, to jest postulat eurowyborczy Unijnej Europarlamentarnej Lewicy, Centro Lewicy.

czyli drugiej co do większości frakcji w parlamencie europejskim i w tej koalicji tworzącej większość na rzecz von der Leyen.

No kłopot z tym mieszkaniem jest taki, który był podnoszony już rok temu i też kiedy układano program Komisji Europejskiej, że te kwestie nie do końca leżą w uprawnieniach instytucji unijnych i nawet nie wiadomo, czy na to należy narzekać, bo nie wiadomo do końca, czy powinny leżeć.

To są rzeczy, które w krajach federacyjnych, jak Niemcy, są nawet na poziomie landów, a też nie wszystkie są na poziomie rządu centralnego, więc dlaczego też Komisja Europejska miałaby się tym zajmować, ale okej, von der Leyen o tym mówi, Parlament Europejski bardzo chce się tym zajmować, tak naprawdę

Naprawdę to, co doraźnie i w najbliższych miesiącach, czy w tej kadencji komisja może zrobić i zamierza, to jest koordynacja albo poprzez nowe przepisy, albo zachęcenie do koordynacji na forum Rady Unii Europejskiej.

Najem, no podniosę tu wątpliwość, czy ta inicjatywa nie przepadnie w Radzie Unii Europejskiej, bo osobiście mam wątpliwość, dlaczego rzeczy, które na przykład w Belgii i Brukseli są rozwiązywane na poziomie gmin i chyba to działa, jeśli chodzi o najem krótkoterminowy, jego opodatkowanie, zakazy i nienakazy, dlaczego one miały być regulowane, gdzie tu zasada pomocniczości się podzieje z Komisją Europejską regulującą zasady najmu w krajach członkowskich.

po prostu nie będzie kompromisu i że tak naprawdę to ten przekaz dotyczący momentu, w którym jesteśmy i tych podziałów europejskich i tej konsolidacji i tego, że po prostu rzeczywiście Europa toczy walkę o swoje miejsce i niekoniecznie ma wielu tutaj sojuszników w tej chwili.

Jeśli wejść w tą dynamikę taką bardzo instytucjonalną, unijną, bo zawsze z tymi orędziami ich autorzy i specjali też mają ten problem, kto jest adresatem, czy to są europosłowie, czy to są jacyś tam widzowie w internecie, czyli wyborcy i w telewizjach, czy to jest klasa polityczna, ale jednak w dużej mierze to są europosłowie, to gdzieś w tym kontekście w Komisji Europejskiej zapadła decyzja, że ten Parlament Europejski, który tak krytykuje Komisję z lewa, z prawa i tak dalej, żeby trochę na niej zrzucić odpowiedzialność,

A jednocześnie Komisja Europejska latem, w lipcu, w sierpniu zdecydowała, że choć wdrożenie niektórych postanowień tej ugody po stronie unijnej byłoby możliwe z udziałem wyłącznie krajów członkowskich, czyli Rady Unii Europejskiej, czy nawet w procedurze komitetowej, Komisja Europejska postanowiła pójść z pełną inicjatywą prawodawczą.

i główne elementy po stronie unijnej tego dealu będą musiały być zatwierdzone przez Parlament Europejski.

Wspomniałeś o Macrona, więc przechodzimy do Francji, bo dzień przed wystąpieniem von der Leyen w parlamencie europejskim upadł rząd premiera Berlu we Francji.

On już jest premierem, to nie wymagało zatwierdzenia przez parlament i cały skład rządu, który on teraz próbuje poukładać, nie będzie wymagał.

parlamencie, tylko o tolerowanie czy jakiś akt neutralności wobec nowego rządu przy głosowaniu tego budżetu, czy również w ten sposób brać jakąś współodpowiedzialność za rząd, czy też po prostu już grać na wybory 2027 roku prezydenckie i zapewne również parlamentarne przy skróconej kadencji wówczas, na czym wyjdą lepiej.

To Francja jest na górze rankingów tych systemów w Unii Europejskiej.

Stąd Maja Sandu też w tym tygodniu była w Parlamencie Europejskim z wizytą z kolei pod koniec sierpnia premier Tusk, prezydent Francji.

i kanclerz Niemiec wystąpili w Kiszyniowie z okazji Dnia Niepodległości, żeby wesprzeć te siły europejskie.

w różnych krajach Unii Europejskiej nakręcają popularność opozycji i to nieważne, czy ta opozycja, która jest prawicowa, lewicowa i tak dalej, czyli ceny energii, polityka migracyjna, też obietnice zwiększenia instrumentów demokracji bezpośrednich, czyli więcej referendów, mieszkalnictwo, dostępność cenowa mieszkań.

Można tak powiedzieć chyba śmiało obecnego rządu, obecnego premiera Fiali, który akurat jego partia w Parlamencie Europejskim jest w wspólnej frakcji z PiS-em i lewica lubi nazywać tę frakcję radykalną prawicą i tak dalej, a to jest bardzo...