Mentionsy

Polityka Insight Podcast
27.01.2026 13:34

Jak silna jest Hennig-Kloska? | Energia do zmiany

W dzisiejszym odcinku Julia Cydejko i Dominik Brodacki zastanawiają się, jak kryzys Polski 2050 może wpłynąć na sektor energetyczny, jaka jest obecna pozycja ministerki klimatu Pauliny Hennig-Kloski i jak zmieni się jej sytuacja po partyjnych wyborach.

Zapraszamy do licytowania w aukcji na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w której Polityka Insight łączy siły z Ministerstwem Klimatu. Do wygrania udział w specjalnym odcinku Energii do zmiany z wiceministrem klimatu Krzysztofem Bolestą.

Aukcja trwa do 16 lutego, a licytować można tutaj.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Henik Kloska"

A w dzisiejszym odcinku zastanawiamy się, co z perspektywy energetycznej przynieść może obecny kryzys w Polsce 2050, w którym centralną postacią jest Paulina Henning-Kloska.

ministerce Paulinie Henik-Klosce, to właśnie w tej kluczowej kategorii jakość rządzenia najwięcej chyba mieliśmy do powiedzenia, bo też dużo się działo w poprzednim roku w Ministerstwie Klimatu.

Przede wszystkim byliśmy, no jeszcze powiedziałabym, dosyć świeżo po kolejnej sadze wiatrakowej, gdzie w mojej ocenie to błędy Pauliny Henik-Kloski wbiły ostatni gwóźdź do trumny tej ustawy, nad którą...

Co ciekawe, i może to troszeczkę umknęło, bo wydarzyło się to tuż przed świętami, Departament OZE w tych pierwszych miesiącach po rekonstrukcji rządu był formalnie pod nadzorem ministerki Pauliny Henik-Kloski, która ewidentnie chciała bezpośrednio bardzo kierować jego pracami.

Z naszych informacji wynikało, że ona nie była zadowolona z tego podziału kompetencji, który Henik Kloska zaproponowała.

Można powiedzieć, że Henning Kloska troszeczkę odpuściła temat odnawialnych źródeł energii w porównaniu do tego czasu bezpośrednio po rekonstrukcji.

nowe rozdanie polityczne, ale nie zapominajmy, że Henik Kloska ma w rękach jeszcze jeden bardzo potężny instrument związany z polityką energetyczną, a konkretnie z odnawialnymi źródłami energii, czyli Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, taką skarbonkę transformacji energetycznej i skwapliwie z tego korzysta.

Później gdzieś tam pilotowania tych spraw w Sejmie, jeżdżenia na komisję i może po prostu to jest tak, że Paulina Henning-Kloska uznała już, że przekaże te sprawy swojej zaufanej współpracowniczce.

A też jest trochę tak, że to się zbiegło w czasie z tym wzrostem zainteresowania Pauliną Henik-Kloską w Polsce 2050 i może było też tak, że ten wymiar polityczny, wymiar partyjny stał się dla niej ważniejszy i jemu chciała poświęcać więcej czasu.

Może ja nie widzę tego, co jest decydujące, czy jakby nie widzimy wszystkiego w naturalny sposób, ale w mojej ocenie Paulina Henik-Kloska nie stara się wywierać tego wpływu zanadto.

Ale jeśli chodzi o udział Henik Kloski w...

Myślę, że Henik Kloska bardzo pragmatycznie uznała tutaj, że nie ma sensu konkurować z nim o palmę pierwszeństwa w polityce energetycznej, szczególnie, że w jego obozie jest w naturalny sposób też pełnomocnik rządu ds.

W naturalny sposób Henik Kloska się tym pochwaliła.

Więc tutaj na pewno jest wymiar polityczny i myślę, że on ma jakieś źródło w rosnącej pozycji politycznej samej ministerki Pauliny Henik-Kloski.

Jeżeli Henik Kloska zostanie przewodniczącą Polski 2050, to nie warto mieć w niej wroga.

Natomiast jeżeli Paulina Henik-Kloska będzie przewodniczącą partii koalicyjnej, to myślę, że projekt ustawy o nowelizacji, ustawy o działach jest pogrzebany.

Ale biorąc pod uwagę, że jeszcze kilka, kilkanaście tygodni temu nic nie wskazywało na to, że Paulina Henning-Kloska może w tych wyborach wystartować, a nawet jak już się pojawiły takie pomysły, to nic nie wskazywało na to, że może je wygrać.

Mimo, że zgadzam się z tobą, że już ta sytuacja, w której Henning Kloska znalazła się teraz, może wzmocnić ją także długofalowo politycznie, to żaden z tych scenariuszy nie jest też wolny od ryzyk.

Przede wszystkim scenariusz, w którym Henning Kloska wygrywa, jest teoretycznie dla niej komfortowy krótkoterminowo, no ale powiedzmy średnioterminowo, czyli tak do wyborów parlamentarnych.