Mentionsy

Polityka Insight Podcast
24.10.2025 14:12

Sankcje, Chiny i klimat | Z dystansu

W dzisiejszym odcinku Julia Cydejko i Tomasz Bielecki opowiadają o unijnym szczycie, podczas którego politycy dyskutowali o polityce klimatycznej, pożyczce dla Kijowa, finansowaniu europejskich zbrojeń czy reakcji na chińskie decyzje o metalach ziem rzadkich. Rozmowę prowadzi Joanna Bekker. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 53 wyników dla "Rady Unii Europejskiej"

O październikowym szczycie Rady Europejskiej rozmawiam z Tomkiem Bieleckim, starszym analitykiem do spraw europejskich i korespondentem polityki Insight w Brukseli oraz Julią Cydejko, naszą starszą analityczką do spraw energetycznych.

Agenda była wypełniona po brzegi, spodziewano się niezgody, spodziewano się dramy wokół klimatu, o klimacie rozmawiano, dzisiaj też te kwestie poruszamy, rozmawiano o dozbrojeniu państw Unii, Ukrainie, mieszkalnictwie, relacjach z Chinami, deregulacji, więc tych tematów rzeczywiście było dużo.

Więc poparcie tych krajów, jednogłośne poparcie Rady Europejskiej dla tego XIX pakietu pokazuje, że Unia z jednej strony czuje się gotowa, żeby skroplony gaz z Rosji pożegnać, a zarazem, i to trochę jest jakby druga strona tej samej monety, jest zainteresowana tym, żeby te dostawy zastąpić dostawami z USA.

Według dziewiętnastego pakietu sankcji od stycznia import n-butanów do Unii ustanie, z wyjątkiem Węgier, które będą miały jeszcze czas do lipca na wygaszenie tych ostatnich kontraktów, czy też zaprzestanie ich realizacji.

Sygnalizuje taką rosnącą determinację Unii Europejskiej do tego, żeby działania Rosji związane z omijaniem poprzednich sankcji, zwłaszcza ceny maksymalnej ropy i paliw, która została, przynajmniej ta cena maksymalna na ropę została w poprzednim pakiecie obniżona, żeby po prostu uszczelnić te sankcje i utrudniać Rosji.

XIX pakiet sankcyjny nie uchyla żadnych poprzednich restrykcji, żeby Raiffeisenowi te straty z działalności w Rosji, mówiąc w uproszczeniu, zrekompensować przejęciem pewnych aktywów rosyjskich w Unii Europejskiej.

Poruszyłeś temat polityki klimatycznej i zapisów, które ostatecznie się znalazły w konkluzjach Rady.

To prawda, Polska wykorzystywała okres prezydencji w Radzie Unii do tego, żeby zainteresować tym tematem także inne stolice i konkluzje wczorajszego szczytu rzeczywiście pokazują sukces w tym zakresie, ale jest to sukces częściowy.

Tutaj szczegółowe intencje komisji poznaliśmy właściwie na początku tygodnia, kiedy komisarz do spraw klimatu Wobka Hextra powiedział po spotkaniu Rady Unii do spraw środowiska, że jest otwarty na udostępnienie krajom członkowskim dodatkowych środków.

Tak, a wchodząc w tą kuchnię trochę szczytową i prac nad tymi konkluzjami, rzeczywiście szczyt, Rada Europejska po pierwsze odnotowała te sygnały ze strony Komisji Europejskiej, również odnośnie do ETS-2, o których mówiła przed chwilą.

I to w tych bitwach ambasadorów, stałych przedstawicieli krajów Unii Europejskiej, którzy tak naprawdę wypracowują te teksty konkluzji, które później bywają trochę zmieniane.

Bez gwarancji, ale jest nacisk polityczny, czy też polecenie Rady Europejskiej, która politycznie ma możliwość zażądania od Komisji Europejskiej, żeby się tym zajęła.

Coś przedstawiła, no a jak to później pójdzie w negocjacje Rady Unii Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, no to jest pole do kolejnych głosowań i tutaj forsowania tego postulatu trzyletniego odliczenia TS2.

Myślę, że to właśnie to spotkanie Komisji Europejskiej i stolic sceptycznych wobec ETS-2 w tym ogólnym sformułowaniu, które trafiło do konkluzji, mogło zostać przedstawione właściwie przez obie strony jako jakiś sukces.

Te propozycje Komisji Europejskiej będą dla Polski przynajmniej niesatysfakcjonujące, ponieważ zakładają tak naprawdę dodatkowe mechanizmy uwalniania uprawnień w sytuacji podwyżek cen powyżej tego ustalonego już wcześniej poziomu 45 euro.

Warto się cofnąć o kilka tygodni, żeby powiedzieć, dlaczego w ogóle polityka klimatyczna, wbrew pierwotnym planom, była tematem tego posiedzenia Rady Europejskiej, wbrew intencjom przewodniczącego koszty z początku września, kiedy zaczynają się przygotowania takich szczytów jak teraz.

No chodziło o to, że duńska prezydencja Rady Unii Europejskiej nie dała rady uzgodnić podejścia ogólnego, czyli wstępnej zgody Unii Europejskiej na cel klimatyczny na 2040 rok.

Dlatego temat powędrował na prośbę oczywiście zawsze Polski, ale też Francji i ostatecznie Niemiec i wielu innych krajów na posiedzenie Rady Europejskiej.

Teraz tak naprawdę rzeczywistość polityczna się zmieniła, są nowe przepisy o polityce klimatycznej, więc ostatecznie udało się Rada Europejskiej i oczywiście głównym państwom, ale też za przyzwoleniem Polski, przenieść ciężar tej dyskusji czwartkowej na szczycie z celu na 2040 rok, w którym sprawa została odesłana z powrotem do rozstrzygnięć Rady Unii Europejskiej.

Czy to oznacza, że ten cel będzie uzgodniony na poziomie Rady, nie głosowaniem, nie będzie jednomyślności?

Choć po uprzedniej jednomyślnej zgodzie na to prawo szczytu unijnego, no ale teraz weszliśmy w ścieżkę legislacyjną i po tych wczorajszych takich rozejmowych trochę obradach wśród tutaj uczestników szczytu, dyplomatów, wzrosło przekonanie, że jest całkiem spore teraz prawdopodobieństwo, że to podejście ogólne, czyli wstępna zgoda Rady Unii Europejskiej przyjmowana większością kwalifikowaną,

Utrzymanie tej taktyki było kluczowym celem Komisji Europejskiej i to Komisji udało się wybronić.

Natomiast liderzy państw Unii wracają do swoich stolic z poczuciem, że ramy polityki klimatycznej będą mogły być bardziej szczegółowo negocjowane.

Ale tu nie udało się przekonać premiera Belgii, negocjacje będą trwały i zdaje się, że ten temat wróci na Radzie Europejskiej w grudniu.

Prezydent Zeleński chyba przekonywał, że te pieniądze byłyby wykorzystywane w Unii.

Tego roku jest takim nowatorskim pomysłem na wykorzystanie tych aktywów zamrożonych w Unii Europejskiej na mocy sankcji z 2022 roku w taki sposób, żeby ich nie konfiskować, co byłoby w interpretacji Komisji Europejskiej i Belgii, gdzie jest większość tych aktywów zamrożonych.

Jeśli nie zgodzi się na to cała Unia Europejska, bo na przykład premier Orban sygnalizuje, że on niezbyt, to będą to gwarancje większości krajów Unii Europejskiej.

De Wever rzeczywiście sprawił, że harmonogram, nieformalny prac Komisji Europejskiej nad tą pożyczką ma poślizg.

Oczekiwanie było takie, że czwartkowy szczyt uzgodni już parametry, również tych gwarancji dla Belgii, co pozwoli Komisji Europejskiej na początku listopada przedstawić projekt prawny tej pożyczki, który w grudniu byłby potwierdzony przez szczyt unijny.

i zatwierdzony przez kraje Unii Europejskiej.

Oczywiście jest też powszechne porozumienie w Unii Europejskiej, że...

Wszystkie inne potrzeby finansowe ukraińskiego budżetu musiałyby być finansowane z innych źródeł, też z pomocy budżetowej Unii Europejskiej, ale pożyczka reparacyjna wyłącznie na broń.

Prezydent Zoleński chyba przekonywał, że te pieniądze byłyby wykorzystywane w Unii.

A pogląd silny francuski jest taki, że należy zadbać o to, żeby jak najwięcej tych pieniędzy była wydawana na broń produkowaną, kupowaną w Ukrainie i krajach Unii Europejskiej, czyli żeby wszystkiego nie pompować do Stanów Zjednoczonych.

Załęski wczoraj już deklarował, że znaczna część tych pieniędzy poszłaby na zakupy w Unii Europejskiej.

I jeżeli nie ma tej broni do kupienia szybkiego w Unii Europejskiej, no to ona musi być kupowana w Stanach Zjednoczonych.

Zgoda Unii Europejskiej na pożyczkę reparacyjną, której jednak spodziewamy się w najbliższych kilkunastu tygodniach, też postawi pytanie o resztę grupy G7.

Unii Europejskiej głównie w Belgii, kolejne 50 w Japonii, Australii, Wielkiej Brytanii.

To jest sposób na szukanie pieniędzy dla Ukrainy na rok 2026-2027 i ta grudniowa dyskusja na Radzie Europejskiej potencjalnie zbiegnie się z całą dyskusją o wieloletnim też budżecie europejskim, jak rozumiem, gdzie też jest rozmowa o pieniądzach dla Ukrainy, ale to już jest perspektywa 2, 2, 8, 3, 4.

były dwustronne w ramach krajów poszczególnych Unii Europejskiej, czyli idealnym, optymalnym rozwiązaniem podsuwanym przez Komisję Europejską jest to, żeby przyszły budżet przejął tą odpowiedzialność, żeby ona była wpisana w rozporządzenia budżetowe po 2027 roku.

Szukanie pieniędzy odbywa się też w obszarze dozbrajania państw w Unii, bo liderzy wczoraj zatwierdzili mapę drogową gotowości obronnej 2030, którą przedstawiła komisja w zeszłym tygodniu, ale tak jak piszesz w dzisiejszej analizie zgody co do dodatkowych pieniędzy nie ma.

Komisji Europejskiej, też Francji, która lubi wspólne unijne długi jako idea, ale teraz jest z różnych powodów wewnątrzpolitycznych wobec tego bardziej sceptyczna.

Niemcy pytani o to, dlaczego uważają, że niepotrzebne są Polsce, krajom bałtyckim, Finlandii, Rumunii dodatkowe subsydia unijne na współfinansowanie zbrojeń.

kraje Unii Europejskiej poprzez głosowanie w Radzie Unii Europejskiej stwierdzą, że dochodzi do sytuacji wymuszenia gospodarczego, na przykład przez ograniczenia w eksporcie tych metali ziem rzadkich, no to wtedy zyskuje Unia Europejska tak naprawdę możliwość korzystania z bardzo szerokiej opcji, bardzo bolesnych odwetów.

Tomku, to na koniec jeszcze dosyć nieoczywisty temat, który się znalazł na agendzie Rady Europejskiej, czyli mieszkalnictwo, który znalazł się na tej agendzie głównie dlatego, że jest tematem wrażliwym politycznie w wielu stolicach.

Dzień wcześniej został opublikowany raport Rady Unii, który analizuje sytuację mieszkaniową, a dokładniej wysokich cen mieszkań w Europie i Polska jest na czwartym miejscu pod względem wzrostu cen mieszkań w ostatniej dekadzie.

To nie jest, tak jak mówię, to nie jest oczywisty temat podejmowany wśród liderów państw Unii.

Kierowanie się do Komisji Europejskiej, żeby ona przeskoczyła tą całą drabinę pomocniczości, subsydiarności i się zajmowała mieszkanictwem, jest trudne politycznie dla części przywódców.

Ale ta presja Parlamentu Europejskiego, przewodnicząca Metzola, która przewodniczący, przewodnicząca Parlamentu Europejskiego tradycyjnie rozpoczyna szczyty Unii Europejskiej swoim przemówieniem.

Słyszeliśmy wystąpienie Szywowej Komisji o stanie Unii we wrześniu.

Na pewno udało się przełamać to, co wyglądało wcześniej na bardzo twardy opór wielu krajów Unii wobec ambitnej...

Wiemy, że Unia Europejska jest skomplikowaną maszyną i kolejny szczyt i kolejny harmonogram, mapa drogowa Komisji Europejskiej Obronności, można się trochę w tym pogubić, to jest proces, który trwa i trwa i trwa i trudno ogłosić, że w którymś momencie jest przełom i że jest to, czego chcielibyśmy.

Tu odpowiedź Unii Europejskiej jak na...