Mentionsy

Popołudniowa rozmowa w RMF FM
03.09.2025 17:28

Wiceszefowa MSZ o zamieszaniu z notatką. "Nie ma zaufania"

"Przez wiele lat prezydenci mieli przedstawiciela ministerstwa spraw zagranicznych i to była dobra relacja. Do tej pory ta współpraca opierała się na zaufaniu, tutaj tego zaufania nie ma" – skomentowała w Popołudniowej rozmowie w RMF FM wiceszefowa resortu dyplomacji Anna Radwan-Röhrenschef zamieszanie z notatką MSZ, która zawierała instrukcje dla prezydenta Karola Nawrockiego wobec jego wizyty w USA

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 242 wyników dla "Prawo i Sprawiedliwość"

Dzień dobry, witam serdecznie.

Moim gościem jest wiceminister spraw zagranicznych Anna Radwan.

Dobry wieczór.

Dzień dobry, witam.

Karol Nawrocki przywitany w Waszyngtonie.

Prezydent Rzeczypospolitej spotyka się z prezydentem Donaldem Trumpem.

Pokaz lotniczy towarzyszący temu spotkaniu.

Takie przywitanie też przed Białym Domem, czyli jednak w jakimś sensie wyjątkowe.

To jest dobra chwila dla Polski?

Każda chwila, kiedy przedstawiciel Polski reprezentujący nasze interesy jest w Waszyngtonie, rozmawia z prezydentem Trumpem, to jest ważny moment dla historii.

Dyplomatycznie, politycznie, pod każdym względem to ma znaczenie.

Zdążyłam jeszcze przed przyjściem do Państwa zerknąć na to, jak wyglądało to powitanie.

Rzeczywiście te myśliwce na cześć oficera, który zginął w wypadku.

Taki moment bardzo symboliczny, ważny.

Też wydaje mi się, że z punktu widzenia wizyt niezbyt częsty, to był moment wzruszający.

Kiedy europejscy przywódcy przyjechali na to spotkanie jeszcze z Zełańskim, nie byli tak gorąco witani.

Nie było wyjścia bezpośrednio prezydenta Donalda Trumpa do nich.

Człowiek wielkiego sukcesu, tak Donald Trump nazwał Karola Nawrockiego.

Myślę, że pan prezydent Nawrocki cieszy się z tych słów.

Mam nadzieję, że wykorzysta tą dobrą relację, którą deklarują obydwie strony z prezydentem amerykańskim i że wszystkie interesy, na którym nam zależy w regionie, w Europie będą tematem rozmowy i że pan prezydent Nawrocki wróci z tarczą, nie na tarczy z tej wizyty.

Pani tam miała być, pani minister?

To nie jest do końca tak, że ja personalnie miałam być.

Ale ta pani latała z prezydentem Dudą jako przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Była przez wiele lat i za poprzedników pana prezydenta Andrzeja Dudy, także prezydent Lech Kaczyński w swoich delegacjach zagranicznych miał przedstawiciela przy sobie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Zazwyczaj, co do zasady, był to wiceminister bądź też wiceministra.

Zresztą warto zwrócić uwagę, że to towarzyszenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych dotyczyło nie tylko wizyt delegacji zagranicznych, ale także wizyt, które odbywają się w Polsce.

A teraz was nie zaprosili.

Środowisko otaczające prezydenta, kancelaria prezydenta mówi o tym, że po prostu to też w jakiś sposób przekazywano te instrukcje, jakie towarzyszyły temu klimatu, nie budowało odpowiednich relacji.

Plus akurat MSZ-u to Amerykanie tam niespecjalnie chcieli zobaczyć.

Wizyta premiera Sikorskiego w Miami wczoraj pokazuje, że strona polska jest bardzo mile widziana w Stanach Zjednoczonych.

A kancelaria prezydenta wiedziała o tym, że minister Sikorski leci tam?

Wiedziała wizyta pana premiera Sikorskiego w Miami i wręczenie nagrody, ważnej nagrody.

Praw Człowieka Nagrody im.

Lecha Wałęsa była szykowana od wielu miesięcy.

Pan minister Radosław Sikorski przekazał tą informację panu prezydentowi kilka tygodni temu, więc nie było to zaskoczeniem, że pan wicepremier spotkał się z sekretarzem Rubio wczoraj w Miami.

Zresztą bardzo dobre słowa skierowane wobec rządu.

A nie mógł przekazać też tych instrukcji bezpośrednio, zamiast wysyłać jawną notatkę?

Nie wiem, co pan ma na myśli, mówiąc co mógł, co nie mógł.

Po pierwsze, informacja, ta notatka, o której mówimy, to nie jest instrukcja, to jest stanowisko rządu, które było też omawiane z panem prezydentem na Radzie Gabinetowej.

Co do zasady, tego typu materiały są krótkie i skondensowane, tak żeby wystarczyło spojrzeć na kartę.

Były przedstawicieli prezydenta na poziomie wypracowania z WOS-u.

Powiem tak, rozumiem, że panowie z Kancelarii Prezydenta mają też swoje doświadczenie w edukacji, być może odbierają to jako notatkę z włosów.

Chciałabym zwrócić uwagę i podkreślić, że to jest część, zaledwie część materiałów, które Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazuje za każdym razem Kancelarii Prezydenta.

To jest notatka skrótowa, do której towarzyszy blisko 40 stron opracowania.

Ale to, panie redaktorze, na co musimy zwrócić uwagę i co musi wybrzmieć, nigdy się nie zdarzyło w naszej historii relacji, współpracy, często bardzo trudnej z Kancelarią Prezydenta, żeby tak było podważone zaufanie do instytucji publicznych.

Paweł Jabłoński, były...

Minister?

Tak, były wiceszef MSZ.

Tu obecnie poseł i członek Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych jest elementem naszej nowoświeckiej tradycji w popołudniowej rozmowie RMF FM.

To znaczy on zadaje pytania za pośrednictwem głosu radiowego.

Czy on jest z nami, czy jest nagrany?

Nie, jest nagrany, to posłuchajmy, bo to pytanie dotyczy właśnie tej notatki.

Czy to stanowisko przyjęte przez rząd, ten krótki dokument,

który został przesłany do Kancelarii Prezydenta.

Czy Pani uważa, że ten dokument powinien rzeczywiście być wysłany tak, jak to Państwo zrobili, czyli trybem jawnym, czy jednak nie powinien być odpatrzony jakąś klauzulą, bo tam były jednak dość wrażliwe informacje?

Szanowni Państwo, przez lata, tak jak wspomniałam, nie było tak podważone zaufanie wobec Ministerstwa Spraw Zagranicznych, jak zostało w tym przypadku przez ujawnienie tej notatki i oczywiście jest to dla nas nauka na przyszłość, że dzisiaj w relacjach...

z Kancelarią Prezydenta.

W przeciwieństwie, jak to bywało w poprzednich latach, musimy wszystko klauzulować i zabezpieczać się.

Jest ogromna strata, jeżeli chodzi o współpracę w zakresie polityki zagranicznej, bo ta współpraca do tej pory, mimo rozlicznych raf oczywiście, opierała się na zaufaniu.

Tutaj tego zaufania nie ma.

Stanowisko rządu na wizytę prezydenta w USA nie było formalnie niejawne, ale na miejscu głowy państwa sprawdziłbym, który z jego doradców był takim durniem, napisał minister spraw zagranicznych na należącym do Elona Muska portalu X. To są dobre słowa, jak na szefa dyplomacji?

Pan minister Radosław Sikorski ma swoje poczucie humoru, swoje umiejętności wyrażania opinii.

Ale to chyba nie jest teraz czas na żarty.

I też proszę pamiętać, że Twitter to jest takie miejsce, gdzie na więcej rzeczy sobie pozwalamy.

My czasami nawet ze strony tak wybitnego, doświadczonego dyplomata, jakim jest minister Radosław Sikorski, potrzebny jest mocny głos, bo tutaj ta sytuacja rzeczywiście była niedopuszczalna i to mocne słowo w tym wypadku.

jest uzasadnione.

A po co te instrukcje nagrywane na wideo?

Po co te filmiki?

Czy publikowanie ich też w mediach społecznościowych?

Mówi pan, panie redaktorze, o nagraniach, które minister Radosław Sikorski nagrał wczoraj.

To było nagranie, które, ponieważ pan minister przebywa teraz w Stanach Zjednoczonych, nie miał możliwości też spotkania się z dziennikarzami.

To jest naturalna forma komunikowania się z opinią publicznej na temat priorytetów naszej polityki.

Czy będzie nowy ambasador w Polskich Stanach Zjednoczonych?

Ambasador Szaszdafer, który obecnie jest, pan ambasador Klich, jest doświadczonym dyplomatą.

Żałujemy bardzo, że nie został on doproszony do składu delegacji obecnego prezydenta.

A jest ktoś z ambasady w tej delegacji teraz?

Z tego co mi wiadomo nie ma nikogo, nie ma nikogo także w formacie na poziomie wiceministrów.

Tu pojawiła się informacja medialna, że rzekomo ktoś towarzyszy z MSZ-u panu prezydentowi zgodnie z wieloletnią tradycją.

Protokół dyplomatyczny towarzyszy panu prezydentowi, ale umówmy się, jest to forma wsparcia technicznego, dyplomatycznego, organizacyjnego.

Protokół dyplomatyczny odgrywa ogromną rolę i tutaj moje wyrazy podziękowania dla całego protokołu z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, że tą wizytę przygotowywało i jest przy niej obecny.

Ambasador nie jest obecny.

A ambasador Jacek Najder, ambasador Polski przy NATO będzie nowym ambasadorem Rzeczypospolitej.

Nie mam takich informacji, żeby tutaj jakiekolwiek zmiany miały miejsce.

Ambasador Klich wypełnia swoją rolę bardzo dobrze.

Zresztą wczorajsza wizyta ministra Sikorskiego i spotkanie z sekretarzem Rubio jest najlepszym tego dowodem.

Skoro na ambasadora Sznepfa czy na ambasadora Klicha nie chciał zgodzić się Andrzej Duda, to raczej Karol Nawrocki też się nie zgodzi.

Co więc z tymi ambasadorami, co z wizytą prezydenta Andrzeja Dudy, Karola Nawrockiego, przepraszam bardzo, we Włoszach.

O tym za chwilę w Radiu Internetowym RMF24.

Słuchaczom RMF FM serdecznie dziękujemy.

Anna Radwan, wiceminister spraw zagranicznych jest naszym gościem.

Oczywiście.

O polityce wewnętrznej też porozmawiamy.

Czy będą zmiany, jeżeli chodzi o nominacje ambasadorskie?

Bo nie wygląda na to, żeby te osoby, które zostały wskazane przez ministra premiera Sikorskiego uzyskały akceptację nowego pałacu prezydenckiego.

Obecni, zarówno pan ambasador pełniący funkcję szartaferwy w Rzymie, jak i w Waszyngtonie, to są doświadczeni dyplomaci z doświadczeniem ministerialnym i tutaj podważanie ich kompetencji jest bardzo niezasadne.

Premier Meloni jest jedną z najważniejszych europejskich polityczek, ma dostęp do Donalda Trumpa, była na jego uroczystości nominacji jako jeden z niewielu polityków w zasadzie, jeżeli chodzi o przywódców europejskich, jako jedyna.

Czy będzie przedstawicielem SZ-u w czasie wizyty Karola Nawrockiego we Włoszech?

Nie było takiej woli i nie było chęci zaproszenia ze strony Kancelarii Prezydenta, żeby przedstawiciel MSZ-u, przedstawiciel ambasady uczestniczył też w delegacji, która będzie kolejną delegacją pana prezydenta Nawrockiego, czy delegacją w Rzymie.

A pytaliście się, czy przypadkiem nie zgubiło się gdzieś zaproszenie?

Panie redaktorze, my w dyplomacji działamy skrupulatne, pewne mechanizmy, tak jak wspomniałam, od lat były przestrzegane, realizowane.

To, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie jest dopraszane do tych wizyt jest dla nas oczywiście nowością, jest zaskakujące.

To będzie druga wizyta, w czasie której nie będzie MSZ-u, druga wizyta oficjalna Karola Nawrockiego, prezydenta Rzeczypospolitej.

W ilu wizytach prezydenta Rzeczypospolitej Andrzeja Dudy nie było przedstawiciela MSZ-u?

Nie mam dokładnych statystyk, ale mogę państwu powiedzieć z ręką na sercu, że co do zasady w 99,9 wizytach oficjalnych pana prezydenta był przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

A gdzie pojechał Andrzej Duda bez przedstawiciela MSZ-u?

Z tego co pamiętam, to do Rzymu.

To też z okazji nominacji ambasadorskiej.

Pani minister... Ale, panie redaktorze, szanowni państwo, proszę zwrócić uwagę, 99,9...

wizyt zagranicznych było realizowane przy wsparciu MSZ-u, więc zaskakujące jest to, że nowa administracja pana prezydenta podważa przekonanie o tym, że zaangażowanie MSZ-u jest znaczące i ważne.

I wydaje nam się, jestem przekonana, że z punktu widzenia naszej racji stanu myślenia wspólnotowego, szczególnie w polityce zagranicznej, to nie jest ceremoniał, że my jeździmy, bo czasami to jest wyobrażenie ceremoniał flag

Na tych spotkaniach międzynarodowych mamy okazję słuchać się w opinię drugiej strony, mamy okazję też często w nieformalnych okolicznościach... No to jeżeli to jest takie ważne, to dlaczego nie możecie się dogadać w tej sprawie?

Bardzo dobre pytanie.

Minister Radosław Sikorski wielokrotnie deklarował panu prezydentowi Nawrockiemu, że jest gotowy on sam, bądź też wiceministrowie, dyrektorowie naszych departamentów, nie tylko...

towarzyszyć panu prezydentowi w delegacjach zagranicznych, ale także briefować, czyli przygotowywać przed każdą.

Czyli to jest wina prezydenta?

Jego otoczenie?

No, tak niedyplomatycznie określając tak.

A wy nic zrobić zrobiliście?

Znaczy, co pan ma na myśli, panie redaktorze?

Nie, dopytuję się, czy jest taka refleksja?

Tu nie ma drugiego dna.

To znaczy, jeżeli przez półtora roku mojej pracy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych widziałam, że jest możliwa, mimo trudnej kohabitacji,

Na poziomie wspólnych wartości, wspólnej polityki zagranicznej iść wspólnie i żeby była jasność.

Bardzo często dochodziło do, nazwijmy to nieładnie, zgrzytów między nami, ale była pewność, że jeżeli chodzi o politykę zagraniczną, reprezentowanie kraju, idziemy razem ręka w rękę.

Pani minister, Bloomberg, najważniejsze medium gospodarcze na świecie, ma taką zasadę, że wrzuca mniej więcej trzy depesze jako pilne dziennie.

Dzisiaj rano... Berkosur?

Nie, nie, nie.

Jeszcze przy prezydencie jestem i wizycie w Stanach.

Dzisiaj rano, jako najważniejsze, jedno z trzech najważniejszych wydarzeń dnia na świecie, wrzucili wizytę prezydenta Karola Nawrockiego i później weszła ta depesza jako pilna.

I lit tej depeszy był o tym, że ta wizyta pokazuje głębie podziału w polskiej polityce.

I pokazuje jak bardzo Warszawa traci pozycję, którą mogłaby zyskiwać.

To jest ten lit, który przeczytali na swoich telefonach komórkowych inwestorzy w Londynie, Nowym Jorku czy w Pekinie.

Pewnie już więcej nie czytali.

Dlatego wrócę do tego, o czym mówimy od początku prezydentury pana prezydenta Karolana Wrockiego.

że jako Ministerstwo Spraw Zagranicznych jesteśmy otwarci, gotowi, żeby dzielić się naszą analizą, naszym doświadczeniem politycznym z Kancelarią Pana Prezydenta.

I tutaj to antagonizowane złośliwości ze strony Kancelarii Prezydenta i wreszcie ujawnienie informacji, którą my przesyłamy w pełni zaufanie do administracji Pana Prezydenta.

Kancelaria Prezydenta mówi, że to pewnie wyście ujawnili ludzie z Kancelarii Prezydenta.

No dobrze, możemy, że tak powiem, ten ping-pong prowadzić do późnego wieczora.

Efekt jest taki, że z panem prezydentem dzisiaj przy stole nie ma nikogo z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, tak jak to zazwyczaj bywało.

Teraz trwa to takie wystąpienie prezydenta Donalda Trumpa i prezydenta Karola Nawreckiego.

Prezydent Donald Trump mówi dużo bardzo ważnych rzeczy z naszego punktu widzenia.

Mówi o tym, że nigdy nie było pomysłu wycofywania amerykańskich żołnierzy z Polski.

Ale jednocześnie temu wszystkiemu towarzyszy ta gigantyczna parada w Pekinie, na której razem z prezydentem Chin stali w jednym rzędzie prezydent Federacji Rosyjskiej i prezydent, przywódca Korei Północnej.

Gdzieś tam z tyłu przegrany wojny z Izraelem prezydent Iranu.

Amerykanie mają swoje wyzwania na Bliskim Wschodzie i bardzo wielu analityków mówi, że już za chwilę będą musieli zwijać nie tylko tak zwaną górkę bajdenowską, czyli 20 tysięcy żołnierzy wysłanych do Europy po wybuchu pewnej skalowej wojny na Ukrainie, ale nawet i więcej żołnierzy.

Więc jak to będzie z tą obecnością amerykańską w Europie?

Tak zupełnie na serio ta rozmowa tam może dotyczyć tego, czy będzie amerykańskich żołnierzy mniej w Europie, mniej być może w Polsce, ale za to trafi do nas jakieś nowe uzbrojenie?

Odnosząc się do szczytu, o którym Pan wspomniał, zaskakująca dla mnie była informacja, że w tym szczycie kontrowersyjnym z naszego punktu widzenia polityki bezpieczeństwa Polski bierze udział największe sprzymierzenie z Prawa i Sprawiedliwości, czyli przedstawiciel węgierski, minister spraw zagranicznych.

Węgier uczestniczy w tym szczycie.

Jest to dosyć szokująca informacja i szokujący obrazek, że członek Unii Europejskiej, potencjalnie nasz partner zdecydował się uczestniczyć.

To pani wprowadziła politykę wewnętrzną, chcę powiedzieć.

Ja trzymałem się z daleka od tego, ale dobrze.

Przechodząc do pytania... Pani pierwsza użyła zwrotu Prawo i Sprawiedliwość w tej rozmowie.

Ale jeszcze Donald Tusk nie padło.

I Niemcy.

I Mercosur jeszcze nie padło.

Za chwilę będzie.

Będą Niemcy, będzie Mercosur.

Jeśli chodzi o tą wizytę, ona ma...

Ona ma znaczenie.

My życzymy Panu Prezydentowi sukcesu z tej wizyty.

Oczywiście kwestia bezpieczeństwa stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce i w naszym regionie to jest najbardziej kluczowy wymiar tego, z czym wróci Pan Prezydent Nawrocki.

I tutaj w naszym wszystkich interesie jest to, żeby się mu to oczywiście udało i żeby te wojska nie wycofywały się z naszej części regionu.

Dzisiaj premier Donald Tusk na targach zbrojeniowych w Kielcach mówił o tym, że nie będziemy napełniali kieszeni międzynarodowych koncernów.

W tej instrukcji, informacji dla prezydenta o tej wizycie też pojawił się wątek zakupów zbrojeniowych.

Mówi się o tym, że ten pokaz niektórych samolotów, które tam przeleciały nad nami miał taki charakter też zachęcenia nas do tego, żebyśmy kupowali amerykańskie uzbrojenie.

Ja mam pytanie o to właśnie, czy ta zmiana obecności amerykańskiej w Europie może mieć taki wymiar, że do nas by trafiło jakieś nowe uzbrojenie?

Panie redaktorze, kwestia uzbrojenia to jest domena Ministerstwa Obrony Narodowej.

Ale kwestia rozmieszczenia tutaj amerykańskich wojsk z jakimś uzbrojeniem to jest kwestia MSZ-u też.

Kwestia rozmowy o samolotach to nie jest moja domena.

Nie będę się tutaj...

wypowiadać na tematy, na które się, którymi się po prostu nie zajmuję.

Z naszej perspektywy bardzo ważne jest to, żeby to wojska, żeby stacjonowały cały czas i nie było pomysłów w ogóle, żeby wycofywały się z naszej części

To, co my w dyplomacji robimy i robimy od samego początku, od wybuchu wojny, to jest przekonywanie naszych partnerów europejskich, że temat Ukrainy to jest temat numer jeden dzisiaj w Europie i kwestia konsolidacji też europejskiej.

Przypomnijmy sobie, na początku to nie była taka jasne przekonanie wszystkich państw członkowskich co do tak wyraźnego wsparcia dla Ukrainy.

I to, co my dzisiaj robimy i to, co robi rząd i minister spraw zagranicznych,

To jest także na forum europejski wzmacnianie naszych zdolności obronnych.

W Europie nie przekonaliście partnerów do tego, żeby zablokować tą niekorzystną dla Polski umowę z Mercosurem i Meksykiem?

Umowa z Mercosurem to jest umowa negocjowana, tak przypomnimy, od przeszło 20 lat.

Pod koniec zeszłego roku Polska jasno dała sygnał przez oświadczenia, przez porozumienia, że nie jesteśmy zwolennikami tej umowy.

Premier Donald Tusk przekonywał, zresztą też dzisiaj mówił o tym, że my w Radzie będziemy głosować przeciwko podpisaniu tej umowy.

Przypomnijmy, to jest umowa z pięcioma państwami Ameryki Łacińskiej.

My im produkty przemysłowe, oni do nas produkty rolne, tylko jak polscy rolnicy mówią, to będą niemieckie produkty przemysłowe w Brazylii i brazylijskie produkty spożywcze w Polsce.

Jeszcze mamy Argentynę, Urugwaj i Paragwaj i rzeczywiście z punktu widzenia konkurencyjności i ochrony naszych rolników ta umowa jest umową, którą z tego powodu będziemy wetować i jest to umowa, która uderza w konkurencyjność naszego rolnictwa.

Będziecie głosować przeciw, bo nie ma możliwości zawetowania tej umowy.

Będziemy głosować przeciw.

Chciałabym też zwrócić uwagę, pada to słowo PiS.

Rządząc 8 lat, wielokrotnie na Radach Europejskich, miał możliwość poruszenia też tej kwestii i zawetowania, czy poprowadzenia umowy w takim kształcie, żeby nasi rolnicy na tym nie stracili.

Ale to ta koalicja miała być sprawcza w Europie.

Oni się kłócili, a wy mieliście załatwiać sprawę.

To jest pewien proces, proszę zobaczyć, to było 8 lat, tu mamy półtora roku.

Niewątpliwie jest tak, że dzięki porozumieniu z Francją, to było porozumienie jeszcze ministra Adama Szłapki ze swoim francuskim odpowiednikiem, tam zostało wpisane wiele mechanizmów ochronnych, które w przypadku naruszenia...

konkurencyjności czy dostępu do konkurencyjności rynku polskich rolników będą wstrzymane.

Proszę pamiętać też, że tam jest okres przejściowy, sześcioletni okres przejściowy.

Największym zagrożeniem z punktu widzenia rolnictwa to jest kwestia drobiu i importu drobiu do Polski.

Jesteśmy absolutnym cesarzem i królem.

Bądźmy z tego dumni.

Indyków nie wiedziałam, ale kurczaków.

Tak, jesteśmy królami drobia.

I owoców miękkich, tak.

I to są niestety produkty, które mogą zalać nasz rynek.

Tak, pamiętajmy też, panie redaktorze, po pierwsze jest tam wprowadzony szereg mechanizmów, które w momencie, kiedy cena będzie zbyt niska i zbyt duża ilość tego produktu będzie trafiała na rynek europejski, będzie to zachomowywane.

Są przewidziane pewne mechanizmy rekompensaty.

W przypadku drobiu,

Ta umowa i kwestia importu drobiu z Ameryki Łacińskiej to jest zaledwie 1,2% zapotrzebowania rynku europejskiego.

Więc mówię o tym też, żeby uspokoić polskich producentów.

Oni śledzą Mercosur na pewno lepiej niż ja, że to też jest tak zaszyte, żebyśmy na tym nie stracili.

Wspomniała Pani o Prawie i Sprawiedliwości, no to wracamy do polityki wewnętrznej.

Fatalne macie sondaże jako Polska 2050.

Nie ma Was w Sejmie.

Powiem tak.

Sondaże nie napawają optymizmem i wierzę w to, że w najbliższych miesiącach wraz z powrotem Sejmu spraw politycznych, partyjnych na agendę

Nowiejskiej.

Mam nadzieję, że tutaj te wyniki... Będzie więcej transferów z Polski 2050 do Platformy Obywatelskiej.

Nie, nie, nie.

A pani nie dostała propozycji przejścia do dominującego... Ja nie jestem, po pierwsze nie jestem posłanką.

Ale transferu politycznego.

Ja realizuję swoją misję w Polsce 2050 w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Jestem z tego bardzo dumna i nie zamierzam zmieniać okrętu.

A okręt zamierza do kogoś zacumować i się z kimś tak związać na bardziej stare?

Okręt ma bardzo dobrego kapitana, silnego, który wierzę, że po tych rafach, które mieliśmy w ostatnim czasie, już używając tego marynistycznego języka, poprowadzi nas...

To jeszcze ostatnie pytanie ze spraw międzynarodowych.

W Europie rośnie wściekłość z powodu tego, co dzieje się w strefie gazy.

Petra Sanchez, premier Hiszpanii, powiedział dziennikowi Guardian, że polityka Europy w strefie gazy okazała się porażką.

Kolejne państwa zapowiadają oznanie Palestyny.

Jak powinna postępować w tej sytuacji Polska, a w jaki sposób powinna mówić o tym, co dzieje się w strefie gazy?

Polska konsekwentnie, po pierwsze Polska uznaje dwupaństwowość i to jest fakt sprawa międzynarodowego, więc tutaj ten temat nam się nie pojawia.

Jeżeli chodzi o kwestię strefy gazy,

Na wielu wymiarach, w wielu wymiarach Polska wspierała, chociażby przez UNRW, przez pomoc humanitarną, poprzez rozliczne deklaracje ze strony ministra Sikorskiego na temat związany z importem produktów.

Ale to jest wsparcie, a teraz pojawia się pomysł tego, żeby nałożyć na Izrael sankcje.

Wzywają do tego też niektórzy przedstawiciele Komisji Europejskiej i niektóre kraje członkowskie.

Nie mam legitymizacji, żeby mówić o tym, czy powinny to być sankcje, czy nie, mówiąc otwartym tekstem, ale też mamy świadomość i widzimy dramat, który odbywa się w gazie, głód, dramat umierających dzieci i to jest coś, co społeczność międzynarodowa rzeczywiście...

przespała i już jest najwyższy czas, żeby tutaj zareagować.

A Polska, będąc tak mocno opierająca się, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, o Stany Zjednoczone, ma możliwość tego, żeby mówić asertywnie do Izraela o tym, jak ma postępować?

Jeżeli pan wsłucha się w słowa ministra Radosława Sikorskiego, on wielokrotnie, kategorycznie...

wypowiadał się na temat tego, co się dzieje w strefie gazy.

Uczestniczył w wielu niepopularnych, byśmy tak nazwali, ogólnie wielokrotnie inicjatywach związanych właśnie chociażby z importem w ramach umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, importem produktów produkowanych na terenach okupowanych.

Więc tutaj nie uciekamy przed tym tematem.

Jest za wiele dramatu, za wiele ofiar, żebyśmy od tego tematu mogli uciec.

Anna Radwan, wiceminister spraw zagranicznych była gościem popołudniowej rozmowy w RMF FM.

Bardzo serdecznie dziękuję.

Do widzenia, do usłyszenia proszę Państwa.