Mentionsy

Porachunki Osobiste
15.12.2025 11:06

Świąteczne zakupy i świąteczna praca. PORACHUNKI OSOBISTE

Przed świętami lawinowo rośnie zainteresowanie pracą dorywczą. Liczba wysłanych aplikacji na tego typu ogłoszenia wzrosła o 60%. Najlepiej płatna jest praca Mikołaja. Dodatkowo przed świętami możemy dorobić pozbywając się z domu nieużywanej elektroniki. Łącznie Polacy mają ok. 565 mln nieużywanych urządzeń elektronicznych, których wartość szacują na około 112 mld zł. Mamy w szafkach nawet 6 000 zł. Raport OLX o nieużywanej elektronice. Michał Leśniczak i Kamil Szabłowski z OLX.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 216 wyników dla "PR & Communication Manager"

Już za kilka dni święta, jak wynika z badań przeprowadzonych przez SW Research na zlecenie OLX, w tym okresie przedświątecznym, gorącym okresie przedświątecznym, coraz częściej decydujemy się na pracę dorywczą, na pracę sezonową.

Zaoszczędzić możemy na prezentach.

Na prezentach kupowanych z drugiej ręki.

Na prezentach używanych.

Coraz większa liczba ankietowanych uważa, że prezent używany, elektronika używana to jest prezent pożądany.

I o tych prezentach używanych, o elektronice używanej porozmawiamy także w dzisiejszych Porachunkach Osobistych.

Konrad Olszewski, zapraszam.

Drodzy Państwo, w przeddzień Świąt Bożego Narodzenia, no i w przeddzień tego momentu, a właściwie jesteśmy w trakcie

szukania dodatkowej pracy, żeby przed świętami można było jeszcze do pensji dorobić.

I Kamil Szabłowski, PR & Communication Manager także WLX.

Drodzy Panowie, rośnie zainteresowanie pracą dorywczą przed świętami.

Tą taką pracą nie na etacie, a taką, którą możemy przez 30 dni wykonywać i do tego nieźle na tym taką mamy nadzieję zarobić.

Polacy szukają pracy coraz częściej przed świętami, właśnie tej dorywczej.

Jakiej pracy szukają przed świętami?

Przede wszystkim wysokopłatnej i takiej, przy której można podjąć ją niemal od razu bez szczególnych przygotowań, więc są to te prace związane głównie z obsługą handlu online.

Ale zanim przejdę do tych zawodów, czy do tych rodzajów prac, które można wykonywać przed świętami, no trzeba troszeczkę powiedzieć o takim kontekście rynkowym, który ma kolosalne znaczenie, jeśli chodzi o rynek pracy i też widzimy to w naszych danych, widzimy po ruchu.

Taka główna liczba, która powinna nam zapaść w pamięć, to jest o 60% więcej poszukujących dodatkowej pracy przed świętami Polaków w tym roku.

czyli o 60% więcej Polaków myśli o tym, żeby przed świętami dorobić.

No wynika to niestety z wielu rzeczy, które na ten rynek pracy wpływają i to wpływają w ostatnich miesiącach nie najlepiej.

Przede wszystkim badania pokazują, że Polacy coraz częściej tej pracy dodatkowej poszukują, a to oznacza, że po prostu brakuje im pieniędzy i brakuje tych pieniędzy w portfelach na bieżące wydatki.

Ale w tym roku również przez bliskość po świętach ferii zimowych chodzi też o to, żeby te budżety podreperować również w kontekście wyjazdów na zimowe ferie.

I w efekcie, jak widzimy, to ożywienie i to znaczące ożywienie po stronie poszukujących pracy jest bardzo duże.

Ale jest również takie światełko w tunelu, jeśli chodzi o ten rynek pracy, który...

No delikatnie mówiąc w ostatnich miesiącach przechodzi wyraźne ochłodzenie po stronie pracodawcy.

To nam trochę daje taki obraz co na tym rynku pracy się dzieje.

Natomiast jeśli chodzi o te prace dodatkowe i to jest to takie światełko w tunelu, które pozwala mieć nadzieję na to, że być może doczekaliśmy się jakiegoś lekkiego przełomu na rynku pracy.

Mamy o 2% więcej rekrutacji rok do roku, jeśli chodzi o OLX Praca właśnie na te prace dodatkowe, na te prace świąteczne.

I inne liczby, bo zawsze mówiąc o rynku pracy musimy pamiętać o tym kontekście takiej całej gospodarki, bo ten rynek pracy to jest taki papierek lakmusowy tego, co się dzieje w gospodarce, jakie nastroje konsumenckie obecnie panują, jakie panują nastroje po stronie inwestorów, bo bez inwestycji niestety nie da się rozwijać też tego rynku pracy.

I trzymamy się tej liczby, że te 2% wzrostu tych ogłoszeń to jest taki prognostyk na przyszłość i na przyszły rok.

może przynieść to ożywienie, ale też mamy dużo innych danych, które pozwalają na taki, jak to mówią analitycy, umiarkowany optymizm w kontekście rynku pracy.

Ale to mówisz o pozytywach i o tym wzroście dwuprocentowym, to ja o spadkach, o których też napisaliście w waszym badaniu.

Jeżeli chodzi o sytuację na rynku pracy, w październiku ofert pracy było blisko 250 tysięcy, drodzy państwo, mniej.

To jest 12% mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku, czyli pracodawcy nie szukają pracowników i nie mówię o tych pracach dorywczych.

tylko mówię o takich pracach etatowych i innych temu podobnych.

Przecież jesteśmy według różnej metodologii i badań drugą, trzecią, najlepiej, najszybciej rozwijającą się gospodarką świata za moment krainą, mlekiem i miodem płynącą.

Natomiast kiedy schodzimy do tego rynku pracy, który jest bardzo wrażliwym rynkiem i który, tak jak wspominałem, no...

Jeśli chodzi o czas poszukiwania pracy przez Polaków, to też niestety jest średnia, to jest około trzech miesięcy i czas jest dużo dłuższy niż kilka lat temu.

To też powoduje, że te osoby, które nie mogą znaleźć stałego zatrudnienia, zwróciły się w kierunku pracy dodatkowej tej przed świętami.

Stopy procentowe spadły.

W związku z tym prawdopodobnie w przyszłym roku jeszcze czekają nas dwie obniżki stóp procentowych.

I to wszystko powoduje, że i gospodarka i rynek pracy tego rozpędu prawdopodobnie nabiorą.

Na to liczymy, ale do tej pory trudno było być optymistą i z jakąś taką dużą nadzieją na ten rynek pracy spoglądać.

Po prostu nie było łatwo.

Drodzy Państwo, dzisiaj będziemy dwa tematy poruszać tak naprawdę i teraz szybko przeskakujemy do tego drugiego, ale jakże pokrewnego tematu.

Bo powiedziałeś też parę chwil temu, że między innymi pamiętając o tym, że za moment są ferie świąteczne, jakoś musimy te nasze budżety podratować, szukając dodatkowej pracy.

I tutaj przechodzę szybko do używanej elektroniki.

To są liczby, które naprawdę mnie zaskakują i to maksymalnie zaskakują Michale Drogi.

Kiedy czytam, że Polacy mają w szufladach sprzętu za około 112 miliardów złotych,

Każdy z nas ma w szafkach używanego towaru, używanego sprzętu elektronicznego, używanej elektroniki za mniej więcej 6 tysięcy złotych.

Co z tym można zrobić, żeby ewentualnie te nasze budżety domowe podreperować przed świętami?

Tak, przyznam szczerze, że te liczby są naprawdę zatrważające i otwierają oczy, bo na dobrą sprawę nie myśli się o tym na pierwszy rzut oka.

Także to nie są tylko telefony, to nie są tylko kable, to nie są tylko małe rzeczy, które gdzieś fajnie wyglądają na dnie szafy, bo ich po prostu nie widzimy, ale także duże graty.

No i tak, ponad 80% Polaków ma doświadczenie w sprzedaży lub kupowaniu.

No i jeśli ktoś już coś sprzeda lub kupi, to 7 na 10 przypadkach jest to udana transakcja.

To oznacza, że po prostu warto się przełamać.

Jeśli ktoś tego jeszcze nie robił, to ma idealny moment, żeby próbować sprzedawać swoje rzeczy, które już ma, podreperować budżet.

Jeśli każdy z nas ma 6 tysięcy złotych w swojej szafie i w każdej chwili może to wyjąć, to czemu by tego nie zrobić właśnie przed świętami?

Przyda się, to są to takie słynne przyda się, które gromadzimy w garażach, w szafkach.

One kiedyś, prędzej czy później do czegoś nam się przydadzą.

Jeżeli chodzi o nieużywany sprzęt, to Polacy, a przypomnę, nas jest 37 milionów mniej więcej.

Rany Julek, no po co nam te przyda się, jeżeli dzisiaj kabel do telefonu, którego używałem, do ładowarki do telefonu, którego używałem 15 lat temu, dzisiaj żaden telefon nie ma takiej wtyczki, żeby on pasował, a jednak i ten telefon i ten kabel, one w mojej szafce leżą.

Kiedyś też traktowało się przedmioty elektroniczne jako te, które wytrzymają długi czas.

Mogę tutaj też podać przykład, że właśnie to nie tylko Unia i nie tylko Polska

W Polsce jest to 1,5% przedmiotów, natomiast w Stanach Zjednoczonych już ponad 10%.

Także nie tylko Unia, nie tylko Polska, ale także Stany słyną z tego, żeby wprowadzać te rzeczy już używane znowu do obiegu.

Staramy się zmienić tę metalność, staramy się zmienić i odczarować trochę zakupy i sprzedaż elektroniczną.

Teraz raz, że mamy właściwie w każdym serwisie oceny sprzedających, dzięki czemu możemy poznać tych, którzy są wiarygodnymi sprzedawcami, zweryfikowanymi.

No i każdy serwis ogłoszeniowy współpracuje z organami śledczymi, powstają pakiety ochronne w różnych serwisach, dlatego ta sprzedaż jest już powiedzmy prostsza, bezpieczniejsza na pewno i do tego zachęcamy wszystkich Polaków.

No to skupiamy się na przedmiocie, który chcemy kupić, rozmawiamy ze sprzedawcą, podajemy mu gotówkę czy płacimy kartą.

albo te komunikaty byłyby niezrozumiałe, albo trafiały gdzieś, on by nas zaprowadził do jakiegoś ciemnego pokoju i próbował nam wcisnąć coś taniej, coś lepiej, no to też zapaliłaby nam się czerwona lampka.

Nie ma stuprocentowej skuteczności, stuprocentowego bezpieczeństwa zawsze.

A czy pod pojęciem elektrośmieci rozumiemy wszystkie urządzenia elektryczne, czy część jest faktycznie śmieciem do niczego dzisiaj już nieprzydatnym, a część to są te urządzenia, z których możemy dalej korzystać?

Zresztą jeśli chodzi o oszustwa internetowe, to już nie jest tak, jak sobie wyobrażamy, że siedzi ktoś w kapturze przed komputerem i próbuje nas oszukać.

To są całe dosłownie nielegalne, ale jednak firmy, które żyją z tego i pracują tylko po to, żeby wykorzystać wszystkich użytkowników internetu, bo to nie chodzi tylko o handel, ale chodzi też o bankowość, o każdy aspekt działania w internecie, więc tu za każdym razem apelujemy o to, żeby mieć to z tyłu głowy i gdzieś tam rozsądnie podchodzić i z taką uwagą do tego, co robimy w internecie.

To może, jeżeli pozwolisz, to do tych elektrośmieci przejdziemy na początku drugiej części naszej rozmowy, a teraz pogadajmy o tym bezpieczeństwie, bo to jest bardzo ważna rzecz.

Na jakie informacje przychodzące do mnie za pomocą SMS-a, za pomocą poczty mailowej, które powinny wzbudzać moje podejrzenia, że to może być jakaś próba oszustwa, wyłudzenia?

Ja chyba bym rekomendował po prostu nie wychodzić poza środowisko portalu, w którym, czyli jeżeli ktoś ci proponuje wysyłać link, proponuje ci podanie danych, no to już w ogóle jest podanie swoich danych karty.

Albo wysyła ci link, to jest chyba taka najpopularniejsza metoda, albo potem jak już czekasz na przesyłkę i na przykład dostajesz od rzekomo firmy kurierskiej informację, że paczka czeka, tylko trzeba wejść w ten link, potwierdzić coś.

Ale tak jak Michał wspomniał, po prostu pamiętajmy o tym, o bezpieczeństwie, tak jak pilnujemy portfela w tłumie ludzi, tak samo pilnujmy swojego portfela.

Tak, no jest tyle użytkowników internetu, że musimy to traktować jako po prostu przekrój społeczeństwa.

Ci, którzy próbują nas oszukać, są w stanie postawić czy taką samą stronę banku, czy taką samą stronę, jeśli chodzi o portale sprzedażowe, tylko zawsze czymś się będą różniły.

Natomiast nigdy nie jest tak, że musisz podać dodatkowe dane, dodatkowe informacje, że musisz coś dopłacić nagle, żeby tę paczkę otrzymać, albo żeby ją przekierować.

Niby wszyscy to wiedzą, ale nie wszyscy to wiedzą i to chyba trzeba na każdym kroku, a szczególnie w tym okresie przedświątecznym, kiedy tych paczek zamawiamy mnóstwo, kiedy tych wiadomości od firm kurierskich przychodzi nam cała masa, kiedy tych płatności internetowych dokonujemy bardzo dużo i tu nie myślę tylko o Eliksie, tylko myślę o

o całym rynku e-commerce'owym czy re-commerce'owym, no jesteśmy szczególnie eksponowani teraz na te ryzyka, no bo też nasza czujność w tym natłoku tych spraw, które załatwiamy, jest lekko obniżona i łatwo gdzieś tam, palec może się omsknąć i klikniemy jednak w coś, co wygląda jak wiadomość na przykład z firmy kurierskiej, czy na przykład z firmy, która pośredniczy w płatnościach.

Przez chwilę mam wrażenie, że jeżeli chodzi o dokonywanie płatności i w ogóle kupowania rzeczy przez internet, przez nasze urządzenia mobilne, a robimy to coraz częściej właśnie z telefonu, a nie z naszego komputera, to warto dać sobie chwilę na przemyślenie danej sprawy.

Drodzy Państwo, wracamy w części drugiej naszej dzisiejszej rozmowy o zakupach świątecznych, przedświątecznych, których dokonujemy w tej chwili, ale także i o pracy w święta i w tym okresie przedświątecznym, o tej pracy dorywczej, tak zwanej pracy czasowej czy terminowej.

Zacznijmy ten wątek jednak od tego, czym kończyliśmy poprzednią część naszej dzisiejszej rozmowy.

Kolejne dane z Waszych badań, z badań OLX przedstawię moich gości.

Michał Leśniczak, menadżer rozwoju kategorii OLX i Kamil Szabłowski, peer and communication manager także OLX.

Drodzy Panowie, jeżeli chodzi o sprzęt używany, jeżeli chodzi o ten sprzęt, który zalega w naszych szafach, no to w 2030 roku wartość elektrośmieci wzrośnie o 32% względem roku 2023.

Jest takie barwne porównanie, którego używa profesor Arkadiusz Kawa, który współpracował z nami przy tym badaniu, że gdyby ułożyć te elektrośmieci na ciężarówkach i ustawić jedną za drugą, to by otoczyły kulę ziemską.

I też przyznam szczerze, że kiedy otrzymaliśmy wyniki tego badania, na które czekaliśmy z dużymi nadziejami, to przerosły nasze oczekiwania, bo trudno uwierzyć w te liczby.

No ale tutaj autorytet profesora Kawy pozwala nam wierzyć w to, że te badania są jak najbardziej trafne i oddają rzeczywistość.

Mam lustrzankę, którą z dwoma obiektywami, której nie używam od premiery siódmego modelu amerykańskiej marki telefonów.

I to po prostu leży, no już teraz nie leży, bo faktycznie się tego pozbyłem, zwalniając miejsce, uwalniając te pieniądze, które były tam zamrożone, no i mając z tyłu głowy takie...

I kupiła używany telefon, który jest doskonałej jakości, co jest też dużą przewagą, jeżeli ktoś ma obawy, jeśli chodzi o używaną elektronikę.

Za naszym pośrednictwem, za pośrednictwem Platformy OLX po prostu można się umówić z osobą, która to sprzedaje, iść, obejrzeć, zobaczyć, dotknąć, włączyć, wyłączyć i bez żadnych obaw kupić.

Szybko zerkam na badanie zrealizowane przez SW Research na zlecenie OLX.

A propos tego, co mamy w szufladach, powiedzieliście panowie parę chwil temu, że mamy tam używane laptopy i nie tylko telefony.

92% tak naprawdę badanych powiedziało, że ma co najmniej jeden nieużywany telefon, ale jest grupa też wcale niemała.

I z początku, właściwie jeszcze rok czy dwa lata temu, ta praca była taką dodatkową rzeczą, bo tych modeli nie było aż tak wiele.

Także to wszystko wraca i w pewnym sensie może też nakłaniać ludzi do tego, że może pewne rzeczy kiedyś się przydadzą.

Wiemy wszyscy doskonale, że te rzeczy już od razu najlepiej sprzedać, bo jak zasiądą w szafie na długi czas, no to może się później okazać, że nagle mamy pięć różnych zastępczych telefonów.

Otóż to 66% Polaków przechowuje stare tostery, żelazka, miksery i duże AGD.

To było zaskakujące faktycznie, że jak się okazuje blisko 60% badanych deklaruje, że trzyma przynajmniej jeden telefon.

Jak to się przekłada na naszą gotówkę?

Kto przechowuje?

Jest szansa, że się przyda w przyszłości?

Będzie dla kogoś, może wy byście chcieli, ale my nie chcemy, mamo, sprzedaj to.

Nie, to po co sprzedaj?

Jest tak, że to są właśnie te takie typowe przydasie, które być może kiedyś w przyszłości będą nam służyły.

Co jest nieprawdą,

bo i technologia się zmienia i idzie do przodu.

Więc albo będziemy konsekwentni, ale jeżeli mamy w planach trzymać przez 5 lat elektronikę w szufladzie, to raczej tego nie róbmy, jeżeli już to 30.

Pralkę Franie też ma.

Pamiętajmy, że elektronika też marnieje nieużywana, dlatego takie laptopy czy telefony, które są nieużywane przez długi, długi, długi czas, mają gorszą jakość użytkowania po jakiejś takiej dłuższej przerwie.

Czy chodzi tu o baterie, czy chodzi o jakieś oprogramowanie, wiemy też doskonale, że telefony będą działać, na przykład telefony znanej marki ze Stanów Zjednoczonych, natomiast nie będą po jakimś czasie, po kilku latach wspierane już przez systemy operacyjne.

To prawda.

Jedną rzecz musiałem sprawdzić, bo też mówiliśmy o tym, mówiliście panowie o tym, że to nie jest tak, że Polacy są mistrzami świata w przechowywaniu nieużywanej elektroniki.

W Stanach Zjednoczonych przechowują tych urządzeń elektronicznych prawie półtora miliarda, ale patrzę sobie na wyniki Brytyjczyków, musiałem to przed sekundą sprawdzić.

Oni przechowują w szufladach 299 milionów nieużywanej elektroniki.

Przypomnę, my w Polsce 565 milionów nieużywanych sprzętów elektronicznych, czyli więcej.

Z czego to wynika, że nie przechowują używanej elektroniki Brytyjczycy?

Z możliwości finansowych, z tego, że mogą sobie pozwolić na sprzęt nowszy, pozbywając się starszego.

A rekomers, bo być może nie każdy wie, my tego używamy u nas w firmie, rekomers to jest po prostu handel internetowy używanymi rzeczami.

Natomiast potencjał wzrostu jest ogromny, co nas bardzo cieszy, bo też czujemy się odrobinę ojcami tego sukcesu, bo ułatwiamy obrót tymi używanymi przedmiotami, elektroniką, ale nie tylko elektroniką.

Też dlatego po prostu nie byliśmy przyzwyczajeni do tego, że możemy te używane rzeczy sprzedawać, ale to się zmienia.

I to się zmienia, jeśli chodzi o sprzedaż, ale też jeśli chodzi o to, co mamy w głowach i z jakim nastawieniem podchodzimy do używanych, do kupowania używanych rzeczy.

Już wiecie, taki najprostszy przykład, jaki można podać.

Teraz chyba każdy kupuje używane ubrania, bo to jest po prostu mądre.

No właśnie, to jest kwestia świadomości i to jest po prostu mądre, czy to jest też tańsze?

Na przykład to jest możliwość zaoszczędzenia.

Jest moda na kupowanie używanej elektroniki, ubrań na przykład?

Ja bym jeszcze dodał taki efekt, może trochę indywidualny dla każdego, ale jest to jakiś dopływ dopaminy, taka sprzedaż, taka satysfakcja z tego,

że czegoś udało nam się pozbyć, zarobiliśmy te pieniądze właściwie bardzo niskim kosztem, bo jeśli zastanawiamy się nad tym, że spakowanie tego przedmiotu, zrobienie im zdjęć i wysyłka zajmie nam około godziny, a dostaniemy za to nawet 200-300 zł, no to stawka wygląda całkiem nieźle.

Ciężko jest oddzielić emocje tak naprawdę od tego, co robimy w życiu, od wszystkiego.

Ale rozumiem, że sprzedanie czegoś pod wpływem emocji to jest bardzo fajna emocja sama w sobie.

Emocje po sprzedaży, takiej planowanej.

To jest po prostu czysta radość i wiem to doskonale, znam to po sobie, znam to po znajomych i polecam każdemu, kto jeszcze tego po prostu nie próbował, no bo słuchajcie, no...

elektronicznych narzędziach pracy bardzo często, czasami rozrywki pewnie także.

Żadne kupienie nowej, bardziej ekologicznej lodówki od tej poprzedniej nie jest bardziej ekologiczne niż trzymanie tej starej.

W przypadku tej marki amerykańskiej to jest chyba 6 czy 7 lat.

Już sam fakt sprzedaży rzeczy, ludzie boją się tego, że ich dane na przykład zostaną w tym telefonie i dlatego trochę wolą zostawić ten telefon u siebie w szafie niż z kimś się podzielić.

Też coraz więcej firm się specjalizuje w takim czyszczeniu takich danych z telefonów, dlatego jeśli nie mamy pewności do tego, czy sami usunęliśmy je w poprawny sposób, czy zresetowaliśmy telefon, czy przywróciliśmy go do tej pierwotnej wersji, no to warto nawet skorzystać z pomocy jakichś specjalistów.

Tylko jeden taki obrazowy przykład, jeśli chodzi o używaną elektronikę.

Nie obawiamy się kupowania samochodów, które są naszpikowane elektroniką i kupujemy dziesięcioletnie samochody i tam nie myślimy o tym, a one mają naprawdę tyle urządzeń elektronicznych i one działają, nawet jeżeli ten samochód ma 14 czy 15 lat i o tym nie myślimy wtedy, nie zastanawiamy się nad elektroniką.

Ja uwielbiam ten przykład samochodów, bo jestem z Gniezna, gdzie najdłuższa ulica była wypełniona komisami samochodowymi i zastanawiałem się kiedyś nad tym, dlaczego znaczna większość w Polsce kupuje używane samochody.

Oczywiście jest taniej, natomiast tutaj zaufanie jakieś było większe, a do elektroniki nie mogłam się przekonać, mimo że zakup jest tańszy.

Muszę wrócić teraz do naszej rozmowy z Kamilem sprzed ładnych kilku miesięcy.

A propos rzeczy używanych.

Pamiętam, jak powiedziałeś mi o używanych oponach, że tak naprawdę nowe opony do samochodu zakładamy tylko jeden, jeden raz.

Tak samo jest ze sprzętem elektronicznym.

To może być rzecz, która jest naprawdę jeszcze prawie nowa.

Na przykład jeżeli chodzi o telefon.

I tak to właśnie działa, bo w przypadku używanych przedmiotów kupujemy je taniej, ale te parametry są lepsze niż w tej samej cenie na przykład nowy telefon.

Tak, to są te przedmioty, które nazywamy jako refarbished, odnowione.

Natomiast tych opcji wybrakowań jest naprawdę bardzo wiele.

Właśnie chodzi o wybrakowane przedmioty, o jakieś polizingowe, o jakieś odpakowane, ale nie używane, z jakąś małą rysą, czy powystawowe.

Tych opcji jest naprawdę bardzo, bardzo wiele.

no i przede wszystkim w okresie poświątecznym to będzie ciekawe, no bo wiele elektroniki zostanie sprezentowanych i w styczniu te przedmioty mogą się pojawić właśnie w serwisach ogłoszeniowych jako nietrafione czasem prezenty, może niepotrzebne, no i te ich ceny będą korzystniejsze niż tych samych modeli nowych, nowszych o miesiąc lub dwa.

O prezentach świątecznych, także tych używanych porozmawiamy także w trzeciej części naszego dzisiejszego programu, za chwilę do tej części zapraszamy pan Michał Leśniczak,

Także zwyczajach, myślę sobie, jeżeli chodzi o pracę taką przedświąteczną i dorywczą.

Sprawdźmy w tej części, ile można i w jakim zawodzie najlepiej zarobić.

Dzisiaj moimi gośćmi, przypomnę, pan Michał Leśniczak, manager rozwoju kategorii OLX i pan Kamil Szabłowski, peer and communication manager również OLX.

Praca, drodzy państwo, drodzy panowie, praca.

Podejmujemy się tej dorywczej, przedświątecznej pracy, żeby dorobić.

W jakich zawodach najchętniej podejmujemy albo poszukiwani są pracownicy ci sezonowi i ile na tym można zarobić?

Przede wszystkim ile można zarobić na tym.

Jeżeli myślimy o tych pracach takich typowo świątecznych, to oczywiście przychodzi nam ten Mikołaj do głowy, no i opłaca się być Mikołajem, to od razu mówię.

Mikołaj bezangielskiego w tym roku może zarobić, jeżeli będzie pracował w Wigilię, może zarobić 200 zł za godzinę.

To są takie przyzwoite pieniądze, bo dla Mikołaja taki ośmiogodzinny czas pracy w Wigilię to jest 1600 zł.

Jeśli chodzi o śnieżynki i elfów, to jest 60 zł za godzinę, więc też całkiem przyzwoicie.

Drodzy Państwo, tylko przypomnę, 60 zł brutto za godzinę, co może oznaczać, jeżeli pracownik jest pracownikiem poniżej 26 roku życia, że to będzie całe 60 zł po prostu do ręki.

Tak, a jeżeli ktoś jest studentem i na przykład zrekrutował się do pracy przy Jarmarku Burzono-Rezoniowym pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie, no to zakończy ten rok bogatszy o, uwaga, 10 tysięcy złotych, bo takie były stawki, więc te pieniądze są już naprawdę, naprawdę przyzwoite.

No i nie dziwi ten wzrost zainteresowania Polaków pracą dodatkową.

No ale jeżeli chodzi o te prace związane ze świętami, ale powiedzmy w tych kuluarach, czyli tam gdzie nie trzeba zakładać czapki świętego Mikołaja, no to to jest oczywiście handel i tutaj mam na myśli i ten handel internetowy i ten handel tradycyjny offline, no bo wiadomo, że sklepy potrzebują i osób do obsługi większego ruchu, ale też potrzebują osób do na przykład pakowania prezentów.

Oczywiście przed świętami w gastronomii są dużo większe potrzeby rekrutacyjne.

To wynika z większego ruchu, jeśli chodzi o służbowe, firmowe wigilie, ale też jeśli chodzi o przygotowanie cateringu na święta, czyli mamy handel, mamy gastronomię.

I mamy oczywiście logistykę, czyli ci święci Mikołajowie naszych czasów, tutaj myślę o kurierach, no też są zapracowani i to do ostatniego dnia przed świętami będą mieli mnóstwo pracy, no i w związku z tym też firmy logistyczne potrzebują dodatkowego wsparcia.

Powiem też ile można zarobić, bo to prawdopodobnie już wspominałem o tym ile może zarobić Mikołaj, ale na przykład...

Pakowanie prezentów luksusowych marek, czy bycie hostessą dla sklepu oferującego luksusowe marki, to jest około 37 zł brutto za godzinę, więc tutaj mniej, bardziej się opłaca być elfem, przypominam, a już nie wspominając o Mikołaju.

A za prace magazynowe możemy liczyć nawet do 53 zł, ale już na rękę za godzinę.

To nie dziwi, że popularność tych zajęć dodatkowych, bo one są naprawdę dobrze płatne i to jest świetny pomysł na to, jak ten budżet uzupełnić, myśląc w kontekście świąta, ale myśląc też w kontekście wyjazdów na zimowe ferie, które zaczynają się przynajmniej jeśli chodzi o te pierwsze cztery województwa, w tym Mazowsze, chwilę właściwie po święta.

Można je wydać kupując bądź sprzedając różne używane sprzęty elektroniczne, o których dzisiaj także mówimy.

W pewnym momencie mówiliście, panowie, o tym, że przekonujemy się do używanej elektroniki sprzedawanej i kupowanej.

Część oczywiście kupowała, część sprzedawała, część robiła i to, i to.

kupuje używany sprzęt elektroniczny.

Tak, my nawet zbadaliśmy ile procent Polaków nie ma problemu z tym, żeby otrzymać używaną elektronikę jako prezent i to jest ponad 60%.

Taka pewność, że ta używana elektronika też może być po prostu bardzo dobrej jakości.

Dodam tylko jedną rzecz, jeśli chodzi o te odczucia związane z używaną elektroniką jako prezent, to ci, którzy już otrzymali w liczbie 73% przyznali, że to był super trafiony prezent i są...

To może być sprzęt, który jeszcze dwa lata temu był sprzętem absolutnie topowym, później przeleżał gdzieś w szufladzie z pół roku i dzisiaj trafił do drugiego obiegu, zyskał drugie życie.

To może być sprzęt o dużo wyższej specyfikacji niż sprzęt kupiony w podobnej cenie, ale pewnie nowy, innego być może producenta.

Tak, jeśli chodzi o takie hity powiedzmy świąteczne, to zdecydowanie największy wzrost rok do roku widać w kategorii smartwatche, bo pojawia się coraz częściej to jako przykład elektroniki też dobrej dla dziecka na start.

Może nie telefon jako pierwszy elektroniczny gadżet, ale właśnie smartfon do takiego po prostu podstawowego kontaktu z dzieckiem, które zaczęło chodzić na przykład do szkoły podstawowej.

No i po prostu ludzie chcą kupować też droższe rzeczy.

To są takie naprawdę hitne i wspomniane już wcześniej gramofony czy aparaty fotograficzne.

I teraz nawiążę do pana profesora Arkadiusza Kawy z Uniwersytetu Ekonomicznego, o którym już wspominaliście.

Przestajemy kupować taki sprzęt stacjonarnie?

Trzeba też przyznać, że Polska jest fantastycznym krajem, jeśli chodzi o rozwój zakupów online i w ogóle technologii, już abstrahując od wiadomych, łatwych transakcji kurierskich.

No plus dodałbym do tego, to już bardzo rozszerzamy temat naszej rozmowy, ale też po prostu pokrycie siecią światłowodową Polski jest jedną z najlepszych w Europie i to powoduje, że ten handel online i to środowisko online jest dostępne niemal, nie niemal, to już dla wszystkich tych takich białych plam, jeśli chodzi o dostęp do internetu w Polsce jest naprawdę już niedużo, jesteśmy...

I to wszystko powoduje, że ten handel online ma przed sobą niesamowite perspektywy, w tym również handel używanymi przedmiotami, za co trzymamy kciuki.

No i po prostu nie ma od tego odwrotu.

Drodzy panowie, na koniec naszego dzisiejszego programu i tytułem podsumowania po kilka zdań poproszę może na dwa tematy i dwa wątki.

Proszę opowiedzieć laikowi, jak ma zacząć sprzedawać albo kupować używane rzeczy.

Właśnie, przede wszystkim zacząć od rachunku sumienia, ile tego mamy u siebie w szafie.

Po drugie, porównać ceny tych przedmiotów.

To jest bardzo proste.

Wystarczy wpisać nazwę modelu czy nazwę marki danego przedmiotu do serwisu ogłoszeniowego i porównać.

Zrobić zdjęcie, dodać krótki opis, też można go użyć, nawet skopiować czy wziąć przykład z innych ogłoszeń.

Dodać i po prostu czekać i cieszyć się satysfakcją, jeśli ta transakcja dojdzie do skutku.

W przerwie naszego programu też dyskutowaliśmy o tym, że Polacy bardzo chętnie podejmują się dodatkowej pracy, mimo tego, że przecież jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów na świecie.

Tej dodatkowej pracy potrzebujemy, dlatego że pensje nie rosną już w takim tempie, jak rosły wcześniej, a jeśli uwzględnimy skumulowaną inflację, to właściwie spadają i to jest jeden z powodów.

Drugi z powodów jest taki, że jesteśmy po prostu bardzo pracowitym narodem i nawet jeżeli myślimy o zmianie pracy,

Warto się rozglądać, być może to nie jest taki najlepszy moment na zmianę pracy, a na pewno już to nie jest najlepszy moment na negocjacje, jeśli chodzi o podwyżkę, ale jak już wspominałem jest to światełko w tunelu i coraz więcej tych danych każe być nam optymistycznie nastawionymi na to, co przyniesie 2026 rok i to będzie taki moment, że możemy mieć postanowienie noworoczne, w tym roku zmieniam pracę i szukam nowego zajęcia.

Drodzy Państwo, dzisiaj naszymi gośćmi byli panowie Kamil Szabłowski, Peer and Communication Manager w Alix.

I pan Michał Leśniczak, Manager Rozwoju Kategorii Alix.

0:00
0:00