Mentionsy

Porachunki Osobiste
27.01.2026 07:58

Trudna sztuka prowadzenia teatru. PORACHUNKI OSOBISTE

O trudnej sztuce prowadzenia teatru, ale też o życiu, sztuce i mężach opowie Małgorzata Potocka – polska tancerka, reżyserka, choreografka i pedagog baletu, twórczyni teatru kabaretowo-rewiowego Sabat, Królowa Polskiej Rewii.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 74 wyników dla "Teatr Sabat"

Jak to jest wybrać sobie miejsce na swój wymarzony teatr, wyremontować to miejsce od zera i do dzisiaj cieszyć ludzi spektaklami, które odbywają się na jego scenie.

Drodzy Państwo, a w dzisiejszych porachunkach osobistych porozmawiamy sobie o trudnej sztuce prowadzenia teatru.

Polska tancerka, reżyserka, choreografka, pedagog baletu, twórczyni Teatru Kabaretowo-Rewiowego.

Sabat jest dzisiaj moim gościem.

Z wielką przyjemnością posłucham o tych pierwszych Pani tanecznych i estradowych krokach, bo później do tego, czego jest Pani twórcą, czyli do Teatru Sabat sobie bardzo płynnie przejdziemy, pierwszego, jedynego, w Polsce pierwszego, w Polsce powstałego w 2001 roku.

Skończyłam szkołę baletową, siedem lat tańczyłam w Teatrze Wielkim i wtedy już stworzyłam zespół Sabat, czyli wybrałam pięć pięknych koleżanek, które miały długie włosy i były ładne.

Przypomnijmy też naszym słuchaczom statek pasażerski, na którym Teatr Sabat występował w towarzystwie innych znakomitych polskich artystów scen.

Więc wymyśliłam sobie, że stworzę teatr rewiowy.

I o godzinie dwunastej w nocy był show zespołu Sabat.

No tak, ale ja miałam fantastycznych rodziców i mój ojciec mi opowiadał, że przed wojną była ta Hanna Ordonów, Eugeniusz Bodo i że był taki teatr rywiowy i ja to zapamiętałam.

Ale mój ojciec zdążył otwarcie mojego teatru, jeszcze był, widział i ja byłam bardzo dumna z tego, że mogłam ojcu mojemu to pokazać.

Udało mi się stworzyć wymarzony teatr i to z takim repertuarem, o jakim zawsze marzyłam.

To jest 2001 rok, kiedy powstaje Teatr Sabat.

Zespół Sabat tańczył wszędzie i tam zresztą tańczyłyśmy wtedy z naszymi gwiazdami, bo nasze gwiazdy też występowali z Kaldowie, Niebiesko-Czarni.

Zawsze sabat wszędzie był mile widziany.

Drodzy Państwo, to my do tego teatru, który jest Pani, no chyba dzieckiem, tak mi się wydaje, chociaż jeszcze o tym, co jest dla Pani najważniejsze, będziemy rozmawiać.

to też trzeba było sobie chyba to wszystko wydrapać, bo prowadzenie teatru w Polsce, w ogóle jakiegokolwiek biznesu, szczególnie takiego, gdzie odpowiada się za grupę ludzi, odpowiada się za miejsce, o którym też jeszcze będziemy opowiadali, to nie są łatwe rzeczy, to nie jest łatwy kawałek chleba, prawda?

I o tym, w jaki sposób pani prowadzi teatr, prowadząc go samotnie, tak ja mam wrażenie, chociaż to jest oczywiście nieprawda.

Drodzy Państwo, wracamy w części drugiej naszej dzisiejszej rozmowy z panią Małgorzatą Potocką, polską tancerką, reżyserką, choreografką, pedagogiem albo pedagożką baletu, twórczynią teatru kabaretowo-rewiowego Sabat, no i królową polskiej rewi.

Pani Małgorzato, muszę dopytać o ten pani teatr.

W pierwszej części trochę mówiliśmy o tym, że wróciła pani do Polski, mogła być obywatelką świata, mogła mieszkać wszędzie, ale postanowiła pani otworzyć teatr rewiowy w Polsce pierwszy.

Widzi pani sypiący się tynk i dochodzi pani do wniosku, o tu będzie mój teatr.

Ponieważ w Paryżu występowałam bardzo długo i znałam te teatry Labelle Epoque, Crazy Horse, jak one wyglądają, to wiedziałam, że muszę zrobić w tym stylu teatr, bo przede wszystkim stoliki na widowni, a nie rzędy.

A tak ja wiedziałam, co chcę zrobić, wierzyłam w to, że uda mi się to stworzyć i w ten sposób mój dom mi pomógł brać wielki kredyt po to, żeby zbudować ten sabat z tej ruiny po prostu.

Pierwszy taki teatr w Polsce.

Czy podobnie wyglądał remont tego teatru?

Przede wszystkim moje, ponieważ to ja wiem, jak wygląda teatr rywiowy, bo po prostu tańczyłam w Paryżu i Marek Lewandowski i Marcin Stajewski mi pomogli go zrobić, to fantastyczni scenografowie polscy i rzeczywiście, no teatr, nie był pan, to zapraszam, bo teatr,

Sam teatr w sobie ma taką atmosferę i taki klimat, że jak się wchodzi do tego teatru, wiadomo, że się jest gdzie indziej.

Także Marek Lewandowski i Marcin Stajewski po prostu zrealizowali moje plany i pomogli mi stworzyć ten teatr.

Jest to właściwie rzecz wspaniała, że to co sobie wymyśliłam udało się zbudować, a dzisiaj to jest teatr, który po prostu ma pełną widownię.

Ale to dzisiaj tak wygląda ten pani teatr, to dzisiaj tak wygląda to pani dziecko.

No bo wiadomo, zaczynamy, zbudowaliśmy sobie teatr, wymyśliliśmy sobie teatr, wyposażyliśmy go.

Ktoś w tym teatrze i na deskach tego teatru musi tańczyć, występować.

Jak odeszłam z Teatru Wielkiego, to stworzyłam balet i ten balet mam cały czas.

To, że goście przychodzą, że teatr jest pełen, to jest też sprawa dobrze dobranego repertuaru.

No ale w końcu przychodzą do Teatru Małgorzaty Potockiej już dzisiaj.

No bo nie zakładam, a przynajmniej dzisiaj tak to wygląda w Polsce, jest około chyba 400 prywatnych teatrów.

Zdaje się, że niewiele z nich, albo w ogóle prawie żaden, li tylko i wyłącznie z biletów, nie jest w stanie zarobić takich pieniędzy, żeby można było teatr, grupę pracowników utrzymać.

Znaczy ja mam teatr połączony z restauracją, bo tak jest w tych wszystkich teatrach na świecie rywiowych, że wpierw przychodzi się na kolację, później się ogląda spektakl, a później jeszcze można potańczyć na scenie.

Także czasami piszę, ale na ogół zawsze mam odmowę, ponieważ państwo ma pieniądze na dotacje dla teatrów.

Ale pandemia też na pewno nie była łatwym czasem dla Pani teatru, tak jak w ogóle dla wszelkiego rodzaju teatrów, czy w ogóle zawodów artystycznych.

Tak, to się udało, ale ja mam artystów takich, którzy nie są złapanki, tylko są artyści, którzy lubią to, co robią, kochają mój teatr i my możemy też zagrać bez pieniędzy, jakby była sytuacja, jakbym ich poprosiła.

Także to są fantastyczne osoby, ponieważ są dumni z mojego teatru, tak jak ja,

I mają taką samą przyjemność występu w moim teatrze.

Dlatego, że ja mam artystów, którzy już pokochali rewię, pokochali mój teatr i szanują mnie.

Już teatr ma swoją pozycję, w związku z tym to wszystko idzie łagodnie, nic się nie dzieje takiego, żebym osiwiała szybko.

Twórczyni teatru.

Sabat dzisiaj moim gościem.

To o teatrze jeszcze chciałbym porozmawiać i o tym spektaklu.

Przychodzę do Pani do teatru, jestem pięknie ubrany, mam ze sobą żonę, witam mnie Pani szampanem.

Często sobie goście robią urodziny, swoje imieniny, jakieś uroczystości ważne też się odbywają w Tatrze Sabat.

Drodzy Państwo, czyli zaczyna się najpierw od kulinarnej uczty, najpierw karmimy swoje kubki smakowe, później dostajemy przepiękną rewię, która odbywa się na scenie, później na tą scenę możemy wyjść i potańczyć i oglądając zdjęcia z Teatru Sabat, oglądając zdjęcia Pani gości.

Taki mały, bo to nie jest wielki teatr.

dobrze się czują publiczność w moim teatrze.

Czy konkurencji dla akurat Teatru Sabat to właściwie w Polsce nie ma?

Inwestowanie w teatr, na przykład teatr rewiowy z myślą o tym, że zyski przyjdą za 10 lat, no to dzisiaj jest niewielu takich szaleńców, tak mi się wydaje.

Jeżeli jest pani reżyserem, scenarzystą, scenografem, sama pani teatr wymyśliła, jest pani na każdym spektaklu, wita pani gości, ma pani swoje solowe numery popisowe, które też odbywają się w czasie tego spektaklu, żegna pani gości, daje się sfotografować i kończy pani dwie godziny albo trzy po spektaklu.

Oczywiście, znaczy próba, ale to my musimy, bo to jest teatr rewiowy, czyli cały czas jest ruch.

Właściwie ten taki sposób na życie już sobie dawno wymyśliłam i zawsze chciałam mieć teatr i zawsze chciałam tańczyć.

Ja sobie nie wyobrażam nie przyjść do teatru, nie wyjść na scenę, nie założyć tych swoich przepięknych kostiumów.

Mam swoją prawą rękę, Beatę Trochimiuk, to jest dyrektor mojego teatru.

Też osoba niezwykła, właściwie myśli tak jak ja, wszystko potrafi zrobić tak jak ja, także mam takie osoby, które mi pomagają ciągnąć ten teatr, to znaczy prowadzić ten teatr.

Życie to jest pójście do teatru, pójście na scenę, założenie kostiumów, kontakt z publicznością i spać i jeszcze raz to samo i tak bez końca.

Drodzy Państwo, zapraszamy do Teatru Sabat w sezonie 2026.

Co będziemy mogli zobaczyć na deskach teatru?

Także można spokojnie wybrać się do Teatru Sabat, nie myśląc o tym, że będzie to nieudany wieczór.

Pani Hanka Bielicka, która symbolicznie przecinała wstęgę, otwierając Pani teatr.

I z Pani Hania mnie uwielbiała i otwierała mój teatr i w pierwszych spektaklach brała udział.

Ja miałam to szczęście, że wszystkich moich mężów, może to źle brzmi wszystkich, ale dwóch, wciągnęłam do teatru.

Ten etap, kiedy była Pani światowej sławie tancerką, ten moment, kiedy jest Pani dyrektorką teatru, ale przy okazji cały czas także i tancerką, czy być może ten etap taki pedagogiczny powiedziałbym, wychowuje Pani kolejne pokolenia świetnych tancerek?

Nie, myślę, że jestem dumna z tego, że stworzyłam teatr.

To jest największa rzecz, bo teatr rywiowy w Polsce stworzyć, kiedy bez żadnej pomocy, tylko dlatego, że sobie wymyśliłam, a dzisiaj, że jest pełen fantastycznej publiczności.

Ja dzięki publiczności, dzięki temu, że teatr stworzyłam, do którego przychodzi publiczność, to ja ciągle żyję.

Myślę, że jakbym nie miała teatru i już nic nie miała do czynienia z rewią, to bym już była osobą, która by nie chciała żyć.

0:00
0:00