Mentionsy

Power Walk - podcast w ruchu
02.02.2026 06:04

Jak oswoić trudne zadania? | Mateusz Kusznierewicz

✅ Znasz to uczucie, gdy nudne zadanie lub trudny trening wydają się ciężarem nie do uniesienia? Mam dla Ciebie metodę, która całkowicie zmieni Twoje podejście do codziennych oporów. Moim ostatnim odkryciem jest technika „Big Picture”, dzięki której odzyskasz kontrolę nad swoim działaniem. Gdy zaczniesz patrzeć na swoje wyzwania z perspektywy dalekiego, ambitnego celu, poczujesz niesamowitą ulgę i sprawczość.

Zyskasz wolność od prokrastynacji i zbędnego zastanawiania się, czy coś lubisz, czy nie. To, co dziś Cię przytłacza – czy to żmudna praca w Excelu, czy wyjście na siłownię – w zestawieniu z Twoim wielkim marzeniem stanie się jedynie „okruszkiem”, „paproszkiem” lub „piórkiem” na drodze do sukcesu. Dzięki tej zmianie skali, każde, nawet najtrudniejsze zadanie, wykonasz z lekkością i satysfakcją, widząc w nim głęboki sens swojej życiowej drogi. 

Sprawdź, jak ta perspektywa uskrzydli Twoje codzienne działania!.

Zapisz się do newslettera Power Walk! 🔥 Wejdź na https://www.powerwalk.pl/, zjedź na sam dół i zostaw swój e-mail, a my zatroszczymy się o resztę 💌 Bądź na bieżąco z naszymi działaniami!

=============================

Mateusz uczy, jak wygrywać w sporcie i biznesie, jak osiągać wyniki na światowym poziomie nie tylko raz, ale wielokrotnie. Pracując z zespołem pokazuje, jak być skutecznym liderem i jak jednocześnie unikać wypalenia zawodowego.

W żeglarstwie zdobył 5 tytułów Mistrza Świata oraz 3 medale olimpijskie: złoto i brąz jako zawodnik i srebro jako trener. Obecnie jest szefem zespołu Aspire oraz kapitanem polskiej reprezentacji na Żeglarski Mundial (SSL Gold Cup). 

Prowadzi wykłady motywacyjne oraz współpracuje wizerunkowo z firmami, promując ich marki i produkty. 

Interesuje się ekologią oraz zieloną energią, wytwarzaną ze słońca, wiatru i wody. 

Więcej na jego stronie: www.kusznierewicz.pl

=============================

Znajdziesz nas także tutaj:

👉 YouTube: https://www.youtube.com/@Power_Walk

👉 LinkedIn: https://www.linkedin.com/company/powerwalk-po-zdrowie/

👉 Instagram: https://www.instagram.com/powerwalk_po_zdrowie/ 

👉 Facebook: https://www.facebook.com/powerwalk.po.zdrowie

👉 Apple Podcast: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/power-walk-podcast-w-ruchu-o-zdrowiu/id1777815910?l=pl

👉 Audioteka: https://audioteka.com/pl/podcast/power-walk-podcast-w-ruchu/

👉 Strona www i sklep Power Walk: https://www.powerwalk.pl/

👉 Platforma Circle: https://power-walk.circle.so/c/czesc-dzien-dobry/

Chcesz współtworzyć Power Walk?

🚶 Zostań Patronem i miej realny wpływ na to, co robimy  👉 https://patronite.pl/PowerWalk 

🚶 Dołącz do grupy na Facebooku „Power Walk – idziemy po zdrowie!", znajdź miasto w pobliżu i spaceruj offline w każdą niedzielę o 9:15 👉 https://www.facebook.com/groups/idziemypozdrowie

🚶 Zostań Ambasadorem spacerów offline w Twoim mieście, wypełnij formularz i organizuj z nami niedzielne Power Walki offline 👉 https://forms.gle/Vo1itE1XZJVhnRmT6

Do zobaczenia na spacerze!


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 150 wyników dla "N"

Muszę uważać, żeby nie wywinąć tutaj orła, bo tutaj, gdzie idę teraz, to jest tak ślisko, powiem Wam.

Naprawdę.

Moi drodzy, może zabrzmi to dziwnie, a wręcz abstrakcyjnie, ale nie lubię chodzić na siłownię.

Wiem, mistrzostwo olimpijskie, mistrz świata, wiele sukcesów na koncie, sportowiec z pełną gębą, a tu co, nie lubi chodzić na siłownię?

No wiem, ale to bieganie w miejscu na bieżni, przerzucanie tego całego żelastwa z prawej na lewą albo z lewej na prawą.

No nigdy nie byłem tego wielkim fanem.

No a z drugiej strony wiem, że żeby być w dobrej formie, no fizycznej, ale forma fizyczna przecież tak świetnie się przekłada także na naszą formę psychiczną, czego także my sportowcy bardzo potrzebujemy do rywalizacji, to jest to, no bez tego nie da rady.

No i tak wiele razy miałem w swojej karierze sportowej, kiedy

Miałem już umówiony trening na siłowni.

Już torba przygotowana przy drzwiach.

A tu po głowie mi chodzi, no może coś innego bym zrobił.

A wiem, może umyję naczynia.

A po 15 minutach, a może jeszcze wyrzucę śmieci i wyjdę z psem na spacer.

No, patrzę na zegarek.

O kurczę, już tyle czasu minęło, już pewnie spóźnię się na ten trening.

No i tak jeden raz, drugi, trzeci.

Mówię sobie, Mateusz, no bez sensu.

Daleko tak nie zapłyniesz.

Używając terminologii nawiązującej do mojej dyscypliny sportu.

No i...

Wkurzałem się na siebie i mówię, zrób Mateusz coś z tym.

Otóż w takich momentach, kiedy nie chce mi się iść na siłownię, myślę, uwaga, co w tym momencie robi Ben Ainslie, Mark Mendebrat, Paul Cagliart.

To są moi najgroźniejsi rywale.

I wiecie, co sobie w tym momencie myślę?

Że są na siłowni.

I momentalnie chwytam za torbę w takich momentach, chwilach i idę na siłownię, robię bez zająknięcia pełen trening, wychodzę z niego zadowolony, pełen satysfakcji.

Tak na moją słabą motywację wpływa rywalizacja.

Nie każdy tak ma.

Ale ja to w sobie odkryłem i właśnie takiego, można by powiedzieć, tricku, metody na siebie używam.

Dzisiaj podczas tego Power Walka chcę Wam opowiedzieć więcej na temat motywacji, jak ją zbudować trwale, jakie sposoby można wykorzystać, żeby siebie zmotywować albo innych oraz

Chcę się podzielić z wami moim ostatnim odkryciem, które nie jest odkryciem Ameryki, ale czymś, co naprawdę dało mi wiele, wiele do myślenia ostatnio.

I także oczywiście nawiązuje do motywacji.

Słuchajcie, motywację ja tak widzę, rozgraniczam i dzielę na

Nie tylko ślisko, ale jest mróz.

Maszeruję sobie tutaj po Błoniach Sopockich.

Słuchajcie, jest odczuwalna temperatura chyba z minus 20.

Nos już mam czerwony, widać?

W drodze coś niesamowitego, jak jest zimno.

A ja tutaj z Wami na spacerek wyszedłem, ale idziemy po zdrowie.

Jestem przekonany, że czuł się pełen energii.

Taki boost dostanę na dobry początek dnia, już nie wspominając o zahartowaniu organizmu.

To jest w ogóle magia takich spacerów w takim zimnie.

No dobra, wracając do motywacji.

Jedna to jest taka, wiecie, chwilówka tak zwana.

Czyli to, co Pan powiedziałem.

Nie chce mi się w tym momencie... Co robię?

To jest dla mnie super impuls do

Ale prawda jest taka, że warto do motywacji podejść długofalowo, patrząc na taki trochę big picture, czyli duży obrazek.

I tutaj bardzo mi pomaga w takich momentach

Wzór na motywację.

Nie wiem, czy go znacie.

Ci z was, którzy chodzą tutaj ze mną na spacery już od jakiegoś czasu, to pamiętają, bo na jednym z Power Walków o tym opowiadałem, ale przypomnę, bo warto sobie przypominać i wręcz powtarzać kilka razy nawet to samo, bo wtedy lepiej się nam to utrwala.

I wzór na motywację wypracowaliśmy razem z psychologiem sportu Mateuszem Brellą.

I ten wzór na motywację wygląda tak.

M równa się A razy P dodać Z dodać N. N jak Natalia na końcu.

I M no to jest oczywiście motywacja.

A co na nią wpływa?

No według tego wzoru i tego co my myślimy

To jest przede wszystkim atrakcyjność, tego czym się zajmujemy.

Następnie atrakcyjność mnożymy przez P i jest to prawdopodobieństwo osiągnięcia celu.

Niesamowicie ważne jest, żeby wierzyć, taka wiara, że możemy osiągnąć nasz cel.

Może to być różne zasoby.

To może być nasz zespół, know-how jaki posiadają i kompetencje ludzi w naszym zespole.

Budżet, marka, którą reprezentujemy, technologia, którą używamy.

A której nie ma nasza konkurencja.

To ciekawe, że mi to powiedzieli członkowie mojego zespołu Aspire, że w momencie, kiedy nie mamy presji czasu, to także wpływa na motywację i wiele, wiele innych rzeczy.

I na samym końcu jest N, czyli niepowodzenia.

Wcześniejsze niepowodzenia.

Niepowodzenia, co ciekawe, zauważyliśmy w sporcie, dla osób, które są nastawione na rozwój, to one traktują, czyli na rozwój tak zwany growth mindset, o którym dosyć często tutaj mówimy podczas Power Walków.

To dla takich osób wcześniejsze niepowodzenia nie są kosztem, tylko kolejnym cennym doświadczeniem.

A u mnie jeszcze i myślę, że też u wielu z Was, jak tutaj myślę, że idziemy razem, niepowodzenie może też wywołać tzw.

złość, sportową, pozytywną złość.

Ja się często wkurzam na sytuację, nie na siebie, bo względem siebie to ja po prostu wyciągam...

Z niepowodzenia.

Ale ten... No i wysiadł mi mikrofon.

Ciekawe czy mnie będzie słuchać, słychać.

No tak, na tym mrozie wysiadł mikrofon.

No, to jest coś niesamowitego, jaki mruch.

Mam nadzieję, że sam telefon wytrzyma.

Poczekajcie, ja zrobię jedną rzecz, tylko wyciągnę go, schowam do kieszeni i mam nadzieję, że będzie teraz, że mnie nadal dobrze słuchać.

O niepowodzeniach i sportowej złości.

Dla mnie sportowa złość to jest coś, co uruchamia pokłady motywacji, chęci wyciągnięcia wniosków i podjęcia kolejnego wyzwania, działania.

To jest coś fantastycznego.

I to jest wzór na motywację.

Czyli na początku powiedziałem Wam o tym, jak wpływa na mnie rywalizacja.

Teraz przedstawiłem Wam wzór na motywację, którego też dosyć często używam i do którego zaglądam.

Nie tylko w stosunku do siebie, ale też i do innych.

Co ciekawe, ten wzór na motywację, myślę, że to jest bardzo dobra wiadomość dla Was, działa nie tylko w sporcie, ale też i w życiu prywatnym oraz w biznesie.

No i on ogólnie jest dostępny.

Ja go Wam właśnie w tym momencie przekazuję w prezencie, okej?

Taki z rana na poniedziałkowym spacerze w prezencie.

Ja Cię kręcę jak jest zimno.

O mój Boże, ale ja musiałem aż zajęknąć z bólu.

Mam rękawiczki na palcach, na rękach, na dłoniach, ale powiem Wam, że końcówki palców tak mnie bolą, że to jest coś niesamowitego.

No dobra, no i teraz trzecia część mojej dzisiejszej wypowiedzi na temat motywacji, czyli to jest moje odkrycie.

Wrócę na chwilę do tej siłowni nieszczęsnej, na którą muszę i chcę tak naprawdę chodzić, bo widzę w tym sens, że jak pójdę na ten trening, to faktycznie to się przełoży na moje zdrowie i przede wszystkim moją formę, której potrzebuję do uprawiania sportu, no bo ja cały czas się ścigam.

W tym roku mam zaplanowany start w mistrzostwach świata, a za trzy tygodnie razem z Bruno Pradą

Brazylijczykiem będziemy ścigać się na regatach Bacardi Cup, jak co roku w Miami.

Już z Bruno rozmawiamy o ustawieniach.

Przypominamy sobie, jak na poprzednich regatach,

Natomiast prawda jest taka, że ja muszę być w dobrej formie.

No i ta siłownia jest wpisana do mojego grafiku.

Ale tak mi się nie chce na nią czasami iść.

I słuchajcie, moim odkryciem właśnie ostatnich dni, tygodni i miesięcy jest to, że mając przed oczami

Daleką drogę, a przede wszystkim ten cel, do którego zmierzam, czyli te regaty, te wyścigi, tą radość spływania, ale także i satysfakcję z wyniku, który wiąże się z taką rywalizacją sportową, a mierzę oczywiście wysoko.

Chcę wygrać te regaty razem z Bruno.

Jakąś, nazwijmy to, przeszkodę albo coś do podniesienia, nie ominięcia, tylko do podniesienia, jakiś ciężar w postaci treningu.

Od wyjścia na siłownię i treningu, to ja widząc tamtą drogę i widząc sens tego, co robię, co chcę zrobić i gdzie chcę dojść i co osiągnąć, to ja widzę, że po drodze jest jeszcze do zrobienia.

Podniesienie tą, zrobienie tą, podniesienie tamto.

Nawet jeżeli to nie jest takie hop-siup, łatwe, przyjemne i lekkie.

To ja to zrobię, no bo ja widzę gdzieś tam dalej to co się wydarzy i jaką będę miał z tego radość, jaką będę miał z tego satysfakcję tam na samym końcu, a tu ten chwilowy tak naprawdę, no ile to, godzinka zajmie mi?

Patrząc na tą całą daleką perspektywę to w ogóle będzie, to jest bułka z masłem, to jest taki poproszek, okruszek, który trzeba zrobić.

Z czegoś, co wydaje się dla mnie dzisiaj najchętniej, to bym tego nie zrobił.

To jest przecież ciężar, nie wiadomo jaki.

Ten trening na siłowni, który mam do wykonania, jaki on jest trudny, jaki on jest skomplikowany, jaki on jest złożony, ile tam jest kilogramów.

Na końcu osiągnąć, to to jest poproszek.

Nigdy wcześniej, nie wiem dlaczego, w ten sposób nie podchodziłem do motywowania się do chwilowego wysiłku, do chwilowego zadania.

I to przekładam ze sportu także do biznesu.

Dzisiaj nawet mam w ten poniedziałek dwa trudne zadania do wykonania, które nie należą do największych przyjemności, bo to jest praca na plikach, na Excelach, na umowach i trochę też negocjacjach.

Z perspektywy dalszej kolejnych miesięcy, a nawet i lat do zrobienia w tym projekcie i w tym przedsięwzięciu, to powiem Wam, że dla mnie to w ogóle jest znów okruszek.

Takie piórko, które bez żadnego problemu zrobię, nawet się nie zastanawiając, czy to jest trudne, czy łatwe, albo co jeszcze, czy lubię to, czy nie lubię.

Patrzę po prostu, mam taki big picture na to wszystko.

I w ten sposób mi jest dużo prościej.

Wykonać rzeczy, do których normalnie bym się zastanawiał, co ja powinienem jeszcze w międzyczasie zrobić.

A może właśnie umyć naczynia albo wyrzucić śmieci.

Może nawet dzisiaj albo w tym tygodniu Wam się do czegoś to przyda, co właśnie powiedziałem.

Myślę, że to jest właśnie fajne, że dzielimy się naszą wiedzą, naszymi doświadczeniami, naszymi konkretnymi metodami, których używamy w naszym życiu.

Moi drodzy, bardzo Wam dziękuję za wspólny spacer.

To była przyjemność.

Dzisiaj krótko zwięźleń na temat.

Powiem Wam, że teraz się już czuję trochę lepiej nna początku dzisiejszego Power Walka.

To tylko dlatego właśnie, że rozgrzałem się i ja myślę, że zaraz jak wejdę do domu, to poczuję się tak samo, jak ostatnio napisał na naszej grupie patronów Power Walk Rafał, którego pozdrawiam serdecznie.

Wszystkich Was pozdrawiam oczywiście, patronów też gorąco, a Rafał właśnie powiedział, że jak poszedł na Power Walka w weekend, w sobotę, właśnie w takim mrozie to poczuł

Niesamowitą energię i wręcz euforię na koniec.

No, powiem Wam, że to w ten sposób właśnie działa.

Spacer daje energię, ale jeszcze na takim dodatkowym mrozie to wyzwala się wręcz euforia.

Ja ją właśnie w tym momencie już czuję i tego samego Wam życzę.

Dzięki wielkie, zapraszam Was na nasze Power Walki.

I spacerowanie w ogóle codzienne najlepiej razem z nami.

Jutro na spacer zaprosiłem Tomasza Raczka.

Będzie świetny Power Walk, więc dołączcie do nas.

No i później oczywiście też idziemy w środę, w czwartek, w piątek.

W sobotę zapraszam Was do spacerowania samemu, a w niedzielę dołączajcie do naszych Power Walków offline'owych w miastach.

Pozdrawiam Was z czerwonym moim nosem.

Już się jasno robi.

Jakie piękne niebo.

Dzisiaj będzie piękny dzień.

Takiego właśnie Wam życzę.

Na razie.

Ciekawe, czy to zadziała, jak nacisnę teraz stop, bo mógł telefon zamarznąć.

0:00
0:00