Mentionsy

Powojnie
30.01.2026 17:00

Powstanie Gromu. Amerykanie uderzają na Haiti. Jak super jednostka zdobyła międzynarodowe uznanie.

Cześć, w najnowszym odcinku serii Powojnie opowiadam o początkach polskiej super jednostki GROM. Polski rząd zdecydował się na uformowanie jej tuż po powstaniu III RP. Ówczesne władze uznały, że nasz kraj potrzebuje elitarnego oddziału zdolnego do ochrony polskich obywateli i interesów. Amerykanie, którzy pomogli w stworzeniu GROMu w 1994 roku poprosili prezydenta Lecha Wałęsę o pomoc. Chodziło o ustabilizowanie sytuacji na Haiti. Wyspa byłą pogrążona w kryzysie po latach dyktatorskich rządów i junty wojskowej. Dopiero wtedy polskie władze upubliczniły informację, o istniu super grupy komandosów. Polska opinia publiczna była potężnie zaskoczona. A jak przebiegała misja GROMu na drugim końcu świata? Dlaczego Amerykanie zdecydowali się uformować międzynarodową koalicję, aby uderzyć na Haiti? Tego dowiecie się w najnowszym odcinku serii Powojnie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Grom"

Wśród nich znaleźli się również Polacy z jednostki Grom.

O tym jak wyglądała ta operacja, jak powstał Grom i dlaczego właśnie tam narodziła się legenda super jednostki opowiem już za chwilę.

W tym czasie Grom, podległy Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, rozpoczął przygotowania do pierwszej zagranicznej misji.

W 1990 roku tuż przed wybuchem wojny w Zatoce Perskiej polscy oficerowie wywiadu pod dowództwem generała Gromosława Czempińskiego przeprowadzili jedną z najbardziej brawurowych operacji w historii III RP.

Paradoksalnie, główny architekt akcji, generał Gromosław Czempiński nie doczekał się żadnego szczególnego wyróżnienia.

Nazwa Grom nawiązywała do imienia Gromosława Czępińskiego, którego udana operacja Firaku sprawiła, że wydarzenia mogły obrać taki, a nie inny obrót.

O istnieniu Gromu polska opinia publiczna dowiedziała się dopiero 28 września 1994 roku.

Zanim komandosi Gromu polecieli na Karaiby, na miejscu pojawili się oficerowie MON i MSW, którzy mieli dopiąć szczegóły współpracy ze stroną amerykańską.

Z kolei minister spraw wewnętrznych Andrzej Milczanowski bez wahania odparł, że Grom aby wylecieć na Karaiby potrzebuje zaledwie 7 godzin.

Dowódca Gromu bez wahania stwierdził, że jedynym realnym problemem związanym z wyjazdem są samochody, którymi będą poruszać się na wyspie i zaopatrzenie na miejscu.

Choć Grom formalnie podlegał Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, to na czas operacji jego działania nadzorowało Ministerstwo Obrony Narodowej.

Aby ukryć tożsamość żołnierzy dowódca Gromu polecił im założyć duże okulary przeciwsłoneczne i poprosił reporterów, aby nie filmowali twarzy.

Grom był doskonale przygotowany.

Ich zadaniem było nie tylko wspieranie Gromu, ale też ocena jego działań.

Polacy z Gromu zostali zakwaterowani w miejscowości Mariani, czyli ulubionym azylu przemytników i handlarzy broni.

Od tej pory Grom odpowiadał za bezpieczeństwo między innymi sekretarze generalnego ONZ, Boutrosa Galliego, doradcy prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa narodowego, Antoniego Lejka, sekretarze obrony Williama Perego, dowódcy sił lądowych USA generała Togo Westa oraz delegacji siedmiu karaibskich armii.

Mimo to Grom działał bez nerwów i kompromisów w każdej sytuacji.

Zamiast ludzi Grom zaatakowała natura.

Żywioł dopadł także kolumnę trzech pojazdów Gromu.

Do Warszawy zaczęły docierać niepokojące wieści, że morale żołnierzy Gromu na Haiti spada.

O to, aby nie dotyczyło to Polaków zadbał dowódca Grom.

Byli pod ogromnym wrażeniem pracy Polaków.

Zachowanie Gromu oceniali jako wzór profesjonalizmu i wystąpili do prezydenta USA o oficjalne odznaczenie pułkownika Sławomira Petelickiego.

Amerykanie ujawnili, że podczas misji żołnierze Gromu aż 12 razy uratowali ludzkie życie.

Dowódca Gromu otrzymał również zaproszenie na kilkutygodniowy pobyt w siedzibie Delta Force w Fort Bragg, czyli tam gdzie szkolą się najlepsi z najlepszych.

Amerykańscy oficerowie podkreślali, że Polacy dorównują umiejętnościami elitarnym jednostkom Stanów Zjednoczonych, a generał David Meade stwierdził wprost, że Grom należy do światowej czołówki sił specjalnych.

0:00
0:00