Mentionsy

Przekuć w sukces
Przekuć w sukces
24.11.2025 14:43

141 Labubu-nomika, czyli o zabawce, która podbiła rynek i stała się symbolem luksusu.

W ciągu zaledwie kilku miesięcy mały, zębaty potwór z Hongkongu przeszedł drogę od niszowej zabawki artystycznej do luksusowego symbolu statusu, sprzedając unikalne egzemplarze na aukcjach za ponad 170 000 dolarów. Mowa o Labubu – globalnym fenomenie napędzanym ekonomią behawioralną i wirusową strategią marketingową.

W tym odcinku wgryzamy się w mechanizmy stojące za sukcesem chińskiego giganta Pop Mart i jego flagowej postaci. Rozmawiamy o twórcy zabawki, o tym jak działa uzależniająca ekonomia niespodzianki i czym jest labubu-nomika.


W odcinku wspominamy o:

- artykule The City That Made the World Fall for a Monster w serwisie Wired;

- filmie Bańka pluszaków w reżyserii Kristin Gore.


Jeśli słuchaliście pierwszej części podcastu w Radiu Kampus, druga część rozmowy zaczyna się od . Zapraszają Kamil Kuć i Przemek Krawczyk.


Wsparcie podcastu: ⁠⁠⁠https://pomagam.pl/przekucwsukces

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Labubu"

Miło nas powitać, miło nam was powitać, dlatego że dzisiaj już kolejny raz zajmujemy się tematem, który no wydaje mi się, że już trochę ostygł, ostygł ten temat, ale to dobrze, właśnie o to chodziło, żeby trochę ten temat ostygł, dlatego że Labubu, które przez pewien czas było bardzo popularne i

Oczywiście zdarzało nam się nagrywać odcinki i potem szybko traciły na aktualności, no bo zawsze, zawsze trzeba podjąć to ryzyko, ale no, Labubu, w tym momencie wszyscy ci, którzy nie przełączyli w ogóle radioodbiorników na jakąś inną stację, zapewniamy was, że to będzie bardzo ciekawy odcinek i wbrew pozorom nie będzie to opowieść o dziecinnych fantazjach, tylko o miliardowym biznesie, więc...

Tak jest, więc ci, którzy śledzą te takie właśnie doniesienia wokół tego fenomenu, na pewno w czerwcu 25 roku się łapali za głowy, no bo na aukcji w Pekinie miętowa figurka Labubu w takiej dużej wersji o wysokości 1,2 metra została sprzedana za 170 tysięcy dolarów.

Potem ciemnobrązowy model Labubu.

Ale słuchaj, na tej samej aukcji też Labubu, tylko ciemnobrązowe, 130 tysięcy dolarów.

Jest taki zestaw Labubu, mega limitowany.

No i to wydarzenie pokazało, że udało się stworzyć w nomen omen nowego potwora, czyli Labubu, które stało się biznesowym fenomenem.

No i oczywiście mówimy tutaj o Labubu, mówimy tutaj o tym, w jaki sposób bardzo, bardzo skrętnymi strategiami biznesowymi i marketingowymi udało się z tego stworzyć właśnie ten popkulturowy fenomen.

Oczywiście chodzi o to, że 10 lat temu historia Labubu się rozpoczęła już, chociaż viralem stała się dopiero w tym roku.

10 lat temu postać Labubu została wymyślona i wprowadzona na rynek przez artysty, no właśnie, z holenderskim paszportem, ale urodzonym w Hongkongu.

No i on stworzył postać Labubu początkowo w takiej serii opowieści obrazkowych, powiedzmy komiksów, która się nazywa The Monsters.

No i sama postać Labubu jest inspirowana nordycką mitologią.

Jak przeczytałem o tym pierwszy raz, to było to dla mnie absolutnie absurdalne, dlatego że każdy z was, kto widział Labubu i zestawiamy to razem z mitologią nordycką, czyli np.

No bo jak gdzieś tam spojrzymy na Labubu, no to to jest taki mały, włochaty potworek, który ma charakterystyczne takie bardzo duże uszy, ma taki dziwny, greedy uśmiech z takimi wystającymi mocno zębami.

Wygląda po prostu dziwnie, wygląda trochę demonicznie, trochę komicznie i to jest też bardzo ważne w tworzeniu takiego backstory tego Labubu, bo ja przygotowując się do tego odcinka przejrzałem sobie kilka tych opowieści The Monsters.

No i Labubu to jest z jednej strony taki potworek bardzo no taki psotny, taki który lubi gdzieś tam czasami gdzieś tam nam zaszkodzić, ale z drugiej strony też ta postać ma bardzo duży taki imperatyw bycia życzliwym i chętnym do pomocy, ale w taki sposób, że ona jest niezdarna, czyli ona próbuje tym różnym tam powiedzmy postaciom z tej serii Mil Monsters pomóc.

Nie no, oczywiście, będziemy jeszcze o tym mówić, bo to co Labubu, jaki ferment sieje w Azji, to jest niesamowite i akurat też wypisałem sobie takie ciekawostki, jak na przykład to, że postać Labubu była w tym roku często elementem dekoracji w tajskich świątyniach.

A często odpowiedź była taka, że wstawiliśmy Labubu do świątyni i nagle ruch osób, które przyszły się pomodlić i to w młodym wieku wzrósł nam o 1000%.

Każdy chciał się przed takim Labubu pomodlić.

O tym będziemy sobie jeszcze oczywiście mówić, czyli o biznesie stojącym za Labubu.

Tutaj też się pojawia pojęcie Living Art Piece albo Emotional Storytelling, czyli chodzi o to, że nie kupujesz po prostu figurki, kupujesz całą historię z nią związaną i też producent Labubu używa w swoich sloganach reklamowych w ogóle określenia Adoptuj Labubu.

Ale każdy, kto interesował się zakupem Labubu, wie, że są dwa sposoby na kupienie Labubu, czyli po pierwsze kupienie tego na stronie internetowej albo w sklepie, w tzw.

Czyli ta Labubu jest w jakimś pudełku nieprzezroczystym i kupując czy biorąc do ręki dane opakowanie nie mamy pewności, który konkretnie model, która odmiana Labubu nam się trafi.

Jest to taka bardzo intensywna emocja, która towarzyszy albo wygranej, no bo wtedy cieszymy się, że na przykład trafiliśmy tego Labubu, którego chciałem.

Firma, która dzisiaj posiada prawa do Labubu, czyli to jest Pop Mart, bo na początku inna firma miała prawa autorskie do Labubu, ale od 2019 roku właśnie z firmy How To Work prawa przejął ten Pop Mart.