Mentionsy

Przypadkiem
Przypadkiem
24.03.2026 15:00

ks. Mateusz Zawadzki | Jak księża radzą sobie z emocjami i samotnością?

Czy celibat to wybór, który da się unieść przez całe życie? Co dzieje się z potrzebami, których nie da się wyłączyć?

W tym odcinku rozmawiamy z Mateuszem Zawadzkim - księdzem i psychoterapeutą - o celibacie, potrzebach i życiu w napięciu między wiarą a ciałem. Czy kryzys dotyczy wiary, czy instytucji? I co naprawdę dzieje się po drugiej stronie konfesjonału?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "J."

Jak to w opinii publicznej.

Jak to w opinii publicznej.

Ja nie jestem jakimś Instagramerem, jakimś influencerem i tak dalej.

I liczę, że się nie wyda, że nie zostanę wezwany na dywanik do biskupa, że co to jest, jak to jest i tak dalej.

Za to dostajemy intencje za odprawienie mszy świętej.

Jak to w opinii publicznej.

Jak to w opinii publicznej.

Tylko my sobie to trochę inaczej... Generalnie tak mówi.

I my się z tego XIX wieku leczymy, gdzie było powiedziane tu tak, tu nie i tak dalej.

Tak jak teraz, jak prowadzimy na przykład młodzież do bierzmowania i tak dalej.

Nie wiem, czy pamiętacie, jak się przygotowaliście, to były jakieś takie dzienniczki, podpisy, pieczątki i tak dalej.

Kieruje na terapię, pyta się, czego ci potrzeba i tak dalej.

Ja jako dziecko pamiętam moje wyjazdy na oazę i to było coś najlepszego, bo jeździliśmy i w góry i pod namioty i mieliśmy takiego księdza, który nas po prostu zawodził w wszelakie miejsca i kształtował nasze pasje i moje śpiewanie zaczęło się też w kościele od scholi kościelnej.

Gdzieś tam właśnie oazy, nieoazy i tak dalej.

Nie jesteś w stanie być cały czas zakochanym swojej partnerce, żonie czy jak dalej.

I że uczysz się w pewnym momencie, jakby odkrywasz tak, że ja wcale też nie jestem jakimś, wiesz, tutaj świętuszkiem i tak dalej.

Pojawia się taka akceptacja i wydaje mi się, że ten moment kryzysu, który się pojawia, takiego instytucjonalnego, to jest bardzo ważny moment tego właśnie różnicowania się z Kościołem, że są rzeczy, które mi się nie podobają i tak dalej.

Także nie chcę mieć wspólnego, nie podoba mi się, jestem zawiedziony, moje marzenie prysło, zniknęło i tak dalej.

Patrzymy, widzimy, dzisiaj sobie spacerowałem po Warszawie Wschodniej.

Oczywiście to nie jest jedyny argument, dlaczego ludzie w miastach są mniej jakoś tam bardziej zaangażowani religijnie, nie znaczy, że mniej wierzący, ale no widzimy, że w miastach jest po prostu mniej.

Relacje z czymś dobrym, Kościół powie dzisiaj.

I tak dalej.

Ja mówię, no bo się modlicie za tą władzę i tak dalej.

Jak to zrobisz, to będziesz morderczynią i pójdziesz i tak dalej.

Jakoś jest zła i tak dalej.