Mentionsy
ks. Mateusz Zawadzki | Jak księża radzą sobie z emocjami i samotnością?
Czy celibat to wybór, który da się unieść przez całe życie? Co dzieje się z potrzebami, których nie da się wyłączyć?
W tym odcinku rozmawiamy z Mateuszem Zawadzkim - księdzem i psychoterapeutą - o celibacie, potrzebach i życiu w napięciu między wiarą a ciałem. Czy kryzys dotyczy wiary, czy instytucji? I co naprawdę dzieje się po drugiej stronie konfesjonału?
Szukaj w treści odcinka
Jak to w opinii publicznej.
Jak to w opinii publicznej.
Ja nie jestem jakimś Instagramerem, jakimś influencerem i tak dalej.
I liczę, że się nie wyda, że nie zostanę wezwany na dywanik do biskupa, że co to jest, jak to jest i tak dalej.
Za to dostajemy intencje za odprawienie mszy świętej.
Jak to w opinii publicznej.
Jak to w opinii publicznej.
Tylko my sobie to trochę inaczej... Generalnie tak mówi.
I my się z tego XIX wieku leczymy, gdzie było powiedziane tu tak, tu nie i tak dalej.
Tak jak teraz, jak prowadzimy na przykład młodzież do bierzmowania i tak dalej.
Nie wiem, czy pamiętacie, jak się przygotowaliście, to były jakieś takie dzienniczki, podpisy, pieczątki i tak dalej.
Kieruje na terapię, pyta się, czego ci potrzeba i tak dalej.
Ja jako dziecko pamiętam moje wyjazdy na oazę i to było coś najlepszego, bo jeździliśmy i w góry i pod namioty i mieliśmy takiego księdza, który nas po prostu zawodził w wszelakie miejsca i kształtował nasze pasje i moje śpiewanie zaczęło się też w kościele od scholi kościelnej.
Gdzieś tam właśnie oazy, nieoazy i tak dalej.
Nie jesteś w stanie być cały czas zakochanym swojej partnerce, żonie czy jak dalej.
I że uczysz się w pewnym momencie, jakby odkrywasz tak, że ja wcale też nie jestem jakimś, wiesz, tutaj świętuszkiem i tak dalej.
Pojawia się taka akceptacja i wydaje mi się, że ten moment kryzysu, który się pojawia, takiego instytucjonalnego, to jest bardzo ważny moment tego właśnie różnicowania się z Kościołem, że są rzeczy, które mi się nie podobają i tak dalej.
Także nie chcę mieć wspólnego, nie podoba mi się, jestem zawiedziony, moje marzenie prysło, zniknęło i tak dalej.
Patrzymy, widzimy, dzisiaj sobie spacerowałem po Warszawie Wschodniej.
Oczywiście to nie jest jedyny argument, dlaczego ludzie w miastach są mniej jakoś tam bardziej zaangażowani religijnie, nie znaczy, że mniej wierzący, ale no widzimy, że w miastach jest po prostu mniej.
Relacje z czymś dobrym, Kościół powie dzisiaj.
I tak dalej.
Ja mówię, no bo się modlicie za tą władzę i tak dalej.
Jak to zrobisz, to będziesz morderczynią i pójdziesz i tak dalej.
Jakoś jest zła i tak dalej.
Ostatnie odcinki
-
Oswald Pereira | Czy warto ryzykować życie, żeb...
30.06.2026 14:00
-
Przemysław Wipler | Polaryzacja społeczna. Dlac...
16.06.2026 14:00
-
Marta Markiewicz | Trzeźwość nie jest powodem d...
02.06.2026 14:00
-
Zuzanna Grabowska | Dlaczego wszyscy wciąż defi...
19.05.2026 14:00
-
Ckliwe Typy | Mężczyzna też potrzebuje czułości...
05.05.2026 14:00
-
Patrycja Kazadi | Była wszędzie. Nagle zniknęła...
21.04.2026 14:00
-
Andrzej Parafianowicz | Kto miał kontrolować e-...
08.04.2026 06:17
-
ks. Mateusz Zawadzki | Jak księża radzą sobie z...
24.03.2026 15:00
-
Konferencja “Płodność” | Medycyna w czasach cha...
10.03.2026 15:00
-
Rozwojowa mama | Czy potrafisz pozwolić dziecku...
24.02.2026 15:00