Mentionsy
Pierwszy po Bogu | Jan Mulak
W tym odcinku postanowiłem przypomnieć Wam o czasach, w których to polska szkoła lekkoatletyczna była niedoścignionym wzorem, a polskiego trenera o radę prosili zagraniczni mistrzowie olimpijscy. Myślę o czasach słynnego Wunderteamu, którego jednym z głównych twórców był bohater tej opowieści - Jan Mulak.
***
Partnerem odcinka jest Baran Trail Race - kameralny bieg z mocną obsadą poprowadzony w dwóch Beskidach - Śląskim i Żywieckim [reklama]
O pyszną kawę w podcaście dba Dobra Palarnia Kawy. Specjalnie dla słuchaczy Dobra ma 10% rabatu na swoje kawy, herbaty i dripbagi, z którego skorzystacie wchodząc na stronę z tego linka lub wpisując kod "Racepace" [reklama]
Scenariusz: Aleksandra Konieczna, Zdjęcie z okładki: Eugeniusz Warmiński / East News
Szukaj w treści odcinka
Myślę, że każdy z Was skojarzył już, że mam tutaj na myśli czasy słynnego Wundertimu, którego jednym z głównych twórców był Jan Mulak.
Przejdźmy już do historii Jana Mulaka, który urodził się w przededniu I wojny światowej w marcu 1914 roku w Warszawie.
Przedstawione w tych wersjach historie młodości Mulaka są do siebie bardzo podobne.
W życiorysie przeczytałem, że ojciec Mulaka zginął w 1915 roku pod Tannenbergiem, a w drugim z dokumentów, że poległ rok wcześniej, ale w ramach kampanii mazurskiej.
Pewne jest, że Mulak urodził się w robotniczej rodzinie, a po śmierci ojca jako sierota trafił na wychowanie do swoich dziadków, którzy prowadzili gospodarstwo.
Mulak, choć jak zaraz o tym opowiem, nie zdobył wyższego wykształcenia i legitymował się jedynie maturą, był wybitnym erudytą, doskonale znał i geografię, i historię.
Początkowo Mulak pracował w jednym z hoteli jako księgowy, a później był także sprzedawcą w sklepie sportowym, który nazywał się Dysk.
W tym miejscu muszę nadmienić, że pierwszy z tytułów był silnie związany z Polską Partią Socjalistyczną i socjalistą był także Mulak, który przez lata pozostawał wierny właśnie lewicowym ideom.
Mulaka wojna została w roli rezerwisty, który nie wiedział do jakiej jednostki powinien się zgłosić, dlatego też kampania wrześniowa upłynęła mu na poszukiwaniu miejsca dla siebie.
Grupa, z którą Mulak współpracował, gazety drukowała w piwnicach jednego z domów mieszkalnych, w miejscu, w którym znajdował się schron.
Mulak szybko wykazał się również zdolnościami przywódczymi.
Oddajmy głos samemu Mulakowi.
Mulak, wiedząc, że powoli trzeba rozważyć ukształtowanie przyszłego ustroju po zakończeniu wojny i zapanowanie nad zniszczonym krajem, zaczął kontaktować się z członkami Komendy Obrońców Polski, czyli największej organizacji podziemnej.
Kolejnym pamiętnym momentem z historii życia Mulaka była ucieczka z pociągu w październiku 1944 roku.
Kolejnym przystankiem na politycznej mapie drogi Mulaka był Kraków, miejsce, w którym działał główny ruch oporu.
W lutym 45 roku Mulak trafił do więzienia.
W artykule Łukasza Starowiejskiego znalazłem fragment wspomnień Mulaka właśnie z tamtego wydarzenia.
Mulak nie chciał jednak bawić się w typową działalność wojskową i po pięciu latach konspiracji miał jej po prostu zdecydowanie dosyć.
Typowy komunizm nigdy nie był tym, co Mulak popierał.
Podobno Mulaka ochroniła przyjaźń z Tyrankiewiczem, z którym wspólnie jeździł na narty.
W tym miejscu naszej historii pora przenieść się z polityczno-wojennych dziejów Mulaka, które wielu dziennikarzy pomija w swoich opracowaniach, a które ja uznaję za niezwykle cenne, bo ukształtowały przyszłego szkoleniowca i niebagatelnie, myślę, wpłynęły na jego metody pracy.
To ostatecznie powodowało, że system wymagał kreowania szerokiej ławki zawodników i to właśnie miał czynić model Mulaka.
Myśl trenera będę nazywał właśnie modelem lub jego szkołą, bo bardzo nie lubię takich robionych przez niektóre osoby uproszczeń, które pomijają kluczowy fakt, to że wokół Mulaka była po prostu grupa innych szkoleniowców, którzy bardzo mocno wpłynęli na polskie sukcesy.
I podobnie właśnie było z większością wychowanków szkoły Mulaka.
Mulak stworzył więc taką myśl szkoleniową, która to te osoby, ich konkretnie miała zaprowadzić na szczyty.
Idźmy jednak po kolei, podobnie jak Mulak uczynił to w długiej rozmowie rzece ze Zbigniewem Zarembą na łamach książki Legenda Wundertimu.
To w tamtym właśnie schronisku w 1949 roku Mulak miał zimą spędzić aż trzy miesiące.
Główna idea Mulaka brzmiała więc wyprowadzić lekkoatletów w plener.
Do takiej właśnie wizji treningów Mulak przekonywał innych trenerów, Gąsowskiego i Grute, którzy wraz z nim zabrali swoich zawodników na zimowy obóz do Doliny Borowic, całkowicie odciętej od świata.
A wiecie, ilu ich zabrał wtedy Mulak?
Ówcześni szkoleniowcy byli, jak wyjaśniał Mulak, omnibusami.
O tym, jak wyglądały dyskusje, które inicjował Mulak, opowiadał w jednym z wywiadów biegacz Edward Stawiarz.
Mulak miał być wielkim orędownikiem sportu dzieci i młodzieży, a lekkoatletykę traktował jak zabawę, którą można później przerodzić w profesjonalne występy w różnych dyscyplinach.
W tym samym okresie grupa trenerów, w której był Mulak, był wspomniany już Gąsowski, Morończyk lub Hoffman, opracowała pierwsze zasady skutecznych treningów.
Trener oszczepników wszystkim miał fundować ćwiczenia usprawniające, a mulak płotkarskie.
bo jak tłumaczył Mulak, to ona dla każdego lekkoatlety jest podstawą skutecznej pracy koordynacyjnej.
Mulak na łamach tytułu Legendy Wundertimu tak wyjaśniał, w czym jeszcze Polacy wyprzedzili świat na początku lat 50.
Spałę miała odkryć jako miejsce przyszłych treningów właśnie grupa Mulaka.
Jak już mówiłem, Mulak był także zwolennikiem sportu dzieci i młodzieży.
treningu naturalnym, bliskim, jak wyjaśniał po latach Mulak, dzisiejszym biegaczom z Afryki.
Tej oczywiście oni nie wyrazili, choć odpowiadali, jak tłumaczył Mulak, za dwuletnie opóźnienie przygotowań i fatalną atmosferę podczas samych zawodów.
O tym, w jak dobrej formie był sam Mulak, niech świadczy fakt, że ten dystans zamykał w 20 minutach.
Wspomnienie o tym miejscu ja traktuję w sposób szczególny, ponieważ to gospodarze wystąpili z propozycją, by grupa mulaka trenowała w formie za niższą kwotę niż w Dalmacji.
Czytając o metodach grupy Mulaka nasunął mi się jeszcze jeden wniosek, że w niezwykły sposób łączono wtedy różne obszary aktywności i życia zawodników.
Kolejnym ważnym aspektem, o którym także należy wspomnieć, był fakt, że grupa Mulaka nie tylko nie ograniczała się do wymiany doświadczeń, ale prowadziła też szkolenia instruktorskie.
Same rozmowy mogły być ulotne, dlatego Mulak zainicjował powstanie specjalnego miesięcznika zatytułowanego Lekka Atletyka, który ukazywał się od 1956 roku i zawierał również porady dla trenerów.
Na jednym z blogów znalazłem artykuł Mulaka opublikowany we wspomnianym miesięczniku w 1968 roku.
Pamiętacie pewnie, że powiedziałem Wam na początku, że nie chcę pomijać żadnej z kart historii Mulaka, a jego wczesne doświadczenia, w tym taki patronat nad socjalistyczną młodzieżą, poczytuję jako mający wpływ na trenerskie losy.
Ten znakomity biegacz Mulaka poznał w 1951 roku w pociągu.
W tej samej rozmowie dodawał, że nigdy nie poznał lepszego trenera od Mulaka, który miał doskonale znać także zagraniczne podręczniki i korzystać choćby z fińskiej myśli szkoleniowej, a część metod wymyślać samodzielnie.
Powodziło się za to wielkiemu radzieckiemu mistrzowi, Wołodymirowi Kucowi, który zwyciężył zarówno w biegach na 10 tysięcy i 5 tysięcy metrów, a swoje sukcesy miał zawdzięczać poradom Mulaka.
Wróćmy jednak do samego Kutza i tego, jak po latach miał właśnie dziękować Mulakowi za to, że na Igrzyskach w Melbourne pokonał swojego wielkiego rywala Brytyjczyka, Gordona Pirie.
Tak po latach Zarembie wyjaśnił to Mulak.
Nie byłoby jednak legendy Mulaka, gdyby nie eskalacja polskich sukcesów, które spowodowały narodziny tzw.
Co ciekawe, Mulak najprawdopodobniej nie przepadał za tym określeniem.
Pisał o tym w rocznicę setnych urodzin Mulaka Jan Panzera z Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.
Cały świat otrzymał więc dowody, że w Polsce stworzono wybitną myśl szkoleniową, której głównym autorem był właśnie Mulak.
Krzyś w 1961 roku za namową następcy Mulaka, czyli trenera Kępki, walczył o światowy rekord w specjalnie zorganizowanym w tym celu biegu, co wielokrotnie później nazwał błędem, a nawet początkiem końca swojej kariery.
Trener Mulak zawsze był temu przeciwny i miał rację.
Co prawda, niektórzy datują, że zespół istniał do 66 roku, inni podają jako datę graniczną rok 63, ale początkiem końca było jednak chyba odsunięcie z roli centralnej postaci w szkoleniu, właśnie Mulaka.
Mulak po latach opowiadał, że czuł, że nadchodzi moment przesilenia i kolejnych konfliktów.
Mulak, któremu to wszystko nie odpowiadało i który wierzył, że można jeszcze bardziej rozwinąć polski sport, stał się takim bojownikiem i kontestatorem.
ale z drugiej w 20-osobowym zarządzie zabrakło miejsca właśnie dla Mulaka.
O tej pisał na przykład Michał Polakowski, który podkreślał też, że odejście ze sportu Krzyżkowiaka wynikało właśnie z odsunięcia Mulaka.
Tyle, że Mulak nie dostał możliwości wyjazdu ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Pan Jan, tak o mulaku miała mówić cała lekkoatletyczna ekipa, dla której był właśnie jak ojciec.
Wcześniej natomiast, na początku lat 70., Mulak odbył też taką niezwykłą podróż.
Prowadzący rozmowę Marek Bachdaj skłonił też Mulaka do podzielenia się opinią o tym, co wydarzyło się ze sportem w Polsce.
Bagdajowi Mulak mówił wówczas w ten sposób.
Podobno podczas swojej trenerskiej pracy Mulak nie był specjalnie lubiany, jak pisał Zaremba, nie tylko przez niektórych trenerów lub działaczy, ale też przez naukowców.
Wiemy natomiast, że tuż po odejściu Mulaka naprawdę wszystko zaczęło się sypać i nawet zryw podczas Mistrzostw Europy w 1966 roku nie zrekompensował niepowetowanej straty związanej właśnie z odejściem trenera.
Mulak do końca życia pozostał także wierny swoim ideom, również tym politycznym.
W roku swoich 90. urodzin opublikował nawet list do towarzyszy i przyjaciół, który nazwano później Testamentem Mulaka.
Oczywiście po Janie Mulaku polski sport doczekał się innych trenerów, którzy sięgali po laury i złote medale.
Ostatnie odcinki
-
Durability, regeneracja, strefy | Analiza wywia...
04.02.2026 09:59
-
Bez karbonu, bez litości! Nienawiść, która napę...
23.01.2026 20:51
-
Trening to szachy, a nie warcaby | Stephen Seiler
18.01.2026 15:06
-
Rzucam się na ultra | Miśka Witowska
15.01.2026 17:47
-
2 rekordy w 2 miesiące | Ela Glinka po starcie ...
11.01.2026 19:41
-
Słaba płeć? Fizjologiczne fakty o wytrzymałości...
08.01.2026 14:07
-
Emil Zatopek - jak wygrać maraton, nie wiedząc,...
28.12.2025 18:15
-
RUNKING BIEGÓW ULICZNYCH 2025
22.12.2025 19:42
-
Nie ma głupich pytań | Jacek Tyczyński i Kuba P...
16.12.2025 19:46
-
Ekonomia biegania. Co naprawdę działa? | Julia ...
23.11.2025 14:39