Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 73 wyników dla "Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna I"

Dzień dobry, przy mikrofonie Dorota Klusek, a gościem rozmowy dnia jest Artur Jaroń, dyrektor Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im.

Ludomira Różyckiego w Kielcach.

Dzień dobry.

Dzień dobry, witam państwa.

Panie dyrektorze, Kielecka Szkoła Muzyczna świętuje w tym roku jubileusz 80-lecia istnienia.

Powstała zaraz po II wojnie światowej w 1945 roku.

I jak ważne i potrzebne to było przedsięwzięcie, świadczą dane takie, do których dotarłam, że do pierwszych egzaminów wstępnych zgłosiło się około 140 młodych osób, z czego 70 młodych uczniów rozpoczęło naukę.

Czy dziś jeszcze szkoła muzyczna jest potrzebna?

Wydaje mi się, że tak, dlatego że jednak jest to ta piękniejsza strona edukacji, gdzie można rozwijać swoje pasje, marzenia i losy naszych absolwentów pokazują,

że warto te marzenia mii spełniać.

I co jakiś czas trafiają nam się takie perły, rodzynki, które po prostu później idą w świat, rozsławiają naszą szkołę na arenie nie tylko ogólnopolskiej, ale i międzynarodowej.

I to trzeba powiedzieć zarówno w dziecinie instrumentalnej, jak i wokalnej tych absolwentów, którzy zresztą w większości

Później wracają i przekazują wiedzę kolejnym młodym pokoleniom.

Panu nie wypada, bo pewnie trudno byłoby wymienić wszystkich wybitnych absolwentów, ale ja rzucę tylko kilka nazwisk.

Renata Drost, Magdalena Idzik, Włodzimierz Pawlik, Artur Dudkiewicz, czy chociażby Kamil Pacholec, którego sukcesy świętowaliśmy przed kilkoma laty na konkursie szopanowskim.

Panie dyrektorze, jak dziś uczyć muzyki w dobie, kiedy jest sztuczna inteligencja, kiedy wiele takich półproduktów muzycznych można znaleźć po prostu w internecie?

No muzyka przede wszystkim, tą którą uczymy jest muzyką opartą na wykonaniu generalnie rzecz biorąc kolokwialnie powiem na żywo, czyli my raczej preferujemy wykonawstwo na tradycyjnych instrumentach, na instrumentach, które stają się podczas wykonania częścią

Wykonawcy są projekcją jego duszy, jego wyobraźni, jego marzeń i tego uczymy.

W zasadzie trzeba powiedzieć, że nauczyciel pełni rolę takiego mentora, przewodnika po świecie muzyki.

No ale trzeba powiedzieć, że również nie tylko ta najbardziej reprezentatywna część naszych absolwentów, wielu z nich zostaje później teoretykami muzyki, dyrygentami i takich również mamy, którzy później zostają na uczelniach artystycznych i kontynuują pracę naukową.

Także każdy coś sobie tutaj znajdzie w naszej ofercie edukacyjnej.

No i na pewno jest ta potrzeba.

Każdy człowiek pragnie, lubi tańczyć, lubi śpiewać, słuchać muzyki.

Sztuczna inteligencja mam nadzieję, że wszystkiego nie zastąpi, bo dalej będzie tylko sztuczną, więc to jest jakiś taki efekt zupełnie w naszej dziedzinie dla sztucznej inteligencji chyba jednak nieosiągalny.

Szefuje Pan Kieleskiej Szkole od 2004 roku i za Pana rządów udało się spełnić marzenie wielu Pana znakomitych poprzedników, czyli marzenie o własnej pięknej siedzibie z profesjonalną salą koncertową.

O czym dziś Pan marzy?

Marzenia są dalej bardzo przyziemne.

Mamy tą możliwość, że jeszcze moglibyśmy się troszkę rozbudować.

Może się to uda w najbliższej przyszłości.

Przede wszystkim, żeby powstała sala organowa, żeby powstały sale do prób orkiestr, chórów, zespołów kameralnych.

Jakaś większa sala gimnastyczna, dlatego że po pierwszym zachłyśnięciu się przestrzenią, która nam się pojawiła w 2011 roku, to szkoła się bardzo szybko wypełniła.

W tej chwili mamy ponad 600 uczniów.

Pracujemy 6 dni w tygodniu i trzeba powiedzieć, że w sytuacjach kiedy, tak jak teraz, mamy próby do koncertu jubileuszowego, za chwilę przesłuchania, za chwiinne konkursy, to przeciążenie sali kameralnej czy koncertowej jest ogromne.

Zbudowanie organów w sali koncertowej byłoby możliwe, tylko że praktycznie one by nie mogły funkcjonować, ponieważ sala permanentnie jest zajęta.

Wywołał Pan temat koncertu gali jubileuszowej, bo koncertujecie już w ramach jubileuszu od początku września, ale ta gala, która się odbędzie w przyszłym tygodniu, 4 grudnia, będzie szczególna.

Co się będzie działo?

Tak, tu jak pani redaktor wspomniała, my od początku roku szkolnego i aż do końca jego trwania, czyli do czerwca 2026 będziemy celebrować jubileusz szkoły w postaci koncertów uczniów, w postaci koncertów absolwentów, pedagogów.

No ale kiedyś tę kropkę i trzeba podstawić i właśnie to jest ten 4 grudnia.

Orkiestra jubileuszowa, orkiestra symfoniczna złożona z uczniów, absolwentów i nauczycieli.

Chór również na tej samej zasadzie i zaprzyjaźniony z nami chór Politechniki Świętokrzyskiej.

No i dwójka wykonawców, z których udziału się ogromnie cieszę.

To jest Kamil Pacholec, który niedługo po właśnie udziale w koncercie jubileuszowym będzie u nas nagrywał swoją doktorską płytę.

A Krzesimir Demski z racji tego, że jego ojciec Włodzimierz Sławosz Demski sześć lat dyrektorował kieleckiej szkole i zostawił, można powiedzieć, takie odczuwalne mentalne piętno swojej osobowości, więc z Włodzimierza Sławosza Demskiego chór zaśpiewa jedną z pieśni, które pisał, no a Krzesimir

www.astronarium.pl www.facebook.com

Ale na tym nie koniec, bo czwartego jeden koncert, ale też będzie koncert 6 grudnia.

Tak, 6 grudnia przyjadą nasi absolwenci, którzy tam dość tłumnie się zapisali do koncertu absolwentów.

No i po koncercie, na który zapraszam wszystkich Kielczan, bo będzie można zobaczyć po latach i usłyszeć naszych wychowanków.

To jest o godzinie 16, wstęp jest wolny na koncert.

Odbędzie się później tradycyjny Bal Absolwentów, także mam nadzieję, że dość pięknie i radośnie skończymy ten rok kalendarzowy, anonsując, że po nowym roku, czyli już

Od stycznia 2026 będziemy dalej celebrować jubileusz, który chyba warto celebrować.

Trzeba powiedzieć, że historycznie przechadzając się po naszym mieście patrzę, że dalej siedziba przy ulicy Seminaryjskiej, nic się tam nie dzieje.

A tam się kiedyś mieściła szkoła muzyczna.

A tam się mieściła szkoła i to był absolutny fenomen, że szkoła w tamtych czasach liczyła wcale nie tak mało uczniów, bo około 400, więc jak to się pomieściło, to ja doprawdy nie wiem, chociaż to akurat był ten okres, kiedy ja chodziłem do szkoły.

No a również w budynku przy ulicy Gołłackiego też specjalnie on nie jest zagospodarowany.

I to świadczy o tym, że ten budynek, który otrzymaliśmy, teren od miasta w 2007 roku uchwałą Rady Miejskiej, to była prorocza decyzja i dzisiaj chyba wszyscy ci, którzy podjęli tę decyzję mogą być z tego dumni, bo zostaje piękna pamiątka, która świadczy o tym, że warto mieć marzenia i warto konsekwentnie dążyć do ich realizacji.

No i chyba to też świadczy o prestiżu szkoły, że jest to szkoła prowadzona przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Tych szkół jest około 400 w Polsce, więc fakt, że prowadzi je ministerstwo, zresztą już od bardzo, bardzo dawna i cieszy nas fakt, że ministerstwo nie wycofuje się z opieki nad edukacją artystyczną w Polsce.

Nasza szkoła jest jedną z niewielu w Polsce, która realizuje pion ogólnokształcący i pion muzyczny.

I w zasadzie Zespół Państwowych Szkół Muzycznych im.

Różyckiego to są cztery samodzielne byty, cztery szkoły, a więc Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna I stopnia, Szkoła Muzyczna Ogólnokształcąca II stopnia i oczywiście

Te państwowe, czyli popołudniowe szkoły muzyczne I i II stopnia.

To daje nam bardzo możliwość oferowania, szerokiej oferty edukacyjnej dla wszystkich tych, którzy pragną się uczyć muzyki, bo zarówno ci, którzy idą do tej pierwszej klasy, czyli 6-7-latki, jak również dzieci i młodzież starsza, mogą znaleźć swoje miejsce w edukacji artystycznej.

I wszyscy, zarówno obecni uczniowie, jak i absolwenci będą świętować i świętują przez cały rok jubileusz 80-lecia Szkoły Muzycznej.

Zachęcamy i na pewno też będziemy mówić o tych wszystkich wydarzeniach, ale jeszcze na koniec, ponieważ...

Dzisiaj to taki mały smaczek w postaci rozmowy z panem, ale więcej o panu już prywatnie będzie można się dowiedzieć z niedzielnej rozmowy, bo będzie pan gościem programu Dzień Dobry to ja, Magdy Gala-Sklusek i Pawła Solarza.

Program rozpocznie się o godzinie 10.

Jakiego Artura Jaronia poznamy, panie dyrektorze?

A chyba takiego, o którym państwu się nie śniło.

To jest tylko, że tak powiem, frontowa fasada, że jestem dyrektorem i pewnie jakieś tam funkcje realizuję, a tak na co dzień staram się być normalnym człowiekiem.

Zawsze takim byłem i pewnie niedługo wrócę do swojego, że tak powiem, pierwotnego stanu, czyli bycia niefunkcyjnym artystą, a artystą realizującym swoje

Marzenia, dużo koncertuję, cieszy mnie to strasznie, że mogę wyjść na scenę, pokazać równii przekazać swoje emocje publiczności zarówno w kraju i za granicą, a tam dużo jest takich smaczków klimatu, o których ludzie nie wiedzą, więc może dobrze, że zresztą państwo redaktorzy, którzy kreują tą audycję, no to oni wiedzą, jak

Dziękuję za uwagę.

Dziękuję państwu bardzo.