Mentionsy
Czym jest postsekularyzm?
Modernizację zwykło łączyć się z sekularyzacją. Od drugiej połowy XX wieku coraz wyraźniej widać jednak splot myślenia i życia społecznego z różnymi formami religijności, duchowości oraz mitu. Czy zatem żyjemy w epoce postsekularyzmu?
Rozdziały (12)
Dr Miłosz Puczydłowski wyjaśnia swoje pojęcie postsekularyzmu jako reakcji na nowoczesność, ale z zachowaniem podłoża religijnego.
Puczydłowski wyjaśnia, że postsekularyzm nie jest konsekwencją sekularyzmu, ale jego natychmiastową reakcją.
Puczydłowski krytykuje sekularyzmy, twierdząc, że nie ma drogi powrotu do tradycyjnej religii.
Puczydłowski omawia, jak kultura świecka otwiera i zamkniecza różne możliwości, a także jego podejście do ocalenia wartości religijnych.
Puczydłowski podkreśla, że pragnie ocalenia wartości takich jak współczucie i miłosierdzie, które są kluczowe dla budowy nowego świata.
Puczydłowski omawia samotność jako konsekwencję krytycznego podejścia do religii, ale z nadzieją na budowanie wspólnoty.
Puczydłowski omawia napięcia między wiarą a niewiarą, a także krytyczne podejście do tradycyjnej religii.
Puczydłowski krytykuje religię jako idolatrię, ale z przyznaniem, że jest on skazany na jej istnienie.
Puczydłowski rozważa, że religijność może przybierać różne kształty, w tym ekologizm, i jest głęboko związanym z naturą człowieka.
Autor omawia klasyczne definicje religii, w tym relacje społeczne i ponowne odczytywanie starych treści, podkreślając ich znaczenie dla postsekularnego myślenia.
Autor analizuje scenę z filmu Agnieszki Holland, interpretując ją jako przykład postsekularnego zachowania, gdzie stare religijne treści odgrywają nową rolę.
Autor omawia teologię Karola Ludwika Konińskiego, analizując jego podejście do problemu cierpienia i jego propozycję o Bóstwie współczującym.
Szukaj w treści odcinka
Są formą obrazy najwyższej świętości, którą miałby być dla wiary właśnie Bóg.
No i co, jakaś perspektywa teistyczna może by nam tutaj dała jakieś wytchnienie, ale znowu, jak pójdziemy w tym kierunku, że to będzie taki Bóg, do którego będziemy mieli interesy, prawda, żeby On nam teraz coś tu załatwił, żeby On za nas coś zrobił, że jak my nie dajemy rady, to niech Bóg przyjdzie, to taką metaforę stosował w tych swoich dziennikach więziennych luterański teolog Dietrich Bonhoeffer, prawda, że my tego Boga traktujemy jako zapychacza dziur właśnie, że On nam jest potrzebny, jak nam nie wystarcza,
No to niech będzie w takim razie ten Bóg, ja mówię niech będzie, ja nie twierdzę, że On jest, tylko mówię, że niech On będzie.
Ale niech przynajmniej będzie taki Bóg, który żadnej tej ludzkiej krzywdy nie prześlepi.
Rezygnujemy z mówienia o Bogu jako takim absolucie w tej takiej wykładni aristotelesowskiej, czy to mistycznej, gdzie tam właśnie głównie chodzi o to, żeby o tym istnieniu boskim mówić, tylko bardziej skupiamy się na dobru, że Bóg jest dobry, że to jest to najwyższe dobro.
Od roku doświadczam ciszy, jaką obejrzałam w filmie Milczenie Scorsesego i nie wiem, dlaczego może po prostu umarł ten Bóg, którego sobie wymyśliłam.
Ostatnie odcinki
-
Homo audiens. O muzyce w życiu człowieka
13.06.2026 21:00
-
Rozum proceduralny. Nieważny sens, byle zgodnie...
30.05.2026 21:00
-
Widzenie w świecie inflacji treści wizualnych. ...
16.05.2026 21:00
-
„Idea Rzeczypospolitej”. Gość: dr Jakub Wolak
02.05.2026 21:00
-
Próba powrotu do doświadczania. Co wiemy o uważ...
04.04.2026 21:30
-
Neuroestetyka muzyki, czyli między neuronem a p...
21.03.2026 23:00
-
Równość i przywileje. Rozmowa z Janem Hartmanem
07.03.2026 23:00
-
Równość i przywileje. Rozmowa z Janem Hartmanem
07.03.2026 23:00
-
Asceza. Gość: prof. Piotr Domeracki
21.02.2026 23:00
-
Asceza. Gość: prof. Piotr Domeracki
21.02.2026 23:00