Mentionsy

Rachunek sumienia
21.09.2025 10:00

To nie dziecko wybrało śmierć. Zawiedli dorośli #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio

W tym odcinku poruszane są tematy tabu: samobójstwa dzieci, rola Kościoła, odpowiedzialność społeczności lokalnych, samotność rodziców, którzy zostali z pytaniami bez odpowiedzi. Padają trudne pytania: czy można zapobiec samobójstwu? Gdzie jest Bóg w obliczu takiej tragedii? Czy wspólnota – religijna, szkolna, sąsiedzka – potrafi nie tylko współczuć, ale też działać?

To odcinek, który nie daje prostych odpowiedzi. Ale daje przestrzeń do refleksji. Do zatrzymania się. Do uważności na drugiego człowieka.

Jeśli ty lub twój bliski potrzebuje pomocy, możesz ją otrzymać, dzwoniąc na bezpłatne infolinie:

Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111

Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych – 116 123

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 45 wyników dla "Nie pójdziesz tam ze"

Kościół szalenie naznaczał i stygmatyzował i tak nie chciał chować w poświęconej ziemi.

No to ja w grzesznicy.

Rysujcy Dolodzy wskazują, że wiara jest silnym czynnikiem chroniącym przed zachowaniami samobójczymi.

Ja nie znalazłam grup wsparcia dla dzieci samobójców, rodziców dzieci, które popełniły samobójstwo.

Te osoby również nie znalazły takiego wsparcia.

Oczywiście osoby, które popełniały obójstwo, nie mogą być w pełni zdrowe psychicznie.

Nie można ich traktować jako grzeszników, wykluczać ich i naznaczać dotykanie tego obszaru.

Tak wielkiego bólu, jaki zostaje po stracie dziecka, a jeszcze stracie dziecka w ten sposób, że to dziecko ginie z własnej ręki.

To jest coś niewyobrażalnie trudnego.

Nasza gościni, pani Nula Stankiewicz, autorka książki Nie pójdziesz tam ze mną, wydawnictwo Wielka Litera właśnie się ukazała, prawda pani Nulo?

Właśnie tak, miała swoją premierę dokładnie 10 września, czyli w Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom.

No właśnie, jak można zapobiegać samobójstwom?

To jest bardzo pytanie złożone i odpowiedź na nie też nie jest prosta, bo gdybyśmy mieli takie zero-jedynkową odpowiedź, to pewnie nie dochodziłoby do zachowań samobójczych, ani do prób samobójczych, ani do samookoliczeń.

Suicydolodzy są o tym przekonani, psychologowie, psychiatrzy, wszyscy, którzy składają się na to, na tę dziedzinę jaką jest suicydologia, mówią o tym, że możemy na to wpływać.

A Kościół mówi tak, czy nie?

Choć nie jest to narracja jakoś bardzo oczywista od dawna.

Gdybyśmy prześledzili historię kościoła, wiedzielibyśmy, że zaczynając od św.

Augustyna, czyli jakiś V wiek naszej ery, w mieście Boga, zdaje się, św.

Natomiast później następowało wiele odwrotów i za temat się zabierali i filozofowie, i humaniści, i duchowni.

Myślę, że do dzisiaj sobie zadajemy to pytanie, na ile przyzwalamy sobie na... Na wolną wolę.

Nie rozstrzygniemy tutaj pytania o eutanazję, o jej zasadność, natomiast pewnie można o tym zjawisku również mówić w kontekście zachowań samorządowych, no bo czymże to jest, jeżeli nie odebraniem sobie decyzji do życia, prawda?

Na pewno Kościół się bardzo stara o zmianę, na pewno są wytyczne dla duchownych i coraz chętniej, choć oczywiście nie wszyscy i nie na hura sięgają po te wytyczne.

Dostępność pomocy psychologicznej czy psychiatrycznej nie jest tak oczywista, więc suicydologia też widzi potencjał duchownych w ratowaniu.

No nie jest to wszystko tak bardzo proste, jakbyśmy chcieli, natomiast myślę, że wiele osób, które przygląda się temu zjawisku, obserwuje zmianę.

Jak żyć, kiedy dziecko zje tabletki, powiesi się, potnie.

Nie chcę tu mówić o różnych sposobach.

Nawet nie powinniśmy.

No właśnie, ale takie podstawowe wymieniłam.

To jest nie do wytrzymania.

Nie do wytrzymania dla nich,

Ja bym trochę polemizowała, przy czym ja nie jestem badaczem tego zjawiska.

Napisałam cykl reportaży, rozmawiałam z rodzicami oraz ze specjalistami.

Ania Franczak pięknie mówi o żałobie.

No nie do końca, dlatego że osoba, która jest w kryzysie samobójczym, ma bardzo zawężony... Oczywiście nie na początku, jest to też pewien proces.

Zawęża mu się to poznawcze,

doświadczanie, widzi coraz mniej możliwości i na koniec podejmuje decyzję albo po prostu popełnia samobójstwo.

Natomiast nie możemy tak tego zjawiska postrzegać, że siedzi sobie osoba i sobie pisze za i przeciw i ma taką szeroką perspektywę i generalnie decyduje o popełnieniu samobójstwa.

No nie.

Suicydolodzy też mówią o tym, że często to wcale nie jest jakieś wielkie pragnienie śmierci, to jest nieumiejętność życia.

To odwrócenie perspektywy czasami też nam poszerza bardzo widzenie tego problemu.

Tak, tylko że w przypadku dzieci problem jest o tyle poważniejszy, że osoba dorosła, która nie widzi sensu życia albo nie radzi sobie w życiu i wcale nie chce śmierci, ale nie widzi rozwiązania, to jest jeden problem.

Dziecko, które na starcie tego życia nie dostrzega już jego sensu na tyle, żeby spróbować, to oznacza, że coś musiało mocno pójść nie tak w całym jego otoczeniu.

Bo to są nakładające się problemy, których na przykład małe społeczności nie chciały dostrzec.

choćby przemoc rówieśnicza, choćby wykluczenie ze względu na... Przemoc rówieśnicza nawet w internecie.

Tak, ale przemoc rówieśnicza, ja nie mówię nawet bezpośrednio tak, znaczy chodzi mi też o wyzwiska, o taką nagonkę na kogoś.