Mentionsy

Radio LUZ
13.07.2025 20:11

Il Ballo della Vita: wycieczka na Sardynię z Magdaleną Kurowską

W tym odcinku Il Ballo Della Vita, razem z Magdaleną Kurowską – byłą szefową redakcji kultury w Radiu Luz, przenosimy się na słoneczną Sardynię. W rozmowie z Klarą Zimną, Magda opowiada o tym, jak naprawdę wygląda codzienność na wyspie, gdzie mieszkańcy z dumą mówią: „Non siamo italiani – siamo sardi” oraz piją kawę z jeszcze większą dumą ze swojej ziemi. W rozmowie występuje wiele wątków o sardyńskim podejściu do życia, przywiązaniu do korzeni i tym, jak ta duma z pochodzenia zmieniła też perspektywę samej Magdy na rodzinną Kotlinę Kłodzką. Po drodze wpadają też historie o brylancikach, meduzowych przygodach i romantycznych włoskich epizodach prosto z Cagliari.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 36 wyników dla "La Magdalena"

Dzisiaj lekki włoski poślizg z naszym włoskim tańcem życia i tutaj wiadomo, nigdy nie ma takiej dobrej wymówki na spóźnienie, ale dzisiaj moją wymówką jest Magdalena Kurowska, była szefowa redakcji kultury w akademickim Radiu Luz, która będzie z nami dzisiaj w roli gościni i opowie nam o swoim życiu na Sardynii i o włoskim tańcu życia, które

Będziemy z wami jeszcze w poszerzonym składzie z Szymonem Lazarem i Klarą Zimną.

Zobaczyłam też na twoim palcu jakiś diamencik, brylancik, czyli pierścionek.

I teraz sobie sama nie przypominam, ale z tego co kojarzę po włosku ojczyzna to motherland, czyli...

Tak, ale puenta jednak jest chyba taka, jaką planowałam i w polskim mamy język ojczysty, a we włoszech mamy macierzysty.

Słuchacie Il ballo della vita na 91,6 FM

No i chyba też tak dlatego chętnie do tej włoskiej ojczyzny wracamy.

Zacznijmy właśnie może od tego konspektu, że faktycznie jest to wyspa, a wyspa w języku włoskim znaczy izola, czyli ona jest jaka?

Tak, tutaj jeszcze wtrącę, że tydzień temu była z nami Dominika Swini i też wspominała, ona bardziej od punktu marketingowego analizowała Włochy i też zauważyła, że Włosi są o wiele bardziej autentyczni w swoim marketingu od Polaków i tutaj ty zauważasz chyba jakąś taką też psychologiczną ciekawostkę.

Ja tak sobie pomyślałam, dlaczego nie popatrzeć tak na tą moją ziemię, z której ja pochodzę, na tę Kotlinę Kłodzką?

I faktycznie sobie też tak pomyślałam, że no tak, przecież ja ją kocham.

I dlatego też tam wróciłam.

Tego się tam nauczyłaś i dlatego chyba bardziej jeszcze doceniasz Kotlinę Kłodzką.

I już tam została przez jakiś brylancik, jakiś też... Coś takiego, jakiś podarunek w pudełeczku takim małym, podarowany z pozycji takiej niższej dla tej osoby, który miał symbolizować wspólny taniec życia.

Oczywiście pozdrawiamy zakochanego Szekspira, który jak zwykle wstał rano, wcześnie, w sobotę i słucha Il ballo della vita.

Serdecznie pozdrawiamy i teraz przechodzimy do tematu Madzia, tego całego brylancika.

przetrzeć sobie szlaki, zamieszkać na Sardynii czy w ogóle we Włoszech, a jej szlakiem było to, żeby tam się szczęśliwie zakochać i również tam się ustatkować.

Tak, i z tego, co sobie wystalkowałam na potrzeby naszego włoskiego tańca życia dla Radia Luz, koleżanka teraz też nie dość, że jest zaręczona, to studiuje medycynę, czy mi się wydaje.

To myślę, że już zostawimy ten rąbek tajemnicy zawiniętym dla już tam jej spokoju ducha.

I z tym drugim, może od tego zacznę, muszę się zgodzić w stu procentach, bo Klara, nawet Ciebie wtedy zabrałam na ten taki szlak, na klifie.

To było piękne, ale straszne, bo widoki najpiękniejsze w życiu, ale upał nawet dla mnie.

Tam aż pod półwysep, tam La Maddalena.

Że to jest dla mnie okej.

Normalnie to był raj dla osób lubujących się w zieleninie i też w serach sardyńskim, pecorino, który był mój ulubiony, zajadany truskawkami.

Zachcianki i jak usłyszeli, że przyjedzie jakaś koleżanka Polka z Bari, to pierwsze co, kazali Magdzie napisać do swojej koleżanki, żeby Klara kupiła Focaccia.

ekstremalnych sytuacji skrajnych, ale jeżeli on miał ochotę na focaccie, no to ja to Klarze napisałam.

I Klara, wyobraźcie sobie, która przychodzi do mnie do tego mieszkania, też taka zziajana, no bo to wiadomo jak to, bo drodze nawet krótkiej, ale jednak samolotem, ma taki swój mały plecaczek, który można zmieścić po prostu pod siedzeniem wypełniony po brzegi tą focacią, która jest wielkości tego plecaka, nawet chyba trochę większa, bo ona była taka wgnieciona do środka.

która się nazywa La Magdalena.

Słuchacie Il Ballo della Vita na antenie Radia Luz.

To już było jakiś czas temu, ale też nie tak dawno, bo minęły trzy lata i ta piosenka, która przez chwileczkę leciała, czyli City of Bonnie, tak miło mi się z tym kojarzy, bo to był tak naprawdę taki początek mojej przygody z językiem włoskim i tak naprawdę między innymi po to ja też się tam wybrałam, żeby z tym językiem się...

był wszędzie i on też wydaje mi się, że jest taką ścieżką dźwiękową właśnie dla naszego pokolenia, naszego rocznika, które właśnie w tym czasie miało przyjemność być na wymianie we Włoszech.

Czyli przez relacje z drugą osobą buduje siebie, swoją tożsamość.

I to był chyba właśnie ten motyw, morał dla mnie z tego Erasmusa.

Madzia, bardzo Ci dziękuję, że znalazłaś czas dla nas w tym swoim już dorosłym życiu.

Program realizował Szymon Lazar.

Przy mikrofonie była również z Wami Klara Zimna.