Mentionsy

Radio LUZ
27.10.2025 18:50

Wojtek Mazolewski - Pink Freud, Monsters of Jazz i taplanie się w gorącej lawie

Niewiele jest w Polsce tak długo działających składów, co Pink Freud. Przy okazji trasy Monsters Of Jazz jego lider, Wojtek Mazolewski, w rozmowie z Michałem Lachem opowiedział o tym, dlaczego przerwa zespołu trwała ostatnich kilka lat, czego poszukuje w twórczości grupy oraz o swoich wspomnieniach z tworzenia znakomitego albumu Sorry Music Polska.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Pink Floyd"

2 października, przeddzień startu trasy Monsters of Jazz i mam ogromną przyjemność porozmawiać z liderem grupy Pinkfroid, z Wojtkiem Mazulewskim.

Nie wiem, no zależy mi na tym, żeby muzyka, którą słyszycie jutro i na całej trasie Monsters of Jazz, która trwa przez cały październik i później początek listopada, żebyście dostali Pink Freud najlepszej jakości, na jaką nas teraz stać.

Pomimo tego, że od roku w zasadzie ten pro-nowy Pink Freud się w takiej tajemnicy i w ciszy konstruował i od początku w zasadzie, w zeszłym roku, od chyba lipca, mieliśmy już tą świadomość, że mamy to, że chcemy, że czujemy, że mamy coś dzisiaj do powiedzenia i że to nie jest powrót żadnego zespołu.

Było to dość nieoczekiwane, każdy miał jakieś straty, nam się trochę rozjechało w kalendarzu z tym Pinkfroidem i po prostu nie mieliśmy, przez to, że nie mieliśmy koncertów, nie mieliśmy nowego programu, a później ten rynek muzyczny, który się powoli składał do życia...

W trakcie pandemii znowu zrobiłem nowy zespół, którego nie miałem zamiaru robić, czyli zespół Jugend i to też zajęło mi trochę czasu, więc w naturalny sposób się stało tak, że Pink Floyd po prostu nie grał.

Tak, no właśnie ty też to wtedy mówiłeś, że bardzo się tego bałeś, tego jak to zostanie przyjęte, zostało myślę przyjęte tak naprawdę dobrze, natomiast ciekawie nie bardzo jedno, bo wtedy po tych Pink Freudach się tak trochę prześlizgnęliśmy niejako, stwierdziłeś po prostu, że oni są w zawieszeniu.

Natomiast bardzo mnie dziwi przy tym, no bo okej, przy Jugend też miałeś obawy, ale bardzo mnie dziwi to stwierdzenie, że ty nie czułeś, że scena jeszcze chce Pink Freudów.

Rozumiem, że skład właśnie się rozleciał na mieście strasznego pecha z Piano Fortunetto Brutto, nagraliście płytę, przychodzi pandemia, nie macie jak pokazać materiał, który jest tak stricte koncertowy, ale skąd to przeświadczenie, że Rynek miałby nie chcieć Pink Freudów, zespołu, który wtedy już w ćwierci wieku był na scenie?

A dwa, że wiesz, też zawsze mi się zespół Pink Floyd kojarzył z czymś takim, że zawsze zmienia się pod wpływem czasów, sytuacji, wiesz, społecznych, politycznych i tak dalej.

Więc, no właśnie, ale Pinkfroid przez tak wiele form już przeszedł, przez te wszystkie lata.

Chciałem o Pink Freuda głównie dzisiaj w DITS, dlatego też się tutaj spotykamy, ale my rok temu jak rozmawialiśmy jeszcze Beautiful People nie było.

No jest piękna naprawdę ta kompozycja, ale wróćmy do Pinkfroidów i wróćmy do powodu, dla którego de facto się tu dzisiaj spotykamy.

Pinkfroidów, Snenehero i Niswitch Basket.

Wojtek Mazolewski, lider zespołu, no w tym kontekście, lider zespołu Pinkfroid, lider niejako trasy Monsters of Jazz.